Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Zmysł']w następnym tygodniu pojadę z nią na sterylkę. rozpuściłem wieści o Donce. gdzie mogłem.

Skoro nie potwierdziłeś załatwionej przez nas sterylki i cytuję "rozpuściłem wieści o Donce. gdzie mogłem" rozumiemy, że masz inne możliwości. :roll:

  • Replies 241
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='paros']Skoro nie potwierdziłeś załatwionej przez nas sterylki i cytuję "rozpuściłem wieści o Donce. gdzie mogłem" rozumiemy, że masz inne możliwości. :roll:
Nie rozumiem tej próby wywołania zamieszania i przewracania oczami.Przeciez rozmawialiśmy i akurat Ty wiesz, jak wygląda sytuacja. Obecnie jestem na wyjeździe, a w następnym tygodniu będę się umawiać z Lamią do jej weta. Który to będzie dzień, jeszcze nie wiem, będe wiedział w poniedziałek. Lamia powiedziała, że wystarczy z 2-3 dniowym wyprzedzeniem. Myślę, że piątek będę mógł się urwać z pracy znacznie wcześniej. Ale, jak powiedziałem, taką wiedzę będę miał dopiero w poniedziałek. Co do wieści to chyba zrozumiałe, że staram się o psince mówić wszędzie i wszystkim. Jestem z Lamią w kontakcie, więc naprawdę dziwię się tym alarmistycznym postom.
Pozdrawiam

Posted

[quote name='Zmysł']Nie rozumiem tej próby wywołania zamieszania i przewracania oczami.Przeciez rozmawialiśmy i akurat Ty wiesz, jak wygląda sytuacja. Obecnie jestem na wyjeździe, a w następnym tygodniu będę się umawiać z Lamią do jej weta. Który to będzie dzień, jeszcze nie wiem, będe wiedział w poniedziałek. Lamia powiedziała, że wystarczy z 2-3 dniowym wyprzedzeniem. Myślę, że piątek będę mógł się urwać z pracy znacznie wcześniej. Ale, jak powiedziałem, taką wiedzę będę miał dopiero w poniedziałek. Co do wieści to chyba zrozumiałe, że staram się o psince mówić wszędzie i wszystkim. Jestem z Lamią w kontakcie, więc naprawdę dziwię się tym alarmistycznym postom.
Pozdrawiam

Skoro już tak napisałeś to ja odpiszę, że zamiast podziękowania za załatwienie tymczasu i bezpłatnej sterylki to pretensja :mad: Wyjazd wyjazdem ale są pewne sprawy z którymi nie można zwlekać lub unikać.
Obawiam sie, że sprawa ze sterylką może nie wyglądać tak prosto jak Ci się wydaje. :shake: Nie była wcześniej badana i nic nie wiadomo.
A skoro jesteś w kontakcie z Lamią to powinieneś wiedzieć, że lekarz w piątek pracuje krócej, bo do 15.00 Chyba, że wiesz o tym:cool3:

Posted

lamia2 napisał(a):
Jeśli chodzi o sterylki u naszego weta to podaję godziny wykonania zabiegu:
poniedziałek - czwartek 19.00
piątek 15.00

Gabinet mieści się na Mokotowie ;)

Dzięki, zadzwonię w poniedziałek

Posted

Kochani, a czemu tutaj tak " iskrzy" ?
Przecież wszystkim nam zależy na dobru zwierząt, ale każdy z nas ma też swoje życie, pracę i rodziny. Zmysł, też. Trochę litości dla Niego. On naprawdę dużo robi, a nie gada.

Posted

EVA2406 napisał(a):
Kochani, a czemu tutaj tak " iskrzy" ?
Przecież wszystkim nam zależy na dobru zwierząt, ale każdy z nas ma też swoje życie, pracę i rodziny. Zmysł, też. Trochę litości dla Niego. On naprawdę dużo robi, a nie gada.

Dzięki Eva! Miałem właśnie coś odpisać, ale się chyba powstrzymam. Dziwne to wszystko, ale trudno. Dla mnie najważniejsze jest, że psina bezpieczna. Być może dzisiaj byłaby uwiązana gdzies w lesie. A wszystkim zainteresowanym wyjaśniam, iż sterylka jest załatwiona przez Lamię w terminie od poniedziałku do piątku do godz.19.00( w piątek krócej). To trochę ciężkie dla mnie, bo, żeby wszystko załatwić w terminie musiałbym zakończyć pracę o godz.16, a pracuję do 18. W sobotę i niedzielę jestem natomiast dyspozycyjny, ale niestety te dni odpadają. W związku z powyższym potrzebuje trochę czasu, aby to ustawić, bo wiadomo, że to ja muszę zrobić. Więc naprawdę nie rozumiem alarmu.
Niecały tydzien temu Donka trafiła do Lamii, juz raz ją odwiedziłem, zapewniłem Lamię, że pokryję wszelkie koszty, wstępnie się umówiłem na telefon w sprawie weta. Co więcej można zrobić? Obecnie jestem na wyjeździe(służbowym), trochę trudno byłoby mi wszystko rzucić, tym bardziej, że chyba nie ma jakiegoś zagrożenia życia.

