Azir Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Arjuna, a jesteś w stanie otworzyć pysk cudzemu nieznajomemu psu bez obawy, że "poprawi chwyt" na Tobie? Tego bym się obawiała :roll: Quote
arjuna Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Azir napisał(a):Arjuna, a jesteś w stanie otworzyć pysk cudzemu nieznajomemu psu bez obawy, że "poprawi chwyt" na Tobie? Tego bym się obawiała :roll: to moje psy są tsakimi co trzymają chwyt;) i na nich się skupiam. jeśli zaś agresor jest psem o takiej samej metodzie walki-czekam aż właściciel się odnajdzie. w ciagu kilku minut starcia duże psy nie robią sboei z reguły dużej krzywdy, a w takich sytuacjach najczęściej potrzeba 2 ludzi, by psy rozdzielić. rzadko zajmuję sie cudzymi psami, ale i takie sytuacji się zdarzały. pwiem tylko, że to najgorszy typ psa: to, że pies gryzie psa-jest dla mnie do zaakceptowania, jednak gdy pies gryzie człowieka np. w takiej chwili jak rozdzielanie psów-jest absolutnie nie do zaakceptowania. gdyby moje pit bulle miały takie skłonności-zajęłabym się inną rasą:P Quote
niceravik Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 [quote name='niceravik']Łapiesz dupelka za ogon i unosisz. Taki dupelek waży max 5-7 kg. Tylne nogi ma w powietrzu, łepek mu zwisa, spoko. Nie użre :lol:. Wypróbowałam. Najgorzej jak to jest pies BEZ OGONA, bo mu jakis sadysta obciachał :diabloti:. [quote name='Amber']Niceravik, ty może lepiej jednak wróć do wątku o kopiowaniu, zamiast pisać bzdury gdzie indziej, bo tam nikomu nie szkodzisz, a tu jeszcze ci ktoś uwierzy z tym podnoszeniem, a później błędzie płacił grzywnę za uszkodzenie psu kręgosłupa... http://ulubiency.wp.pl/kat,1010805,title,W-zelaznym-uscisku,wid,9867243,wiadomosc.html?T%5Bpage%5D=1 W żelaznym uścisku ”...Sprawdzoną metodą na złagodzenie ataku jest pociągnięcie psa za ogon do góry. Tracący grunt pod nogami zwierzak z pewnością złagodnieje...” Ty Amber dmuchaj, dmuchaj ale w „swoją kasze”, OKI :p ? Quote
Katica Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Niceravik to sobie pociągnij i unieś za ogon 30 kg pitbulla - powodzenia życzę- a do tego te psy potrafią być tak zwinne i nieczułe na ból że nie zdziwiłabym się jakby się taki odwinał i złapał rękę która go trzyma za ogon :mad: Quote
Urwis Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Katica napisał(a):a do tego te psy potrafią być tak zwinne i nieczułe na ból że nie zdziwiłabym się jakby się taki odwinał i złapał rękę która go trzyma za ogon :mad: hmm, to jednak odgryzają się ludziom? Pytam zupełnie normalnie i poważnie Quote
andzia69 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 sorki za offik - ale ten pies jest bardzo potrzebujacy: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108490 Quote
Vectra Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Jakich by wersji nie podawano, znowu powtarza sie pogryzienie dziecka w domu przez domowego psa. Najczęstsze pogryzienia to właśnie przez własne psy domowe .... ale nie opisują w gazetach jak mały kundelek masakruje dziecko , no to nie medialne.Pitbull - to się sprzedaje , to jest efektowne ... poczytne hmm, to jednak odgryzają się ludziom? Pytam zupełnie normalnie i poważnie a to pitbull jakiś inny gatunek niż pies ? złap swojego psa za ogon , podnieś do góry i opisz co zrobi :) ...Sprawdzoną metodą na złagodzenie ataku jest pociągnięcie psa za ogon do góry. Tracący grunt pod nogami zwierzak z pewnością złagodnieje...” Wiesz co , do edukuj się trochę i wtedy pisz takie bzdury , do twojej teorii doklej sobie , że dwa walczące psy rozdziela się poprzez złapanie za jadra .. Lubisz widzę , żyć w krainie mitów :diabloti: Quote
