Jump to content
Dogomania

aisak102

Members
  • Posts

    400
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aisak102

  1. Dawno mnie tu nie było, a sprowadza mnie smutny obowiązek zakończenia historii Kędziroka-Barneya-Kajtusia naszego. Przez ostatnie półtora roku Kajtuś bardzo zniediłężniał , a ostatnio wydawało sie, że traci kontkat z otoczeniem. Zaczęlismy oswajać się z myślą, że przyjdzie dzień rozstania. No i Kajtuś odszedł w czwartek 11 lutego 2016. Podarowal nam ponad 10 lat psiej miłości i radości. Na razie ciężko pisać bez łez.
  2. No, i jeszcze jeden rok minął niepostrzeżenie. Aby tradycji stało się zadość, przeczytałam cały wątek i puściłam łezkę wzruszenia. Kajtek leży teraz koło mojego krzesła i trzeba powiedzieć, że widać już po nim wiek. Ale chociaż chód mniej sprężysty, słuch zawodzi, a i wzrok już nie sokoli, to jedno pozostaje niezmienne - pogodny charakter i radosne przyjmowanie wszelkich objawów zainteresowania. Kajtuś pozdrawia Dogomaniaków ♥
  3. Hmm, szybko policzyłam na palcach i wyszło mi, że to już ósmy rok od pierwszego wpisu Oleczki o bezdomnym czarnym piesku. Przeczytałam sobie po raz n-ty cały wątek, popłakałam sobie w tym samym, co zawsze miejscu. Gdyby ktoś tu zajrzał, to donoszę, że Kajtuś ma się bardzo dobrze i chociaż śpi teraz trochę mocniej niż dawniej a słyszy chyba trochę gorzej, to nadal ma wdzięk beztroskiego przedszkolaka i łaskawie daje się rozpieszczać :)
  4. Już dawno nas tu nie było. Gdyby ktoś tu przypadkiem zbłądził, to spieszę donieść, że Kajtuś nadal jest cenionym członkiem naszego domostwa. Kiedy ostatnio pani weterynarz zdejmowała mu kamień z ząbków (to jeden z niewielu psów, które otwierają pysk i dają sobie zrywać kamień bez protestu), to powiedziała coś, co mnie bardzo oburzyło ... powiedziała, że Kajtuś "ma już swoje lata; tak z 10 lat to już będzie miał" Jak, to? nasz słodki, malutki Kajtuś? Dopiero po chwili policzyłam, że rzeczywiście już niedługo minie 6 lat z Kajtusiem, a przecież nie był dzieckiem, kiedy do nas trafił. Kajtuś nadał jest samą radością, zawsze zadowolony i zawsze gotów do kontaktu i zabawy. Kajtuś pozdrawia cioteczki :loveu:
  5. Piękny, prawda Deszczowa Cioteczko? "Pimpek " nalezy rozumieć jako "imponujący pępek" (świata - w domyśle) i jest to raczej przydomek, który zmienia się zaleznie od humoru Kajtusia i jego opiekunów. Poniżej tegoroczne zdjęcie jakie wydobyłam z TS-owego telefonu - Kajtuś po śniegowej kąpieli - może nie jest to oczywiste, ale to naprawdę jest pies :lol: Ucałowania i serdeczności :loveu: [URL="http://img5.imageshack.us/my.php?image=zdjcie002c.jpg"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/3952/zdjcie002c.th.jpg[/IMG][/URL]
  6. Deszczowa Cioteczko, mówisz - masz :razz: Kajtuś (ostatnio zwany Pimpkiem, bo mocno jest rozpuszczony) opala swoją przystojną twarz się na tarasie domku na działce Pozdrawiamy :loveu: [URL="http://img152.imageshack.us/my.php?image=kajtzbliz.jpg"][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5141/kajtzbliz.th.jpg[/IMG][/URL]
  7. Ależ ten czas leci - to już trzy lata, albo raczej dopiero trzy lata, bo Kajtuś tak wrósł w nasze domowe życie, że wydaje się niemożliwe, że go kiedyś z nami nie było. To najmilszy, najgrzeczniejszy i najmniej kłopotliwy piesek jakiego znam. Ech, wzruszyłam się - chyba pora dać mu serdelka :loveu:
  8. Rysio ciągle czeka? Oj piesiu, mam nadzieję, że jakoś się urządziłeś tam gdzie jesteś.
  9. Jaka piękna świąteczna wiadomość!!! :multi: Oby ta dobra pani miała z nowego podopiecznego wiele radości :loveu:
  10. Troszkę mnie nie było, ale widze że u Rysia bez zmian ... szkoda ...
  11. [quote name='uxmal']oj tak. Próbuje wmawiać sobie że takie obserwowanie to nic wielkiego, ale trudno to zbagatelizować:( Kiedyś przy Kenii miałam 7-dmiu obserwatorów. I nic-cisza była. Nadzieja jednak jest:( Asiu a masz swojego Kajtusia tzn fotkę?[/quote] Mówisz - masz! ;) O Kajtusiwe fotki nie trzeba mnie długo prosić :evil_lol: Przepraszam za off-a :oops:, ale może Kajtuś jako pies szczęśliwy przyniesie pomyślność Ramzesowi :razz: [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/5456/kajtunaczerwonymdywaniesy0.jpg[/IMG]
  12. Też kiedyś byłam takim obserwatorem na Allegro i nie miałam pojęcia jak ogromne nadzieje wiązały z tym osoby opiekujące się ogłaszanym bezdomnym kundelkiem. :) Z obserwatora stałam się szczęśliwą opiekunką Kajtusia, mojego kudłatego i dość wonnego szczęścia; mam nadzieję, że Ramzes też uszczęśliwi swojego obserwatora :)
  13. Same dobre wieści! :multi::multi::multi: Boluś zdrów :loveu: no i Dona nie wpuszcza rodziny przychodącej z wizytą - rzeczywiście bardzo mądra sunia :evil_lol::evil_lol:
  14. [quote name='tomcug']Ale tak wysoko, żeby w końcu ktoś Cię zauważył i pokochał :lol:.[/quote] Te figlarne oczka trudno przeoczyć :)
×
×
  • Create New...