Jump to content
Dogomania

Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 611
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nasza kochana chudzinko... Przez co Ty musiałaś przejść... :placz: Życzę Ci z całego serduszka szybkiego powrotu do zdrowia... Pamiętaj, że o Tobie myślę... I na pewno nie tylko ja... :-(

Posted

a ja wam powiem ze Zuza na zdjeciach i tak wyglada o wiele lepiej niz w rzeczywistosci. jak sie ja widzi na wlasne oczy to tak naprawde az sie nie chce wierzyc ze pies moze byc az tak chudy. a ja troche sie zachudzonych psow naogladalam.
sunia przemila. bardzo chetnie nastawia sie do glaskania i przytulania. caly czas merda ogonkiem. za Beata chodzi jak cien. dzielnie sie trzyma na tych wychudzonych nozkach. widac ze jest spory problem z polozeniem sie - biedna czeka az sie zwolni jakies legowisko:) bo nie daje rady polozyc sie na parkiecie. Beata ofiarnie wygania swoje psy z legowisk zeby Zuza mogla sie polozyc.
wyniki krwi calkiem niezle, az wszyscy byli zdziwieni. jedyne co nienajlepsze to wynik zelaza ale przy takim zachudzeniu to w sumie nie dziwne. teraz trzeba jakos zlapac qupe do badania co na razie jest bardzo ciezkie bo z suni leci woda. no i zoladek/jelita dosc mocno zagazowane wiec na razie zero jedzenia - podawane sa kroplowki. byc moze sa jakies problemy z trzystka, trzeba tez zrobic badanie na ew obecnosc lambii. ale generalnie na chwile obecna weterynarze nie dopatruja sie tam zadnej strasznej/smiertelnej choroby.

jutro ma byc u Beaty psia behawiorystka (kto zna historie Trojaczkow Pchly - to ta Kasia ktora zajmowala sie wlasne nimi). to co niepokoi w zachowaniu Zuzy to to ze sunia sie "zawiesza" - czasem staje bez ruchu i wpatruje sie w sufit lub przed siebie.
no i faktycznie nie za bardzo wie do czego sluzy wychodzenie na dwór. i nie chce wcale wychodzic na zewnatrz. Beata dzisiaj sila prawie zapychala ja do samochodu. ale w sumie to ja sie nie dziwie. w domku cieplo, towarzystwo jest, tez bym nie chciala wychodzic:)

Posted

....:kciuki: za zdróweczko ....
Ona jest taka kochana ...ta ufność w oczkach ...

:-(...tylko serducho się zaciska jak się patrzy na te wystające zeberka , i inne kosteczki :shake:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
jak stoicie z kasa na badania,leki?

O, własnie. dobre pytanie.
Ja, co prawda, wysłałam juz parę złotych, ale dajcie znać a propos finansów na Zuzke...
pzdr.

Posted

dzisiaj byla behawiorystka i powiedziala, ze Zuzia miala naprawde szczesliwe dziecinstwo, mam caly kosciec w bardzo dobrym stanie czyli napewno ktos o nia zbal jak byla mala...
Pekl jej ropiej na dupce i leci z niego ropa z krwia...

Posted

Ewusek napisał(a):
dzisiaj byla behawiorystka i powiedziala, ze Zuzia miala naprawde szczesliwe dziecinstwo, mam caly kosciec w bardzo dobrym stanie czyli napewno ktos o nia zbal jak byla mala...
Pekl jej ropiej na dupce i leci z niego ropa z krwia...

to cholernie boli :placz:
jeszcze to musi znosić, biedactwo!

Posted

ropien to juz wczoraj byl taki nadpekniety.

Zuza jest naprawde przeslodka. wczoraj spedzilam z nia 2 godziny (i oczywiscie z cala banda psow Beaty). jak ona dzielnie przepycha sie do glaskania. a przeciez nie jest latwo takim chudym cialkiem przepchnac sie przez takie wielkie stwory : )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...