Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 400
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kropek praktycznie cały czas wychodzi z kuchni na zewnątrz . W ogóle nie chce tam przebywać. Przy każdej okazji się wymyka. na wybiegu również ciągle szuka jakiejś dziury żeby się przecisnąć i zwiać.
jeśli chodzi o czystośc to tego nie da się sprawdzic w schronisku. Jest ono zamykane o 16 albo i dużo wcześniej. Psiak musiałby wytrzymać do rana a to zbyt długo.

Posted

Hund napisał(a):
Myślę że jest zagubiony . Przy mnie zachowywał się normalnie podszedł żeby mnie powąchać kiedy weszłam.


W niedzielę tydzień temu, gdy go pierwszy raz zobaczyłam to był raczej osowiały, zniechęcony, ale w sobotę to był zupełnie inny pies - wyraźnie chciał się wybrać na zewnątrz -mi i parówce poświęcił tylko chwilę, a resztę czasu spędził na bieganiu po podwórzu i szukaniu wyjścia. Nie interesowały go nawet inne psy w kojcach.

Być może coś go gdzieś gna.

A czy wiadomo w jakich okolicznościach trafił do schroniska?

Posted

Jeśli jest tak wychudzony, to zapewne długo się błąkał. Wydaje mi się, że psiak, który zaznał trochę swobody mimo, że to nie jest dobre tęskni za życiem bez krat. A może on ciągle szuka jeszcze swoich właścicieli?

Posted

Niektóre psinki, jakoś sie odnajduja na ulicy. kiepskie to życie, ale życie.. A niektóre niestety nie potrafią się przystosować do tego... i stąd chyba szkieleciki:shake:

Posted

Tak, jak czytam jaka jest w wielu schroniskach sytuacja ze względu na kiepską obsługę, jak utrudnia się pracę wolontariuszom, wprowadza się dziwne zakazy - to tym bardziej doceniam kierownictwo i pracowników naszego schroniska.:Rose:

Posted

no fakt, potwierdzam. Mimo że schronisko naprawdę niebogate, w porównaniu do takiego na przykład schroniska w Bielsku, to ludzie w Żywcu serdeczni, pani kierownik miła, widać że leży im na sercach dobro tych zwierząt.
Ujęło mnie jak odbierałam Klusiora, weszłam do biura, biuro skromniutkie, naprawdę bardzo skromniutkie, ciasnutkie (w Bielskim schronie- apartamenta, rzecz jasna :p ) ale to byl styczen i wszystkie szczeniaki jakie były w schronisku mieszkały pod biurkiem u pani kierownik. Bo tam najcieplej. Codzień rano zaczynała dzień od sprzatania tysiąca kup i sików. I nie narzekała, opowiadała o tych szczeniakach z czułościa...

Posted

Kurcze przydałoby się, żeby więcej osób z powołaniem pracowało w tych schroniskach. To ciut lepiej by było pieseczkom.

U nas to jednak jest tragedia. Kierownik nie potrafi powiedzieć, który pies np. jest agresywny, a który nie.:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...