modliszka84 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 MEGA PILNE! Doris to amstafka w wieku ok 1 roku ze schroniska w Pabianicach. Jakis czas temu adoptowana przez dziewczynę z Warszawy. Doris niestety nie dogadała się z kotem, ganiała go i chciała zjeść. Kot została czasowo eksmitowany, w tym czasie znalazł się chętny by adoptować Doris. Suka poszła więc do nowego domu, też w Warszawie. Była tam 2 tygodnie, powód oddania - szczekała wciąż na legwana... Wróciła więc do Eweliny, pierwszej opiekunki, gdzie pozostać nie mogła ze względu na kota. Po 2 dniach pojechała więc na tymczas do Eweliny kolegi pod Siedlce. Pierwsze dni była zestresowana, zjadła pokarm dla rybka, ale dużych szkód nie narobiła. Tydzień temu znalazł się nowy dom chętny adoptować Doris, w Warszawie. Ludzie zostali o wszytskim uprzedzeni, o wszelkich możliwych konsekwencjach i stresie Doris, o jej zachowaniach itp. Było super...do wczoraj. Facet z ogromną awanturą zadzwoniłdo Eweliny i kazał natychmiast psa zabierać, bo zdemolowała mieszkanie (nie wiadomo ile w tym prawdy). Doris jest chwilowo u jakiejś osoby na Dt, ale może tam zostać tylko do niedzieli... A potem? Schronisko.... Błagam, pomózmy temu psu. To nie jej wina, że ludzie których spotyka są tak beznadziejni i głupi. BYĆ MOŻE wrói na tymczas pod Siedlcami, ale dopiero za tydzień moze tam pojechać. A teraz ?????? RATUNKU! Doris jest przyjazną, wesołą i łagodną suczką. Każda kolejna zmiana miejsca wpływa źle na jej psychikę ! tel 793 046 770 Quote
xxxx52 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Co za adopcje:shake:Ludzie sa beznadziejni i glupi ,dlatego takie pieski nie kazdemu mozemy adoptowac! Quote
Cekinka13* Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 kurcze... tacy ludzie mnie dobijają....:angryy: hop do góry, Doris! Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 xxxx52 napisał(a):Co za adopcje:shake:Ludzie sa beznadziejni i glupi ,dlatego takie pieski nie kazdemu mozemy adoptowac! no właśnie...tylko jak skutecznie oddzielić ziarno od plew :shake: wszystkie te domki były sprawdzane... ludzie z własnym mieszkaniem, bez dzieci, ze stabilną sytuacja finansową... szkoda gadać... nie wiem co zrobić! Ewelina, pierwsza opiekunka, wydzwania do wszytskich znajomych ,ale znaczna częśc wyjechała na ferie! Inni pracują i strach jest znowu brac odpowiedzialnośc za ewentualnie zniszczenia dokonane przez Doris... :shake: Quote
ewatonieja Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 :pissed::-x:bad-word: itd niech ich szlag trafi wszystkich, zero dobrych chęci Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 a najgorsze jest to, że ci ostatni byli dokładnie uprzedzali o wszystkich możliwych zachowaniach Doris... mieli czas żeby sie zastanowić, jeśli by mieli jakiegolwiek zawahanie w momencie adopcji, to Doris zostałaby na tymczasie i teraz nie byłoby problemów, szukalibyśmy dalej normalnego domu... :angryy: Quote
andzia69 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 o matko...znowu:placz: Biedna ta sunia - Modliszka - moze lepiej niech wroci do schronu a Pabianicach - niech nie tula się od ludzi do ludzi, tylko trzeba jej znaleźć psiarzy, ludzi, ktorzy wiedzą, że pies może niszczyć, szczekać itd... Ona ma lęk separacyjny, przerzucana jest z miejsca na miejsce, nigdzie nie czula się bezpieczna stąd jej zachowania.... Quote
Niewiasta_21 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Zupełnie jak Borysek...ehh....:-( Quote
basiagk Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Modliszko przykro mi ale ja nie wiele mogę zrobic. Myślę, że Andzia ma dobry pomysł. Pabianice to chyba lepsze rozwiązanie. Quote
Tengusia Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Ja tez uwazam ze o wiele lepszym rozwiazaniem jest schronisko w Pabianicach, z tego co wiem Doddy w ten weekend wybiera sie do Lodzi moze moglaby podwiezc Doris (z Lodzi to juz niedaleko do Pabianic). Przydalyby sie jakies super fotki gdzie widac byloby caly jej urok. Dokladny opis charakteru i duzo duzo ogloszen !!! modliszka napisz tresc ogloszenia ktora mozna by kopiowac. Warto by bylo zeby zobaczyl ja jakis behawiorosty (tak sobie mysle) Czy ona jest wysterylizowana ??? (chyba tak ale nie pamietam dokladnie :oops:) ech biedna czarnulka :placz: Quote
