Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wróciliśmy już jakiś czas temu , na ostatni śnieg się chyba załapaliśmy.
Rudolf o dziwo bardzo mu służyły górskie wycieczki , po pachy w zaspach , na wietrze , mrozie , nic mu nie było , trochę bałam się go tak targać , ale nic . Wyraźnie lepiej .
A szczęśliwy !!! O rety ! Obowiązkowo codziennie 2h spacer w góry . To znaczy inhalacje codziennie też i leki , ale to już tak chyba będzie do końca życia . Teraz na razie sama sól fizjologiczna wystarcza i teofilina . Więc raz z górki raz pod górkę .
Ale te moje kundle to dopiero na polowania by poszły , dobrze ,że wzięłam linkę 5 m , powiązałam smycze i tak chodziliśmy , bo jak by mi poszły w las to nie wiem czy bym je w tej dziczy znalazła:cool3:.
Było naprawdę fajnie .

Posted

To super , że Rudiś sobie radzi . Ja jestem raczej ciepłolubna , i na zimowy urlop raczej bym sie nie wybrała :cool3: Ale chałupka widzę solidna . Ciepło było w środku ?

Posted

też bym wolała gdzieś gdzie ciepło:lol:
ale mój chłop to czeka na jazdę na nartach jak na święte zmiłowanie , bez tego ani rusz
i zawsze psy jadą z nami , więc nabieramy kondycji:cool3:
a gospodarze to raczej zimny wychów preferują:cool3: , ale ja zawsze mała farelkę wożę ze sobą:cool3:

  • 4 months later...
Posted

Gdyby tak kochane ciotki chciały coś nowego poczytać o Rudku to bardzo proszę :lol:

Widzę ,że piszę od wakacji do wakacji :evil_lol: , ale to może dobrze ,bo wtedy większość zdarzeń to przyjemności :lol:

troszkę zdjęć z naszego, już co prawda zapomnianego przeze mnie urlopu ...

najpierw były " Hawaje" nad Bałtykiem..

gorąco...









chowam się za psami , Figa fajnie tu wyszła :lol:



jednak ta plaża i słońce jest bardzo męczące dla normalnego psa..:cool3:



bez lodów ani rusz..:evil_lol:

Posted

a później to już normalny Bałtyk czyli wietrznie i deszczowo :evil_lol:




tak wietrznie ,że uszy latają do góry :evil_lol:



i w ogóle trudno się utrzymać na łapach , sztorm..





a potem deszcz i deszcz i deszcz...








a tak Rudolf jedzie prawie całą drogę czyli gdzieś 8 h , z rzadka tylko przysypiając na siedząco , bo to jest nasz drugi , a może i nawet pierwszy kierowca , więc musi mieć wszystko pod kontrolą :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

a teraz SIELANKA , SIELANKA , SIELANKA I co tu będę więcej pisać:lol:






za to zdjęcie Paweł nie zabije , dostałam stanowczy zakaz umieszczania , trudno może nie zauważy







Rudolf rozsmakował się w malinach , musieliśmy mu zbierać całe garści i zjadał
mój kochany wszystkożerny łakomczuch.
A jutro do pracy i już wiem ,że będę mieć totalne zderzenie z rzeczywistością...:huh:

ucałowania dla kochanych ciotek , które o nas pamiętają:loveu:

Posted

Witaj majuska ! fajnie ,że zajrzałaś !:loveu:
to jest bardzo spokojny wątek , bo ja piszę w sumie wtedy gdy wyjeżdżamy i potem wstawiam zdjęcia albo jak w ogóle są fajne zdjęcia albo jak Rudolf choruje i nie mogę sobie poradzić
a w listopadzie miną 4 lata jak go zabraliśmy z Żyrardowa
w sumie w ostatniej chwili , bo niedługo po tym wybuchła epidemia nosówki i zrobiło się bardzo źle
schronisko się zamknęło , nie było informacji , nie wiadomo ile zwierząt umarło , ile uśpili
agata-air na pewno dobrze pamięta ten horror....
ale Rudolf jest z nami i to mnie bardzo cieszy , zwłaszcza ,że to cycek mojego Pawła

  • 4 months later...
Posted

postanowiłam coś napisać na Rudolfowym wątku , a ponieważ u nas w sumie bez zmian
to pokażę Wam kota mojej siostry o wdzięcznym imieniu Boycott , lat 7 , który zjawił się jak to często bywa niezaplanowany i nieco przedwcześnie

oto cudnej urody i fajnego charakteru kot :loveu:

  • 3 months later...
Posted

Przypominamy się nieśmiało , bardziej wiosennie

proszę jak ładnie jeździmy samochodem:lol:



jesteśmy w Kazimierzu , wszystko byłoby super , ale ja nabawiłam się ciężkiej grypy i z wyjazdu zrobiła się kiszka....



i wiosennie :lol::lol:






pozdrawiamy wszystkie kochane ciotki !!!:loveu:

Posted

niestety aż za dobrze , znów mu parę deko przybyło , wet mnie opierniczył
przy chorobie Rudolfa to bardzo źle
i już teraz tylko sucha bardzo niskokaloryczna karma , bo już nie wiem jak mam go odchudzić

  • 2 weeks later...
Posted

a tutaj z innej beczki , moje siostrzane , cudności nad cudnościami :lol:

niestety w takim małym rozmiarze , więc bez lupy ani rusz :cool3:





*********************

Posted

sajgon totalny , naprawdę trudne , jednym z marzeń mojej siostry to wyspać się choć trochę
jedno śpi , drugie zaczyna płakać , potem zmiana , potem wszystkie płaczą , a potem śpią i jest cudnie
a wczoraj Marcel się do mnie zaczął uśmiechać i byłam dumna jak paw
ile można znieść to tylko matka jest w stanie zrobić ten wysiłek ponad siły , dobrze ,że szwagier czynnie bierze udział , no chłop się trafił taki ,że ze świecą szukać
Dominika powinna dbać o niego jak o największy skarb...
a moja ukochana Matylda już chyba najtrudniejszą fazę ma za sobą , łatwo nie było , no bo to dwa maluchy doszły aby dzielić się mamą...
Siostra moja miała ambitny plan karmienia bliźniaków tylko piersią , ale na szczęście jej przeszło i teraz je po prostu dokarmia
dobrze ,że mają mały ogródek więc odpada cała wyprawa z wycieczką na spacer ...
no i jeszcze pies i kot , ale tu zero problemów
jeszcze tylko dwa lata i będzie można spokojnie usiąść przy ruszcie ze szklaneczką winka i pogadać , no może rok ....:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...