Talcott Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 O cholera!!!!! Nie ma mozliwosci podjechania do kliniki? To się może "rozejsć" i grozi nast. operacja!!!!! Quote
Talcott Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Przecież sa pieniądze to można podjechac taxi !!! Quote
maciaszek Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Wiadomość dostałam po 18.00, ale dopiero niedawno wróciłam do domu i przeczytałam... Więcej info nie było, Roksana nie dzwoniła, więc chyba nic złego się nie dzieje. Mam taką nadzieję. Zostawiłam wiadomość, żeby jutro koniecznie pojechali z Melą do weta. Quote
Talcott Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Nie wiem czy to mądre zeby czekać jak się zrobi przepuklina to.......... Quote
maciaszek Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Ja też bym pojechała od razu, ale nie wiedziałam o tym wcześniej, żebym doradziła szybką wizytę u weta, a teraz nie będę raczej do Roksany dzwonić... Quote
Talcott Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 No nie teraz już późno! powinna byla zadzwonić - z 300 zł zostało jeszcze sporo. Quote
izabela29 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 słuchajcie jakby sunia musiała zostać w katowicach jeszcze na trochę to następny kurs warszawa-szczecin będzie pod koniec sierpnia, mój Robert będzie wracał na pusto do domu, wtedy bym go poprosiła, żeby zabrał małą do wolina od razu, ale to na w razie W. Quote
maciaszek Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Wieści z 17.00 były takie: "Wojtek był u siebie, u weta, z Melą Lekarz powiedział że już sie z tym nic nie zrobi że jest zrośnięte i bez sensu jej ponowne zakładanie szwów i że mamy uważać na Melę ma mieć minimalną dawkę ruchu i mamy przemywać to riwanolem. Jednak przed chwilą dzwoniłam na Brynów powiedziałam wszystko, co mi Wojtek przekazał i powiedzieli żebyśmy lepiej przyjechali. Tak więc za 15 min wyjeżdżamy. Wolę dmuchać na zimne, zwłaszcza że Wojtka przyjmował jakiś młody wet." Quote
Talcott Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Wiem do mnie tez dzwoniła - obawiam się że to nie jest tak cukierkowo - zobaczymy - przepuklina przy tego typu zabiegach to straszna rzecz i niebezpieczna:angryy: Quote
maciaszek Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Właśnie wrócili. Szyć nie trzeba. Wet zrobił małe nacięcie w jednym miejscu, żeby płyn mógł odpływać. Okazało się, że Mela ma uczulenie na szwy i zbierał się płyn. Wet powiedział, żeby się nie niepokoić. Że rana może się nieco dłużej goić, ale nie należy tego jakoś specjalnie zabezpieczać. Przemywać 3 razy dziennie Rivanolem. Mela ma jeszcze szew podskórny i on trzyma całość. Przepukliny nie ma. Rana goi się bardzo ładnie :). Quote
Talcott Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Uffff ja już mam dość wstrząsów ostatnio, Pat miał kryzys, potem Mela Jeeeeezuuuu zwariuję:roll::roll::roll: Quote
maciaszek Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Napisałam do Amiśki i AnkiG, o których wspomniała Izabela. Zobaczymy... Quote
Talcott Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 To fajnie!!Blagam, tylko bez mocnych wrażeń - bo ciotka pada na ryjek:roll: Quote
maciaszek Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 AnkaG odpisała, że jutro wyjeżdża i wtedy jej nie będzie. Czekamy na odpowiedź Amiśki. Quote
izabela29 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 zapytałam jeszcze jednego kolegi zmotoryzowanego z pracy, wstępnie zgodził się zawieźć po pracy malutką, także da mi znać jeszcze na 100% w tym tygodniu Quote
Talcott Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Ło matko ale mi sie napisało Upssss:oops::oops::oops: Czekamy oczywiście!!!! Quote
AMIŚKA Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 maciaszek napisał(a):AnkaG odpisała, że jutro wyjeżdża i wtedy jej nie będzie. Czekamy na odpowiedź Amiśki. Zawiozłabym bez zastanowienia:lol: ale wyjeżdzam 11 .08.i wracam17-18.08. jakby nie było transportu, to jeszcze bede do 11 w Szczecinie i wtedy bedziemy mysleć.... Quote
izabela29 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 u mnie mała zmiana planów, z wawy wyjeżdżam we środę wieczorem, jak nie będzie transportu to sama zawiozę w czwartek małą do wolina, kolega zawiózłby ale pracuje do 18,00 a ja już o tej porze nie dam rady małej do niego zawieźć, sama wieczorem wyjeżdżam i boję sie, ze czasowo nie dam rady, także maluch u mnie przenocuje i z raańca zawioze ją do wolina jakby co, rozumiem Talcett, że dom pewny i cały czas zainteresowany sunią Quote
Talcott Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Talcott, Talcott !!!!!!! Domek czeka bardzo!!!!!!! Quote
izabela29 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 ok to ja zawiozę malutka do wolina w czwartek rano a we środę zabiorę ją do siebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.