Azir Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Skoro już robię prasówkę, to wkleję kolejny link http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5126692.html :cool3:. Irytuje mnie strasznie poniższa część wypowiedzi. Co za totalna niewiedza :shake:: Dzisiaj psa obejrzy biegły kynolog. Prokuratorzy chcą, żeby stwierdził, czy pies jest rasowy. - To ważne, bo jeżeli to rasowy bull terrier, to jego właściciel powinien mieć na niego pozwolenie - zakończyła Bożena Górska. Na pytanie, czy pies był szczepiony, odpowie z kolei weterynarz. Będzie to jednak możliwe dopiero po zakończeniu obserwacji. Quote
Apbt_sól Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 nie dosc ze blad w nazwie to jeszcze przepisy widac , po pijaku czytane ech.... popisali sie ... heh . O tak za ogon,pewnie ukleknie i zacznie hołdy składac i o ciastko prosić, ba! , może nawet zatanczy.... :razz: Quote
Apbt_sól Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 [quote name='niceravik']http://ulubiency.wp.pl/kat,1010805,title,W-zelaznym-uscisku,wid,9867243,wiadomosc.html?T%5Bpage%5D=1 W żelaznym uścisku ”...Sprawdzoną metodą na złagodzenie ataku jest pociągnięcie psa za ogon do góry. Tracący grunt pod nogami zwierzak z pewnością złagodnieje...” Ty Amber dmuchaj, dmuchaj ale w „swoją kasze”, OKI :p ? cytuj - cytada - ciagnac sobie mozną ale pluszka, zadnego wrazenia na ttb coś takiego robi , raczej chwyt poprawi niz psa pusci , ba , po twarzy Cię polize a poniej zrobi swoje, tylko wiedz ze za maly refleks człeka jest , hy pociagnac - inaczej - mozna za wszesyto trzymac , tylko po co , na nim wrazenia to ni robi - nie tedy droga, przemocą budujesz przemoc.... Quote
Apbt_sól Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Urwis napisał(a):hmm, to jednak odgryzają się ludziom? Pytam zupełnie normalnie i poważnie a jaki pies sie noie odzgrzie? tylko ze w ttb ze to may prcent, woli skupić"uwage" na psie -prog bolu sponiewiarali sobie ludzi godni sensacji ale ma on tez swoje granice .... jeden sie odgryzie inne nie , toż nie pod gatunek? nie? tylko pies jak kazdy inne zaden z n iego teminatorr - czy cóś :cool3: - pytanie tylko po jakiego grzyba łapie sie psa za jaja, czy łapy ? :evil_lol: to litości!!!!! a mowia ze sfera mitow mija :diabloti: Quote
Urwis Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 hmm, głównym argumentem za wyjątkowością rasy był w dyskusji brak agresji do ludzi. Azir pytała, czy nie zdarzy się tak, że przy rozwieraniu szczęk obcemu psu, gryzącemu jej psa nie dostanie strzału zębami w rękę - dostała odpowiedź z tego, co zrozumiałam, że u ttb nie powinno się do zdarzyć. Wy piszecie, że jednak się zdarza, czasem owszem a czasem nie. Co do odgryzania - na różnych szkoleniach, na których bywałam nie raz się zdarzały ścinki różniastych ras psów, (nie były to ttb) i z reguły odciągał psa ten kto był najbliżej - albo trener, albo właściciel agresora albo właściciel "ofiary" albo ktoś inny z grupy, kto był najbliżej i mógł pomóc - często impulsywnie, niefachowo łapali ludzie co mieli pod ręką - ogon, futro na zadzie czy kark agresora i nigdy żaden z tych psów nie wysadził zębami osobie odciągającej tylko coś tam poburkiwał w kierunku psa, którego mu sprzed nosa zabrano. Więc nie przesadzajmy, że inne rasy tak się odgryzają, bo słowo daję, przez 4 lata szkoleń nie widziałam. Ani mi się nie odgryzła ONka ani labka, które ściągałam z mojego psa. Co do łapania za jądra - nie wiem Apbt czy znasz kogoś, kto przy doskakującym i gryzącym psie klękałby, namierzał wzrokiem psie jądra po czym je fachowo w garść chwytał;) - ja nikogo takiego nie znam. A co z kastratami?:lol: Chętnie bym zobaczyła kogoś, kto w ferworze walki dwóch psów kuca i z uwagą poszukuje jajek u kastrata, że też takie wesołe widowiska jakoś mi się nie przytrafiają :lol: Vectra - mogę Cię zapewnić, że mój pies by mi się nie odgryzł. Nie ma takiej opcji. Również poprzednia suka nigdy mi się nie odgryzała, ani kiedy musiałam ją odciągnąć od suki, która ją atakowała kiedy moja była