figa33 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Agatko , dziękujemy bardzo za życzenia!:lol: nic nam nie wychodzi z tego odchudzania Rudolfa , jak było 13 kg tak jest ta karma nie daje efektów ... już mniej mu nie mogę dawać jedzenia, bo to okrucieństwo... a może lepiej normalną karmę tylko np. 2 łyżki dziennie? nie no , przecież pies mi się wykończy..a ja razem z nim , a najgorzej , że on tak kocha jeść... Quote
figa33 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 a Rudolf znowu chory ...badania robimy...:-( Quote
figa33 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 a my (tzn . Rudolf ) chorujemy , chorujemy bierzemy antybiotyki , antybiotyki robimy badania , Rtg , krew... uodparniamy się jak tylko można poza tym jestesmy kochanym , mądrym psem , który rozumie bardzo wiele albo wszystko za miesiąc zmieniamy klimat może wypędzimy choróbska matko oby to nie była astma Quote
figa33 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 czy ktoś nas jeszcze pamięta? a teraz mijają 3 lata odkąd zamieszkał z nami pewien kochany rudy piesek Quote
BIANKA1 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Oczywiście , że pamiętamy :lol: I dziękujemy jednocześnie za przypomnienie lata :loveu: Quote
figa33 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 jeszcze troszkę letniego Rudka:lol: teraz niemożliwa plucha i szarzyzna za oknem... [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6293/rud1.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/9154/rud2g.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1061/rud3.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/886/rud4.jpg[/IMG] Quote
agata-air Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 No i jak dobrze, że wróciliście. Natychmiast człowiekowi lepiej... Quote
BIANKA1 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 A co ze zdrowiem Rudolfa ? Już wszystko w normie ? U nas znowu napadało śniegu . Ledwie mogłam dojść do furtki :shake: Quote
figa33 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 podobno znów mają być opady , niestety:shake: Rudolf raz lepiej raz gorzej. To znaczy poszliśmy w sierpniu z nim do Niziołka kardiologa , bo już nie wiedziałam co robić . Badań tysiące , coraz to inne i nie wiadomo co jest . A Niziołek wszystko uporządkował . Rudolf za gruby , za mało ruchu , opitolił mojego Pawła ,ze skoro pali :mad: to pies też pali ... , krew za gęsta , czyli Rudolf żyje tak jak himalaista..Możliwe ,że oskrzeliki są w złej kondycji , ale to może wykazać bronchoskopia , a tego nie chcę robić Rudolfowi jeśli nie muszę bezwzględnie. Ale kardiologicznie w porządku. No i tak . Teraz dostaje jeden lek stale , jeden doraźnie . Ale znów musimy pójść do niego , bo ten doraźny za często zaczynam mu dawać... Poza tym to kochany pies . Niesamowity pieszczoch , cały czas musi być tam gdzie my , zwłaszcza tam gdzie Paweł , bo to jego cycek jest . Widzę ,że Pawłowi sprawia niesamowitą przyjemność ,że Rudolf tak za nim jest . Uważa ,że ponieważ to on zabierał Rudolfa z Żyrardowa to pies to zapamiętał.. Może i tak . Mają wspólną pasję . Jedzenie !! Na pewno obaj są za grubi. Ale to fajny pies jest ! Bardzo mądry , czuły , nie jest namolny , jak coś chce to przychodzi i lekko trąca noskiem . Rozdaje buziaki i przytula się całym sobą. Już nie mówiąc o jego cudnej , rudej urodzie. Ale się rozpisałam . Kocham go po prostu całym sercem . A to moje grubasy [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/3369/rupa1.jpg[/IMG] Quote
