Aska25 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 A ile cos takiego kosztuje iczy jest ktos kto taki zaoferuje?? Pytam bo to moje 1 posty, dopiero zaczynam i bardzo bym chciala pomoc. Moge zaplacic jakas czesc tymczasu, tylko z łodzi jestem wiec nie bede mogla odwiedzac :-( Quote
jusstyna85 Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Aska25 napisał(a):A ile cos takiego kosztuje iczy jest ktos kto taki zaoferuje?? Pytam bo to moje 1 posty, dopiero zaczynam i bardzo bym chciala pomoc. Moge zaplacic jakas czesc tymczasu, tylko z łodzi jestem wiec nie bede mogla odwiedzac :-( Witamy Cię na dogomanii :) koszt miesięcznego hoteliku,to ok 450 zł, także naprawde sporo... Quote
maggiejan Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Czy szukacie mu jakiegoś tymczasu ze zwrotem kosztów utrzymania? Quote
jusstyna85 Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 maggiejan napisał(a):Czy szukacie mu jakiegoś tymczasu ze zwrotem kosztów utrzymania? Pisałam do różnych ludzi,którzy oferowali jakikolwiek tymczas...zero odzewu... Quote
Aska25 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 A ile sie placi za poyt pieska na tymczasie miesiecznie?? Quote
jusstyna85 Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Aska25 napisał(a):A ile sie placi za poyt pieska na tymczasie miesiecznie?? Cudem jest znaleziene osoby,która zaoferowałaby taki tymczas... Quote
Itske Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 maggiejan napisał(a):Czy szukacie mu jakiegoś tymczasu ze zwrotem kosztów utrzymania? Witaj Mag! Masz już jakiegos na tymczasie, czy dasz się namówić na tego czarnego, ślicznego szkieletora? Wiem, że warunki lokalowe takie sobie, a może coś się na lepsze zmieniło? Jakby co, to dorzucę w miarę porzadną sumkę na utrzymanie ( a u mnie stan się powiększył - mój DT zmienił się na DS:evil_lol:) pozdrowionka Quote
maggiejan Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Niestety, Beatko, mój tymczas zajęty... A warunki lokalowe takie jak były...:shake: Ale nie tracę nadziei...:diabloti: Te DT co się zmieniają w DS...Powodzenia dziewczyno! Quote
Aska25 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Ja tez sie dorzuce do pieska. Tylko trzeba szybko szukac domku. Quote
Itske Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Hotelik u Murki jest w miarę tani - może ją poprosić? chociaż się biedak odkarmi. A może przytulisko - Mag wiesz jakie? pisałaś kiedyś o takim czystym, porządnym i zadbanym Quote
emilia2280 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 moze rzeczywiscie dac go do Murki- to psi raj. albo Niepolomice pod Krakowem? Quote
Aska25 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 KOchani ja nie wiem gdzie wiec wierze, ze mu miejsce sie znajdziecie ale juz teraz. Napiszcie tylko od razu czy bedzie, od kiedy i za ile miejsce dla psika , bo juz sie pogubilam czy to hotel czy platny DT. No i oczywiscie czy jest ktos kto moglby psiaka odwiedzic. Zrobimy zrzutke,tylko ciekawe jak szybko bysie DS znalazl Quote
emilia2280 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Asiu hotelik to duzy koszt nawet u Murki, zazwyczaj ludzie deklarujá pewná sumé, którá bedá wplacac co miesiác do czasu znalezienie psu DS. Jesli chcesz zaczác, okresl ile moglabys placic miesiécznie, to moze reszta tez cos dorzuci? Quote
Aska25 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Zobowiazuje sie placic na psiaka 100 zl miesiecznie (na 100% przez 6 miesiecy) + paczka z przysmakami raz na jakis czas. Oczywiscie gdybym tylko dala rade go odwiedzac, ale niestety mieszkam daleko. Czyli mamy juz 100 zl. Kto jeszcze sie dolozy??? W dalszym ciagu nie wiem jakie beda miesieczne koszta u Murki, 450 zl tak jak w hotelu??? Quote
wredziocha Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Jestem z Warszawy i mam propozycję. Pracuję na stacji demontażu pojazdów gdzie do niedawna mieliśmy przez kilka lat starszego psa, który się po prostu kiedyś do nas wmeldował. Niestety, Wilk niedawno zmarł. Warunki nie są tu u nas rewelacyjne, tzn. pies nie mieszkałby w domu tylko w budzie (zrobionej ze starego trabanta, ale jest w niej ok jak na budę - materace i słoma) ale nie byłby na 100% na łańcuchu. NIe byłby również nigdy sam, ponieważ zakład jest czynny do 19-tej, a po tej godzinie, przez całą noc, do rana są ochroniarze, tak samo w weekendy. Na pewno nie działaby mu się tu żadna krzywda, miałby zawsze jedzenie i dużo rąk do głaskania. Do tego 13-letnią koleżankę-babcię, która mieszka na tym szrocie od urodzenia (jest wysterylizowana). Nie wiem tylko, czy ten pies jest, że tak powiem domowy czy podwórkowy, czy odnalazłby się mieszkając w budzie, widząc wiele chodzących obok osób, czy się nie boi ludzi, czy jest w stosunku do nich łagodny (żeby nie dziabnął jakiegoś klienta). No i czy dałby radę dojechać w samochodzie aż tutaj?... Wy znacie tego psa więc pomyślcie nad tą propozycją. Co do transportu to musiałabym przyjechać po niego prywatnie, więc może ktoś z Was mógłby go podwieźć gdzieś do połowy drogi na trasie Warszawa-Ruda Śl.... Quote
