Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

JoSi napisał(a):
(...) z Fafika wychodzi psychol po roku, już normalnieje piesek, przyzwyczajam się do długiej terapii psycho-fizycznej. Do rozstań nie potrafię, zawsze ból zostaje.

Matko, uważaj co piszesz JoSi, bo jeśli z Froci wyjdzie psychol :evil_lol:...
Rozstanie, jak sądzę, narazie Wam nie grozi, nie myśl więc proszę o jego bólu !!! :loveu: To zbędne spalanie się !!! Całusy !!!

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Napisałam jak popaprana, Fafik BYŁ strasznym psycholem i to z niego wychodzi. A ból rozstania dręczy mnie po Ronii, koszmar, nie mówiąc już o zwierzętach, które umarły.

Posted

Przepraszam JoSi, Boże broń nie chciałam Cię urazić, opis brzmiał wesoło,
a Ty inny rodzaj rozstania miałaś na myśli. :-( Tak, takie rozstania nigdy nie przestają boleć.:shake:

Posted

Majqa, nie przepraszaj, rozumiem a tak w ogóle nie obrażam się i nie czuję się urażona. Zostały mi jeszcze resztki poczucia chumoru.
Dzisiaj wieje mrozem, chciałam Tusi włożyć czerwony kubraczek na spacer a ona rzuciła się z zębami, Pirania jedna. Gdy jest grzeczna nazywamy ją Kleopatrą , co bardzo lubi, gdy goni za dobermanem lub szczeka na pijanych młodzienców - Piranią.
Wczoraj koleżanka odniosła moją kocią klatkę i Frotka pokazała się z najlepszej strony. Podnosiła się całkiem wysoko bez próśb, a ja nie tłumaczyłam, że ma takie dobre dni. Koleżanka wpadła w zachwyt i bardzo się cieszyła, zrozumiała, że starania o sunię nie są żadną ideą fix.
Wisełko, cierpliwości, zrobię zdjęcia ale nie dzisiaj bo przychodzi syn z żoną i wiertarką, pewnie też z Luną-ONką, czyli dzień aż za bardzo wypelniony. Ciekawe jak wypadnie spotkanie Luny z Frotką. ONka jest bardzo łagodna, nic jej nie wyprowadzi z równowagi więc Frotka może warczeć ile chce.

Posted

Ela_and_Krzys napisał(a):
JoSi, przepraszam ze nie mam czasu na czytanie calego watku, ale czy Frotka nadal dostaje nivalin? Mam 9 kapsulek, nam juz nie sa potrzebne :(

Witam Was, dostaje Frotka Nivalin i vit.B w zastrzykach oraz Dexafort raz na 10 dni. Gdybyście mogli odstąpić było by świetnie. Aż za dobrze rozumiem brak czasu, nie przepraszaj.

Posted

JoSi jutro moglibysmy Ci podrzucic, czy masz jakies godziny preferwane? Prosze tez o adres na PW.
Wezme wszystkie leki stawowo / nerwowo / miesniowe ktore nam zostaly... Zobaczysz co z tego moze Wam sie przydac (Nivalin, Milgamma, Cocarboxylasa, HMB). Mam tez antygeriatryczny Karsivan...

Posted

[quote name='Ela_and_Krzys'](...)Prosze tez o adres na PW.
(...)
Joanna Siwanowicz,
30-147 Kraków,

ul. Na Błonie 15/118
PKO BP SA II O/C Kraków
68 1020 2906 0000 1902 0096 2704

Adres JoSi jak w danych do wpłat, ośmielam się podać/ przypomnieć, bo podany już był na wątku.
JoSi ma urwanie głowy, pewno dziś tu już nie zajrzy ze zmęczenia.

Posted

I telefon:
012-638-00-83
Faktycznie, wczoraj był obłęd, obiad dla wszystkich czyli staranny, wircenie, bałagan i pilnowanie Frotki, żeby nie zastraszała ONki. Relacje między sukami prędko się unormowały, mimo że Frotka bardzo pokazywała swoją niechęć. Trafiła na obojętną, dużą koleżankę i znudziło ją pokazywanie zębów. Frotka nie boi się wiercenia tak jak i strzałów sylwestrowych. Nie ucieka, przygląda się z ciekawością, przekręcając głowę z nastawionymi uszkami. Odkurzacz też nie robi na niej wrażenia.