jeszcze szczeniakiem (po dwóch latach dojrzała do rewanżu i zapragnęła mi pomóc w odkopywaniu tamtej ale jednak uniemożliwiłam (z poczuciem braku sprawiedliwości jednak) ani nawet kiedy musiałam przez tydzień jej codziennie otwierać i czyścić ranę po operacji stawu w tylnej nodze, co widać było, bolało ją niesamowicie. Piszczała, trochę skowytała, próbowała wyrywać nogę ale zębami nie próbowała - choć wygodnie leżała na boku i spokojnie mogła sięgnąć. No i na koniec - ja nie mam nic konkretnego do ttb. Również nie widzę w nich nic specjalnego. Dla mnie rasa jak inne. Każda ma jakieś plusy i minusy Tylko juz kilka razy tu, w tym wątku i jeszcze innym podobnym o walkach psów, padało stwierdzenie, że pit praktycznie nigdy człowiekowi rozdzielającemu się nie odgryzie a inne rasy wręcz notorycznie. Więc po prostu nie ma co przesadzać z tym "nigdy". Ani z tym notorycznie Quote
Vectra Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Weź pod uwagę ile jest pitopotworów wyprodukowanych bez kontroli ..... które z rasą nie mają nic wspólnego - to trzeba wyeliminowac , jestem ZA , bo psuje dobre imię tych cudownych psów. Zdrowy psychicznie , prawidłowo prowadzony TTB , NIE ugryzie człowieka , bo rasa ta mimo że wyhodowana głownie do walk z psami MUSIAŁA być łagodna w stosunku do człowieka , który to razem z walczącymi psami stał w ringu i jak była przerwa w walce to je rozdzielał.Agresywne w stosunku do człowieka psy były zabijane .. i dla mnie to bardzo zdrowe rozwiązanie.Popieram to i gdyby mój pies użył w stosunku do mnie zębów , to by został uśpiony ... każdy jeden , pudelek , jamniczek czy pitbull. Kolejna sprawa , ileż to łapek bierze się za rasę psa dość trudną , bez jakiej kolwiek wiedzy o wychowaniu psa , wychowanie zazwyczaj polega na , wydzieraniu pyska i laniu za byle co.A TTB to stworzenia dumne z natury i lubią być szanowane i jak w końcu pańcio przegnie z agresją to odda , tak robią wszystkie psy .... Bo ile można batów dostawać niewiedząc za co ? Dlatego jak już napisałam , najwięcej pogryzień (czytałam jakieś statystyki) jest w naszym własnym domu ... i o ile pies nie jest chory na główkę , tu słusznie Zosia napisała ,że u bullterierów występuje wodogłowie ..... o tyle winę za to ponosi człowiek , głupi człowiek , który bierze pod dach stworzenie nie mając o nim najmniejszego pojęcia. I taki przykład - jestem w lecznicy , siedzę w poczekalni , w gabinecie pani z pieskiem .. piesek 3 kg całej wagi ... doktor prosi by potrzymała psa , to zrobi zastrzyk.Pani na to , że ona się boi , bo ją ugryzie , bo zawsze ją gryzie jak trzyma go na siłę :diabloti: A co by było gdyby ta pani miała pitbulla ? Ja Ci powiem ze swojego podwórka , w podpisie moim widzisz jakie mam psy , dwa z nich są adoptowane dwie pitbullki , mogę im rękę do gardła wsadzić , wydłubać oczy .....to samo staffik i CAO , doberman [`] wczoraj odszedł :( , nigdy nie warknął na mnie ... Moge je za ogony , uszy , łapy ciągać , podnosić ... wyjąć kość z gardła Zdarzało się , że moje psy się pokłóciły , raz wszystkie 4 .. nie miałam problemu wejść między nie i rozdzielić ... dwa złapałam za kark dwa odsunęłam nogą ... mam tylko dwie ręce ;) dostały reprymendę , kare w postaci odesłania na posłanie .... Nie miałam nawet zadrapania , bo one nie gryzą na oślep jak niektóre psy :diabloti: Moje psy - wszystkie bez wyjątku , u weterynarza , ZAWSZE są bez kagańca i nie mam obaw że złapie lekarza któreś .. ja nawet nie mam czegoś takiego jak kaganiec w domu no i nie boję się ich potrzymać. Co do obcych psów , dawno temu rozdzielałam mojego dobka z astem , wyszłam bez szwanku , natomiast jak szamotał się z małym szczelinomierzem i opiekunka tegoż psa małego , bardzo obawiała się podejść ... porządnie oberwałam od słodkiego , małego , kundelka w typie pudelka .. bo gryzł na oślep - mnie , mojego psa , a na koniec i swoją paniusie sieknął , tak był nakręcony TTB się nie szamocze w czasie "walki" łapie w jednym miejscu i trzyma , więc jest dużo łatwiej go rozdzielić niż kłębiące się , gryzące co i gdzie popadnie psy ras uznanych za słodkie istotki. PS z tymi jądrami to taki mit , mit w którzy serio ludzie wierzą , podczytałam gdzieś kiedyś sposoby na rozdzielenie dwóch walczących psów i jak byk było napisane jako jedna z porad .. złapać za jadra :diabloti: to tak jak każda suczka musi mieć szczeniaki ,a pitbull ma 8 ton uścisku w szczękach Quote
