Jump to content
Dogomania

Urwis

Members
  • Content Count

    278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Urwis

  1. Leczy mojego psa. Oceniam go bardzo dobrze. Na równi z dr Garncarzem. Przepraszam, ze tak późno odpowiedam, może się jeszcze przyda
  2. :) raczej tylko mnie, bo kolega coś ze zdrowiem tak marniej i nigdzie nie startuje już (za to widzę Hakerek daje czadu :) ). Miło byłoby się spotkać po 2 latach :) No szkoda mi było tych wszystkich spotkań strasznie ale czasem się okazuje, że nie można mieć wszystkiego w tym życiu ;) Za rok inaczej urlop wezmę, teraz nie miałam wyjścia :)
  3. Ogromnie żałuję, że nie mogłam być w Sopocie w tym roku, to była zawsze moja ulubiona impreza kynologiczna no i bardzo chciałam spotkać znajomych z seminarium frisbee :) i wszystkich innych ale zarazem była to jedyna moja szansa na tak długi urlop w tym roku więc przynajmniej teraz pooglądam fotki. Fotki bardzo śliczne :)
  4. Czas na wrażenia i podziękowania :) Ach, cóż to było za seminarium - przewspaniałe! Pełne niezwykłych emocji (szczególnie pierwszego dnia - mecz :) ), pełne słońca (szczególnie drugiego dnia) i problemów motoryzacyjnych (oba dni) :lol: Seminarium absolutnie najwyższej klasy pod każdym względem - osoby prowadzącego, organizacyjnym oraz atmosfery międzyludzkiej. Rewelacja. Ogromne podziękowania dla organizatorów za perfekcyjną organizację, dla Uli, dla Asi za konsekwentne przesyłanie info, dla Igi za napoczęcie tematu na dogo i dla wszystkich innych osób, które pomagały w organizacji.
  5. P.S. aaa, Eruane, no własnie ale jak wychodzę z borderem a nie z małym to stosuję jednak inną taktykę - border jest dosyć solidnej budowy psem mimo wszystko i ma długi system ostrzegania i wszelkich sygnałów, sam nigdy nie zaczyna i zawsze próbuje rozładować sytuacje. Ma perfekcyjną komunikację. Jeżeli coś do nas leci z jazgotem lecz nie od razu z atakiem, wypuszczam linkę na pełną długość z kalkulacją że jakby coś to puszczam linkę a łapię obcego, do tej pory nie było konieczności -mniejszymi się nie przejmuję w gle, bo brderek uspkaja ich histerię momentalnie, większe z reguły też, jeden du
  6. [quote name='Eruane']Gdyby podhalanowi Twój niewielki pies nie spodobałby się ,skończyłoby się to marnie. Moja siostra wyprowadzała podczas mojej nieobecności mojego psa staruszka. I stwierdziła,że niech się powącha z ONkiem, który nagle podbiegł.[...] A już, gdy pies wybiega z podwórka sam to w ogóle cyrk i brak odpowiedzialności ze strony właściciela. [/quote] Pewnie byłby to marny koniec naszego duetu, gdybyśmy się nie spodobali. Że tak powiem - gruntowny koniec;). Z tym że nie było żadnego innego wyjścia z tej sytuacji, niż wstępnie zachować spokój i zobaczyć co będzie, bo my się nie p
  7. Tylko że pomiędzy "kłapnął zębami" a rozwalił twarz do zera jest szeroki wachlarz innych możliwości. Ale myślę, że mniej więcej piszemy to samo. tak z innej beczki - ostatnio znajomi mojej ciotki uśpili dobermankę która pogryzła im własnego synka po twarzy. Niby w oko. Pierwsza myśl "no i słusznie" ale sekundę później zastanowiło mnie to co mówi ciotka, która przecież panicznie boi się dużych psów, że to była czarująca posłuszna i przymilna sunia. Ja nie znałam tego psa ale po tym tekście - jeszcze przed uśpieniem, a już po decyzji- przekazałam przez nią tym ludziom kontakt na Nadzieję Dobe
  8. ale jakie to pocieszenie, że to nie jest normalne zachowanie ttb? Po fakcie to nie ma znaczenia,że nienormalne. Filodendron opisała sytuację - tak to zrozumiałam, że był pies zaznajomiony, sympatyczny, nie katowany, nie maltretowany tylko całkiem zadbany i ugryzł dzieciaka. Podejrzewam, że nikt nie wie za bardzo dlaczego, skoro jest taki szok, co zazwyczaj oznacza, że pies zareagował zupełnie nieadekwatnie do sytuacji czyli znacząco przereagował. Tzn ze nie było np tak, że dziecko go sprało a on się bronił, tylko np dziecko przebiegło, nachyliło się do głaskania itp drobiazg a pies je
