Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ile cos takiego kosztuje iczy jest ktos kto taki zaoferuje??
Pytam bo to moje 1 posty, dopiero zaczynam i bardzo bym chciala pomoc. Moge zaplacic jakas czesc tymczasu, tylko z łodzi jestem wiec nie bede mogla odwiedzac :-(

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aska25 napisał(a):
A ile cos takiego kosztuje iczy jest ktos kto taki zaoferuje??
Pytam bo to moje 1 posty, dopiero zaczynam i bardzo bym chciala pomoc. Moge zaplacic jakas czesc tymczasu, tylko z łodzi jestem wiec nie bede mogla odwiedzac :-(


Witamy Cię na dogomanii :)

koszt miesięcznego hoteliku,to ok 450 zł, także naprawde sporo...

Posted

maggiejan napisał(a):
Czy szukacie mu jakiegoś tymczasu ze zwrotem kosztów utrzymania?


Witaj Mag!
Masz już jakiegos na tymczasie, czy dasz się namówić na tego czarnego, ślicznego szkieletora?
Wiem, że warunki lokalowe takie sobie, a może coś się na lepsze zmieniło?
Jakby co, to dorzucę w miarę porzadną sumkę na utrzymanie
( a u mnie stan się powiększył - mój DT zmienił się na DS:evil_lol:)
pozdrowionka

Posted

Niestety, Beatko, mój tymczas zajęty... A warunki lokalowe takie jak były...:shake: Ale nie tracę nadziei...:diabloti:
Te DT co się zmieniają w DS...Powodzenia dziewczyno!

Posted

Hotelik u Murki jest w miarę tani - może ją poprosić? chociaż się biedak odkarmi.
A może przytulisko - Mag wiesz jakie? pisałaś kiedyś o takim czystym, porządnym i zadbanym

Posted

KOchani ja nie wiem gdzie wiec wierze, ze mu miejsce sie znajdziecie ale juz teraz.
Napiszcie tylko od razu czy bedzie, od kiedy i za ile miejsce dla psika , bo juz sie pogubilam czy to hotel czy platny DT. No i oczywiscie czy jest ktos kto moglby psiaka odwiedzic.
Zrobimy zrzutke,tylko ciekawe jak szybko bysie DS znalazl

Posted

Asiu hotelik to duzy koszt nawet u Murki, zazwyczaj ludzie deklarujá pewná sumé, którá bedá wplacac co miesiác do czasu znalezienie psu DS.

Jesli chcesz zaczác, okresl ile moglabys placic miesiécznie, to moze reszta tez cos dorzuci?

Posted

Zobowiazuje sie placic na psiaka 100 zl miesiecznie (na 100% przez 6 miesiecy) + paczka z przysmakami raz na jakis czas. Oczywiscie gdybym tylko dala rade go odwiedzac, ale niestety mieszkam daleko.

Czyli mamy juz 100 zl. Kto jeszcze sie dolozy???
W dalszym ciagu nie wiem jakie beda miesieczne koszta u Murki, 450 zl tak jak w hotelu???

Posted

Jestem z Warszawy i mam propozycję. Pracuję na stacji demontażu pojazdów gdzie do niedawna mieliśmy przez kilka lat starszego psa, który się po prostu kiedyś do nas wmeldował. Niestety, Wilk niedawno zmarł. Warunki nie są tu u nas rewelacyjne, tzn. pies nie mieszkałby w domu tylko w budzie (zrobionej ze starego trabanta, ale jest w niej ok jak na budę - materace i słoma) ale nie byłby na 100% na łańcuchu. NIe byłby również nigdy sam, ponieważ zakład jest czynny do 19-tej, a po tej godzinie, przez całą noc, do rana są ochroniarze, tak samo w weekendy. Na pewno nie działaby mu się tu żadna krzywda, miałby zawsze jedzenie i dużo rąk do głaskania. Do tego 13-letnią koleżankę-babcię, która mieszka na tym szrocie od urodzenia (jest wysterylizowana). Nie wiem tylko, czy ten pies jest, że tak powiem domowy czy podwórkowy, czy odnalazłby się mieszkając w budzie, widząc wiele chodzących obok osób, czy się nie boi ludzi, czy jest w stosunku do nich łagodny (żeby nie dziabnął jakiegoś klienta). No i czy dałby radę dojechać w samochodzie aż tutaj?... Wy znacie tego psa więc pomyślcie nad tą propozycją. Co do transportu to musiałabym przyjechać po niego prywatnie, więc może ktoś z Was mógłby go podwieźć gdzieś do połowy drogi na trasie Warszawa-Ruda Śl....