Katica Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 [quote name='Vectra'] Ja Ci powiem ze swojego podwórka , w podpisie moim widzisz jakie mam psy , dwa z nich są adoptowane dwie pitbullki , mogę im rękę do gardła wsadzić , wydłubać oczy .....to samo staffik i CAO , doberman [`] wczoraj odszedł :( , nigdy nie warknął na mnie ... Moge je za ogony , uszy , łapy ciągać , podnosić ... wyjąć kość z gardła U mnie jest dokładnie ta sama sytuacja. Czasami widzę np po lekarzu który jej nie zna że mają lekką obawę, ale mogą z nią robić cokolwiek zechcą, może się przy jakimś bolesnym zabiegu kręcić, ale nigdy nawet nie piśnie, nie warknie a o zębach nie ma mowy wogole! Vectra przykro mi z powodu staruszka :( Moje psy - wszystkie bez wyjątku , u weterynarza , ZAWSZE są bez kagańca i nie mam obaw że złapie lekarza któreś .. ja nawet nie mam czegoś takiego jak kaganiec w domu no i nie boję się ich potrzymać. dokładnie. Wprawdzie ja kagniec mam w domu ale identyczna sytuacja, mogę ją nawet za pysk trzymać :) Co do stwierdzenia że ttb zwinnie może się odwinąć i złapać za rękę, nie ugryżć ;) ale złapać coś co go trzyma bo w pierwszym momencie bedzie chciał żeby go to puściło do tego pieska ... no ale generalnie nie jest absolutnie polecany sposób! Quote
ayshe Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 sorka wtrace offa: Vectra:bardzo mi przykro [*] Quote
niceravik Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 [quote name='Vectra']Najczęstsze pogryzienia to właśnie przez własne psy domowe .... ale nie opisują w gazetach jak mały kundelek masakruje dziecko , no to nie medialne.Pitbull - to się sprzedaje , to jest efektowne ... poczytne a to pitbull jakiś inny gatunek niż pies ? złap swojego psa za ogon , podnieś do góry i opisz co zrobi :) Wiesz co , do edukuj się trochę i wtedy pisz takie bzdury , do twojej teorii doklej sobie , że dwa walczące psy rozdziela się poprzez złapanie za jadra .. Lubisz widzę , żyć w krainie mitów :diabloti: Chętnie się podszkolę, byle nie w tej samej szkole, którą ty ukończyłaś lub nie :lol:. http://ulubiency.wp.pl/kat,1010805,title,W-zelaznym-uscisku,wid,9867243,wiadomosc.html?T%5Bpage%5D=1 Wklejam po raz drugi, SPECJALNIE DLA CIEBIE!!!! Quote
an1a Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Warszawa: pies pogryzł 10-miesięczne dziecko W Warszawie pies rasy amstaff pogryzł 10-miesięczną dziewczynkę. Dziecko w stanie ciężkim zostało przewiezione do szpitala przy ulicy Niekłańskiej - poinformowała TVN24. Dziewczynka jest operowana. To kolejny w ostatnim czasie przypadek pogryzienia dziecka przez psa zaliczanego do ras niebezpiecznych. W zeszłym tygodniu w Koninie mieszaniec rasy pitbull zaatakował 7-miesięczną dziewczynkę i dotkliwie ją pogryzł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Koninie. http://wiadomosci.onet.pl/2682,1732621,warszawa_pies_pogryzl_10_miesieczne_dziecko,wydarzenie_lokalne.html TVN24 http://www.tvn24.pl/12690,1546548,0,1,wiadomosc.html Quote
Guest Mrzewinska Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Za chwile zacznie sie juz nie nagonka na psy, a horror w stylu niemieckim sprzed 8 chyba lat. Tam tez ostrzegano, tlumaczono, proszono, wypadki byly coraz czesciej, rozmnazanie bez zadnej kontroli, coraz mniej swiadomi ludzie mieli psy, az facet organizujacy walki psow puscil luzem obok szkoly swoje dwa psy - przeskoczyly ogrodzenie, zagryzly dziecko. I tysiace innych psow zaplacilo za to zyciem. Zofia Quote
