Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nasz kochany Gustaw wyszedl z pod koca naszczekal barytonem na kota i próbowal wejśc po schodach na górę .Jest cały obolały,próbuje sie podrapac i mu nie wychodzi.Na uchu otworzyła się rana , posypalam mu antybiotykiem. On zachowuje sie tak jak mój poprzedni jamnik /żył 19 lat/.gdy zobaczyl ,że coś trzymam w rękach a trzymalam antybiotyk,łypnął bialkami w oczach a one zaczęly wichodzić mu z orbit. W gardle zaczęlo bulgotać i wiedzialam ,że nie życzy sobie żadnych leków czyli 100% jamnik. Na moje wolanie pomachal nieśmialo ogonem , podszedł dał się poglaskać Gucio to gadający jamnik ja go glaszczę a on wydaje dżwięki.

Posted

Noc przeszla spokojnie tzn. Gucio gdy zobaczyl ,że wszyscy poszlismy na piętro spać przyczlapal się za nami. Poszedl do sypialni mojej corki i probowal gramiolić pod kołdrę a że byly tam juz Mila i Malina warkot byl ogromny. Wzielam go do swojego pokoju a on wybral sobie fotel i przespał pod stertą kocy do rana. Rano znioslam go ,wypuscilam na ogród aby się załatwił. Jedzenia puszkowego nie chce ale smakowało mu miesko z zupy. Biedak bardzo chce się podrapac ale wszystko go boli więc mój TZ drapal go po boczkach a on sie szczęśliwy wyginal na wszystkie strony. MNie sie wydaje ,że Gucio komus zginął .Zna łóżko, lodówkę ,fotele.Pies juz nas akceptuje ,jego warczenie to nie z agresji ale niepewności. O godz.12 jade z nim do weta a o 16 przyjeżdża po niego nowa pani. Jutro pojade go odwiedzić bo po pracy nie moge.To jest mlody pies ,ząbki ma białe ,może ma rok ?

Posted

Witajcie! Jak Gucio zaczął szczekać, to już jest dobrze:lol:.Widać ,że czuje się pewnie.My po przywiezieniu naszych psiakow ze schronu czekaliśmy około dwóch tygodni ,aż zaczną szczekać.Pozdrawiamy cieplutko.:loveu:

Posted

Gucio nadal u nas , bo pani nie przyjechala ze wzgledu na snieżycę, co wcale nam nie przeszkadza.
Bylismy u weta, dostal nadał antybiotyk,ponieważ w uchu jest wygryziona na wylot dziura.Laje się ropa. Przemywalismy to wodą utleniona ,bolalo !
Kontakty nasze się zacisniają ,boje się ,że za bardzo przyzwyczaimy sie do siebie i rozstanie będzie bolesne !

Posted

I co u Gucia? Dziwne, ze taki jest obolałay...to jamnik i mi od razu przychodzą do głowy kłopoyu z kręgosłupem.
masz racje, że im dłużej on jest u Was tym bardziej obie strony moga cierpeić po rozstaniu.
A jak jego uszka, nadal bolą? A jak go nosisz to nie protestuje?

Posted

Wlaśnie zawiozlam z Tz em Gucia do nowego domu i czujemy się jak po stypie ! tego uczucia chyba nigdy się nie wyzbędziemy. Gucio coś czuł i u weta wgramolil mi się na kolana. Po drodze do nowego domu lizal mnie po rece, co rozbroiło mnie do końca. Do domu o ktorym pisalam wczesniej psa nie dalam bo pani " nie spodobala mi sie ".Znalazlam inny dom na wsi.
Ludzie mieli 3 lata temu jamniczkę.Pani kocha jamniki i dzieci planowaly jej kupic psa pod choinkę.Rano bylam, sprawdzilam. Spodobalo mi się. Gucio będzie mieszkal w domu, chodzil na smyczy.Są tam 2 koty , w tym jedna kotka ma 20 lat i pani mieli jej jedzenia bo nie ma zębów. Gutek po przywiezieniu do tych państwa obszedl cały dom ,zawarczal na kota i to wszystko. Zadzwonilam przed chwilą co u niego. Otóż piszczal za nami ale teraz spi na swoim fotelu pod piecem.
W niedziele jadę z Różą do Gucia na kawę.
Nastały teraz dla mnie straszne czasy,co dzień ludzie dzwonią ,że gdzieś marzną niczyje psy ! Róża dopiero zaczyna więc każego opłakuje i nie śpi po nocach. Lata po mieście z zeszytem i blaga ludzi o kasę .Ludzie o dziwo dają !

