Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I moje adoptowane szczęście wygrało:cool1:.

leżała skulona jak embrionek na materacu, a do budy wcale:shake:.
Jak zobaczyłam prognozę pogody to przeniosłam jej budę jednak na schody.

Jaki piesek zadowolony:lol: od razu wlazła i korzysta cały czas.

A pod stodołą było super miejsce, przede wszystkim osłonięte;).

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

a ty jak wchodzisz do domu ?? :P


Luna123 napisał(a):
I moje adoptowane szczęście wygrało:cool1:.

leżała skulona jak embrionek na materacu, a do budy wcale:shake:.
Jak zobaczyłam prognozę pogody to przeniosłam jej budę jednak na schody.

Jaki piesek zadowolony:lol: od razu wlazła i korzysta cały czas.

A pod stodołą było super miejsce, przede wszystkim osłonięte;).

Posted

Ja tu musze donieść, ze moja Niunia to leń:mad:

Jak padało to siedziała w budzie. Albo w domu.
Jedynie wychodziła na sioo i na spacery lub po łące. Ale to i tak w moim towarzystwie.

Muszę z Nią gonić i to dosłownie , bo zabawkami to tak średnio się interesuje.

Sama nie pójdzie na ogród, może to i dobrze, że się trzyma blisko:roll:
Teraz jest gorąco , to Fryziuni też:cool1:.

Gotowanego to teraz je pół z tego, co wcześniej. Ale nadrabia suchym RC.
No posmakowało bardzo:cool3:, wcześniej jadła Chappi.

Posted

Sama nie pójdzie na ogród, może to i dobrze, że się trzyma blisko
Mysle, ze to dobrze, madra suczka, bo przeciez co sama bedzie robic w ogrodzie. Z Pancia to zawsze razniej :evil_lol: Pileczke porzuca, albo patyk, albo co tam pies lubi, a samemu w ogrodzie to nudaaaaaaaaaa :eviltong:

Posted

Ulka, no Fryzia to nie za bardzo do zabawek:roll:.

(Mojej chrześnicy to mozna cały sklep kupić, a najlepiej te świństwa piszczące:evil_lol:. Tamta to ma w ogóle ADHD:eviltong:, ostatnio się huśta na drewnianej ogrodowej huśtawce:-o)

U sąsiada są dwa rottweilery, młode ok roku. Ale jeden to szabrowany, bo z ogonem i jakiś taki wysoki:roll:. Tak, że Fryziunia robi sobie z nimi przebieżki koło siatki.

A ostatnio chłopaki sprawdzały sobie nawzajem zęby ( ja kosiłam ). A Fryzia do nich też z paszczą wyleciała, broniła Pańci:loveu::evil_lol:

Ja mam jeszcze jeden malutki koncert życzeń;)

Fryzia zazwyczaj się nie krępuje i jak ja jestem w pracy, to potem koo znajdę w ogródku, ale to nie zawsze.

A jak jadę do Krakowa, to proszę Soistre, żeby zaglądała.

Generalnie idziemy ze 3 x po południu i wieczorem na łakę. Za pierwszym razem to nawet dwie koo zrobi ( ostatki to z trawą, bo Fryziunia lubi podgryzć zielone:roll: ).

Mam nadzieję, że jej nic nie będzie , jak do popołudnia trzyma.

Fryzia to oszust:cool1:. Witaminki pluje ( wypróbowałam pastylki i proszki), daję Jej co drugi dzień ser biały z żółtkiem - to wtedy wsuwa bezproblemowo:evil_lol:

Posted

Cioteczki, u was też gorąco:cool1:?

