Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 833
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Paulina_mickey']
nie wiemy gdzie on jest...:roll:
[/quote]

A nie ma możliwosci poszukać go?
Kurcze, ciekawe w jakim stanie on jest teraz...

Posted

Logan dziczeje coraz bardziej. Z tego co słyszę widują go na śmietnikach, ale tylko wtedy, gdy jest pusto i ludzi ani widu ani słychu :shake: ..
Także "coś" je... noi żyje przede wszystkim:roll:..

Posted

To czy on je cokolwiek to nie mamy pewności żadnej. No chyba ze wiecie, że ktoś go dokarmia...

Marlenko czy nie mozna zrobić na niego jakieś "obławy" albo łapanki? Skoro jest widywany to wiadomo w jakich miejscach, prawda?
Z tego co piszesz to z nim jest coraz gorzej a nie lepiej, on musi cierpieć strasznie tymbardziej ze był/jest ranny i okropnie wychudzony!!! :-(

Posted

[quote name='Kasia']To czy on je cokolwiek to nie mamy pewności żadnej. No chyba ze wiecie, że ktoś go dokarmia...

Marlenko czy nie mozna zrobić na niego jakieś "obławy" albo łapanki? Skoro jest widywany to wiadomo w jakich miejscach, prawda?
Z tego co piszesz to z nim jest coraz gorzej a nie lepiej, on musi cierpieć strasznie tymbardziej ze był/jest ranny i okropnie wychudzony!!! :-([/quote]ale łapanka była...z tym że Logana nie..:shake:

Posted

Ja wiem, że łapanka była ;)

Chodzi mi o ponowienie. Wiecie że on żyje i sie szwęda, znacie jego miejsca wiec czy nie można mu pomóc i spróbowac ponownie?

Posted

Nie tylko Marlena szuka Logana. jeżeli pojawi się na terenie Gorzyc to na pewno będziemy o tym wiedzieć.Nie było dotychczas informacji (na szczęście), że coś się z nim złego stało.

Posted

[quote name='_ChiQuiTa_']Marlena jak mi to opowiedziałaś myślałam, ze zaliczę zgon przed kompem :)
Ale ta historia zakończyła się dobrze na szczęście, oby więcej takich zakończeń :)[/quote]
taaak to było super, normalnie mistrzostwo świata :multi:


szkoda, że mojego pierwszego psiaka tak nie odnalazłam:roll:

Posted

ja do tej pory nie mogę uwierzyć, szok normalnie

Jadę ulicą i widze pod sklepem stoi Rubik. Ten pyszczek te uszy, trochę przytył, ale to on. zatrzymałam się i lecę do niego. Ma nowiutką obrożę, więc myślę, ktoś go przygarnął. Zawołałam Rubik, odwrócił się, ale złapać się nie dał. Odbiegł i stanął pod drzwiami do mieszkania.
Ja niewiele myśląc zadzwoniłam. Chciałam się dowiedzieć od kiedy go mają, gdzie znaleźli itp. Otworzyła mi dziewczyna i pytam, czy psiak znaleziony. Ona mi odpowiedziała, że nie, że to ich pies. Moje zaskoczenie był tak wielkie, że zaniemówiłam. Myślę sobie niemożliwe, przecież to Rubik, więc o co chodzi. Wydukałam tylko, to ja przepraszam, bo wie Pani mi zginął taki sam piesek i myślałam, że to on. A dziewczyna mi na to, niech się Pani nie martwi, On też zginął na 2 miesiące i wrócił, to pani piesek też wróci:lol:
Tak mnie zamurowało, że powiedziałam tylko acha to dowidzenia(jak nie ja zupełnie;))
Dopiero w samochodzie ochłonęłam i dotarło do mnie, co ta dziewczyna powiedziała.
Wróciłam do domu i natychmiast zadzwoniłam do Marleny.

Z Gorzyc do Stalowej jest 20km. Myślę, że Rubik np poszedł na panny i jakiś wściekły właściciel suczki go wywiózł.
Jak Rubik przyjechał do mnie i uciekł, to już w znajomym terenie odnalazł
drogę do domu

nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie ma po psie śladu. Mimo poszukiwań, powiadomienia straży miejskiej, pies się rozpłynął. Gdyby sie błąkał to bym prędzej czy później się dowiedziała, bo z reguły ludzie przychodzą do nas do lecznicy i mówią o takich rzeczach. A tu nic. Teraz już wiadomo dlaczego.
ON wrócił sobie spokojnie do domku, hahahaha

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...