Paulina_mickey Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Marlena:) napisał(a):dokładnie...na poprzenim miejscu stawiają dom.. pracuje tam ciężki sprzęt,więc nie trudno było go wystraszyć :shake: ...mam nadzieje, że go w końcu zlokalizujemy...a dokładniej Ty:evil_lol: Quote
Kasia Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Co u Logana? Czy on jeszcze żyje? Czy w ogóle jest widziany? Quote
Marlena:) Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Jest....wiemy tylko,że żyje...:shake: Quote
Kasia Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Czyli dalej są problemy z jego złapaniem? Nie podejmowaliscie żadnych prób? Quote
Kasia Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='Paulina_mickey'] nie wiemy gdzie on jest...:roll: [/quote] A nie ma możliwosci poszukać go? Kurcze, ciekawe w jakim stanie on jest teraz... Quote
Paulina_mickey Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='Kasia']A nie ma możliwosci poszukać go? Kurcze, ciekawe w jakim stanie on jest teraz...[/quote]Marlena go szuka...:roll: Quote
Kasia Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='Paulina_mickey'] Marlena go szuka...:roll: [/quote] Oby go znalazła. Quote
Marlena:) Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Logan dziczeje coraz bardziej. Z tego co słyszę widują go na śmietnikach, ale tylko wtedy, gdy jest pusto i ludzi ani widu ani słychu :shake: .. Także "coś" je... noi żyje przede wszystkim:roll:.. Quote
Kasia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 To czy on je cokolwiek to nie mamy pewności żadnej. No chyba ze wiecie, że ktoś go dokarmia... Marlenko czy nie mozna zrobić na niego jakieś "obławy" albo łapanki? Skoro jest widywany to wiadomo w jakich miejscach, prawda? Z tego co piszesz to z nim jest coraz gorzej a nie lepiej, on musi cierpieć strasznie tymbardziej ze był/jest ranny i okropnie wychudzony!!! :-( Quote
Paulina_mickey Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Kasia']To czy on je cokolwiek to nie mamy pewności żadnej. No chyba ze wiecie, że ktoś go dokarmia... Marlenko czy nie mozna zrobić na niego jakieś "obławy" albo łapanki? Skoro jest widywany to wiadomo w jakich miejscach, prawda? Z tego co piszesz to z nim jest coraz gorzej a nie lepiej, on musi cierpieć strasznie tymbardziej ze był/jest ranny i okropnie wychudzony!!! :-([/quote]ale łapanka była...z tym że Logana nie..:shake: Quote
Kasia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Ja wiem, że łapanka była ;) Chodzi mi o ponowienie. Wiecie że on żyje i sie szwęda, znacie jego miejsca wiec czy nie można mu pomóc i spróbowac ponownie? Quote
jogi Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 ale jak na razie nie dostaniemy po raz kolejny strażnika z bronią:shake: Quote
Kasia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='jogi'] ale jak na razie nie dostaniemy po raz kolejny strażnika z bronią:shake: [/quote] To w takim razie jak można mu pomóc? Quote
jogi Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Będziemy łapać na sedalin jak tylko Marlena go zlokalizuje Quote
Kasia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='jogi'] Będziemy łapać na sedalin jak tylko Marlena go zlokalizuje [/quote] Oby tylko zdążyło sie mu pomóc. Quote
mm2559 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Nie tylko Marlena szuka Logana. jeżeli pojawi się na terenie Gorzyc to na pewno będziemy o tym wiedzieć.Nie było dotychczas informacji (na szczęście), że coś się z nim złego stało. Quote
Marlena:) Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 Tak,nie tylko ja go szukam... a Ty jogi dopiero mówiłaś,żebym oczy zamknęła :lol: ... Quote
Marlena:) Posted March 29, 2008 Author Posted March 29, 2008 Wiecie co?? Normalnie tak się cieszę,że nie wiem,co napisać... Rubik jest w swoim domku!! Resztę może napisze nam jogi :eviltong: .... Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Marlena jak mi to opowiedziałaś myślałam, ze zaliczę zgon przed kompem :) Ale ta historia zakończyła się dobrze na szczęście, oby więcej takich zakończeń :) Quote
Paulina_mickey Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 [quote name='_ChiQuiTa_']Marlena jak mi to opowiedziałaś myślałam, ze zaliczę zgon przed kompem :) Ale ta historia zakończyła się dobrze na szczęście, oby więcej takich zakończeń :)[/quote] taaak to było super, normalnie mistrzostwo świata :multi: szkoda, że mojego pierwszego psiaka tak nie odnalazłam:roll: Quote
jogi Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 ja do tej pory nie mogę uwierzyć, szok normalnie Jadę ulicą i widze pod sklepem stoi Rubik. Ten pyszczek te uszy, trochę przytył, ale to on. zatrzymałam się i lecę do niego. Ma nowiutką obrożę, więc myślę, ktoś go przygarnął. Zawołałam Rubik, odwrócił się, ale złapać się nie dał. Odbiegł i stanął pod drzwiami do mieszkania. Ja niewiele myśląc zadzwoniłam. Chciałam się dowiedzieć od kiedy go mają, gdzie znaleźli itp. Otworzyła mi dziewczyna i pytam, czy psiak znaleziony. Ona mi odpowiedziała, że nie, że to ich pies. Moje zaskoczenie był tak wielkie, że zaniemówiłam. Myślę sobie niemożliwe, przecież to Rubik, więc o co chodzi. Wydukałam tylko, to ja przepraszam, bo wie Pani mi zginął taki sam piesek i myślałam, że to on. A dziewczyna mi na to, niech się Pani nie martwi, On też zginął na 2 miesiące i wrócił, to pani piesek też wróci:lol: Tak mnie zamurowało, że powiedziałam tylko acha to dowidzenia(jak nie ja zupełnie;)) Dopiero w samochodzie ochłonęłam i dotarło do mnie, co ta dziewczyna powiedziała. Wróciłam do domu i natychmiast zadzwoniłam do Marleny. Z Gorzyc do Stalowej jest 20km. Myślę, że Rubik np poszedł na panny i jakiś wściekły właściciel suczki go wywiózł. Jak Rubik przyjechał do mnie i uciekł, to już w znajomym terenie odnalazł drogę do domu nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie ma po psie śladu. Mimo poszukiwań, powiadomienia straży miejskiej, pies się rozpłynął. Gdyby sie błąkał to bym prędzej czy później się dowiedziała, bo z reguły ludzie przychodzą do nas do lecznicy i mówią o takich rzeczach. A tu nic. Teraz już wiadomo dlaczego. ON wrócił sobie spokojnie do domku, hahahaha Quote
Marlena:) Posted March 29, 2008 Author Posted March 29, 2008 :):):):) .... to było przeznaczenie.. tylko niepotrzebnie się tyle namęczyłyśmyz szukaniem :diabloti:... Quote
jogi Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 potrzebnie, to za karę:diabloti: Ja za głupotę, Ty za to, że ja się z Tobą męczę:evil_lol:;) Quote
Marlena:) Posted March 30, 2008 Author Posted March 30, 2008 jogi ..... tyyyyy:diabloti: .... niedobra asiamm - niezle to mało powiedziane:eviltong:... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.