Posted

Itske napisał(a):

A może przytulisko - Mag wiesz jakie? pisałaś kiedyś o takim czystym, porządnym i zadbanym

To niestety jest schronisko tylko pod opieką fundacji, która dba o psy. Teraz i tam jest przepełnienie, więc odpada.

Posted

wredziocha napisał(a):
Jestem z Warszawy i mam propozycję. Pracuję na stacji demontażu pojazdów gdzie do niedawna mieliśmy przez kilka lat starszego psa, który się po prostu kiedyś do nas wmeldował. Niestety, Wilk niedawno zmarł. Warunki nie są tu u nas rewelacyjne, tzn. pies nie mieszkałby w domu tylko w budzie (zrobionej ze starego trabanta, ale jest w niej ok jak na budę - materace i słoma) ale nie byłby na 100% na łańcuchu. NIe byłby również nigdy sam, ponieważ zakład jest czynny do 19-tej, a po tej godzinie, przez całą noc, do rana są ochroniarze, tak samo w weekendy. Na pewno nie działaby mu się tu żadna krzywda, miałby zawsze jedzenie i dużo rąk do głaskania. Do tego 13-letnią koleżankę-babcię, która mieszka na tym szrocie od urodzenia (jest wysterylizowana). Nie wiem tylko, czy ten pies jest, że tak powiem domowy czy podwórkowy, czy odnalazłby się mieszkając w budzie, widząc wiele chodzących obok osób, czy się nie boi ludzi, czy jest w stosunku do nich łagodny (żeby nie dziabnął jakiegoś klienta). No i czy dałby radę dojechać w samochodzie aż tutaj?... Wy znacie tego psa więc pomyślcie nad tą propozycją. Co do transportu to musiałabym przyjechać po niego prywatnie, więc może ktoś z Was mógłby go podwieźć gdzieś do połowy drogi na trasie Warszawa-Ruda Śl....


Bardzo miło z Twojej strony...:)

ja nie zna go,ale wysłałam schronisku propozycje, jeśli nada sie do budy,to byłoby wspaniale...:)

dziękujemy Ci za zwrócenie na niego uwagi

Posted

Sorki, ale taki labkowaty - to w budzie nie za bardzo - bo on chyba podszerstka nie ma? tym bardziej, że buda z trabanta chroni przed deszczem, ale raczej nie przed zimnem, trzeba by mu porządnej, ocieplonej budy, ale to już zadecydują osoby opiekujące się psiakiem, jednak myslę, że na pewno byłoby mu lepiej na stacji, niż w schronie, zresztą w schronie tez zapewne siedzi w budzie, a tak miałby kontakt z ludźmi i nie siedziałby w kojcu.
No i wredziocha też by pewnie przypilnował, żeby psiakowi się krzywda nie działa:lol:

Posted

Itske napisał(a):
Sorki, ale taki labkowaty - to w budzie nie za bardzo - bo on chyba podszerstka nie ma? tym bardziej, że buda z trabanta chroni przed deszczem, ale raczej nie przed zimnem, trzeba by mu porządnej, ocieplonej budy, ale to już zadecydują osoby opiekujące się psiakiem, jednak myslę, że na pewno byłoby mu lepiej na stacji, niż w schronie, zresztą w schronie tez zapewne siedzi w budzie, a tak miałby kontakt z ludźmi i nie siedziałby w kojcu.
No i wredziocha też by pewnie przypilnował, żeby psiakowi się krzywda nie działa:lol:


On teraz wcale nie ma lepiej...

W schronisku nie ma szans...można by pomyśleć o ocieplonej budzie, gdyby to jeszcze było aktualne :)

Posted

jusstyna85 napisał(a):
On teraz wcale nie ma lepiej...

W schronisku nie ma szans...można by pomyśleć o ocieplonej budzie, gdyby to jeszcze było aktualne :)


Jak mam się dokladać do hoteliku, to równie dobrze mogę dołożyć kasę do kupna porządnej, ocieplonej budy dla chudzielca

i co pojedzie do warszawy, do Wredziochy?

a że bywam od czasu do czasu w w Warszawie, to go mogę też odwiedzić i kocyk zawieźć;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...