Agnieszka Co. Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 fajnie, że ma ciepło. A czy bubu pytała jak tam u niego z utrzymaniem czystości? Quote
_bubu_ Posted December 10, 2007 Author Posted December 10, 2007 Kropek praktycznie cały czas wychodzi z kuchni na zewnątrz . W ogóle nie chce tam przebywać. Przy każdej okazji się wymyka. na wybiegu również ciągle szuka jakiejś dziury żeby się przecisnąć i zwiać. jeśli chodzi o czystośc to tego nie da się sprawdzic w schronisku. Jest ono zamykane o 16 albo i dużo wcześniej. Psiak musiałby wytrzymać do rana a to zbyt długo. Quote
ocelot Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 W kochającym domku nauczy się wszystkiego, ewentualnie wszystko sobie przypomni.;) Quote
baffi2 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 czemu on ciągle chce zwiewać..? czy dlatego że mu tam źle? Quote
Hund Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Myślę że jest zagubiony . Przy mnie zachowywał się normalnie podszedł żeby mnie powąchać kiedy weszłam. Quote
Dorothy Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 a moze jeszcze ciagle pamieta DOM?? i cos go gna zeby isc, szukac.... Quote
Agnieszka Co. Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Hund napisał(a):Myślę że jest zagubiony . Przy mnie zachowywał się normalnie podszedł żeby mnie powąchać kiedy weszłam. W niedzielę tydzień temu, gdy go pierwszy raz zobaczyłam to był raczej osowiały, zniechęcony, ale w sobotę to był zupełnie inny pies - wyraźnie chciał się wybrać na zewnątrz -mi i parówce poświęcił tylko chwilę, a resztę czasu spędził na bieganiu po podwórzu i szukaniu wyjścia. Nie interesowały go nawet inne psy w kojcach. Być może coś go gdzieś gna. A czy wiadomo w jakich okolicznościach trafił do schroniska? Quote
ocelot Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Jeśli jest tak wychudzony, to zapewne długo się błąkał. Wydaje mi się, że psiak, który zaznał trochę swobody mimo, że to nie jest dobre tęskni za życiem bez krat. A może on ciągle szuka jeszcze swoich właścicieli? Quote
Hund Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Może , może też boi się ludzi dlatego ucieka z kuchni. Tam cały czas ktoś jest, gotuje , sprząta , myje miski. Quote
ocelot Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Ważne, że w nocy ma ciepło, skoro nie ma sadełka. A i do ludzi nabierze z czasem zaufania. Quote
Hund Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Też tak myślę . Potrzebuje po prostu czasu. Quote
Dorothy Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 czy to jakiś urodzaj na szkieleciki??? :placz::placz::placz: ja tez jeden znalazlam...:-( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9069989#post9069989 Quote
ocelot Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Niektóre psinki, jakoś sie odnajduja na ulicy. kiepskie to życie, ale życie.. A niektóre niestety nie potrafią się przystosować do tego... i stąd chyba szkieleciki:shake: Quote
Hund Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 W kuchni mijemy nadzieję że przytyje :) pracownicy jedząc śniadanie zawsze coś zrzucą dobrego :) Quote
ocelot Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Ale chyba fajni ludzie pracują w tym schronisku? Quote
Agnieszka Co. Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Tak, jak czytam jaka jest w wielu schroniskach sytuacja ze względu na kiepską obsługę, jak utrudnia się pracę wolontariuszom, wprowadza się dziwne zakazy - to tym bardziej doceniam kierownictwo i pracowników naszego schroniska.:Rose: Quote
Dorothy Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 no fakt, potwierdzam. Mimo że schronisko naprawdę niebogate, w porównaniu do takiego na przykład schroniska w Bielsku, to ludzie w Żywcu serdeczni, pani kierownik miła, widać że leży im na sercach dobro tych zwierząt. Ujęło mnie jak odbierałam Klusiora, weszłam do biura, biuro skromniutkie, naprawdę bardzo skromniutkie, ciasnutkie (w Bielskim schronie- apartamenta, rzecz jasna :p ) ale to byl styczen i wszystkie szczeniaki jakie były w schronisku mieszkały pod biurkiem u pani kierownik. Bo tam najcieplej. Codzień rano zaczynała dzień od sprzatania tysiąca kup i sików. I nie narzekała, opowiadała o tych szczeniakach z czułościa... Quote
Hund Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 I dlatego że mają pracownicy serce szkielecik Kropek mieszka w kuchni :) Quote
ocelot Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Kurcze przydałoby się, żeby więcej osób z powołaniem pracowało w tych schroniskach. To ciut lepiej by było pieseczkom. U nas to jednak jest tragedia. Kierownik nie potrafi powiedzieć, który pies np. jest agresywny, a który nie.:-( Quote
Hund Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Do serca przytul psa !!! Mam nadzieję że Kropek zadowmowi się wkuchni tylko na chwilkę ! Domek potrzebny szybciutko. Quote
ocelot Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Widać już jakąś poprawę w wyglądzie? Przytył? Quote
Agnieszka Co. Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Nie widziałam go od soboty - nie wiem. Dodatkowy plus mieszkania w kuchni jest taki, że mozna szybciej byc wypatrzonym przez odwiedzających schronisko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.