figa33 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 no to faktycznie mądra lekarka ,że sprawdziła mocz trzeba sprawdzić u Rudolfa Quote
BIANKA1 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 To nie wychodzi w zwykłym badaniu moczu . Chyba w liczbie hamburgera wyszło . Quote
mru Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 sprawdźcie wszystko mój Gacek miał 2 ataki padaczkowe... nie wiadomo od czego :razz: i najprawdopodobniej... od wątroby Dymeczek jest nawet na dogo http://www.dogomania.pl/forum/f78/wroclaw-staruszek-dymeczek-nasz-najukochanszy-zadymiarz-odszedl-za-tm-107219/index113.html#post11405395 Quote
figa33 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 mru przeczytałam o Dymeczku :-(, strach bierze co się może właściwie z błahostki wydarzyć:shake: Quote
figa33 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 doszłam do wniosku ,że rudaski to po prostu takie chorowitki , wrażliwce i przeważnie alergicy i nie ma na to rady, ale za to nie ma to jak prześliczna falująca ruda sierść:loveu: Quote
mru Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 a czy Rudolf pokaże się na szkoleniu? :) bo ja zrozumiem, jeśli nie. to nie będzie problem w ogóle :p Paweł mówi, że jak nie wiecie jak reagować jak on wiecie :diabloti: a boicie się o gardło - to możecie zadzwonić zapytać :) Quote
lilith27 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 ja zapraszam i proszę o pomoc chociaż, aby banerek pobrać przepraszam za spam Quote
figa33 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 mru napisał(a):a czy Rudolf pokaże się na szkoleniu? :) bo ja zrozumiem, jeśli nie. to nie będzie problem w ogóle :p Paweł mówi, że jak nie wiecie jak reagować jak on wiecie :diabloti: a boicie się o gardło - to możecie zadzwonić zapytać :) pytałam weta , czy może pójść , powiedział ,że może jeśli nie będzie kilometrowych maratonów:cool3: , a nie będzie , spacerek przecież to jest:lol: jeszcze go będę dziś obserwować , ale tak czy siak przyjedziemy choćby po smyczkę:lol: a z Rudolfem w/g mnie lepiej , rano tylko kaszel duży a dla Pawła wielkie dzięki za pomoc:loveu: Quote
figa33 Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 buuuuuuuuu... nie zabrali mnie na szkolenie....:placz: Quote
figa33 Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 jednak nie jest z nim jeszcze ok. , a w Warszawie pól dnia lało..może jutro Quote
figa33 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 byliśmy dziś na kontroli , jednak jeszcze resztki są , lekarstwo jeszcze na 5 dni, mam nadzieję ,że to wystarczy ...poprzednio trwało miesiąc ...teraz dwa tygodnie... takie zawsze oporne, a potem po miesiącu szczepionka teraz jeszcze biostymina ale muszę się pochwalić :loveu: Rudolf był bardzo grzeczny u weterynarza , żadnego kłapania zębiskami, kaganiec precz poszedł , grzecznie siedział , dał sobie zbadać migdałki:loveu: no dumna byłam jak paw:jumpie: a to dzięki szkoleniu i wskazówkach trenera:loveu: a tu jedziemy do pana doktora , tylko Rudek jeszcze o tym nie wie:razz: Quote
BIANKA1 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 A na co go właściwie leczą ? To dobrze , że szkolenie dało wyniki . Ciekawe czy mój Kobi zmienił się po szkoleniu . Choć on ponoć szkolony , sieada , daje głos , aportyje , tylko dlaczego ciągle nas gryzie ?:roll: Quote
figa33 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 może Kobiś po prostu taki jest, kocha Was ,ale ktoś mu coś kiedyś zrobił..nie wiadomo.. myślę,że Paweł mru coś by poradził , bo On ma dobre pomysły:lol: a u Rudolfa kaszel kennelowy z powikłaniami , dobrze ,że Figa odporna , jeszcze nigdy się od niego nie zaraziła , tfu , tfu , odpukać.. Quote
BIANKA1 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Kaszel kenelowy tyle czasu ? A na to się nie szczepi ? Quote
figa33 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 szczepi się , ale nie daje to 100% gwarancji , u Rudolfa wystarcza na 6 miesięcy odporności... Quote
BIANKA1 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 No to on ma dużo szczęścia , że trafił do Was . :roll:On by się już dawno wykończył z taką odpornością . Quote