Posted

JoSi napisał(a):
Dziękuję Dziewczyny z całego serca za serca.
Sprawiłam sobie sama prezent oglądając film, pierwszy raz od dawna, "Nigdy w życiu" z Frotką na kolanach, . Frotka zasnęła podczas masażu i gimnastyki, chyba film ją znudził.
Tylne łapki Frotki są ciepłe, odruchy trochę większe ale marzę o tym, by podczas zastrzyku w końcu mnie użarła. To by oznaczało powrót czucia. Wiem, trzeba czasu, spokoju i systematyczności a i tak gwarancji żadnej, na powrót do zdrowia, nie ma.
W sobotę, 16-tego lutego, mijają dwa miesiące pobytu Frotki w tym domu. To jest krótki czas na zmiany w tak ciężkim przypadku. Malutka Tusia była umierająca przez trzy miesiące, z Fafika wychodzi psychol po roku, już normalnieje piesek, przyzwyczajam się do długiej terapii psycho-fizycznej. Do rozstań nie potrafię, zawsze ból zostaje.



wierz mi, ze taka reedukacja a z masazmi daje skutki. powodzenia!

Posted

Pytania do wszystkich, odpowiedz moze byc na meila lub priv. lub oczywiscie tu na DGM:

Ile potrzeba na wozek (i jakich wymiarow), ile na leczenie juz teraz, ile w sumie, ile jest? Jakie inne wydatki sa na codzien? Sorki, ze tyle pytan. ale w przyszlym miesiacu postaram sie Frotce jakos pomoc, ale musze miec to wszystko czarno na bialym aby sie przygotowac do wydatku.

Z gory dziekuje i pozdrawiam!

Posted

krakowianka.fr napisał(a):
(...) Ile potrzeba na wozek (i jakich wymiarow), ile na leczenie juz teraz, ile w sumie, ile jest? Jakie inne wydatki sa na codzien? Sorki, ze tyle pytan. ale w przyszlym miesiacu postaram sie Frotce jakos pomoc, ale musze miec to wszystko czarno na bialym aby sie przygotowac do wydatku. Z gory dziekuje i pozdrawiam!

Odpowiem może tak. Wózeczek już jest. Są natomiast wydatki związane z leczeniem i pielęgnacją (utrzymaniem higieny). Tu szczegółowo musi się wypowiedzieć JoSi. Tak naprawdę liczy się każda złotówka, w miarę możliwości danej kieszeni. Poza lekami, na okrągło potrzeby są w pampersikach i śpiochach (te Frocia zdziera, mimo dbałości i oszczędności JoSi).

Posted

A ja chcialam sie pochwalić, że widziałam dzisiaj frotke i CAŁĄ RODZINKĘ ZWIERZĘCĄ no i PANIĄ JOASIĘ ... Wszyscy są przecudni ...
a FROTKA biegająca do kuchni ... za pańcią .. -- widok wart zobaczenia ...
(wyprzedziła nawet kota .. któregoś .. bo jeszcze nie udało mi sie zapamiętać imion kocich, bo co chwila jakis inny sie ukazywał)

Posted

Już póżno było i Frotka zasuwała w śpioszku.
Witaj Krakowianko, pomoc każda potrzebna, i fizyczna i gotówkowa. Fizyczna gdy trochę cieplej będzie i da się z Frotką wychodzić.
Elak ma ograniczone możliwości czasowe, poprostu pracuje, ale jej pomoc też się przyda. Każda pomoc, która uwolni mnie od wychodzenia na kolejne spacery po czterech piętrach. Z Frotką trzeba osobno wychodzić, znosić ją i wózek, który mało waży, tylko 1.5 kg, Frotka 5.2 kg czyli da się równocześnie.
Elak nie widziała jeszcze, jak Frotka porusza się szybko przez całe mieszkanie. Wieczorami jest już zmęczona i śpiąca. W wózku po mieszkaniu nie może tak biegać, szkoda wózka i resztek mebli.
Przy masowaniu ogonka nóżki same się gimnastykują zginając naprzemiennie. W prawej mięśnie podudzia są mocniejsze, ta część łapki grubsza. Dziwne, ogonek nie stracił mięśni i kręgi nie są wyczuwalne aż po sam koniec.
Majqa, porównuję możliwości łapek ze zdrowym psem, jamniczką, żeby nie przesadzać w gimnastyce, tzn. porównywałam jak miałam wątpliwości.

Posted

Wiem, że pieniądze na Frotkę dochodzą tylko ja nie dochodzę do banku i nie mam wydruków. Tutaj jeszcze moja mama dodaje na zwierzęta, chyba 100 zł tygodniowo więc wydaję z tego co mam i czekam na wyprawę do PKO jak już nic nie będzie w domu. Dziękujemy wszystkim.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...