Szyszka Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Szukamy domu dla kilkuletniego psiaka, który przybłąkał się na łódzkie osiedle. Prawdopodobnie przyszedł pod nasz blok za suczką, a otoczony opieką ludzi o wielkich sercach pozostał na dłużej. Okoliczni psiarze troszczą się o niego jak tylko potrafią, dokarmiają go, wynoszą koce, jeden Pan nawet zrobił dla niego budę. Jednak on boi się do niej wejść. Domyślamy się, że może jakiś czas spędził uwiązany do budy właśnie, ponieważ jeszcze do niedawna miał paskudną obrożę z wielkim kołem do łańcucha. Piesek jest czarny i kudłaty, jego futro wcale nie jest zaniedbane jak na bezdomnego psa. Ma siwiejącą mordkę dlatego myślimy, że ma już kilka lat. Piesek jest przeraźliwie smutny, widać, że jedzenie to nie wszystko on pragnie mieć swojego człowieka. Chętnie podchodzi do ludzi, łasi się i daje pogłaskać. Dość dobrze dogaduje się z psami. Ludzie pozwalają mu czasem spędzić noc na klatce schodowej, żeby nie było mu tak bardzo zimno. Parę razy próbował wejść nam do mieszkania, zresztą sąsiadom też. Kiedy odprowadzamy go na korytarz lub przed klatkę patrzy smutno i pyta wzrokiem pełnym cierpienia: Czemu Twój pies może zostać a ja muszę wracać na ten ziąb? Czemu i mnie nie możesz utulić? Powód jest jeden: wszyscy, którym leży na sercu jego los są już totalnie zapsieni. I nikt nie może sobie pozwolić na przygarnięcie kolejnej bezbronnej istotki. Dlatego zwracam się z gorącą prośbą do Państwa, jeżeli w Waszym domu i sercu jest miejsce dla tego psiaka proszę o kontakt. Życie na ulicy to żadne rozwiązanie, niosące za sobą wiele zagrożeń, chociażby takich jak ruch uliczny czy możliwość pogryzienia przez psy. Aktualizacja 16 luty 2007 Piesek ma krótki tymczas u pewnej Pani, niestety nie wiem na jak długo. W poniedziałek wizyta u weterynarza. Aktualizacja 18 luty 2007. Po wizycie u lekarza okazało się, że pies ma zapalenie jąder. Leczymy go. Nie powinno to trwać długo. Poza tym jego stan jest bardzo dobry. Lekarz ocenił jego wiek na 6 lat. AKTUALIZACJA 23 KWIECIEŃ 2008 R. CZAS W DOMU TYMCZASOWYM DOBIEGA KOŃCA. PANI NIE MOZE DŁUZEJ ZAJMOWAC SIĘ LUCKIEM. LADA DZIEN TRAFI DO SCHRONISKA!!!! A JUZ ZDĄRZYŁ SIĘ PRZYZWYCZAIĆ DO DOMOWYCH WARUNKÓW! :placz::placz::placz::placz: Aktualizacja 2 maj 2008 r. Misiek zatrzymał sie u mojej mamy, nie jest to dobre wyjście ale narazie innego nie ma. Inaczej już tkwiłby w schronisku. Kontakt Angelika 503 905 766, 042 645 92 44 e-mail: [email protected] Piesek ma ogłoszenia: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=313544857 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/991594_skazany_na_tulaczke.html http://portal.animalia.pl/ http://www.ogloszenia.24polska.pl/ http://lodz.gumtree.pl/lodz/ http://www.dwukropek.pl/ http://www.ogloszenia.interpress.net.pl/ http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=22508 http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=1391206&cid=170 A o to on: Quote
luka1 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Może gdzieś jest ktoś komu sie zgubił. To taki prawdziwie domowy pies. Te oczy - takie smutne :-( Quote
BasiaD Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Ojej jaki śliczny smutas! Wracaj Niuniu na 1 stronkę po domek! Quote
Szyszka Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Dziękuje że tak szybko zareagowałyście :) Pewna fantastyczna osoba o wielkikm sercu zaproponowała imię Lucek, podoba mi się, a Wam? Quote
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Piękny, puszaty, o przepogodnym pysiu psiak, szuka domku lub właściciela. Pilne!!! Piesinek jest w Łodzi w mało bezpiecznej dzielnicy, kompletnie sam.:-( :-( :-( Quote
