ewatonieja Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Czy ktos jest chętny na małego puchatego rudego liska ( lub lisiczkę )? W Koluszkach na dworcu kolejowym najprawdopodobniej wyrzucone z pociągu błąka sie małe cudeńko. W sobotę w południe widziałam jak śpi zwinięte w kłębuszek przy drzewie. Nakarmiłam ,widziałam jak maleńkie nóżki i całe ciałko dygoczą z zimna, a jak żyje teraz,gdy spadł śnieg i przymroziło? Może ktoś ma dla tego maluszka jakiś kąt choćby na DT.Po nocach nie śpię tylko myślę co zrobić. Z informacji (od znajomej która pracuje ze mną) wiem ,że wczoraj leżał wieczorem przy budynku dworcowym. Dziś jadę tam ,jak go zobaczę nakarmię i zrobię zdjęcia. Można poogłaszać na dogo,może to jakaś szansa aby go uratować Tam każdy przechodzi obok niego obojętnie.Jest on wielkości jamnika ,ma duże futerko, które stwarza złudzenie że jest on grubiutki.Faktycznie tak nie jest.Jest to piesek bardzo łagodny, kontaktowy , reaguje na zawołanie i posłusznie idzie za człowiekiem.Grzecznie siada i czeka aż dostanie jedzonko.Oczka, czego na zdjęciu nie widac wpatrzone w człowieka( niestety zdjęcia robione o zmroku). kontakt z iwoną : [email protected] Quote
ewatonieja Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 o Lisku zostały juz powiadomione warszawski okręg Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Powiedzieli ze jzeli ktos by go przywiozl do warszawy, to wezma go do schroniska na paluchu. Tam maja ogrzewane kojce, dadza mu jesc - to lepsze niz mialby dalej tam marznac.Poinformowano rowniez o tym inspektora TOZu z m.in okręgu Łódzkiego. On skontaktuje sie z odpowiednimi osobami i wybada sprawę. wszystko dzieki p Dorocie z Warszawy Quote
Niewiasta_21 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dobrze Natalia ze załozyłas wątek,ciekawe tylko czy cos sie znajdzie... Pies przebywa na peronie,kazdy dzien moze byc tym ostatnim.... Quote
ewatonieja Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 cholera cholera co robić?:placz: Quote
asiuniap Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Zorganizujcie transport do Warszawy. Moja koleżanka zajmie się nim. Dostałam od niej maila przechodniego z psiakiem. Jak nie tymczas to hotel. Quote
Szyszka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Kto może psa przetransportowac do Warszawy, z Koluszek to już nie tak bardzo daleko. Quote
ewatonieja Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 " Właśnie wróciłam z Koluszek ,udało mi sie spotkać pieska -spał na peronie zwinięty w kłębuszek. Spotkałam panią, która pracuje na dworcu.Powiedziała ,że piesek przez całą jesień błąka się .Zdarza się że ludzie dokarmiają pieska. Nawet jakaś dziewczyna chciała go wziąć do domu, ale podobno nie chciał z nią pójść na smyczy.Może udałoby się ją odnależć i pomóc w doprowadzeniu psiaka do domu. Moim zdaniem po prostu się wystraszył. Jest bardzo mądry ,gdy zawołałam go podszedł do mnie i machając ogonkiem znów czekał na jedzonko. Na komendę siad natychmiast zareagował poprawnie.Jego spojrzenie pokazuje jak bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Wydaje mi się, że schronisko dla niego to ostateczność. Jest pieskiem zbyt delikatnym i łagodnym aby dać sobie radę w ciężkich schroniskowych warunkach. Spotkanie w boksie z innymi psami mogłoby się dla niego skończyć tragicznie. Proszę więc choćby o dom tymczasowy dla tego niedźwiadka.Na pewno będzie grzecznie czekał na swoją szansę." tak mi napisała Iwona Quote
malagos Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 asiuniap napisał(a):Zorganizujcie transport do Warszawy. Moja koleżanka zajmie się nim. Dostałam od niej maila przechodniego z psiakiem. Jak nie tymczas to hotel. O, to jest wyjście! Quote
