Zmysł Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Piszę na szybko, bo teraz się dowiedziałem. W podwarszawskiej miejscowości jest młody, ok. roczny owczarek kaukaski. Jest psem Ukraińców, którzy zamierzają się ewakuować z Polski. Przestał więc być potrzebny. Wywieźli go raz, ale wrócił. Teraz mają zamiar przywiązać go do drzewa w lesie. Na razie podobno jest przywiązany do posesji na bardzo krótkiej smyczy i głodzony. Nie wiem, czy to jest prawda, czy może część prawdy, nie jestem w zasadzie pewny niczego. Muszę to sprawdzić i jeśli okaże się, że to prawda, to psiaka zabiorę. Niestety, nie mam pomysłu(na razie), co nim zrobić, ale wydaje mi się, że nie można czekać. POMOCY. Quote
majqa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Nie no szok, jak nie kijem go to pałą ??? Szkoda biedaka. Zabrać i to koniecznie, bo źle skończy, jeśli tak rzeczywiście wygląda prawda o nim, fakt tylko dokąd...:shake:...to nie kruszynka... Quote
Zmysł Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 majqa napisał(a):Nie no szok, jak nie kijem go to pałą ??? Szkoda biedaka. Zabrać i to koniecznie, bo źle skończy, jeśli tak rzeczywiście wygląda prawda o nim, fakt tylko dokąd...:shake:...to nie kruszynka... najpierw go zabiorę, coś wymyślę Quote
majqa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Gdybam oczywiście ale może spróbować choć na trochę (przy apelu o wsparcie finansowe - dokładka info do wątku) wyrwać psa stamtąd i umieścić w jakimś hoteliku, po to choćby by móc psa poobserwować, zachowanie etc., dojść do jakichś wniosków co do jego stanu zdrowia. Krótko mówiąc zebrać ile się da konkretów, które mogą tylko ułatwić znalezienie mu domku, choćby i za mniejsze kosztowo pieniążki niż hotelik, DT. Quote
Zmysł Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 majqa napisał(a):Gdybam oczywiście ale może spróbować choć na trochę (przy apelu o wsparcie finansowe - dokładka info do wątku) wyrwać psa stamtąd i umieścić w jakimś hoteliku, po to choćby by móc psa poobserwować, zachowanie etc., dojść do jakichś wniosków co do jego stanu zdrowia. Krótko mówiąc zebrać ile się da konkretów, które mogą tylko ułatwić znalezienie mu domku, choćby i za mniejsze kosztowo pieniążki niż hotelik, DT. tak jest, ale teraz obawiam się, że będę musiał podjąć decyzję o natychmiastowym odbiorze psiaka. Z tego, co słyszałem każda minuta jest ważna. Jadę tam za 3 godziny, niestety nie mogę wcześniej. Quote
Eva Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Jak mogę Ci pomóc, oprócz, szukania domku, oczywiście? Quote
Zmysł Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Eva napisał(a):Jak mogę Ci pomóc, oprócz, szukania domku, oczywiście? jestem po wizycie u suni(jak się okazuje). zaraz zdam relację. Quote
Zmysł Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Psinka ma na imię Dona i jest ok. rocznym mixem owczarka kaukaskiego(przynajmniej tak mi się wydaje).Żyje na działkach, gdzie mieszkają Ukraińcy, którzy zaplanowali ją zagłodzić, bo wywiezienie nic nie dało, ponieważ wróciła. Na szczęście obok na działkach żyją dobrzy ludzie, którzy sunię dokarmiali i zawiadomili mnie o fakcie. Niestety dzisiaj nie udało mi się jej zabrać, a to ze względu na dużą żywotność suni, jej strachliwość, nieufność. Byłem sam i to "zwykłym" transportem, więc nie dało rady. Dodatkowo sunia podobno potrafi ugryźć, więc trzeba ją potraktować ze specjalną uwagą. Jedyne, co załatwiłem to wyrwanie jej spod dotychczasowej "opieki" i "przerzutkę" do domku obok. Tam jest bezpieczna, ale muszę ją zabrać najpóźniej do następnej soboty. Zostawiłem jedzenie. Teraz konkluzja: 1.muszę załatwić kogoś do pomocy i lepiej przygotować się do transportu - już jestem w trakcie załatwiania tego i myślę, że w tygodniu na pewno ją zabiorę; 2. załatwiłem tymczasowe miejsce, gdzie sunia może trafić. Jest to wygodny kojec z ciepłą budą na pewnej posesji- ale też nie może być tam zbyt długo. Ktoś robi mi dużą przysługę i nie mogę go za bardzo blokować. 3. do momentu zabrania suni(mam nadzieję, że to nastąpi jak najszybciej, a najpóźniej do soboty) będę ją codziennie odwiedzał. To wszystko najprawdopodobniej się uda, więc jedynym prawdziwym wyzwaniem jest znalezienie Donie miejsca docelowego, lub dobrego tymczasu. Quote