Posted

malagos napisał(a):
Ja zaraz jadę na sterylkę mojej ratlerki i nasz wet umawia takie właśnie zabiegi w piatek o 18.
Zmysł, dobra robota!



Malagos to nie ja ustalam godziny pracy weterynarza.
Sterylka jest bezpłatna, ale jeśli Zmysł pracuje do 18.00 to będzie raczej ciężko.

Zmysł możesz zrobić sterylkę w innej lecznicy w dowolny dzień i o dowolnej godzinie, tylko niestety odpłatnie.

Posted

Nie wiem o co chodzi, nie wtrącam się i nie plączę...:roll:
Natomiast wiem, że Zmysł to wspaniały człowiek i wierzę, że wie co robi....

Swoją drogą, jak się czuje Sunia???


Evuś, nie wiem nic...................
Nawet nie mam sił pisać, bo spędza mi to sen z powiek..........tym bardziej, że dobrze nie jest....................................................:roll:
Muszę czekać do końca przyszłego tygodnia........................................
Jak ja to wytrzymam....................??? :placz:

Posted

[quote name='malagos']Ja zaraz jadę na sterylkę mojej ratlerki i nasz wet umawia takie właśnie zabiegi w piatek o 18.
Zmysł, dobra robota!


Od dnia kiedy Dona znalazła się bezpieczna przez kolejnych kilka dni Zmysł nic nie napisał na wątku co dalej z nią ani nic nie załatwiał. Donę do dnia dzisiejszego nie widział żaden lekarz, nie wiemy jaki jest jej stan zdrowia ani czy np. nie jest w ciąży. Dona nie ma żadnych szczepień. Szkoda tak marnować jej czas na siedzenie w kojcu. Jeżeli jest w ciąży to każdy dzień jest na wagę złota :cool3: A jeżeli nie jest to nie wiemy kiedy dostanie cieczkę :shake: może to być kwestia np. dni. A wtedy ze sterylką trzeba będzie czekać dłuuuuugo, co najmniej 5 tygodni. A po sterylce też musi jeszcze odczekać.

Malagos jestem zaskoczona :roll:

Posted

Zmysł i Paros - faktycznie przestańcie "iskrzyć".... Potraficie przecież współpracować.... Nie chcę, by były między Wami jakieś niepotrzebne nieporozumienia. Oboje jesteście ogromnie potrzebni zwierzakom !!!!
Zmysł - wytłumaczę, o co chodziło Paros w kwestii czasu.

Sunia nie była u badana przez weta, nie ma szczepień, to spory problem w kwestii sterylizacji. Wiadomo, że sterylizacja powinna się odbyć szybko, bo nie mamy świadomości, kiedy może dostać cieczki, co, jeśli by się przytrafiło teraz bardzo rozciągnie sprawę w czasie.
W czasie cieczki nie należy szczepić, ani sterylizować...
Jeśli najpierw zostanie zaszczepiona (a tak by należało postąpić ze względów zdrowotnych, bez wirusówek jest spore zagrożenie po zabiegu), to minimum dwa tygodnie należy odczekać do sterylki.
Jak widać jest pewien dylemat... I trudna jest decyzja...
I to Ty musisz zdecydować ! Ale po konsultacji z wetem !

Ja od wczoraj zastanawiam się, co bym zdecydowała się zrobić najpierw w tym przypadku. I wciąż jeszcze nie wiem...

Dlatego właśnie Paros się denerwuje... I martwi.... I może jest nieco niecierpliwa, ale myśli o potrzebach i zdrowiu Dony.

Przyznam Zmysł, że też czasem miałam dość, kiedy nikt oprócz mnie nie mógł (lub nie chciał) załatwiać bezpośrednio spraw psiaków, podjechać do hotelu z jedzeniem, do weta, sprawdzić dom, zdecydować o zabiegach, przewieźć w różne miejsca i w końcowym efekcie przekazać do adopcji ....
A czas każdy z nas ma ograniczony. Nie raz byłam już bardzo zmęczona tym wszystkim, ale warto było... Nawet za cenę spokoju domowego...

