Tweety Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 oki, wymasowałam małolata, idziemy spać. Dobranoc wszystkim:loveu: Quote
Isabel Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Ja jestem z Salwatora, na Centralną to kawał drogi...szkoda... Quote
Tweety Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Sheridan vel Bacik nie znosi już z takim spokojem miętoszenia łapki, możliwe, że pojawiło się w niej jakies mrowienie, bo troszkę ją obgryza, potem liże. Niestety, mnie też obgryza i drapie chociaż akurat osobiście mrowienia nie czuję więc mnie nie swędzi :twisted: Dołączyliśmy jeszcze czesanie miękką szczoteczką łapki (polowanie na szczotkę też jest świetną zabawą :twisted: ), rolowanie łapki. W wolnych chwilach rozrabiają z tymczasowiczką Niką Miaucikówną Quote
Isabel Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Jeżeli się broni przed miętoszeniem, to znaczy, że już jakieś czucie w tej łapinie ma - czyli robimy postępy! A polowanie na szczotkę to faktycznie świetna zabawa, zależy tylko dla kogo. A jak reszta gromadki przyjęła malca? Quote
Tweety Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Zuza ciężko obrażona, brzuch wylizany do goła:placz: Pusia - pełen stoicyzm, Sońka - syczy :crazyeye: zero uczuć macierzyńskich, Nika - wiadomo, chce się bawić Quote
pucka69 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 ło matko - ciotka - jak Ty na to wszystko czas znajdujesz :) ? Quote
Tweety Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 pucka69 napisał(a):ło matko - ciotka - jak Ty na to wszystko czas znajdujesz :) ? jak się dowiem to Ci odpowiem, na razie sama usiłuję rozwikłać tę zagadkę.. A wróciliśmy właśnie z laserku. Jakiś dziwny wet tam był, nie znam go. Od razu uznał, że tę łapę to tylko obciąć:mad::angryy: Ciężko zdziwiony, że na laser przyszłam z kotem. Powiedział, że koty świetnie sobie radzą z trzemałapami. Ciekawe, w związku z tym, po co rodzą się z czterema? Marnotrawienie materiału:diabloti: Eh, szkoda gadać Quote
BeataSabra Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Tweety napisał(a):jak się dowiem to Ci odpowiem, na razie sama usiłuję rozwikłać tę zagadkę.. A wróciliśmy właśnie z laserku. Jakiś dziwny wet tam był, nie znam go. Od razu uznał, że tę łapę to tylko obciąć:mad::angryy: Ciężko zdziwiony, że na laser przyszłam z kotem. Powiedział, że koty świetnie sobie radzą z trzemałapami. Ciekawe, w związku z tym, po co rodzą się z czterema? Marnotrawienie materiału:diabloti: Eh, szkoda gadać To był wet ?? Nie pan rudy z broda?? Quote
Isabel Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Na tej samej zasadzie wszystko co podwójne, a podwójne być nie musi, też można by zredukować do jedności - oczy, uszy, nerki itd. - sama oszczędność. Ten człowiek chyba minął się z powołaniem, nie wiem czym powinien zostać, ale na pewno nie wetem. Quote
BeataSabra Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Isabel napisał(a):Na tej samej zasadzie wszystko co podwójne, a podwójne być nie musi, też można by zredukować do jedności - oczy, uszy, nerki itd. - sama oszczędność. Ten człowiek chyba minął się z powołaniem, nie wiem czym powinien zostać, ale na pewno nie wetem. święta prawda Ten pan to jakiś niepełnosprytny...... Ja bym mu zaproponowała obcięcie .........:oops::oops: Quote
Gem Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 "Głupców nie sieją, sami sie rodzą" - zupełnie nie wiem, dlaczego przypomniało mi się to przysłowie po przeczytaniu o dziwnym wecie, z którym spotkała się Tweety :mad: A Sheridan ma go w nosie i już wkrótce będzie biegał na czterech łapkach. A wtedy, Tweety, pokazałbym kota temu wetowi :evil_lol: Quote
Katerinas Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Przepraszam że wpadam w temat ... ale mnie tu skierowano. Miałam psa chorego na niewydolność nerek. Pozostało mi opakowanie Cocarboxylazy w ampułkach na zastrzyki. Podobno kociak dostaje ten lek. Czy byłby potrzebny? To mój post z innego watku http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9046869&postcount=2555 Quote