Eva Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Pełny profesjonalizm :lol:. Skąd Ty bierzesz te super tymczasy? Szukamy DOMKU dla suni. Quote
ANETTTA Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 powodzenia i foty suni daj ....... :placz::placz::placz:a tych uraińców to pała w łeb :mad::mad::mad::mad::mad: Quote
tomcug Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Postanowili Donę zagłodzić, bo ona tak ich kochała, że wróciła? :placz: I mogliby patrzeć jak to zwierzę kona w męczarniach? :placz: Nie mówcie mi, że człowiek to brzmi dumnie. :angryy: :angryy: :angryy: Zmysł, w miarę możliwości będę dokładała sie do żywienia suni, czy do czego będzie potrzeba. Quote
Zmysł Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Eva napisał(a):Pełny profesjonalizm :lol:. Skąd Ty bierzesz te super tymczasy? Szukamy DOMKU dla suni. no właśnie nawet z tymczasami bardzo kiepsko. Quote
Zmysł Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 ANETTTA napisał(a):powodzenia i foty suni daj ....... :placz::placz::placz:a tych uraińców to pała w łeb :mad::mad::mad::mad::mad: zaraz wklejam Quote
Zmysł Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 tomcug napisał(a):Postanowili Donę zagłodzić, bo ona tak ich kochała, że wróciła? :placz: I mogliby patrzeć jak to zwierzę kona w męczarniach? :placz: Nie mówcie mi, że człowiek to brzmi dumnie. :angryy: :angryy: :angryy: Zmysł, w miarę możliwości będę dokładała sie do żywienia suni, czy do czego będzie potrzeba. Dzięki Tomcug, ale i tak bardzo dużo pomagasz. Koszty suni biorę na siebie. Quote
tomcug Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Ona jest naprawdę piękna :loveu:. Po co ludzie biorą psy, skoro mają nieustabilizowaną sytuację życiową? A potem pozbywają się jak starego kapcia. Quote
majqa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 tomcug napisał(a):Ona jest naprawdę piękna :loveu:. Po co ludzie biorą psy, skoro mają nieustabilizowaną sytuację życiową? A potem pozbywają się jak starego kapcia. Bo są krótkowzroczni, pewno, że wszelkich zdarzeń losowych nie idzie przewidzieć, ale...niestety ta krótkowzroczność góruje..Pozbywanie się psa hm...to jest jeszcze jakoś do przełknięcia, sęk w tym, jak to robią :angryy:. Super, że Zmysł będzie odwiedzał sunię, jest szansa, że osłabi jej nieufność, co zaprocentuje spokojnym/ spokojniejszym zabraniem... Sunia faktycznie bajeczna !!! :lol: Quote
Poker Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Trzymam kciuki za powodzenie akcji. Ja tez biorę jutro tymczasika ze schronu,na szczęście mniejszego. Quote
ANETTTA Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 a co z ta bidulka ...gdzie domek dla niej Quote
aisak102 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Zmysł - jesteś niesamowicie skuteczny :modla: Quote
anouk92 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Zmysł - ukłon dla Ciebie że pomagasz tej suni. Ona mi wygląda jak mix Leonbergera - ale może niech znawcy rasy się wypowiedzą. Super że jest tymczas dla suni - trzeba jej porobić ogłoszenia ale najpierw koniecznie sprawdzić jej charakter, no i oczywiście sterylka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.