Niewiasta_21 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Wow,naprawde jest cos dla psiaka? To super,jak by go tu zawiesc...? Quote
asiuniap Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Pociągiem? Podobno malutki? Ile może mieć lat? Na zdjęciach ma siwą mordkę albo ma takie umaszczenie. Quote
Niewiasta_21 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Pociągiem mozna,ale niewiadomo jak on by zareagował. Takiego psa trzeba wziasc na rece itp. Mogą byc z tym problemy. Quote
Niewiasta_21 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Iwona która znalazła pieska powiedziała ze zawiezie psiaka,tylko przydałby sie ktos do pomocy,bo jesli psiak nie chodzi na smyczy to moze byc problem. W kazdym razie,jakos da sie to wszystko zorganizowac. Quote
katya Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Koleżanka z okolic chyba ze 2 miesiące temu wspominała mi że w Koluszkach błąka się coś małego i włochatego, to chyba on, prosiłam wtedy o fotki, ale nie zrobiła. On jest śliczny... Quote
ewatonieja Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Iwona poradzila sobie z Aresem,który był ogromny i miał poro energii to mysle ,że da rade z takim mikruskiem, ja jestem wolna tylko w niedziele Quote
ewatonieja Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 stałego domu szukamy także za posrednictwem zaprzyjaźnionych osób z Niemiec :) teraz czekamy na odpowiedz osób które deklarowały poszukiwania Dt lub hotelowanie Quote
Niewiasta_21 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Lisek jest juz złapany i przebywa u Iwony,ale niestety tylko do jutra!!!! Pilnie potrzebny DT lub dom staly dla tego psiaka! Byl dzis u lekarza: Dostał zastrzyki wzmacniające i witaminy.Jest za słaby, aby odrobaczać.Ma stary uraz po zwichnięciu prawej nózki.Prześwietlenie bedzie zrobione jak piesek zregeneruje siły. Narazie pisek spi,jest bardzo zdezorientowany i wystraszony cała sytuacja,a przede wszystki jest zmeczony. Potrzebujemy pomocy!!!! " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
katya Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Jejku,Lisku, skąd Ci teraz wziąc dt....... Quote
Niewiasta_21 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Lisek to przekochany pies,wkeleje kawałek meila od Iwony: On śpi,śpi śpi . Całą noc przespał przy łóżku mamy. Kocha głaskanie . Nadal jest bardzo wystraszony. Kłopot żaden!!!! Tylko te smutne przerażone oczy!!!!! Już zaczął do nas dochodzić ,delikatnie macha koniuszkiem ogonka. Ma może 3,4 góra 5 latek.W sumie ząbki jak u 2 latka, ale nie wiadomo. Staram się mu pokazać ,że on jest ważny dla człowieka i kochany. Ufa coraz bardziej. Gdy rano wyniosłam go na dwór- bo nie chodził nie ruszył się z miejsca- stał a potem usiadł i koniec. Przenosiłam go do krzaczków i nic. Wniosłam go do domu- nie wyobrażasz sobie jego radości,że wrócił do domu, bał się że go wyrzucam, Gdy zaczął się kręcić przy drzwiach ponownie wyniosłam go na dwór , gdzie po różnych moich kombinacjach zaczął powolutku chodzić i po dłuższum czasie wreszcie zrobił siusiu.Dałam mu kurczaczka z ryżem i warzywami troszeczkę zjad i śpi.Jest tak zmęczony ,że zasypia na siedząco ,nawet gdy go głaszczesz. Gdy mama wychodzi z domu zostaje sam bez problemu. Zaden kojec , boks , buda. Biedak jest tak zrezygnowany ,że aż serce pęka. Temu psu nalezy sie dobry domek,biedak wiele przeszedł. Szukamy domu i prosze o pomoc w ogłoszeniach!!! Quote
hanka456 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Iwonka jest niesamowita, Lisek zawdzięcza jej życie. A teraz tylko dom potrzebny. Jest piękny, dom musi byc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.