BIANKA1 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Miny obaj mają błogie :lol: Rudolfik widziany od spodu faktycznie wygląda na utytego . Natomiast co do Pawła , to taki w sam raz .:lol:. Tak to już jest z tymi zwierzakami , że nie wiadomo co one przeszły , i dlaczego jakieś chorubsko się za nimi ciągnie . Człowiek by nieba przychylił , a to nic nie pomaga . Widze to po kici , którą mam na tymczasie . Kicha i kicha , i nie wiadomo dlaczego .:roll: Quote
figa33 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 oj tak , Twoja Helcia kicha , czytałam też ,że Biszkopcik nie przeżył:-( czasem myślę ,że jak za bardzo człowiek się stara to na opak wychodzi , ale jak nie zrobi tego to mamy wyrzuty sumienia ,że nie dopilnowaliśmy.. my już chyba nigdy nie będziemy spać spokojnie... Quote
BIANKA1 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='figa33']oj tak , Twoja Helcia kicha , czytałam też ,że Biszkopcik nie przeżył:-( czasem myślę ,że jak za bardzo człowiek się stara to na opak wychodzi , ale jak nie zrobi tego to mamy wyrzuty sumienia ,że nie dopilnowaliśmy.. my już chyba nigdy nie będziemy spać spokojnie...[/QUOTE] Helcia kicha , ale już nie tak tragicznie . Mamy z Ulv interferon , i myślę , że trzeba będzie jej dać troche .Ona cały czas dostaje beta-glukan brała 3 antybiotyki i juz nie ma sensy więcej . Ile pomogło to pomogło , więcej się nie da . Musi powalczyć sama . Co do biszkopcika , to jestem ogromnie rozżalona , że dostali psa odchowanego , zdrowego , i jakiś wet idiota go zmarnował . Nie szczepi sie psa natychmiast w nowym domu . Stres z tym związany obniża odporność . Nawet się nie odrobacza , jeśli zwierze jest osłabione . Najpierw trzeba je ustabilizować fizycznie i psychicznie . A tu taka klęska . Bardzo mi go szkoda . Quote
figa33 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 tak , walczyłaś o małego , opiekowałaś się szczeniorkami 24h żal maluszka Quote
agata-air Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='BIANKA1']Co do biszkopcika , to jestem ogromnie rozżalona , że dostali psa odchowanego , zdrowego , i jakiś wet idiota go zmarnował . Nie szczepi sie psa natychmiast w nowym domu . Stres z tym związany obniża odporność . Nawet się nie odrobacza , jeśli zwierze jest osłabione . Najpierw trzeba je ustabilizować fizycznie i psychicznie . A tu taka klęska . Bardzo mi go szkoda .[/QUOTE] Ile razy ja to przechodziła z psami ze schronu...nie wiem czemu weci nie mogą zapamiętać, że na pierwszej wizycie z nowym psem nie powinno się go szczepić... Quote
BIANKA1 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='agata-air']Ile razy ja to przechodziła z psami ze schronu...nie wiem czemu weci nie mogą zapamiętać, że na pierwszej wizycie z nowym psem nie powinno się go szczepić...[/QUOTE] Oni chyba wiedzą , tylko im nie zależy . Przychodzi nowy właściciel do weta i chce zaraz z psem zrobić wszystko . Odpchlić , odrobaczyć , zaszczepić , i czort wie co jeszcze . No i wet to robi , a kasa leci .Przecież ile dziewczyn z dogo mnie nieraz namawia , " odrobacz " To jest presja , bo robi się to publicznie . To trzeba umieć przeciwstawić się tej presji , i wziąć na siebie odpowiedzialność , że jak malcowi coś się stanie , to moralna odpowiedzialność spadnie na mnie . Doradców jest mnóstwo . ale mało takich , którzy naprawdę mają wiedzę , doświadczenie i intuicję .A większość wetów robi to dla kasy i im wisi czy pies pozbiera się po takim traktowaniu .:-( Ta reklama z persem i wetem świetnie to obrazuje . Quote
figa33 Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 WESOŁYCH ŚWIĄT DLA KOCHANYCH CIOTEK PRZESYŁA RUDOLF Z RODZINĄ !! Quote
