Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piszę na szybko, bo teraz się dowiedziałem. W podwarszawskiej miejscowości jest młody, ok. roczny owczarek kaukaski. Jest psem Ukraińców, którzy zamierzają się ewakuować z Polski. Przestał więc być potrzebny. Wywieźli go raz, ale wrócił. Teraz mają zamiar przywiązać go do drzewa w lesie. Na razie podobno jest przywiązany do posesji na bardzo krótkiej smyczy i głodzony.
Nie wiem, czy to jest prawda, czy może część prawdy, nie jestem w zasadzie pewny niczego. Muszę to sprawdzić i jeśli okaże się, że to prawda, to psiaka zabiorę.
Niestety, nie mam pomysłu(na razie), co nim zrobić, ale wydaje mi się, że nie można czekać.
POMOCY.

  • Replies 241
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie no szok, jak nie kijem go to pałą ??? Szkoda biedaka. Zabrać i to koniecznie, bo źle skończy, jeśli tak rzeczywiście wygląda prawda o nim, fakt tylko dokąd...:shake:...to nie kruszynka...

Posted

majqa napisał(a):
Nie no szok, jak nie kijem go to pałą ??? Szkoda biedaka. Zabrać i to koniecznie, bo źle skończy, jeśli tak rzeczywiście wygląda prawda o nim, fakt tylko dokąd...:shake:...to nie kruszynka...

najpierw go zabiorę, coś wymyślę

Posted

Gdybam oczywiście ale może spróbować choć na trochę (przy apelu o wsparcie finansowe - dokładka info do wątku) wyrwać psa stamtąd
i umieścić w jakimś hoteliku, po to choćby by móc psa poobserwować, zachowanie etc., dojść do jakichś wniosków co do jego stanu zdrowia.
Krótko mówiąc zebrać ile się da konkretów, które mogą tylko ułatwić znalezienie mu domku, choćby i za mniejsze kosztowo pieniążki niż hotelik, DT.

Posted

majqa napisał(a):
Gdybam oczywiście ale może spróbować choć na trochę (przy apelu o wsparcie finansowe - dokładka info do wątku) wyrwać psa stamtąd
i umieścić w jakimś hoteliku, po to choćby by móc psa poobserwować, zachowanie etc., dojść do jakichś wniosków co do jego stanu zdrowia.
Krótko mówiąc zebrać ile się da konkretów, które mogą tylko ułatwić znalezienie mu domku, choćby i za mniejsze kosztowo pieniążki niż hotelik, DT.

tak jest, ale teraz obawiam się, że będę musiał podjąć decyzję o natychmiastowym odbiorze psiaka. Z tego, co słyszałem każda minuta jest ważna. Jadę tam za 3 godziny, niestety nie mogę wcześniej.

Posted

Psinka ma na imię Dona i jest ok. rocznym mixem owczarka kaukaskiego(przynajmniej tak mi się wydaje).Żyje na działkach, gdzie mieszkają Ukraińcy, którzy zaplanowali ją zagłodzić, bo wywiezienie nic nie dało, ponieważ wróciła.
Na szczęście obok na działkach żyją dobrzy ludzie, którzy sunię dokarmiali i zawiadomili mnie o fakcie.
Niestety dzisiaj nie udało mi się jej zabrać, a to ze względu na dużą żywotność suni, jej strachliwość, nieufność. Byłem sam i to "zwykłym" transportem, więc nie dało rady. Dodatkowo sunia podobno potrafi ugryźć, więc trzeba ją potraktować ze specjalną uwagą.
Jedyne, co załatwiłem to wyrwanie jej spod dotychczasowej "opieki" i "przerzutkę" do domku obok. Tam jest bezpieczna, ale muszę ją zabrać najpóźniej do następnej soboty. Zostawiłem jedzenie.
Teraz konkluzja:
1.muszę załatwić kogoś do pomocy i lepiej przygotować się do transportu
- już jestem w trakcie załatwiania tego i myślę, że w tygodniu na pewno ją zabiorę;
2. załatwiłem tymczasowe miejsce, gdzie sunia może trafić. Jest to wygodny kojec z ciepłą budą na pewnej posesji- ale też nie może być tam zbyt długo. Ktoś robi mi dużą przysługę i nie mogę go za bardzo blokować.
3. do momentu zabrania suni(mam nadzieję, że to nastąpi jak najszybciej, a najpóźniej do soboty) będę ją codziennie odwiedzał.
To wszystko najprawdopodobniej się uda, więc jedynym prawdziwym wyzwaniem jest znalezienie Donie miejsca docelowego, lub dobrego tymczasu.

Posted

Postanowili Donę zagłodzić, bo ona tak ich kochała, że wróciła? :placz:

I mogliby patrzeć jak to zwierzę kona w męczarniach? :placz:

Nie mówcie mi, że człowiek to brzmi dumnie. :angryy: :angryy: :angryy:

Zmysł, w miarę możliwości będę dokładała sie do żywienia suni, czy do czego będzie potrzeba.

Posted

tomcug napisał(a):
Postanowili Donę zagłodzić, bo ona tak ich kochała, że wróciła? :placz:

I mogliby patrzeć jak to zwierzę kona w męczarniach? :placz:

Nie mówcie mi, że człowiek to brzmi dumnie. :angryy: :angryy: :angryy:

Zmysł, w miarę możliwości będę dokładała sie do żywienia suni, czy do czego będzie potrzeba.

Dzięki Tomcug, ale i tak bardzo dużo pomagasz. Koszty suni biorę na siebie.

Posted

tomcug napisał(a):
Ona jest naprawdę piękna :loveu:. Po co ludzie biorą psy, skoro mają nieustabilizowaną sytuację życiową? A potem pozbywają się jak starego kapcia.

Bo są krótkowzroczni, pewno, że wszelkich zdarzeń losowych nie idzie przewidzieć, ale...niestety ta krótkowzroczność góruje..Pozbywanie się psa hm...to jest jeszcze jakoś do przełknięcia, sęk w tym, jak to robią :angryy:.
Super, że Zmysł będzie odwiedzał sunię, jest szansa, że osłabi jej nieufność, co zaprocentuje spokojnym/ spokojniejszym zabraniem...
Sunia faktycznie bajeczna !!! :lol:

Posted

Zmysł - ukłon dla Ciebie że pomagasz tej suni.

Ona mi wygląda jak mix Leonbergera - ale może niech znawcy rasy się wypowiedzą.

Super że jest tymczas dla suni - trzeba jej porobić ogłoszenia ale najpierw koniecznie sprawdzić jej charakter, no i oczywiście sterylka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...