(napisałam i dopiero teraz zobaczyłam, że Paros również dała swoje wyjaśnienie, ale myślę, że to nie przeszkadza, nie będę zmieniała postu)

Posted

[quote name='paros']Od dnia kiedy Dona znalazła się bezpieczna przez kolejnych kilka dni Zmysł nic nie napisał na wątku co dalej z nią ani nic nie załatwiał. Donę do dnia dzisiejszego nie widział żaden lekarz, nie wiemy jaki jest jej stan zdrowia ani czy np. nie jest w ciąży. Dona nie ma żadnych szczepień. Szkoda tak marnować jej czas na siedzenie w kojcu. Jeżeli jest w ciąży to każdy dzień jest na wagę złota :cool3: A jeżeli nie jest to nie wiemy kiedy dostanie cieczkę :shake: może to być kwestia np. dni. A wtedy ze sterylką trzeba będzie czekać dłuuuuugo, co najmniej 5 tygodni. A po sterylce też musi jeszcze odczekać.

Malagos jestem zaskoczona :roll:

No to strasznie przewiniłem, że nie napisałem przez 3 dni na wątku, co dalej. W środę chyba rozmawialiśmy przez telefon i powiedziałem, że zajmę się sprawą od poniedziałku. Sama powiedziałaś, żebym się nie przejmował i że damy sobie radę i życzyłaś miłej podróży. A potem zaatakowałaś? Czego oczekujesz? Tak się martwisz o Donę to może sama coś zaproponujesz. Najłatwiej jest siedzieć sobie, wykonywać telefony, klikać w kompa i krytykować.
wszystkich zaintersowanych uspokajam- w następnym tygodniu Dona trafi do weta, a dalej będzie miała sterylkę.
A co do podziękowań, to już dziękowałem i na wątku i telefonicznie, ale moge jeszcze raz podziękować za załatwienie miejsca u Lamii. Paros-dziękuję.

Posted

EVA2406 napisał(a):
Hakitko, a moim też może być czy masz wyłączność? :evil_lol:.
Zaraz napiszę Ci maila.


Niestety wyłączności nie posiadam................:shake:
Czekam na maila, oj mam doła...........ale z nim walczę.......:)

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
Zmysł i Paros - faktycznie przestańcie "iskrzyć".... Potraficie przecież współpracować.... Nie chcę, by były między Wami jakieś niepotrzebne nieporozumienia. Oboje jesteście ogromnie potrzebni zwierzakom !!!!
Zmysł - wytłumaczę, o co chodziło Paros w kwestii czasu.

Sunia nie była u badana przez weta, nie ma szczepień, to spory problem w kwestii sterylizacji. Wiadomo, że sterylizacja powinna się odbyć szybko, bo nie mamy świadomości, kiedy może dostać cieczki, co, jeśli by się przytrafiło teraz bardzo rozciągnie sprawę w czasie.
W czasie cieczki nie należy szczepić, ani sterylizować...
Jeśli najpierw zostanie zaszczepiona (a tak by należało postąpić ze względów zdrowotnych, bez wirusówek jest spore zagrożenie po zabiegu), to minimum dwa tygodnie należy odczekać do sterylki.
Jak widać jest pewien dylemat... I trudna jest decyzja...
I to Ty musisz zdecydować ! Ale po konsultacji z wetem !

Ja od wczoraj zastanawiam się, co bym zdecydowała się zrobić najpierw w tym przypadku. I wciąż jeszcze nie wiem...

Dlatego właśnie Paros się denerwuje... I martwi.... I może jest nieco niecierpliwa, ale myśli o potrzebach i zdrowiu Dony.

Przyznam Zmysł, że też czasem miałam dość, kiedy nikt oprócz mnie nie mógł (lub nie chciał) załatwiać bezpośrednio spraw psiaków, podjechać do hotelu z jedzeniem, do weta, sprawdzić dom, zdecydować o zabiegach, przewieźć w różne miejsca i w końcowym efekcie przekazać do adopcji ....
A czas każdy z nas ma ograniczony. Nie raz byłam już bardzo zmęczona tym wszystkim, ale warto było... Nawet za cenę spokoju domowego...

