Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agatko , dziękujemy bardzo za życzenia!:lol:

nic nam nie wychodzi z tego odchudzania Rudolfa , jak było 13 kg tak jest
ta karma nie daje efektów ...
już mniej mu nie mogę dawać jedzenia, bo to okrucieństwo...
a może lepiej normalną karmę tylko np. 2 łyżki dziennie?
nie no , przecież pies mi się wykończy..a ja razem z nim , a najgorzej , że on tak kocha jeść...

  • 3 weeks later...
Posted

a my (tzn . Rudolf ) chorujemy , chorujemy
bierzemy antybiotyki , antybiotyki
robimy badania , Rtg , krew...
uodparniamy się jak tylko można
poza tym jestesmy kochanym , mądrym psem , który rozumie bardzo wiele
albo wszystko
za miesiąc zmieniamy klimat
może wypędzimy choróbska
matko oby to nie była astma

  • 10 months later...
Posted

jeszcze troszkę letniego Rudka:lol:
teraz niemożliwa plucha i szarzyzna za oknem...

[IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6293/rud1.jpg[/IMG]

[IMG]http://img843.imageshack.us/img843/9154/rud2g.jpg[/IMG]

[IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1061/rud3.jpg[/IMG]

[IMG]http://img217.imageshack.us/img217/886/rud4.jpg[/IMG]

Posted

podobno znów mają być opady , niestety:shake:

Rudolf raz lepiej raz gorzej.
To znaczy poszliśmy w sierpniu z nim do Niziołka kardiologa , bo już nie wiedziałam co robić . Badań tysiące , coraz to inne i nie wiadomo co jest . A Niziołek wszystko uporządkował .
Rudolf za gruby , za mało ruchu , opitolił mojego Pawła ,ze skoro pali :mad: to pies też pali ... , krew za gęsta , czyli Rudolf żyje tak jak himalaista..Możliwe ,że oskrzeliki są w złej kondycji , ale to może wykazać bronchoskopia , a tego nie chcę robić Rudolfowi jeśli nie muszę bezwzględnie.
Ale kardiologicznie w porządku.
No i tak . Teraz dostaje jeden lek stale , jeden doraźnie .
Ale znów musimy pójść do niego , bo ten doraźny za często zaczynam mu dawać...
Poza tym to kochany pies .
Niesamowity pieszczoch , cały czas musi być tam gdzie my , zwłaszcza tam gdzie Paweł , bo to jego cycek jest .
Widzę ,że Pawłowi sprawia niesamowitą przyjemność ,że Rudolf tak za nim jest .
Uważa ,że ponieważ to on zabierał Rudolfa z Żyrardowa to pies to zapamiętał..
Może i tak . Mają wspólną pasję . Jedzenie !! Na pewno obaj są za grubi.
Ale to fajny pies jest ! Bardzo mądry , czuły , nie jest namolny , jak coś chce to przychodzi i lekko trąca noskiem . Rozdaje buziaki i przytula się całym sobą.
Już nie mówiąc o jego cudnej , rudej urodzie.
Ale się rozpisałam . Kocham go po prostu całym sercem .

A to moje grubasy

[IMG]http://img525.imageshack.us/img525/3369/rupa1.jpg[/IMG]

Posted

Miny obaj mają błogie :lol: Rudolfik widziany od spodu faktycznie wygląda na utytego . Natomiast co do Pawła , to taki w sam raz .:lol:. Tak to już jest z tymi zwierzakami , że nie wiadomo co one przeszły , i dlaczego jakieś chorubsko się za nimi ciągnie . Człowiek by nieba przychylił , a to nic nie pomaga . Widze to po kici , którą mam na tymczasie . Kicha i kicha , i nie wiadomo dlaczego .:roll:

Posted

oj tak , Twoja Helcia kicha , czytałam też ,że Biszkopcik nie przeżył:-(
czasem myślę ,że jak za bardzo człowiek się stara to na opak wychodzi , ale jak nie zrobi tego to mamy wyrzuty sumienia ,że nie dopilnowaliśmy..
my już chyba nigdy nie będziemy spać spokojnie...

Posted

[quote name='figa33']oj tak , Twoja Helcia kicha , czytałam też ,że Biszkopcik nie przeżył:-(
czasem myślę ,że jak za bardzo człowiek się stara to na opak wychodzi , ale jak nie zrobi tego to mamy wyrzuty sumienia ,że nie dopilnowaliśmy..
my już chyba nigdy nie będziemy spać spokojnie...[/QUOTE]
Helcia kicha , ale już nie tak tragicznie . Mamy z Ulv interferon , i myślę , że trzeba będzie jej dać troche .Ona cały czas dostaje beta-glukan brała 3 antybiotyki i juz nie ma sensy więcej . Ile pomogło to pomogło , więcej się nie da . Musi powalczyć sama .

Co do biszkopcika , to jestem ogromnie rozżalona , że dostali psa odchowanego , zdrowego , i jakiś wet idiota go zmarnował . Nie szczepi sie psa natychmiast w nowym domu . Stres z tym związany obniża odporność . Nawet się nie odrobacza , jeśli zwierze jest osłabione . Najpierw trzeba je ustabilizować fizycznie i psychicznie . A tu taka klęska . Bardzo mi go szkoda .