Posted

.................................................................Dziewczyny, proszę o wpłacenie dodatkowych 25zł- bo taki był koszt przewozu jednego pieska (przypominam, że to ponad 1200km
..............................................................................

Rybuniu dziękuję bardzo ze przewiozłas jamnisia:lol:

i jest OK że jamnis dzięki Tobie i kochanej Basi ma domek:loveu:




ale, ale rozliczenia na dogo to troszkę inaczej przebiegały i :crazyeye:
nie tak obcesowo:razz:

J prosiłabym abyś wyliczyła ile i od kogo wpłynęło/wystarczą inicjaly/

i ile poszło na drogę?
i jakie jest manko:razz:

Posted

AMIŚKA napisał(a):
.................................................................Dziewczyny, proszę o wpłacenie dodatkowych 25zł- bo taki był koszt przewozu jednego pieska (przypominam, że to ponad 1200km
..............................................................................

Rybuniu dziękuję bardzo ze przewiozłas jamnisia:lol:

i jest OK że jamnis dzięki Tobie i kochanej Basi ma domek:loveu:




ale, ale rozliczenia na dogo to troszkę inaczej przebiegały i :crazyeye:
nie tak obcesowo:razz:

J prosiłabym abyś wyliczyła ile i od kogo wpłynęło/wystarczą inicjaly/

i ile poszło na drogę?
i jakie jest manko:razz:

zgadzam sie w 100%, deklarowalam pomoc i chetnie podesle brakujaca kwote, ale "prosba" o zwrot kosztow w tym tonie jest troche inna niz przywyklam...zreszta zwrocilam na to uwage juz wczesniej w tym topiku;)...jednak przemilczalam dla wyzszych celow.

Posted

U Gucia wszystko dobrze.Ma tylko biegunke ,myslę ,że za dużo karmiony,kazalam dawać mniej jedzenia. Dostal gumową zabawke i tak dlugo się bawil ,aż odgryzł lalce glowę. Chodzi na spacery ale zaraz ucieka do domu pod piec. Bardzo pilnuje swego schroniskowego koca ,nie da go nikomu dotknąć. Państwo są z niego bardzo zadowoleni mówią ,że rozwesela ich wieczory ! Państwo pracują w stadninie koni ,mają pod opieką 100 arabów ,to musi być widok !

Posted

AMIŚKA napisał(a):
.................................................................Dziewczyny, proszę o wpłacenie dodatkowych 25zł- bo taki był koszt przewozu jednego pieska (przypominam, że to ponad 1200km
..............................................................................

Rybuniu dziękuję bardzo ze przewiozłas jamnisia:lol:

i jest OK że jamnis dzięki Tobie i kochanej Basi ma domek:loveu:




ale, ale rozliczenia na dogo to troszkę inaczej przebiegały i :crazyeye:
nie tak obcesowo:razz:

J prosiłabym abyś wyliczyła ile i od kogo wpłynęło/wystarczą inicjaly/

i ile poszło na drogę?
i jakie jest manko:razz:


Bea1 napisał(a):
zgadzam sie w 100%, deklarowalam pomoc i chetnie podesle brakujaca kwote, ale "prosba" o zwrot kosztow w tym tonie jest troche inna niz przywyklam...zreszta zwrocilam na to uwage juz wczesniej w tym topiku;)...jednak przemilczalam dla wyzszych celow.


Sprawy kosztów wychodzą tak (przepraszam, że nie rozliczyłam się wcześniej, ale miałam szkołę,
teraz zaczął się weekend i mam więcej czasu )- ostatnio wieźliśmy też Lonli, dużą sunię
z Ostródy do Warszawy (trasa:Elbląg-Ostróda-Warszawa-Elbląg, ponad 600km). Łącznie z tamtym
transportem koszt wynosi 800zł (300zł Lonli i 500zł Gucio, Mika, Barry i Petunia).
Na koncie mam takie wpłaty /od najnowszych do najstarszych/:
25zł- Basia0607,
100zł- Amniśka,
125zł- Barry (fundusz kropkowy),
30zł- Dorota Ż.,
200zł- transport Lonli od Zdrojki,
40zł- Madzia828,
18zł- Paulina z Warszawy,
35zł- Madzia828.
Oprócz tego mamy jeszcze 150zł- 120zł dała pani od Petuni, a 30zł moja koleżanka.
Łącznie mamy za transport 723zł. Brakuje więc 77zł. Porposzę o zbiórkę ludzi z Ostródy,
by pokryli jeszcze jaką część transportu ich suni. "Składkowa" suma psów z transportu do Dąbrowy
lub jak jamniczek- z powrotem- to ok. 125zł na "głowę". 125zł pokrył dom Petuni, wy-za jamniczka i
fudusz kropkowy za dalmatyńczyka Barrego. Zbieraliśmy na Mikę- bo ona "wepchnęła się" na tymczas
razem z Barrym(którego nie cierpi :) ).
Mam nadzieję, że teraz wszystko wyjaśniłam. W razię jakichkolwiek niejasności proszę o kontakt.
Odpowiem na pytania związane z pieniędzmi.
Gdyby ludzie z Ostródy nie mogli zapłacić chociaż części brakujących pieniędzy, założę jakiś bazarek.
Póki co, mój tato się nie denerwuje, powiedział, że udało nam się uzbierać bardzo dużo pieniędzy i
jest w pozytywnym szoku :) Jest na tyle wyrozumiały, że poczeka.
Pozdrawiam gorąco.

