majqa Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 JoSi napisał(a):(...) z Fafika wychodzi psychol po roku, już normalnieje piesek, przyzwyczajam się do długiej terapii psycho-fizycznej. Do rozstań nie potrafię, zawsze ból zostaje. Matko, uważaj co piszesz JoSi, bo jeśli z Froci wyjdzie psychol :evil_lol:... Rozstanie, jak sądzę, narazie Wam nie grozi, nie myśl więc proszę o jego bólu !!! :loveu: To zbędne spalanie się !!! Całusy !!! Quote
JoSi Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Napisałam jak popaprana, Fafik BYŁ strasznym psycholem i to z niego wychodzi. A ból rozstania dręczy mnie po Ronii, koszmar, nie mówiąc już o zwierzętach, które umarły. Quote
majqa Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Przepraszam JoSi, Boże broń nie chciałam Cię urazić, opis brzmiał wesoło, a Ty inny rodzaj rozstania miałaś na myśli. :-( Tak, takie rozstania nigdy nie przestają boleć.:shake: Quote
Wisełka Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 JoSi....... a kiedy będą nowe fotki mojej ukochanej Frotusi???:loveu::loveu::loveu: Ciocia Wisełka powoli szykuje nową małą paczuszkę :p Quote
Wisełka Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Sobota 19.45 program "UWAGA" reportaż o Krzyczkach !!! Quote
JoSi Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Majqa, nie przepraszaj, rozumiem a tak w ogóle nie obrażam się i nie czuję się urażona. Zostały mi jeszcze resztki poczucia chumoru. Dzisiaj wieje mrozem, chciałam Tusi włożyć czerwony kubraczek na spacer a ona rzuciła się z zębami, Pirania jedna. Gdy jest grzeczna nazywamy ją Kleopatrą , co bardzo lubi, gdy goni za dobermanem lub szczeka na pijanych młodzienców - Piranią. Wczoraj koleżanka odniosła moją kocią klatkę i Frotka pokazała się z najlepszej strony. Podnosiła się całkiem wysoko bez próśb, a ja nie tłumaczyłam, że ma takie dobre dni. Koleżanka wpadła w zachwyt i bardzo się cieszyła, zrozumiała, że starania o sunię nie są żadną ideą fix. Wisełko, cierpliwości, zrobię zdjęcia ale nie dzisiaj bo przychodzi syn z żoną i wiertarką, pewnie też z Luną-ONką, czyli dzień aż za bardzo wypelniony. Ciekawe jak wypadnie spotkanie Luny z Frotką. ONka jest bardzo łagodna, nic jej nie wyprowadzi z równowagi więc Frotka może warczeć ile chce. Quote
Ela_and_Krzys Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 JoSi, przepraszam ze nie mam czasu na czytanie calego watku, ale czy Frotka nadal dostaje nivalin? Mam 9 kapsulek, nam juz nie sa potrzebne :( Quote
JoSi Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Ela_and_Krzys napisał(a):JoSi, przepraszam ze nie mam czasu na czytanie calego watku, ale czy Frotka nadal dostaje nivalin? Mam 9 kapsulek, nam juz nie sa potrzebne :( Witam Was, dostaje Frotka Nivalin i vit.B w zastrzykach oraz Dexafort raz na 10 dni. Gdybyście mogli odstąpić było by świetnie. Aż za dobrze rozumiem brak czasu, nie przepraszaj. Quote
Ela_and_Krzys Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 JoSi jutro moglibysmy Ci podrzucic, czy masz jakies godziny preferwane? Prosze tez o adres na PW. Wezme wszystkie leki stawowo / nerwowo / miesniowe ktore nam zostaly... Zobaczysz co z tego moze Wam sie przydac (Nivalin, Milgamma, Cocarboxylasa, HMB). Mam tez antygeriatryczny Karsivan... Quote
majqa Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 [quote name='Ela_and_Krzys'](...)Prosze tez o adres na PW. (...) Joanna Siwanowicz, 30-147 Kraków, ul. Na Błonie 15/118 PKO BP SA II O/C Kraków 68 1020 2906 0000 1902 0096 2704 Adres JoSi jak w danych do wpłat, ośmielam się podać/ przypomnieć, bo podany już był na wątku. JoSi ma urwanie głowy, pewno dziś tu już nie zajrzy ze zmęczenia. Quote
JoSi Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 I telefon: 012-638-00-83 Faktycznie, wczoraj był obłęd, obiad dla wszystkich czyli staranny, wircenie, bałagan i pilnowanie Frotki, żeby nie zastraszała ONki. Relacje między sukami prędko się unormowały, mimo że Frotka bardzo pokazywała swoją niechęć. Trafiła na obojętną, dużą koleżankę i znudziło ją pokazywanie zębów. Frotka nie boi się wiercenia tak jak i strzałów sylwestrowych. Nie ucieka, przygląda się z ciekawością, przekręcając głowę z nastawionymi uszkami. Odkurzacz też nie robi na niej wrażenia. Quote
krakowianka.fr Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 JoSi napisał(a):Dziękuję Dziewczyny z całego serca za serca. Sprawiłam sobie sama prezent oglądając film, pierwszy raz od dawna, "Nigdy w życiu" z Frotką na kolanach, . Frotka zasnęła podczas masażu i gimnastyki, chyba film ją znudził. Tylne łapki Frotki są ciepłe, odruchy trochę większe ale marzę o tym, by podczas zastrzyku w końcu mnie użarła. To by oznaczało powrót czucia. Wiem, trzeba czasu, spokoju i systematyczności a i tak gwarancji żadnej, na powrót do zdrowia, nie ma. W sobotę, 16-tego lutego, mijają dwa miesiące pobytu Frotki w tym domu. To jest krótki czas na zmiany w tak ciężkim przypadku. Malutka Tusia była umierająca przez trzy miesiące, z Fafika wychodzi psychol po roku, już normalnieje piesek, przyzwyczajam się do długiej terapii psycho-fizycznej. Do rozstań nie potrafię, zawsze ból zostaje. wierz mi, ze taka reedukacja a z masazmi daje skutki. powodzenia! Quote
