Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

doszłam do wniosku ,że rudaski to po prostu takie chorowitki , wrażliwce i przeważnie alergicy i nie ma na to rady, ale za to nie ma to jak prześliczna falująca ruda sierść:loveu:

Posted

a czy Rudolf pokaże się na szkoleniu? :)
bo ja zrozumiem, jeśli nie. to nie będzie problem w ogóle :p

Paweł mówi, że jak nie wiecie jak reagować jak on wiecie :diabloti:
a boicie się o gardło - to możecie zadzwonić zapytać :)

Posted

mru napisał(a):
a czy Rudolf pokaże się na szkoleniu? :)
bo ja zrozumiem, jeśli nie. to nie będzie problem w ogóle :p

Paweł mówi, że jak nie wiecie jak reagować jak on wiecie :diabloti:
a boicie się o gardło - to możecie zadzwonić zapytać :)


pytałam weta , czy może pójść , powiedział ,że może jeśli nie będzie kilometrowych maratonów:cool3: , a nie będzie , spacerek przecież to jest:lol:
jeszcze go będę dziś obserwować , ale tak czy siak przyjedziemy choćby po smyczkę:lol:
a z Rudolfem w/g mnie lepiej , rano tylko kaszel duży
a dla Pawła wielkie dzięki za pomoc:loveu:

Posted

byliśmy dziś na kontroli , jednak jeszcze resztki są , lekarstwo jeszcze na 5 dni, mam nadzieję ,że to wystarczy ...poprzednio trwało miesiąc ...teraz dwa tygodnie... takie zawsze oporne, a potem po miesiącu szczepionka
teraz jeszcze biostymina

ale muszę się pochwalić :loveu:
Rudolf był bardzo grzeczny u weterynarza , żadnego kłapania zębiskami, kaganiec precz poszedł , grzecznie siedział , dał sobie zbadać migdałki:loveu:
no dumna byłam jak paw:jumpie:
a to dzięki szkoleniu i wskazówkach trenera:loveu:

a tu jedziemy do pana doktora , tylko Rudek jeszcze o tym nie wie:razz:



Posted

A na co go właściwie leczą ?
To dobrze , że szkolenie dało wyniki . Ciekawe czy mój Kobi zmienił się po szkoleniu . Choć on ponoć szkolony , sieada , daje głos , aportyje , tylko dlaczego ciągle nas gryzie ?:roll:

Posted

może Kobiś po prostu taki jest, kocha Was ,ale ktoś mu coś kiedyś zrobił..nie wiadomo..
myślę,że Paweł mru coś by poradził , bo On ma dobre pomysły:lol:

a u Rudolfa kaszel kennelowy z powikłaniami , dobrze ,że Figa odporna , jeszcze nigdy się od niego nie zaraziła , tfu , tfu , odpukać..

Posted

w sumie to też się zastanawiam jak on dał by radę żyć , wystarczy ,że się bardziej zmoczy , wykąpie w chłodnej wodzie , będzie dłużej na zimnie , zaraz kaszel i łzy z oczy lecą...
wcale go nie przegrzewam , nie śpi z nami w łóżku , normalnie staram się go prowadzić
od weta ma zakaz kąpieli , to sama wiem , na takim zimnie, brrrrrr
z drugiej strony psy się teraz też kąpią i nic im nie jest
Figa poleci , wpadnie do wody , otrzepie się ,zaraz jest sucha i nic jej nie jest, a starsza i z jeszcze gorszych warunków , bo ze strasznej meliny i tam nikt o nią nie dbał , bez jedzenia , tyle co na śmietnikach znalazła , o szczepieniach nie wspomnę , tylko wrzaski , chlańsko i bicie:shake:
ale Rudolf jak dorastał to sam się wychowywał na ulicy, więc jedzenie wiadomo , a i pewnie słabszy organizm , w końcu rudzielec przecież
( ale piękny rudzielec:loveu:)

no czy ja wyglądam na chorego?:cool3:

  • 1 month later...
Posted

witamy po długiej , jesienno-wyjazdowej przerwie:lol:
z radością oznajmiamy ,że Rudolf nie kaszle ( tfu , tfu - może zdążymy załapać się na szczepionkę ), ciepłe i łagodne powietrze nałęczowskie zrobiło mu bardzo dobrze , również nam , z posłuszeństwem też jest lepiej , a okazji do ćwiczeń było b.dużo:cool3:
wszystko jednak się kiedyś kończy i Rudek znów przeżyje smutek z powodu znacznego spadku spacerków:cool3:

mamy troszkę zdjęć , wszystkie z cyklu psy i pola:cool3:
ale tak naprawdę to po prostu była cudowna sielanka
nieoczekiwane ciepło , wręcz upał , potem troszkę chłodniej
psy szczęśliwe
bo one tak naprawdę najlepiej lubią pola , łąki , pola , łąki , pola....
a nie jakieś fanaberie nadmorskiej bryzy i nieprzebranego piachu:cool3:

proszę bardzo
pola i szczęśliwy pies



gorąco!







tam nam się chciało pić , że już trudno pijemy razem z jednej miski

Posted

Może powinniście rozważyć przeprowadzkę na wieś dla dobra zwierzaków :cool3:
Nie koniecznie do takiej zapadłej dziury jak ja , ale w sumie na wsi mieszka się całkiem znośnie . Ja siedzę tu nie dla własnej przyjemności , tylko szkoda mi ich znów zabierac do miasta :cool1:W sumie , to jak się przeprowadzić na właściwą stronę granicy miasta , to dojazd do pracy trwa krócej , niz jazda w korkach .
Dobrze , że napisałaś , że to w chmielu , bo bym myślała, że pod linią energetyczną :roll::evil_lol:

Posted

niestety , przeprowadzka pozostaje raczej w sferze marzeń , ale cieszę się ,ze udało nam się teraz dłużej pobyć
a psy ....taaaaak , one to na 100% wolałyby za miastem....
a to można poganiać za zającem, bażantem ,sarną , jakimiś dziwnymi ptakami , mniejszymi od kur , szaro-brązowymi...
Figa nam 2 razy zniknęła , tak goniła za sarną , miała zamiar w pysku ją przynieść , czy jak:mad:
w każdym razie myślałam ,że już po psie...
znaleźć ją na tych polach ...ech...udało się ..uff..

a rytm dnia dla psów był ustalony :
-rano sik
-małe śniadanko
-dłuuuugi spacer
-psy zostają , my idziemy na obiad i mamy czas dla siebie , one śpią
-znów dłuuuugi spacer
-kolacja dla psów
-my czas dla siebie
-spanko
-no i oczywiście czasem dogo ( to już ja ):lol:
i tak w kółko

ekscytujące , prawda?:evil_lol:
ale odpoczynek pierwsza klasa

a chmiel , to faktycznie , teraz popatrzyłam , trochę dziwnie wygląda:evil_lol:
zwłaszcza ,że dawno po zbiorach:evil_lol:
miałam jeszcze gdzieś takie fajne zdjęcie Rudolfa w kukurydzy

ech...
koniec marudzenia ..do pracy!

Posted

a tu dla przypomnienia jak wyglądał Rudolf jak do nas przyszedł:cool3:



weterynarz jak go zobaczył wczoraj , od razu zważył , ciężko westchnął , no i od jutra już tylko karma RC obesity:placz:

Rudolf tyje od samego patrzenia na jedzenie ...tak myślę...
no bo ja go chyba aż tak nie tuczę...:cool1:
przecież dużo mu nie daję...:placz:

Posted

figa33 napisał(a):




weterynarz jak go zobaczył wczoraj , od razu zważył , ciężko westchnął , no i od jutra już tylko karma RC obesity:placz:

Rudolf tyje od samego patrzenia na jedzenie ...tak myślę...
no bo ja go chyba aż tak nie tuczę...:cool1:
przecież dużo mu nie daję...:placz:

To ja i Puniek możemy sobie podać łapki z Rudolfikiem . Też tyjemy z niczego :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...