natija Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 jejku jak patrze na ta chudzine to az serce mi sciska:( i mam nadzieje,ze okarze sie ,ze jest wszystko ok... Quote
madziorna Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Nasza kochana chudzinko... Przez co Ty musiałaś przejść... :placz: Życzę Ci z całego serduszka szybkiego powrotu do zdrowia... Pamiętaj, że o Tobie myślę... I na pewno nie tylko ja... :-( Quote
agaciaaa Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Zuzanko... bidulko kochana! trzymam za ciebie kciuki z całej siły!!! Quote
Asiaczek Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 O, matko! A ja juz myslałam, że Ona choc troszkę sie poprawiła... Jak z wynikami? pzdr. Quote
malagos Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 maciaszek napisał(a):O boże.... :( :( Na tą jej chudość nie da się patrzeć spokojnie... :( Masz racje, zaraz łzy płyną :shake: Quote
Ilona.S Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 O matko, ależ ona straszliwie wygląda :placz: ale jestem pewna, że przy tak dobrej opiece i takiej miłości szybko wyzdrowieje. Trzymam za to mocno kciuki ! Quote
blue.berry Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 a ja wam powiem ze Zuza na zdjeciach i tak wyglada o wiele lepiej niz w rzeczywistosci. jak sie ja widzi na wlasne oczy to tak naprawde az sie nie chce wierzyc ze pies moze byc az tak chudy. a ja troche sie zachudzonych psow naogladalam. sunia przemila. bardzo chetnie nastawia sie do glaskania i przytulania. caly czas merda ogonkiem. za Beata chodzi jak cien. dzielnie sie trzyma na tych wychudzonych nozkach. widac ze jest spory problem z polozeniem sie - biedna czeka az sie zwolni jakies legowisko:) bo nie daje rady polozyc sie na parkiecie. Beata ofiarnie wygania swoje psy z legowisk zeby Zuza mogla sie polozyc. wyniki krwi calkiem niezle, az wszyscy byli zdziwieni. jedyne co nienajlepsze to wynik zelaza ale przy takim zachudzeniu to w sumie nie dziwne. teraz trzeba jakos zlapac qupe do badania co na razie jest bardzo ciezkie bo z suni leci woda. no i zoladek/jelita dosc mocno zagazowane wiec na razie zero jedzenia - podawane sa kroplowki. byc moze sa jakies problemy z trzystka, trzeba tez zrobic badanie na ew obecnosc lambii. ale generalnie na chwile obecna weterynarze nie dopatruja sie tam zadnej strasznej/smiertelnej choroby. jutro ma byc u Beaty psia behawiorystka (kto zna historie Trojaczkow Pchly - to ta Kasia ktora zajmowala sie wlasne nimi). to co niepokoi w zachowaniu Zuzy to to ze sunia sie "zawiesza" - czasem staje bez ruchu i wpatruje sie w sufit lub przed siebie. no i faktycznie nie za bardzo wie do czego sluzy wychodzenie na dwór. i nie chce wcale wychodzic na zewnatrz. Beata dzisiaj sila prawie zapychala ja do samochodu. ale w sumie to ja sie nie dziwie. w domku cieplo, towarzystwo jest, tez bym nie chciala wychodzic:) Quote
Asiaczek Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 blue.berry - dzieki za uspokojenie. Choć jeszcze kał no i ta trzustka... A kiedy zacznie dostawac "normalne" jedzenie? Czy weci cos mówili na ten temat? Pzdr. Quote
Alicja Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 ....:kciuki: za zdróweczko .... Ona jest taka kochana ...ta ufność w oczkach ... :-(...tylko serducho się zaciska jak się patrzy na te wystające zeberka , i inne kosteczki :shake: Quote
Wilejkaros Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Zuzia, nie wygłupiaj się. Ciotki z dogo Ci kibicują. Ewusek zapoznaje Cię z moją faworytką Sigmą, bo ma niecny dalszy plan ;) Zdrowiej, Dziewczynko! Quote
Bella11 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Wierzę że będzie dobrze innej opcji nie ma :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
sacred PIRANHA Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 jak stoicie z kasa na badania,leki? Quote
Wilejkaros Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Chyba cegiełki na allegro sie sprzedają. Quote
Wola Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 :kciuki: :kciuki: ja tez trzymam kciuki za Zuzię;) młoda sunia wyjdzie z tego;) Quote
Asiaczek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Niki-lidka napisał(a):jak stoicie z kasa na badania,leki? O, własnie. dobre pytanie. Ja, co prawda, wysłałam juz parę złotych, ale dajcie znać a propos finansów na Zuzke... pzdr. Quote
Ewusek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 dzisiaj byla behawiorystka i powiedziala, ze Zuzia miala naprawde szczesliwe dziecinstwo, mam caly kosciec w bardzo dobrym stanie czyli napewno ktos o nia zbal jak byla mala... Pekl jej ropiej na dupce i leci z niego ropa z krwia... Quote
malagos Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Ewusek napisał(a):dzisiaj byla behawiorystka i powiedziala, ze Zuzia miala naprawde szczesliwe dziecinstwo, mam caly kosciec w bardzo dobrym stanie czyli napewno ktos o nia zbal jak byla mala... Pekl jej ropiej na dupce i leci z niego ropa z krwia... to cholernie boli :placz: jeszcze to musi znosić, biedactwo! Quote
Asiaczek Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Ale to chyba dobrze, że ropień pękł...? Pzdr. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Blue berry , niedobór zelaza moze byc przyczyna zawieszania sie jak rowniez wyniszczenie organizmu ogolnie , magnez i potas jest tez pewnie dosc sredni . Dobrze, ze pekl ropien to rana sie sama oczysci. Quote
sacred PIRANHA Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 ja wiem, ze cegielki na allegro są...ale tak realnie to jak z kasą stoicie? pytam, bo nie wiem czy szukac innej bidy, czy wplacac na Zuzke (mam slabosc do molosow)? Quote
blue.berry Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 ropien to juz wczoraj byl taki nadpekniety. Zuza jest naprawde przeslodka. wczoraj spedzilam z nia 2 godziny (i oczywiscie z cala banda psow Beaty). jak ona dzielnie przepycha sie do glaskania. a przeciez nie jest latwo takim chudym cialkiem przepchnac sie przez takie wielkie stwory : ) Quote
Beata_Dorobczyńska Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Opowiedz mi o tym w srode ok ? Mam wino . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.