figa33 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 w sumie to też się zastanawiam jak on dał by radę żyć , wystarczy ,że się bardziej zmoczy , wykąpie w chłodnej wodzie , będzie dłużej na zimnie , zaraz kaszel i łzy z oczy lecą... wcale go nie przegrzewam , nie śpi z nami w łóżku , normalnie staram się go prowadzić od weta ma zakaz kąpieli , to sama wiem , na takim zimnie, brrrrrr z drugiej strony psy się teraz też kąpią i nic im nie jest Figa poleci , wpadnie do wody , otrzepie się ,zaraz jest sucha i nic jej nie jest, a starsza i z jeszcze gorszych warunków , bo ze strasznej meliny i tam nikt o nią nie dbał , bez jedzenia , tyle co na śmietnikach znalazła , o szczepieniach nie wspomnę , tylko wrzaski , chlańsko i bicie:shake: ale Rudolf jak dorastał to sam się wychowywał na ulicy, więc jedzenie wiadomo , a i pewnie słabszy organizm , w końcu rudzielec przecież ( ale piękny rudzielec:loveu:) no czy ja wyglądam na chorego?:cool3: Quote
figa33 Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 witamy po długiej , jesienno-wyjazdowej przerwie:lol: z radością oznajmiamy ,że Rudolf nie kaszle ( tfu , tfu - może zdążymy załapać się na szczepionkę ), ciepłe i łagodne powietrze nałęczowskie zrobiło mu bardzo dobrze , również nam , z posłuszeństwem też jest lepiej , a okazji do ćwiczeń było b.dużo:cool3: wszystko jednak się kiedyś kończy i Rudek znów przeżyje smutek z powodu znacznego spadku spacerków:cool3: mamy troszkę zdjęć , wszystkie z cyklu psy i pola:cool3: ale tak naprawdę to po prostu była cudowna sielanka nieoczekiwane ciepło , wręcz upał , potem troszkę chłodniej psy szczęśliwe bo one tak naprawdę najlepiej lubią pola , łąki , pola , łąki , pola.... a nie jakieś fanaberie nadmorskiej bryzy i nieprzebranego piachu:cool3: proszę bardzo pola i szczęśliwy pies gorąco! tam nam się chciało pić , że już trudno pijemy razem z jednej miski Quote
figa33 Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 pola ciąg dalszy w chmielu w burakach czekamy grzecznie na panią i ostatnie błogostan Rudolfa u pana na rączkach Quote
BIANKA1 Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 Może powinniście rozważyć przeprowadzkę na wieś dla dobra zwierzaków :cool3: Nie koniecznie do takiej zapadłej dziury jak ja , ale w sumie na wsi mieszka się całkiem znośnie . Ja siedzę tu nie dla własnej przyjemności , tylko szkoda mi ich znów zabierac do miasta :cool1:W sumie , to jak się przeprowadzić na właściwą stronę granicy miasta , to dojazd do pracy trwa krócej , niz jazda w korkach . Dobrze , że napisałaś , że to w chmielu , bo bym myślała, że pod linią energetyczną :roll::evil_lol: Quote
figa33 Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 niestety , przeprowadzka pozostaje raczej w sferze marzeń , ale cieszę się ,ze udało nam się teraz dłużej pobyć a psy ....taaaaak , one to na 100% wolałyby za miastem.... a to można poganiać za zającem, bażantem ,sarną , jakimiś dziwnymi ptakami , mniejszymi od kur , szaro-brązowymi... Figa nam 2 razy zniknęła , tak goniła za sarną , miała zamiar w pysku ją przynieść , czy jak:mad: w każdym razie myślałam ,że już po psie... znaleźć ją na tych polach ...ech...udało się ..uff.. a rytm dnia dla psów był ustalony : -rano sik -małe śniadanko -dłuuuugi spacer -psy zostają , my idziemy na obiad i mamy czas dla siebie , one śpią -znów dłuuuugi spacer -kolacja dla psów -my czas dla siebie -spanko -no i oczywiście czasem dogo ( to już ja ):lol: i tak w kółko ekscytujące , prawda?:evil_lol: ale odpoczynek pierwsza klasa a chmiel , to faktycznie , teraz popatrzyłam , trochę dziwnie wygląda:evil_lol: zwłaszcza ,że dawno po zbiorach:evil_lol: miałam jeszcze gdzieś takie fajne zdjęcie Rudolfa w kukurydzy ech... koniec marudzenia ..do pracy! Quote
figa33 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 a tu dla przypomnienia jak wyglądał Rudolf jak do nas przyszedł:cool3: weterynarz jak go zobaczył wczoraj , od razu zważył , ciężko westchnął , no i od jutra już tylko karma RC obesity:placz: Rudolf tyje od samego patrzenia na jedzenie ...tak myślę... no bo ja go chyba aż tak nie tuczę...:cool1: przecież dużo mu nie daję...:placz: Quote
BIANKA1 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 figa33 napisał(a): weterynarz jak go zobaczył wczoraj , od razu zważył , ciężko westchnął , no i od jutra już tylko karma RC obesity:placz: Rudolf tyje od samego patrzenia na jedzenie ...tak myślę... no bo ja go chyba aż tak nie tuczę...:cool1: przecież dużo mu nie daję...:placz: To ja i Puniek możemy sobie podać łapki z Rudolfikiem . Też tyjemy z niczego :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.