luka1 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Sprawa jest trudna. Pies musi trafić do barrrrdzo odpowiedzialnych ludzi. Sytuacja jest podobna jak z "moją " Majka - po dwu dniach pani Majki przyprowadziła ja do mnie i kazała zabrać. Na koniec uzgodniłyśmy że Majka na czas gdy oni idą do pracy szkoły przebywa u mnie. Jestem "zastępczą mamą". Quote
xxxx52 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Piesek jezeli ma leki ,pozostania go samym w domu,to nalezy znalezc rodzine ,ktory jeden z czlonkow rodziny nie pracuje,ludzie musza byc sportowego typu,bez zwierzat domowych.Nie wiem czy schronisko to najlepsze wyjscie ?nie wiem kto bedzie z nim pracowal? Piesek ma tylko leki .Jak mozna pozostawic po tak krotkim czasie psa samego w domu.Zaczynamy zostawiac rozpoczynajac od paru minut,pozostawiajac psa ze smakolykami.Po przeczytaniu histori tego biedaka stwierdzilam,ze ci ludzie to sa nie tylko glupi,nie posiadajacy zadnej wiedzy o psach,sa rowniz nieodpowiedzialni:mad::mad: Czy piesek jest wykastrowany? Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Ona jest wysterylizowana. Ci ludzie podobno zostawiali ją w domu na próbę, np na godzinę, problem był gdy poszli do pracy... Nie wiem jak wyglądała ta demolka, czy chodziło tylko np o zjedzony dywan, czy o wyrwane panele... tak czy siak ludzie są nieodpowiedzialni, bo o tym wszytskim byli informowani. Facet zrobił awanturę, nawrzeszczał i nawymyslał, oskarżając o wszystko Ewelinę. Jeśli wróci do schronu to raczej nikt nie będzie z nią pracował, bo będzie w boksie. Ja z nią jestem w stanie wychodzić na spacer 2 razy w tygodniu... Quote
Herspri Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Jak można tak poniewierać żywym stworzeniem :angryy::shake: Quote
andzia69 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 modliszka84 napisał(a): Jeśli wróci do schronu to raczej nikt nie będzie z nią pracował, bo będzie w boksie. Ja z nią jestem w stanie wychodzić na spacer 2 razy w tygodniu... Jeśli wyślecie ją na Paluch to będzie najgorsze wyjscie - lepsze Pabianice... na Paluchu zginie wśród tysięcy... Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 na Paluch na pewno nie... jesli bedzie trzeba to sama po nia poajde i przywioze do pabianic Quote
ada_1994 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 I chyba to najlepszy pomysł żeby wróciła do schroniska. Doris może oszaleć jak ciągle zmienia dom! Quote
xxxx52 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 POjdzie do schroniska ,i co dalej? Znowu ja wyadoptuje do nieodpowiednich ,nieodpowiedzialnych:-( Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Schronisko to ostateczność, ja wcale nie uważam żeby to było najlepsze teraz rozwiązanie... Jeśli wróci tutaj to mam pewnośc, że nie zostanie wyadoptowana do pierwszego lepszego domu, bo schronisko tak amstaffów nie wydaje. Quote
andzia69 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 xxxx52 napisał(a):POjdzie do schroniska ,i co dalej? Znowu ja wyadoptuje do nieodpowiednich ,nieodpowiedzialnych:-( no to słuchamy propozycji!!!! jak znaleźć super dom przez kilka dni dla suni! Quote
xxxx52 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 moze jest mozliwosc powrocic do DT,do osob ktorych zna i czuje sie bezpiecznie. Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 na DT moze mogłaby wrócic ale dopiero za tydzien... no i chłopak który zapewniał ten tymczas pracuje tez w warszawie, wiec nie ma go całymi dniami, są tam jeszcze 3 psy agresywne, na podwórku. Doris spała tam w domu, ale w ciagu dnia tez biegała po podwórku. Chłopak pracuje, a psami zajmuje sie jego matka. Wiec on tez nie ma zbyt wiele czasu, zeby go poswięcic Doris... Ona nie miała tam zle... no ale teraz przez ten tydzien jest niemozliwe zeby tam wróciła Quote
xxxx52 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 taki DT to przechowalnia,ale to itak dobrze ,ze miala towarzystwo,dostala pelna miske.Z tego co przeczytalam to musi to byc piesek socjalny,ale z lekami porzucania .Szkoda ,ze tak malo czasu sie tej sierotce poswieca.W schronisku bedzie miala lepiej? Quote
modliszka84 Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 w schronisku nikt jej nie bedzie czasu poświęcał... :shake: ja tak jak pisałam więcej niz 2 razy w tygodniu nie zdołam byc w schronisku... Quote
xxxx52 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 moze to nie ,na temat ale prosze poczytac posty Labi na watku" Roczny czekalodowy "labek"z podcieta szyja szuka domu" jestem zachwycona DT Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.