Posted

[quote name='BIANKA1']Co do biszkopcika , to jestem ogromnie rozżalona , że dostali psa odchowanego , zdrowego , i jakiś wet idiota go zmarnował . Nie szczepi sie psa natychmiast w nowym domu . Stres z tym związany obniża odporność . Nawet się nie odrobacza , jeśli zwierze jest osłabione . Najpierw trzeba je ustabilizować fizycznie i psychicznie . A tu taka klęska . Bardzo mi go szkoda .[/QUOTE]

Ile razy ja to przechodziła z psami ze schronu...nie wiem czemu weci nie mogą zapamiętać, że na pierwszej wizycie z nowym psem nie powinno się go szczepić...

Posted

[quote name='agata-air']Ile razy ja to przechodziła z psami ze schronu...nie wiem czemu weci nie mogą zapamiętać, że na pierwszej wizycie z nowym psem nie powinno się go szczepić...[/QUOTE]
Oni chyba wiedzą , tylko im nie zależy . Przychodzi nowy właściciel do weta i chce zaraz z psem zrobić wszystko . Odpchlić , odrobaczyć , zaszczepić , i czort wie co jeszcze . No i wet to robi , a kasa leci .Przecież ile dziewczyn z dogo mnie nieraz namawia , " odrobacz " To jest presja , bo robi się to publicznie . To trzeba umieć przeciwstawić się tej presji , i wziąć na siebie odpowiedzialność , że jak malcowi coś się stanie , to moralna odpowiedzialność spadnie na mnie . Doradców jest mnóstwo . ale mało takich , którzy naprawdę mają wiedzę , doświadczenie i intuicję .A większość wetów robi to dla kasy i im wisi czy pies pozbiera się po takim traktowaniu .:-( Ta reklama z persem i wetem świetnie to obrazuje .

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

mieliśmy gorsze dni , dużo leków , które przestały działać , no i w końcu nebulizator się zepsuł , a Rudolf musi być inhalowany , leki p/zapalne i leki rozszerzające oskrzela
dopóki mu nie zrobię bronchoskopii , nie będzie wiadomo czy już jest zapadanie się tchawicy czy stany astmatyczne czy jedno i drugie
już miał taki kaszel i dusił się niemal ,że byłam w czarnej rozpaczy
a się naczytałam o tym ! i dopiero nie mogłam spać...
przeżywalność z taką tchawicą 2 lata:shake: , operacja ryzykowna , nawet sobie nie wyobrażam tego
atutem Rudolf jest to ,ze jest młody , nie pozwolę mu zmarnieć
i jak się zepsuł w cholerę jasną ten nebulizator to musiałam mu podać steryd w tabletkach i jak ręką odjął , od tygodnia spokój ( matko , aby jak najdłużej ) ,a lek podawałam tylko 3 dni, ale prędzej czy później wróci , niestety
jednak każdy kolejny dzień bez kaszlu to sukces , każdy tydzień to zwycięstwo
no i tak żyjemy , od jednego kaszlu do drugiego , na szczęście ma więcej siły , nie męczy się tak ,wyjedziemy za miesiąc , zmieni klimat , to mu zawsze dobrze robi

poza tym taki spryciarz mądry się zrobił
uprzejmie wysłuchał modlitwy księdza po kolędzie
dostał błogosławieństwo , był grzeczny , zawsze jest grzeczny dla gości , mam szczęście ,ze moje psy nie szczekają na gości , nawet na listonosza
gorzej oczywiście na spacerze się zachowują:cool3:

i tak się Wam wyżaliłam
ale jeśli nie Wam , to komu ..nikt mnie tak nie zrozumie
widzę ,ze mój Paweł też się bardzo martwi , więź między nimi jest coraz silniejsza
dochodzę do wniosku ,ze mam psa przewlekle chorego , i trzeba z tym żyć ,odpowiedni tryb , tak jak u ludzi i już , wrażliwy organizm , trzeba zmienić myślenie
poza tym damy radę

Posted

Figa , trzymajcie się . Kto jak kto , ale ja Was doskonale rozumiem . Przecież sama jestem na inhalatorze , lekach , sterydach , po szpitalach , często jak się dusiłam , to maż wołał pogotowie albo lekarza w nocy do domu . Wiem co Ty czujesz , i co czuje Rudolf , Trzymajcie się . Będzie dobrze . Teraz jest tyle leków , a Ty sie na tym znasz . Ratuj go ile sie da , ale jeśli będzie bardzo żle , pomóz mu godnie odejść .Nie pozwól mu cierpieć . W takim ostrym ataku czasem sama żałowałam , że ludzi się nie usypia . Rudolf miał wielkie szczęście , że trafił do Was . To są jego najwspanialsze lata życia . Oby trwały jak najdłużej .

Posted

nawet sobie nie wyobrażam ,że Rudolf odchodzi ...nie teraz, nie poddam się
bawi się , gania , jest wesoły i towarzyski
po prostu muszę mieć na uwadze ,ze wymaga specjalnego trybu życia
moja mama uszyła mu nowe pokrowce na jego ukochaną podusię i dostałam przykazanie ,ze mam mu często prać , bo Rudolfek jest wrażliwy
bo przecież taka poduszka to siedlisko bakterii :cool3:
mama to mama i zawsze będzie się martwić i dawać mi takie rady
ale ja to uwielbiam:lol:

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...