BeataSabra Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='Katerinas']Przepraszam że wpadam w temat ... ale mnie tu skierowano. Miałam psa chorego na niewydolność nerek. Pozostało mi opakowanie Cocarboxylazy w ampułkach na zastrzyki. Podobno kociak dostaje ten lek. Czy byłby potrzebny? To mój post z innego watku http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9046869&postcount=2555 o super że jesteś tutaj.:loveu::loveu: Tweety jak pojawi się na wątku to na pewno odpisze czy kiciusiowi się przyda Quote
Tweety Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 na razie wielkie dzięki :loveu: ale cocarboxylazy mamy na styk. Gdyby była jeszcze potrzebna to chętnie sie zgłoszę, bo to draństwo 45 zł kosztuje za opakowanie Quote
Tweety Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 czas na masażyk i może w końcu spać. A ten gliździoł śpi już w najlepsze w wózeczku dla lalek. Pobudka:diabloti: Quote
Wilejkaros Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Hehehe. Wymiziaj tą łapinke i ode mnie, proszę. Quote
pucka69 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tweety napisał(a):czas na masażyk i może w końcu spać. A ten gliździoł śpi już w najlepsze w wózeczku dla lalek. Pobudka:diabloti: Temu to się powodzi :crazyeye: Quote
BeataSabra Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tweety napisał(a):czas na masażyk i może w końcu spać. A ten gliździoł śpi już w najlepsze w wózeczku dla lalek. Pobudka:diabloti: Ciociu chyba się przez nas nie wyspałaś:oops: Zazulec nie wymiotował w nocy. Ale jest taki cichutki i nie chce się bawić z rodzeństwem. Quote
Tweety Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 BeataSabra napisał(a):Ciociu chyba się przez nas nie wyspałaś:oops: Zazulec nie wymiotował w nocy. Ale jest taki cichutki i nie chce się bawić z rodzeństwem. raczej tylko przez Zazulka, Ciebie nie trzeba było odstawiać do weta:evil_lol: o której idziecie w końcu do kontroli? A młody oczywiście juz głodny od świtu i goni z Nikusią Quote
BeataSabra Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tweety napisał(a):raczej tylko przez Zazulka, Ciebie nie trzeba było odstawiać do weta:evil_lol: o której idziecie w końcu do kontroli? A młody oczywiście juz głodny od świtu i goni z Nikusią Ciociu jak będzie tak jak w nocy to koło 14. Jak coś będzie nie tak to wcześniej...... Quote
fona Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 No i dotarlam. Cieszę się bardzo, że jest nadzieja1 Z kasą nadal krucho? może coś mam jeszcze na bazarek. Quote
Tweety Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 fona napisał(a):No i dotarlam. Cieszę się bardzo, że jest nadzieja1 Z kasą nadal krucho? może coś mam jeszcze na bazarek. co dzień idzie 10 zł na laser więc jeżeli coś znajdziesz to bardzo chętnie, bo na SGGW jest jeszcze dług za niego ponad 500 zł:shake: Quote
fona Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 znajde na pewno, tylko potrzebna mi asystentka, bo ja nie wyrabiam. wlasnie rozpoczelema weekend, ale sie naodpoczywam :( Quote
Tweety Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Zrobiliśmy dzisiaj dwa podejścia na laser. Za pierwszym razem był tłum ludzi więc pojechaliśmy wieczorem ponownie, po 21. Bacik dzielnie znosi laser, prawie, że usypia przy nim :) Masujemy łapkę i tutaj już niestety jest gorzej, bo zaczął gryźć i drapać, więc trzeba trafić na moment gdzie wybiera się do spania.Teraz właśnie dostali z Niką głupawki i ganiają po pokoju a najl;epsza zabawa jest w polowanie na łapy kiedy jedno jest w jednym pokoju a drugie za harmonijkowymi drzwiami w drugim. Wygrywa ten, kto upoluje łapkę wystawianą pod drzwiami :wink: Quote
Fiona.22 Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Tweety czy małemu zdarzyło sie jeszcze grzebać łapką w kuwecie, czy było to tylko jednorazowo ? Jak długo będziecie jeździli z małym na laserek ? Jest to leczenie czasowe czy laserkuje się łapkę aż kiciuś stanie na niej ?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.