krakowianka.fr Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Pytania do wszystkich, odpowiedz moze byc na meila lub priv. lub oczywiscie tu na DGM: Ile potrzeba na wozek (i jakich wymiarow), ile na leczenie juz teraz, ile w sumie, ile jest? Jakie inne wydatki sa na codzien? Sorki, ze tyle pytan. ale w przyszlym miesiacu postaram sie Frotce jakos pomoc, ale musze miec to wszystko czarno na bialym aby sie przygotowac do wydatku. Z gory dziekuje i pozdrawiam! Quote
majqa Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 krakowianka.fr napisał(a):(...) Ile potrzeba na wozek (i jakich wymiarow), ile na leczenie juz teraz, ile w sumie, ile jest? Jakie inne wydatki sa na codzien? Sorki, ze tyle pytan. ale w przyszlym miesiacu postaram sie Frotce jakos pomoc, ale musze miec to wszystko czarno na bialym aby sie przygotowac do wydatku. Z gory dziekuje i pozdrawiam! Odpowiem może tak. Wózeczek już jest. Są natomiast wydatki związane z leczeniem i pielęgnacją (utrzymaniem higieny). Tu szczegółowo musi się wypowiedzieć JoSi. Tak naprawdę liczy się każda złotówka, w miarę możliwości danej kieszeni. Poza lekami, na okrągło potrzeby są w pampersikach i śpiochach (te Frocia zdziera, mimo dbałości i oszczędności JoSi). Quote
elak23 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 A ja chcialam sie pochwalić, że widziałam dzisiaj frotke i CAŁĄ RODZINKĘ ZWIERZĘCĄ no i PANIĄ JOASIĘ ... Wszyscy są przecudni ... a FROTKA biegająca do kuchni ... za pańcią .. -- widok wart zobaczenia ... (wyprzedziła nawet kota .. któregoś .. bo jeszcze nie udało mi sie zapamiętać imion kocich, bo co chwila jakis inny sie ukazywał) Quote
majqa Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Ależ wieści, trudno się nie uśmiechnąć !!! :loveu: Frociu wyścignęłaś kicię??? WOW !!! :loveu: Quote
baffi2 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 :multi: i to na woozeczku tak zasuwała? :lol: Quote
JoSi Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Już póżno było i Frotka zasuwała w śpioszku. Witaj Krakowianko, pomoc każda potrzebna, i fizyczna i gotówkowa. Fizyczna gdy trochę cieplej będzie i da się z Frotką wychodzić. Elak ma ograniczone możliwości czasowe, poprostu pracuje, ale jej pomoc też się przyda. Każda pomoc, która uwolni mnie od wychodzenia na kolejne spacery po czterech piętrach. Z Frotką trzeba osobno wychodzić, znosić ją i wózek, który mało waży, tylko 1.5 kg, Frotka 5.2 kg czyli da się równocześnie. Elak nie widziała jeszcze, jak Frotka porusza się szybko przez całe mieszkanie. Wieczorami jest już zmęczona i śpiąca. W wózku po mieszkaniu nie może tak biegać, szkoda wózka i resztek mebli. Przy masowaniu ogonka nóżki same się gimnastykują zginając naprzemiennie. W prawej mięśnie podudzia są mocniejsze, ta część łapki grubsza. Dziwne, ogonek nie stracił mięśni i kręgi nie są wyczuwalne aż po sam koniec. Majqa, porównuję możliwości łapek ze zdrowym psem, jamniczką, żeby nie przesadzać w gimnastyce, tzn. porównywałam jak miałam wątpliwości. Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Czytam, czytam i klucha wzruszenia grzęźnie mi w gardle. Twój opis JoSi jest mega budujący. Quote
Wisełka Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Już dostałam śpiochy z allegro - 7 par :lol: Jutro wysyłam :p Quote
JoSi Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Wisełko, ozłocę Cię i Was wszystkich za śpiochy. Właśnie pięć par wisi wyjęte z pralki przed chwilą. Quote
diana79 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 ja dziś wysyłam 6 par śpiochów i kilka par poduszeczek na kolanka dla Frotki :lol: Quote
Kasia Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Od razu przepraszam za offa :oops: ale bardzo prosimy o pomoc w głosowaniu w Krakvecie na Greven i Jej zwierzyniec... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105760 Będziemy wdzięczni za oddane głosy. Liczymy na Was.:loveu: Quote
JoSi Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Wiem, że pieniądze na Frotkę dochodzą tylko ja nie dochodzę do banku i nie mam wydruków. Tutaj jeszcze moja mama dodaje na zwierzęta, chyba 100 zł tygodniowo więc wydaję z tego co mam i czekam na wyprawę do PKO jak już nic nie będzie w domu. Dziękujemy wszystkim. Quote
Wisełka Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Śpiochy wysłane :) Dać znać jak będą ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.