Figa Bez Maku Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Katica napisał(a):Laluna a ja wolę życ w świecie gdzie odpowiedzialny właściciel agresywnego psa ma przy sobie taką klepkę na spacerze, a nie szuka patyka Katica ja wolę żyć w świecie w którym odpowiedzialny właściciel agresywnego psa zakłada mu KAGANIEC..a klepkę powinien mieć gdzie indziej Quote
Katica Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Figa Bez Maku napisał(a):Katica ja wolę żyć w świecie w którym odpowiedzialny właściciel agresywnego psa zakłada mu KAGANIEC..a klepkę powinien mieć gdzie indziej Figa czytaj wszystko a nie wybiurczo przeczytasz i huczysz... przecież wyraźnie pisaliśmy że klepka jest dodatkowym zabezpieczeniem... bo nawet na odludziu gdzie pies może biegać sobie bez kagańca, może się coś przypałętać i lepiej mieć coś takiego przy sobie... Pozatym ileż to psów opanowało ściąganie kagańca gdy się szykuje jatka?! bo ja znam wiele... Więc ja wole mieć przy sobie ten dodatek... Quote
Figa Bez Maku Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Dygresja taka...nie wydaje sie Wam nieco dziwne, że ktos tak sobie stał z kamerą? akurat się nawinął? Dla mnie to ustawka była tylko wymknęła sie spod kontroli co nieco......To a propos filmiku z państwem starszym Quote
Figa Bez Maku Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Katica napisał(a):Figa czytaj wszystko a nie wybiurczo przeczytasz i huczysz... przecież wyraźnie pisaliśmy że klepka jest dodatkowym zabezpieczeniem... bo nawet na odludziu gdzie pies może biegać sobie bez kagańca, może się coś przypałętać i lepiej mieć coś takiego przy sobie... Pozatym ileż to psów opanowało ściąganie kagańca gdy się szykuje jatka?! bo ja znam wiele... Więc ja wole mieć przy sobie ten dodatek... Katica ja uważam że pies dla którego trzeba nosić klepkę NIE MOZE biegać bez kaganca nawet w miejscach "uznanych przez Ciebie" za odludne ...sorry Quote
Katica Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Tak najlepiej go uśpić... Nie mówię że przeze mnie, ale jeśli jadę 20 km z psem na pola, na których może się wybiegać, najbliższa wieś jest jakieś 7 km, dookoła pustkowie, to chyba obiektywnie można uznać że jest to miejsce odludne... nie mówię o parku miejskim poza godzinami szczytu... w takich miejscach to ja wogole psa nie puszczam... Ja sobie wyobrazasz psa ganiającego za piłeczką, frisbee czy czymkolwiek z kagańcem?? Agresywny pies też ma prawo do zabawy z wlaścicielem, i odpowiedzialny właściciel wybiera takie miejsca gdzie nie sprawiają zagrożenia, a klepka i kaganiec są w pogotowiu w razie gdyby się spotkało kogoś kto ma takie same sposoby na wybieganie agresywnego psa... Quote
Figa Bez Maku Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Katica ..generalnie to jest tak ,że ja NIC nie mam przeciwko agresywnym psom jeśli mnie i mojego psa nie atakują ( bo Fiśka sama nie zaczepi pierwsza)..a jesli juz to właściciele NATYCHMIAST zareagują i to skutecznie... i tyle... Ale szczerze mówiąc widząc kogoś z psem i klepką poszłabym sobie w inną stronę ..to na pewno...bo jeśli trzeba aż takich metod...to wolałabym być w innym miejscu. Takie odludzie jakie opisałaś i oczy wokół głowy to pewnie jest jakieś rozwiązanie ...ale moja chora wyobraźnia podsuwa mi taki obraz : Twój pies walczy z innym ( z kurtuazji dodam ,że to tamten "zaczął") ..Ty biegniesz z klepką, przwracasz się i z powodu kontuzji nie możesz użyć klepki..Twój pies zagryza tamtego..i nie wiem co dalej bo nie znam Twojego psa...rzuca się na właściciela tamtego psa ? Pewnie że to wymyślona sytuacja ale w życiu zdarzają się jeszcze dziwniejsze..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.