  9. Już odpisuję [quote name='Eruane']Swojego czasu, dość dawno temu, pojawiały się przypadki z użyciem zębów prez podhalany, często dzieci obrywały. A było to wtedy, gdy podhalany stały się popularną rasą. Jak jest moda na rasę, to są problemy. [/quote] A to zawsze tak jak jak jest produkcja - z tym że niektóre rasy idą w lęki i słabość a niektóre w agresję, wiadomo, kwestia predyspozycji. Niektre w agresje lękową ;) [quote name='Eruane'] No i pytanie - czy szłaś wtedy z psem czy sama, bo ja zaliczyłam z podhalanem niezły problem, gdy szłam z psem - dobrze, że dużym (z tyłu pose
  10. [quote name='sundance_kid']Amstaffy są dla ludzi inteligentnych z silnych charakterem. Nie dla łosiów którzy mają fajną zabawkę a spitalają do pokoju bo się boją własnego psa. [/quote] No to dokładnie tak, jak ONki, labki (w szczeg. samce zdaje mi się), husky, bordery, belgi itd, itd, nie wspominając o kundelkach, w których nie wiadomo co siedzi i co może wyjść
  11. [quote name='[email protected]@']Opisane tutaj historie chyba nie zdarzyły się z astem z rodowodem i kompetentnymi właścicielami, a jedynie z psem w typie i tzw. taboretem, ew. psem rodowodowym "cudnie wychowanym" przez taki stołek?[/quote] A wiesz, jak pospiesznie składałam mapę wsiadając do samochodu, to nie miałam czasu zapytać psa o rodowód ;) Policja nie przyjechała na wezwanie dopóki tam byłam, a ja w międzyczasie skończyłam z samochodu inwentaryzację i musiałam wracać do firmy więc nie wiem, co było dalej, miejsce im podałam. A na seminarium to w ogóle mi się nie chciało pytać bo nam ręce opadł
  12. w 100% zgadzam się z Ayshe - nie ma nawet sensu cytowanie bo ze wszystkim dokładnie. Śmieszy mnie (chociaż w sumie czy ja wiem czy to śmieszne, po namyśle raczej chyba nie) robienie z psów, które zabiły inne psy, biednych ofiar, udręczonych przez jazgoczące im pod płotem ONki. Nawiasem mówiąc nie wiem jakim cudem pod płotem astów, skoro dwa komplety ONków (czyli ONek1 plus pańcia i ONki2 i 3) były na swoich podwórkach. W artykule nic nie ma o pyskówkach pod płotem wiec skąd takie tłumaczenia w ogóle. I dalej rozważanie czy ONki na podwórku własnym witały je chlebem i solą??:crazyeye: C
  13. Odbiegając od tematu psa lyko, bo chyba nie ma sensu go już rozwijać. Taką mam luźną refleksję: Tak a propos schroniskowców to jako obserwator spacerowy generalnie stwierdzam, że na spacerach nie widać żadnej różnicy w "kulturze";) psów ze schronisk a rozpuszczonych bez opamiętania domowych misiaczków. Różnica jest wtedy kiedy właściciel wie co ma robić, to faktycznie ze szczeniakiem ma często łatwiej. Niestety większość właścicieli myśli, że sobie poradzi, że jak szczeniaczka kupi to ułoży "po swojemu" a ze schroniskowcem to kłopot, a to "po swojemu" jak się czasem ogląda to aż za łeb
  14. [quote name='PALATINA']Moje psy nie niszczą, więc zjedzenie paneli chyba odpada... Kurcze, straszycie mnie tymi panelami. Wiem, że terakota praktyczniejsza, tylko że ja tak okropnie nie lubię takiego rodzaju podłogi w przytulnym pokoiku... :( Może to rzecz przyzwyczajenia. Mam 27 lat i nigdy w życiu nie miałam w mieszkaniu innej podłogi, jak z drewna. nie potrafię sobie wyobrazić, że miałabym życ z taka podłogą wokół łóżka itd... Strasznie mi to nie pasuje.[/quote] Drewniana mozaika przemysłowa w pokoju z łóżkiem i lakier półmat? Ktoś już to pisał chyba - ja też tak mam, nieźle daje ra
