jusstyna85 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 CZARNY LABKOWATY STARUSZEK Z DRUTEM OWINIĘTYM WOKÓŁ SZYJKI TO SAM SZKIELET-NIE MA SZANS W SCHRONISKU. ON PILNIE POTRZEBUJE DOMU TYMCZASOWEGO,BY PRZEŻYĆ PIESEK NIE MA ŻADNYCH WAD Najprawdopodobniej ktoś przywiązał go drutem do drzewa - miał tak zakończyć swój wierny psi żywot... Potworny właściciel liczył pewnie na to, że nikt go nie znajdzie, a problem sam się rozwiąże. Głód i wola życie były jednak silniejsze, cudem udało mu się zerwać drut. Jest wycieńczony i zabiedzony, ale mimo to pełen spokoju i miłości do ludzi, za kawałek podarowanego jedzenia i odrobinę czułości odda całe swe serce... ZNAJDUJE SIE W SCHRONISKU W RUDZIE ŚLĄSKIEJ Quote
israel Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Taki straszny biedak... Justyna a od kiedy jest w schronisku? Quote
jusstyna85 Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 israel napisał(a):Taki straszny biedak... Justyna a od kiedy jest w schronisku? Od paru dni-on uwielbia jeść... Czy on ma szansę na znalezienie domu? Tymczas potrzebny na już.W schronisku jest okropnie, trafiają psy w najgorszym stanie,nikt nie ma czasu poświęcić mu uwagi,a on na to zasługuje... Quote
Edi100 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Ludzie to bezmózgowcy i kompletnie bez najmniejszych uczuć. Ciągle mam nadzieję że ludzki ród będzie coraz lepszy... Niestety, jest inaczej:placz: Ten Pies nie ma szans z schronie.:shake::placz: Quote
jusstyna85 Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Ja już nie wiem gdzie żyje i co z tymi ludźmi... On potrzebuje DT na już.... Quote
Justyna_wolontariat Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Wstawie dziś jego zdjęcia niewiem w sobote i niedzielę nie miałam czasu do niego zajrzeć napiszę co z tym oczkiem. Te wyłysienia to najprawdopodobniej allergia na pchły. Potwierdzam, psinka ma super chcrakter jest tak grzeczny i kochany aż dziw że z taką miłoscia podchodzi do ludzi. Nazywa się labi Quote
madzia828 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 zaraz go wrzuce na labki;) http://www.labradory.info/viewtopic.php?t=8848 Quote
Asta17 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Do czego to dochodzi, że psy same przychodzą pod schronisko...ludzie wystawiają sobie coraz "lepsze" świadectwa. Labi trzymaj sie, jeszcze poznasz lepsze życie... Quote
emilia2280 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 matko, moze ktos go wezmie choc na tydzien na DT? gdzie on teraz jest - w którym schronisku? Quote
Asta17 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=22223 Quote
madzia828 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 dałam info jeszcze tutaj http://www.pomocgoldenom.fora.pl/inne-retrievery,30/labkowaty-staruszek-szkielet-sam-przyszedl-do-schroniska,975.html Justynko dałam kontakt do Ciebie jakby co:roll: Quote
RITA & DIANA Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Biedny staruszek...ja do niedzieli mam tymczasa jeszcze u siebie, ale od następnego tygodnia mogę sie zająć dziaduniem... Quote
Asta17 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Byłoby super, gdybyś mogła go wziąc do siebie i otoczyć należytą mu opieką...Nadzieja jest ;) Quote
RITA & DIANA Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Ne ma sprawy, jak tylko zwolni się miejsce dam Wam znać, poproszę jeszcze o pomoc w transporcie.... może ktos go będzie mógł dowieź do połowy drogi.... Quote
israel Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Bardzo się cieszę że pojawiło się światełko! Quote
madzia828 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 fajnie Rita ze odezwałaś sie na dogo Rita jest z Wałbrzycha;) Quote
Asta17 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Myślę, że z transportem nie powinno byc problemu...tylko trzeba bedzie powiadomic Justyne wolontariat-zrobie to jak najszybciej. W piątek odwiedze Labka i powiem wam jak sie czuje. Quote
RITA & DIANA Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Asta! będę czekała na informacje o dziaduniu .... jeszcze troszkę musi wytrzymać...wiem jak to brzmi:oops: madzia 828 podawała Justynie mój nr gg... pewnie wkrótce się odezwie... miło słyszeć , ze będzie pomoc w transporcie... to spore ułatwienie... Quote
emilia2280 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 moge dolozyc sié do transportu. ile to moze kosztowac? Quote
niufek Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 RITA & DIANA napisał(a):Biedny staruszek...ja do niedzieli mam tymczasa jeszcze u siebie, ale od następnego tygodnia mogę sie zająć dziaduniem... On biedny tyle wytrzymal ,to te pare dni tez da rade . Kochana jestes . Quote
maggie1971 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Byłoby super, gdyby psiak pojechał do DT. Ja, gdyby Wam sie, nie udało załatwić transportu mogę pomóc. Quote
RITA & DIANA Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Maggie ! myślę, ze Twoja pomoc nam sie przyda..... Quote
Asta17 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Pogadam z Justyną wolontariat o kosztach transportu i albo ja dam Wam znać albo ona... Jeszcze klika dni Labku :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.