Mnie dodatkowo padł kompresor od klimatyzacji w aucie, tak że będę miała duuuuży wydatek:placz:

Ale moja Fryziunia zawsze jest zadowolona i cieszy się jak Pańcia wraca z pracy:p

O proszę

YouTube - P6230240

Posted

Ja tez podgladam watek, szczegolnie w pracy :wink: Fryzie miala okazje poznac na zywo, przekochana, cudna z niej sunia. I ma przefajna, przemila Pancie :loveu:

Posted

Kaaasiaaa napisał(a):
ale lysolek z tej fryzi :P



No jaki łysolek:mad:. Moja najukochańsza, niepowtarzalna, najpiękniększa, w megasuperowej twarzowej fryzurce za całe 110 zł FRYZIA :loveu::loveu::loveu:( pieski maja pyszczki, albo mordki - ale nie szło mi odmiana:roll: ) się poczuła urażona i pozować nie będzie:shake::obrazic:

Posted

Kaaasiaaa napisał(a):
luna dawaj jakies foty :P



no pomimo wszystko ja jestem człowiek o gołębim sercu:loveu: i poszłam za Fryzią, co by Ją uwiecznić.
Dzisiaj pogoda nie była na lezenie czy inne opalanie, ale ja się położyłam na chodnikach i trawie na wjeżdzie i próbuję uchwycić Fryzię portretowo:razz:.

I słyszę " dzień dobry", podnoszę głowę i widzę taką tzw. znajomą z widzenia, która stoi przy rowerze koło bramy. Więc odpowiadam grzecznie" dzień dobry, w czym mogę pomóc ?"
A Pani na to" nic się pani nie stało, czy Pani dobrze się czuje?:???::nerwy:".
Ja na to" a tak dziękuję, robie psu zdjęcia " I słyszę " o jesooooooo, to dobrze"
Więc ja podziękowałam za troskę:loveu:

W związku z powyzszym, proszę o cierpliwość, co by nastepnym razem ktoś nie spanikował i nie zajechała ERka:eviltong:;)

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ja tez podgladam watek, szczegolnie w pracy :wink: Fryzie miala okazje poznac na zywo, przekochana, cudna z niej sunia. I ma przefajna, przemila Pancie :loveu:


Ulka:loveu: dziękuję:oops:

Ja uważam, ze Ty jesteś WSPANIAŁĄ OSOBĄ:loveu:. Podziwiam Cię bardzo :loveu::Rose:. I przypominam, ze zawsze zapraszam na kawę:p

A wczoraj minęły 3 miesiące, odkad Fryzia jest z nami...

Posted

Ostatnio mam straszne problemy z logowaniem:angryy:, to sobie nadrobię;)

żeby całkiem bez zdjęc nie było, to wstawię od znajomych.

Życzyłabym takiego świata:loveu:

Posted

Witamy weekendowo:hand:

U Fryziuni wszystko dobrze:lol:

Teraz przy takiej pogodzie to siedzi w domu, jak jestem ( ale muszę zamykac dzwi wejściowe, bo jednak woli na zewnątrz) albo w tujkach. Czasami muszę rozpoczynać poszukiwania, bo potrafi dłuuuuugo drzemać w cieniu;) i nie słychać ani widac psa.

Się zastanawiałam co Fryzia taka brudna, przecież była kąpana znowu:roll:.
To się dzisiaj przekonałam - jak wyszła spod drzewa i się otrzepała - mgła ziemi:evil_lol: poleeeeciała.

Apetyt mamy, ostatnio mniej gotowanego, za to nadrabia suchym:p.

Z zabawek to najlepszy jest sznurek, inne nie bardzo:shake:

W poniedziałek byłam w Krakvecie. Odebrałam m.in. suche dla chrześnicy:loveu:. Inna firma ale zjadła normalnie. Przedtem się jej właścicielka śmiała, że to dziecko autystyczne:cool1:. Jak nie jej karma ( i to jeszcze namoczona:-o ) inna miska i miejsce - to strajkuje:diabloti:.

A Fryziuna dostała na rocznicę miseczki na stojaku - bardzo fajne dla kręgosłupa, psiowe zdrowotne ciasteczka ( te na zęby to trzeba dawać z ręki, bo nie jest fanką:eviltong: ) i zabawkę, się okazało piszczącą.