emilia2280 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Bosh, jaki on jest nieszczésliwy!! Quote
Szyszka Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Bardzo jest nieszczęśliwy, bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Quote
szajbus Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 KOmu tego pieknisia??? On czeka na kogos, kto go utuli! Quote
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Szysiu będę u nas w sb/nd, zdzwonimy się i....no i po co mi dałaś cynk o tym piesiu...:-( Chciałam sobie spokojnie pojechać do domku, a tak będę z Tobą tropić psa. Idzie oszaleć...TZ w ogóle nie powiem, postawię go przed faktem dokonanym...tylko co tu począć??? Gdzie tego niuńka zabrać? On nie może się szwędać tam u nas, zakapiory i młodzi gniewni... Quote
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Żartuję z tą pretensją, znając swoje szczęście wlazłabym w Lucka sama.:shake: Quote
Agata69 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Boże , jaki biedny. Nic nie mogę dla niego zrobić, niestety. Poszukajmy tymczasu dla biedaka, tylko tak będzie miał szansę na dom. Wiewm po moim Beju. Ludzie nie wezmą psa z ulicy. Być może mogłabym zaoferować mu budę na ogrodzonym terenie ale nie wiem czy to jest jakieś wyjście. Quote
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Agata69 napisał(a):(...) Być może mogłabym zaoferować mu budę na ogrodzonym terenie ale nie wiem czy to jest jakieś wyjście. Ależ to jest wyjście, choćby tymczasowe!!! Wiem, gdzie jest ten pies i to parszywy rejon!:-( Quote
Szyszka Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Agatko to jest wyjscie. Znacznie lepsze niż schronisko i to co w tej chwili sie dzieje. Majga ma racje dochodzi zagrożenie ze strony wesołych gówniarzy. Quote
Szyszka Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Dzisiejszą noc Lucek spędzi na klatce schodowej. Quote
ElzaMilicz Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Lucek do góry ! Taki piękny pies nie może pozostać sam ! Quote
Szyszka Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Biegnij malutki na górę. Wyobraźcie sobie, że ktoś zwinął budę:angryy:. Lucek wprawdzie jeszcze w niej nie spał, ale nie dano mu czasu by się z nią oswoić. Quote
Kar0la Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Tak to wlaśnie jest. Budę można sprzedać i będzie na wino. Biedny psiak... Quote
majqa Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Szyszka napisał(a):(...)Wyobraźcie sobie, że ktoś zwinął budę:angryy:. (...) Bydlaki...:shake: Quote
Agata69 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 TOZ we Włocławku ma taki ogrodzony teren z dwiema budami, przyjmowane są tam pieski do czasu znalezienia domu. Psy są karmione i wychodzi się z nimi na spacer. Ale większą część dnia psiak jest sam. Jeśli to odpowiada mogę porozmawiać z panią prezes. Quote
majqa Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Szyszka go wyhaczyła ale...Boże mój to luksus na "dzień dobry". Pies jest bezpieczny i można spokojnie szukać domku. Tam gdzie jest, nie zna dnia ani godziny. :-( Szysiu pomyśl Skarbie i działamy. Zimno jak diabli i pies się tuła w cały świat do wieczora nim trafi na klatkę schodową. Jest ufny i to go może zgubić. :-( Quote
szajbus Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Skoro tam jest tak niebezpiecznie to tez sądze, ę lepsza buda na bezpiecznym terenie niż zycie w niepewności Quote
Szyszka Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Agatko daj mi jeszcze chwilkę. Jeszcze kombinuje w okolicach. Jak patrzę na ten śnieg za oknem to aż mnie telepie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.