BIANKA1 Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Dziękuję za życzenia w imieniu swoim i całej rodziny:loveu: Życzymy wzajemnie spokojnych Świąt , oraz wszystkiego dobrego w Nowym Roku :lol: Quote
figa33 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 mieliśmy gorsze dni , dużo leków , które przestały działać , no i w końcu nebulizator się zepsuł , a Rudolf musi być inhalowany , leki p/zapalne i leki rozszerzające oskrzela dopóki mu nie zrobię bronchoskopii , nie będzie wiadomo czy już jest zapadanie się tchawicy czy stany astmatyczne czy jedno i drugie już miał taki kaszel i dusił się niemal ,że byłam w czarnej rozpaczy a się naczytałam o tym ! i dopiero nie mogłam spać... przeżywalność z taką tchawicą 2 lata:shake: , operacja ryzykowna , nawet sobie nie wyobrażam tego atutem Rudolf jest to ,ze jest młody , nie pozwolę mu zmarnieć i jak się zepsuł w cholerę jasną ten nebulizator to musiałam mu podać steryd w tabletkach i jak ręką odjął , od tygodnia spokój ( matko , aby jak najdłużej ) ,a lek podawałam tylko 3 dni, ale prędzej czy później wróci , niestety jednak każdy kolejny dzień bez kaszlu to sukces , każdy tydzień to zwycięstwo no i tak żyjemy , od jednego kaszlu do drugiego , na szczęście ma więcej siły , nie męczy się tak ,wyjedziemy za miesiąc , zmieni klimat , to mu zawsze dobrze robi poza tym taki spryciarz mądry się zrobił uprzejmie wysłuchał modlitwy księdza po kolędzie dostał błogosławieństwo , był grzeczny , zawsze jest grzeczny dla gości , mam szczęście ,ze moje psy nie szczekają na gości , nawet na listonosza gorzej oczywiście na spacerze się zachowują:cool3: i tak się Wam wyżaliłam ale jeśli nie Wam , to komu ..nikt mnie tak nie zrozumie widzę ,ze mój Paweł też się bardzo martwi , więź między nimi jest coraz silniejsza dochodzę do wniosku ,ze mam psa przewlekle chorego , i trzeba z tym żyć ,odpowiedni tryb , tak jak u ludzi i już , wrażliwy organizm , trzeba zmienić myślenie poza tym damy radę Quote
BIANKA1 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Figa , trzymajcie się . Kto jak kto , ale ja Was doskonale rozumiem . Przecież sama jestem na inhalatorze , lekach , sterydach , po szpitalach , często jak się dusiłam , to maż wołał pogotowie albo lekarza w nocy do domu . Wiem co Ty czujesz , i co czuje Rudolf , Trzymajcie się . Będzie dobrze . Teraz jest tyle leków , a Ty sie na tym znasz . Ratuj go ile sie da , ale jeśli będzie bardzo żle , pomóz mu godnie odejść .Nie pozwól mu cierpieć . W takim ostrym ataku czasem sama żałowałam , że ludzi się nie usypia . Rudolf miał wielkie szczęście , że trafił do Was . To są jego najwspanialsze lata życia . Oby trwały jak najdłużej . Quote
figa33 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 nawet sobie nie wyobrażam ,że Rudolf odchodzi ...nie teraz, nie poddam się bawi się , gania , jest wesoły i towarzyski po prostu muszę mieć na uwadze ,ze wymaga specjalnego trybu życia moja mama uszyła mu nowe pokrowce na jego ukochaną podusię i dostałam przykazanie ,ze mam mu często prać , bo Rudolfek jest wrażliwy bo przecież taka poduszka to siedlisko bakterii :cool3: mama to mama i zawsze będzie się martwić i dawać mi takie rady ale ja to uwielbiam:lol: Quote
agata-air Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Cudny Rudolf. Trzymamy kciuki za zdrowie Quote
figa33 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Górskie wojaże ! Polowanie na grubego zwierza , pewnie niedźwiedzia ... Kto wie ? Może tam w dole się chowają ??? Odpoczynek wojowników Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.