(napisałam i dopiero teraz zobaczyłam, że Paros również dała swoje wyjaśnienie, ale myślę, że to nie przeszkadza, nie będę zmieniała postu)

Twój głos zawsze uspokaja, od razu się lepiej poczułem. Ja rozumiem argumentację Paros, ale naprawdę nie mogłem przez te kilka dni nic zrobić, tak się czasowo złożyło. Czy lepiej byłoby, gdybym zostawił Donę tam. gdzie była? Czy lepiej, żeby była w tym czasie u Lamii, nawet siedząc tam "bezproduktywnie"? Jestem po prostu zaskoczony, bo Paros wiedziała, jaka jest sytuacja. a okazała się osobą najbardziej zdziwioną.

Posted

Nie chciałem o tym pisać, ale mój Boluś miał poważną operację kilka dni temu, a dodatkowo temat ukraińców nie jest jeszcze zakończony.
To tak apropos mojego wolnego czasu.
Ale Przyjaciel Koni ma rację - nie potrzeba kłótni i waśni. Wieczorem mam czas i przemyślę, jak najszybiej rozwiązać problem z Donką.

Posted

Zmysł napisał(a):
No to strasznie przewiniłem, że nie napisałem przez 3 dni na wątku, co dalej. W środę chyba rozmawialiśmy przez telefon i powiedziałem, że zajmę się sprawą od poniedziałku. Sama powiedziałaś, żebym się nie przejmował i że damy sobie radę i życzyłaś miłej podróży. A potem zaatakowałaś? Czego oczekujesz? Tak się martwisz o Donę to może sama coś zaproponujesz. Najłatwiej jest siedzieć sobie, wykonywać telefony, klikać w kompa i krytykować.
wszystkich zaintersowanych uspokajam- w następnym tygodniu Dona trafi do weta, a dalej będzie miała sterylkę.
A co do podziękowań, to już dziękowałem i na wątku i telefonicznie, ale moge jeszcze raz podziękować za załatwienie miejsca u Lamii. Paros-dziękuję.


Zmysł - chyba nieco przesadziłeś... Rozumiem, że to tylko lekkie rozgoryczenie i przejdzie ?
Napisałam już raz, ale powtórzę - każde z Was pomaga na swój sposób !
Ty działając bezpośrednio w terenie..., a Paros nie mając takiej możliwości robi to, co potrafi najlepiej - klika i telefonuje, ogłasza, służy za bazę danych, ma masę potrzebnych informacji...
Gdyby nie Paros wiele psiaków (w tym te, którymi ja się zajmowałam, Emir, F.Maja itd.) do dziś nie miałoby swoich domów, a inne wciąż by siedziały w schronisku chore i zapomniane.

I naprawdę dajcie już spokój...

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
Zmysł - chyba nieco przesadziłeś... Rozumiem, że to tylko lekkie rozgoryczenie i przejdzie ?
Napisałam już raz, ale powtórzę - każde z Was pomaga na swój sposób !
Ty działając bezpośrednio w terenie..., a Paros nie mając takiej możliwości robi to, co potrafi najlepiej - klika i telefonuje, ogłasza, służy za bazę danych, ma masę potrzebnych informacji...
Gdyby nie Paros wiele psiaków (w tym te, którymi ja się zajmowałam, Emir, F.Maja itd.) do dziś nie miałoby swoich domów, a inne wciąż by siedziały w schronisku chore i zapomniane.

I naprawdę dajcie już spokój...

Masz rację, dałem się ponieść emocjom, ale nie cierpię niesprawiedliwości. Przepraszam

Posted

Zmysł napisał(a):
Nie chciałem o tym pisać, ale mój Boluś miał poważną operację kilka dni temu, a dodatkowo temat ukraińców nie jest jeszcze zakończony.


Zmysł, co się dzieje z Bolusiem???

Dlaczego ten temat nie jest zakończony??? Co się dzieje???
Martwię się............................:shake:

Evuś kochana zajrzyj do Hetrusia..........:mad:

Posted

Zmysł napisał(a):
Nie chciałem o tym pisać, ale mój Boluś miał poważną operację kilka dni temu, a dodatkowo temat ukraińców nie jest jeszcze zakończony.
To tak apropos mojego wolnego czasu.
Ale Przyjaciel Koni ma rację - nie potrzeba kłótni i waśni. Wieczorem mam czas i przemyślę, jak najszybiej rozwiązać problem z Donką.


Co z Bolusiem ?
I zaniepokoiła mnie wzmianka o ukraińcach...
Jeśli potrzebujesz jakiejś rady lub pomocy (oczywiście, jeśli uznasz to za sensowne) - zadzwoń do mnie...
Czasem warto zastanowić się wspólnie nad problemami.
Jestem dostępna jutro od 11.00 aż do 24.00, w niedzielę muszę być rano w hotelu u psa, ale od 14.00 również dysponuję czasem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...