  15. Jako właścicielka małego psa z ogromną przykrością czytam ten wątek. Netgirl, zaperzanie się nie służy konstruktywnej dyskusji. Zofia Mrzewińska i Berek zawodowo zajmują się szkoleniem psów, naprawdę weź pod uwagę ich sugestie. Dodatkowo część z wypowiadających się osób ma dzieci i psy i to daleko bardziej wymagające ruchowo i umysłowo niż spanielek tybetański i jakoś sobie poradziły i naprawdę nie jest to miejsce, żeby rozprawiać o dzieciach i ciążach w aspekcie samych dzieci - do tego służy forum e-mama, a to jest dogomania więc nie dziw się i nie denerwuj, że na dogomanii temat dzieci
  16. niom :) tu zacny artykulik [URL="http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081009/SZCZECINEK/924061628"]Szczecinek: Blady Kris promuje Szczecinek[/URL] fajny jest ;) taki artysta kompletny jak dla mnie, widać, że wie, co i jak ma robić na tej scenie. No i barwnie wygląda W ogóle świetny był ten półfinał, barmani byli super, gość z płonącym sześcianem też, w ogóle sporo ciekawych osób w tym programie występowało, trzeba przyznać, że mają ludzie fantazję (i warsztat), niestety w większości nie przeszli, czemu widzowie tak uparcie na śpiewających głosują, finał będzie nudny jak diabl
  17. hmmm, dzisiaj zdecydowanie moim faworytem jest Blady Kris. Jest super, a poza tym jego mama prowadzi schronisko dla zwierząt, w którym jest/był wolontariuszem. Chyba nawet na niego zagłosuję (jakoś się przez Agnieszkę wciągnęłam w te głosowania:evil_lol: )
  18. Najpewniej ropień. Bardzo dziwne, że weterynarz tak zostawił te dziury,bo są dosyć konkretne z tego co widzę. Mój psiak tak miał niedawno z tym że jedną dziurę a od drugiego kła krwiak. Dobry pan doktor wytłumaczył mi dokładnie, że planuje przewiercić psa przez skórę poniżej ugryzienia i założyć dren, żeby odprowadzać płyn ze zniszczonych tkanek (po szarpnięciu w okolicy dziur z reguły jest oderwana skóra od ciała - kieszeń podskórna, tego nie widać z zewnątrz) na szczęście kieszeń była nad dziurą więc nie musiał wiercić dodatkowo,tylko założył dren w dziurze ale zanim to zrobił musiał ją por
  19. [quote name='Alusia']Ależ ja byłam wściekła na tych ludzi:angryy: zamiast tych facetów stepujących albo zamiast Taja:loveu: wybrali faceta z zabawką i dziewczynę która zamiast do mam talent na Eurowizji powinna wystąpić może i ładnie śpiewała ale nie potrafiła zrobić show.Stała i śpiewała...[/quote] wiesz, mi nawet nie chodzi o show, jak dla mnie to mogłaby nawet leżeć na scenie pokotem ;),byle dobrze śpiewała. Niestety było okropnie i żadne wyciągane o-o-o czy a-a-a tego nie ratowało. Już jak zapowiadali co będzie śpiewać, to byłam pewna, że nie podoła ale nie sądziłam, że będzie ten epoko
  20. [quote name='Elitesse']dla mnie ich wystep byl najgorszy z calej 8[/quote] No, cóż, dla mnie wczoraj najgorsza była Paulina Lenda, po eliminacjach byłam nią zachwycona bo była lepsza od oryginału, a wczoraj odrzuciła mnie od telewizora. To był straszliwe, co zrobiła i tylko Chylińska to usłyszała. Mi się najbardziej podobała mała gimnastyczka i Agnieszka właśnie, a na trzecim miejscu panowie stepujący. Reszta po równo, Paulina, niestety, wcale. Jeszcze raz brawo, Agnieszko
  21. buuu:-( szkoda, a myślałam,że może... Ale Aga i tak byłaś fenomenalna
  22. [SIZE=5]Agnieszka BRAWO!!!! Super występ!!! [/SIZE] Moi znajomi i rodzina już się rujnują na smsy ;) Łącznie ze mną. Konkurencja silna, kurczę, no ale dajemy czadu.
  23. [quote name='palma']Hahahaha ... za posłuszeństwo typu siad i zostań ... dla mnie obedience jest nudnym sportem, więc mamy tylko podstawy, które potrzebne są w życiu codziennym ... więc na zawodach raczej NIGDY mnie nie zobaczysz :lol: .[/quote] No i właśnie o to chodzi, nie wiem,jak można tego nie rozumieć i jeszcze się cieszyć. obedience JEST nudnym sportem, żmudną dłubaniną. Zrobić psa do nudnych ćwiczonek, żeby jeszcze się z tego cieszył to jest sukces. I myślę, że to się bardzo rzadko przekłada na idealną grzeczność w domu (lub idealna grzeczność w domu przekłada się na uziemienie p
×
×
  • Create New...