Posted

Rybc!a napisał(a):
Sprawy kosztów wychodzą tak (przepraszam, że nie rozliczyłam się wcześniej, ale miałam szkołę,
teraz zaczął się weekend i mam więcej czasu )- ostatnio wieźliśmy też Lonli, dużą sunię
z Ostródy do Warszawy (trasa:Elbląg-Ostróda-Warszawa-Elbląg, ponad 600km). Łącznie z tamtym
transportem koszt wynosi 800zł (300zł Lonli i 500zł Gucio, Mika, Barry i Petunia).
Na koncie mam takie wpłaty /od najnowszych do najstarszych/:
25zł- Basia0607,
100zł- Amniśka,
125zł- Barry (fundusz kropkowy),
30zł- Dorota Ż.,
200zł- transport Lonli od Zdrojki,
40zł- Madzia828,
18zł- Paulina z Warszawy,
35zł- Madzia828.
Oprócz tego mamy jeszcze 150zł- 120zł dała pani od Petuni, a 30zł moja koleżanka.
Łącznie mamy za transport 723zł. Brakuje więc 77zł. Porposzę o zbiórkę ludzi z Ostródy,
by pokryli jeszcze jaką część transportu ich suni. "Składkowa" suma psów z transportu do Dąbrowy
lub jak jamniczek- z powrotem- to ok. 125zł na "głowę". 125zł pokrył dom Petuni, wy-za jamniczka i
fudusz kropkowy za dalmatyńczyka Barrego. Zbieraliśmy na Mikę- bo ona "wepchnęła się" na tymczas
razem z Barrym(którego nie cierpi :) ).
Mam nadzieję, że teraz wszystko wyjaśniłam. W razię jakichkolwiek niejasności proszę o kontakt.
Odpowiem na pytania związane z pieniędzmi.
Gdyby ludzie z Ostródy nie mogli zapłacić chociaż części brakujących pieniędzy, założę jakiś bazarek.
Póki co, mój tato się nie denerwuje, powiedział, że udało nam się uzbierać bardzo dużo pieniędzy i
jest w pozytywnym szoku :) Jest na tyle wyrozumiały, że poczeka.
Pozdrawiam gorąco.

deklarowalam pomoc jamnisiowi/rozliczenie innych psiakow to chyba nie w tym topiku/, brakowalo 25zl, teraz 75zl o ile dobrze jednak zrozumialam...mam pytanie, czym psiaki jechaly?, ze 600km kosztuje 800zl..:crazyeye:...chyba, ze jednak czegos nie doczytalam, jak tak to bardzo przepraszam.

Posted

Bea1 napisał(a):
deklarowalam pomoc jamnisiowi/rozliczenie innych psiakow to chyba nie w tym topiku/, brakowalo 25zl, teraz 75zl o ile dobrze jednak zrozumialam...mam pytanie, czym psiaki jechaly?, ze 600km kosztuje 800zl..:crazyeye:...chyba, ze jednak czegos nie doczytalam, jak tak to bardzo przepraszam.


Ojej, znowóż nieporozumienie. :lol:
Rozliczyłam się z Ostródzkiej Lonli i psiaków które jechały do Dąbrowy. 800zł wychodziło za dwa transporty- 300zł za Lonli ( ponad 600km za 0,5zł/km) i 500zł za Dąbrowe (1200km)- łącznie wychodzi 800zł

Brakowało 25zł za składkową część jamnisia.
Jechały 4 pieski (do Dąbrowy lub z powrotem) - Barry, Mika, Petunia i jamniś. 500 dzielone na 4 daje 125zł- na jedną "głowę"
Dostałam 100zł od Amniśki i 25zł od Basi- całość za jamniczka zapłacona.
Rozumiemy się ? :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...