I wredna Pańcia wzięła:diabloti:, bo Fryzia trzymała cały czas w mordce i piszczała ( Fryzia , jak Jej pisknęło ). To ja się wystraszyłam, zeby nie dostała jakiejś ciąży urojonej, czy czegoś takiego:hmmmm:.

Ooooooo się rozpisałam....

Foteczki wkleję później


Pozdrawiamy Cioteczki:loveu:

Posted

hahaha luna:diabloti:
mój wyżeł też piszczy jak jakaś zabawka zapiszczy lub wyda jakikolwiek dzwięk...ale jemu to chyba ciąża urojona nie grozi nie...w końcu to pan pies:diabloti:
ale jak kiedyś dałam mu maskotkę kotka który po naćisnięciu na brzuszek miauczał przeraźliwie to jak tylko go mocniej złapał w pysk kotek zaczynał zawodzić a moj Timek go zanosiła do leżaczka, przkrywała kocykiem i piszczał obok niego tyle ile kotek miauczał...
aco do ziemi to on jak jest gorąco kopie dół i sobie w ziemi lezy oki sie nie ociepli...wyłązi i kopie następny...rodzice są przeszczęśliwi bo mamy wspólny podwórek a oni usilnie próbują uprawiać jakieś krzewiki ozdobne:cool3:
a ja im mówiłam że ja na swojej części podwórka nie chce nic prócz trawy, huśtawki i basenu...ale oni nie...to ja sie nie wtrącam:evil_lol: a Timek kopie:diabloti:

Posted

eeeee tam, ja jestem bardzo mile zaskoczona:p
Fryzia ma tylko trzy miejsca wykopane. i kulturnie w tujkach:eviltong:

A moja Santusia
[*] to nie przesadzając pod każdym świerkiem ( wkopane tam były nawet części klatek po królikach, żeby miała trudniejszy dostęp ). Ja sie bałam kiedy drzewa walną w dom.

A moja Gwiazda częściowo znowu wygrała.

Żeby się przyzwyczaiła , to dałam budę na schody.
Teraz na upałach zniosłam koło garażu i pod stodołę ( tam też jest jak najbardziej pogląd na ulicę ). I dopiero wczoraj na chwilę weszła, a tak dalej leży na płytkach. No chyba znowu przeniosę :roll:.

Tylko miejsce kijowe, bo na zachodniej ścianie koło drzwi wejściowych. To grzeje i wieje:roll:, a ja chciałam pieskowi dogodzić.No już nie wiem:cool1:

  • 3 weeks later...
Posted

Witamy po dłuższej przerwie:p

Fryzia ma się bardzo dobrze, tym bardziej że przyjechała na urlop Ciocia A. robimy manewry ne zewnątrz, tak że jest duuuuużo osób do miziania:multi:.

Fryzia dostaje ostatnio co drugi dzień ser biały z żółtkiem i witaminkami ( w normalnym jedzeniu to wybiera i pluje:eviltong:). I widać,ze prawie nie ma śladu po ubytkach sierści na bokach:multi:. Ładnie pozarastało i Fryzia w ogóle też:cool3:. No niewiele zostało z pięknej fryziurki:roll:.


dalej jada ryż z filetami, suchy RC ma zawsze. I dostaje psiowe ciasteczka Eukanuby, chociaż nie jest fanką:shake: ( a na zęby to trzeba stać i pilnować, żeby zjadła, bo bierze w pyszczek i zostawia gdzieś " cichotajnie ":mad: ).

Na czysczenie ząbków Niunieczce będę się umawiać po 16-stym, bo jutro wyjeżdzam na tydzień. ( urlopik kochany w końcu:multi: ).Wtedy zrobimy też komplecik badań.

Postaram się niedługo wstawić świeżutkie zdjęcia, ale po awarii kompa nic nie mogę wstawić, oglądnąć filmików :placz:0 komp się domaga nieustająco instalacji, a ja jestem niereformowalna czasami :oops:.

Pozdrawiamy z Fryziunią gorąco wszystkie Cioteczki:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...