Edi100 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Agata69 napisał(a):Zgadzam się z tobą Edi, ale to musi być ktoś kto umie z takim psem postępować. Mimo moich trzymiesięcznych starań, Pusia nie reaguje za bardzo na mnie i boi sie jak pierwszego dnia. NIE UMIĘ TEMU PSU POMÓC!Umiesz! tyle ze z takim Psem trzeba byc 24 na dobę. Ja tez nie miałam pojęcia jak postępować, ciotki z dogo podpowiadały i się udało! Quote
Agata69 Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 U Pusi bez zmian. Nawet nie chciała mielonki turystycznej. Moje psy by się zabiły. Ona odwróciła głowę, a nie jadła przynajmniej cały dzień. Quote
Edi100 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Agata69 napisał(a):U Pusi bez zmian. Nawet nie chciała mielonki turystycznej. Moje psy by się zabiły. Ona odwróciła głowę, a nie jadła przynajmniej cały dzień. Ona naprawdę bardzo bardzo potrzebuje swojego własnego człowieczka! Quote
MagdaP Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Przepraszam ale wątek długi - mam pytanie - gdzie jest teraz piesek (Pusia to ta czarna na zdjęciach na pierwszej stronie?) który został ? cały czas jest taka płochliwa? Quote
mysza 1 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 To super, dziewczynka wyjdzie na prostą pomalutku. Quote
ElzaMilicz Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 MagdaP napisał(a):Przepraszam ale wątek długi - mam pytanie - gdzie jest teraz piesek (Pusia to ta czarna na zdjęciach na pierwszej stronie?) który został ? cały czas jest taka płochliwa? To psiak, który był już raz wyprowadzony na prostą. Ale przebywał wraz z siostrą, która teraz poszła do adopcji. Z powodu rozłąki wpadła w depresję i cofnęła się do punktu wyjścia. Ona musi zostac wyadoptowana do domu, nie do kojca, nie na zewnątrz, nawet jeśli byłby to ogród Szecherezady. :) Quote
Agata69 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Pusia i Lusia miały jechać do Elzy na samym początku, ale zrezygnowałam bo sunie ładnie się resocjalizowały. No to mamy powtórkę z rozrywki. Nie oddałabym tej cudnej suni, gdybym wiedziała , że u mnie ma jakąś szansę. Quote
koss Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 ELZA tak sie ciesze ,ze Pusia bedzie leniuchowala na Twojej juz- kultowej zielonej kanapie.:lol:..starsi panowie dwaj niestety... muszą poczekac.... AGATA -mysle ,ze nie odejscie siostry jest powodem Pusiowej depresji- a odejscie psa -towarzysza,miałam ten sam casus,moje przedzikie blizniaczki tylko dlatego nie miały doła,że jedna została z moim Antkiem a druga pojechała do domku,gdzie tez był pieso.Patrzac na moją juz tylko... dziką Dosię ,myśle że jej bardziej do szczęscia i zdrowia psychicznego potrzebny jest psi kumpel niz człowiek ,czasami opadaja mi rece,jak widze jej przerazone oczy: "nie zabiaj mnie,....błagam",pryskanie spod nóg i latanie po ścianach,kiedy mąz wchodzi do domu i ....hyc za Antka, tu mi jest ...bezpiecznie Świat jest ladny,kiedy mogę poczytac sobie ,ze gdzies tam za górami ,za lasami zyją sobie takie istoty jak AGATA :lol:....I ELZA:multi: Quote
modliszka84 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='ElzaMilicz']Agata przywoź ją do mnie. wiedziałam wiedzialam :loveu: Quote
ElzaMilicz Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Żartujesz Andzia...:cool3: Tu ujawniono moje prawdziwe oblicze : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110764&page=12 :D...........:D Choć może to jednak nie o mnie, bo P." Clinton Singularis" pisze o jakiejś Elizie. Bardzo proszę powstrzymajcie się od komentarzy. :p Quote
Agata69 Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 Pojedziemy prawdopodobnie w środę. Jak wyzdrowieję, bo dzisiaj ze mna kiepsko. Quote
Agata69 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Pusia jedzie do Elzy naprawdę w ostatnim momencie. ja dla tego psa nie mogę już nic zrobić. Dla Pusi miska jedzenia i codzienny spacer to za mało. Od 2 dni nie je albo bardzo mało. Zatrzymała się na pewnym etapie i ani rusz. Ona czuje że nikt jej nie chce. Teraz wszysko się zmieni. Pusia musi przejść jeszcze sterylkę, być może jakieś badania. Transport też będzie kosztował sporo. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć finansowo Pusię podam konto na priv. Bardzo dziękuję w imieniu Puśki. Quote
emilia2280 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 [quote name='ElzaMilicz']Żartujesz Andzia...:cool3: Tu ujawniono moje prawdziwe oblicze : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110764&page=12 :D...........:D Choć może to jednak nie o mnie, bo P." Clinton Singularis" pisze o jakiejś Elizie. Bardzo proszę powstrzymajcie się od komentarzy. :p ........... (brak komentarza) Popieram Andzie69 w Twojej kwestii! A w tygodniu dorzucé sié do kosztów suni. Poproszé o konto na pw. Quote
Asiaczek Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Agata69 napisał(a):Pusia jedzie do Elzy naprawdę w ostatnim momencie. ja dla tego psa nie mogę już nic zrobić. Dla Pusi miska jedzenia i codzienny spacer to za mało. Od 2 dni nie je albo bardzo mało. Zatrzymała się na pewnym etapie i ani rusz. Ona czuje że nikt jej nie chce. Teraz wszysko się zmieni. Pusia musi przejść jeszcze sterylkę, być może jakieś badania. Transport też będzie kosztował sporo. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć finansowo Pusię podam konto na priv. Bardzo dziękuję w imieniu Puśki. Podaj mi nr konta na PW. W tym tygodniu postaram się przelać jakąś kwotę. Na pewno nie będzie to dużo, ale zawsze... Pzdr. Quote
ElzaMilicz Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Tu jest wątek transportowy: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24359&page=11 Agata wpisz trasę, może ktoś jeszcze będzie chciał przewieźć innego psiaka i dołoży się do transportu. Quote
Agata69 Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 WSZyscy którzy chca pomóc PUsi proszeni są o wpłacanie pieniędzy na konto ElzyMIlicz (do wiadomości na priw), ponieważ już w MILiczu PUSia będzie sterylizowana itd. Quote
ElzaMilicz Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Puśka już u mnie. Agata z panem Krzysiem w drodze do domu. Nie ma co mówić, ludzi to psinka nie rozumie, co skutkuje strachem, ale język psi ma opanowany do perfekcji. :lol: Quote
mysza 1 Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Trochę czasu i pracy i Pusia zrozumie i ludzki język;) Quote
mysza 1 Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 A martwię się jak nie wiem. Siedzi w lecznicy a ja jeżdzę codziennie ledwo wyrabiam. On juz starszy, nie wiem co bedzie, pewnie nikt go nie zechce. Nawet na płatny tymczas nie chcą:-(. Jak myslę to mi serce pęka. Quote
Selenga Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Elzo, możesz mi podać namiary na siebie? Potrzebuję do wznowienia allegro, bo skoro Pusia jest u Ciebie, to raczej podawanie kontaktu do Agaty nie ma sensu. Może być na PM. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.