maggiejan Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Itske napisał(a): A może przytulisko - Mag wiesz jakie? pisałaś kiedyś o takim czystym, porządnym i zadbanym To niestety jest schronisko tylko pod opieką fundacji, która dba o psy. Teraz i tam jest przepełnienie, więc odpada. Quote
jusstyna85 Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 wredziocha napisał(a):Jestem z Warszawy i mam propozycję. Pracuję na stacji demontażu pojazdów gdzie do niedawna mieliśmy przez kilka lat starszego psa, który się po prostu kiedyś do nas wmeldował. Niestety, Wilk niedawno zmarł. Warunki nie są tu u nas rewelacyjne, tzn. pies nie mieszkałby w domu tylko w budzie (zrobionej ze starego trabanta, ale jest w niej ok jak na budę - materace i słoma) ale nie byłby na 100% na łańcuchu. NIe byłby również nigdy sam, ponieważ zakład jest czynny do 19-tej, a po tej godzinie, przez całą noc, do rana są ochroniarze, tak samo w weekendy. Na pewno nie działaby mu się tu żadna krzywda, miałby zawsze jedzenie i dużo rąk do głaskania. Do tego 13-letnią koleżankę-babcię, która mieszka na tym szrocie od urodzenia (jest wysterylizowana). Nie wiem tylko, czy ten pies jest, że tak powiem domowy czy podwórkowy, czy odnalazłby się mieszkając w budzie, widząc wiele chodzących obok osób, czy się nie boi ludzi, czy jest w stosunku do nich łagodny (żeby nie dziabnął jakiegoś klienta). No i czy dałby radę dojechać w samochodzie aż tutaj?... Wy znacie tego psa więc pomyślcie nad tą propozycją. Co do transportu to musiałabym przyjechać po niego prywatnie, więc może ktoś z Was mógłby go podwieźć gdzieś do połowy drogi na trasie Warszawa-Ruda Śl.... Bardzo miło z Twojej strony...:) ja nie zna go,ale wysłałam schronisku propozycje, jeśli nada sie do budy,to byłoby wspaniale...:) dziękujemy Ci za zwrócenie na niego uwagi Quote
emilia2280 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Justyna, jakies wiesci ze schronu? co mówili o takiej propozycji? Quote
Itske Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Sorki, ale taki labkowaty - to w budzie nie za bardzo - bo on chyba podszerstka nie ma? tym bardziej, że buda z trabanta chroni przed deszczem, ale raczej nie przed zimnem, trzeba by mu porządnej, ocieplonej budy, ale to już zadecydują osoby opiekujące się psiakiem, jednak myslę, że na pewno byłoby mu lepiej na stacji, niż w schronie, zresztą w schronie tez zapewne siedzi w budzie, a tak miałby kontakt z ludźmi i nie siedziałby w kojcu. No i wredziocha też by pewnie przypilnował, żeby psiakowi się krzywda nie działa:lol: Quote
Asta17 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Obecnie Labek jest na wybiegu, na którym jest wejscie do pomieszczenia ocieplanego centralnym :) Quote
jusstyna85 Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Itske napisał(a):Sorki, ale taki labkowaty - to w budzie nie za bardzo - bo on chyba podszerstka nie ma? tym bardziej, że buda z trabanta chroni przed deszczem, ale raczej nie przed zimnem, trzeba by mu porządnej, ocieplonej budy, ale to już zadecydują osoby opiekujące się psiakiem, jednak myslę, że na pewno byłoby mu lepiej na stacji, niż w schronie, zresztą w schronie tez zapewne siedzi w budzie, a tak miałby kontakt z ludźmi i nie siedziałby w kojcu. No i wredziocha też by pewnie przypilnował, żeby psiakowi się krzywda nie działa:lol: On teraz wcale nie ma lepiej... W schronisku nie ma szans...można by pomyśleć o ocieplonej budzie, gdyby to jeszcze było aktualne :) Quote
Itske Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 jusstyna85 napisał(a):On teraz wcale nie ma lepiej... W schronisku nie ma szans...można by pomyśleć o ocieplonej budzie, gdyby to jeszcze było aktualne :) Jak mam się dokladać do hoteliku, to równie dobrze mogę dołożyć kasę do kupna porządnej, ocieplonej budy dla chudzielca i co pojedzie do warszawy, do Wredziochy? a że bywam od czasu do czasu w w Warszawie, to go mogę też odwiedzić i kocyk zawieźć;) Quote
emilia2280 Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Itske, wygláda na to ze masz plan. Kto jeszcze jedzie do Wredziochy na zapoznanie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.