katya Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 A kiedy jedzie i z kim? Bo transportu do Wawy szuka też wyżeł z Pabianic, od dzodzo. Chyba nawet coś jest załatwiane. No i sunia szczeniaczek jamnikowata od Gusi22. Quote
Niewiasta_21 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 No jeszcze transportu niema,dlatego chetnie babulinka by sie przyłączyła :-) Quote
katya Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 No to cioteczko pisz do dzodzo. Może coś z tego wyjdzie... Quote
szajbus Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Medor szuka transportu do Warszawy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105768&page=16 post 151 Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 A ile kosztuje sterylizacja w Łodzi? Elżbieta Quote
katya Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Różnie w różnych miejscach. Ale u nie-zdzierców, raczej nie przekracza 200zł. Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Wszystkich Przyjaciól działających w Fundacji proszę o wsparcie dla schroniska w Piotrkowie,a co za tym idzie o wzięcie udziału w głosowaniu na krakvecie.Głosowanie rozpoczyna się już 16 marca. Dziękuję Elżbieta Quote
Niewiasta_21 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Aza miała dzisiaj sterylizacje,o mały włos sunia przeszła by za tęczowy most. Były komplikacje związane z jej wczesniejszą cieczką. Naszczescie lekarz opanował w pore sytuacje,sunia została u niego na noc w domu i narazie wszystko jest dobrze,ale wsparcie dla Azuni przyda sie :-) A dziadzio Muminek ma zwichnięty staw skokowy i ma tylnią łapke w gipsie i taki jutro pojedzie do nowego domku :-( Quote
Niewiasta_21 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Nikt niewie pewnie kto to Azunia,wiec zadna ciocia nie trzyma za nią kciuków :-( Ale o Muminka tez nie? Muminek ma przed sobą tylko 13 godzin jechania w kontenerku ze złamaną łapką :-( Quote
ciapuś Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Aniu ja trzymam tak za Aze i Muminka jak i za Was. Mam nadzieje że podróż minie bez niespodzianek. Trzymajcie się i miłej podróży Quote
katya Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Ja też trzymam kciuki za wszystko! I wiem, kto to Azunia. Kiedy ona wychodzi od weta? Quote
ewatonieja Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 czy Aza nie ma szans na dom?przeciez wygląda jak mini doberman ? ba lepiej niż doberman bo ma takie piękne uszyska :) Quote
Kar0la Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Niech Azunia szybko dochodzi do zdrowia, Muminek także. Quote
jola od jadzi Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Trzymamy kciuki za Azunię, żeby szybko doszła do zdrowia! A Muminek biedaczek ma taki śliczny gips na nóżce, we wzorki...Trudno mu będzie wytrzymać w tym gipsie tyle czasu, w kontenerku. Razem z Muminkiem jedzie też nasza kochana Aria, oby wreszcie oba psiaki miały kochające domy! Tego wszyscy im życzymy! Quote
danka1234 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 I my także do tych życzeń się dołączamy,niech im się wreszcie powiedzie. Quote
katya Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 A Nosek i Rocky przeciągnęły dziś Natalkę na spacerze, Fiona i Amelka mnie. Lena ma tyle siły co koń, żadna z nas nie dała z nią rady, nawet moja mama. Za to Amelka spotkała dziś Surfiego, z którym mieszkała. Quote
jola od jadzi Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Kasiu, czy Amelka ucieszyła się z tego spotkania? Poznała swojego kolegę z upiornego "domu" ? Quote
katya Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Trudno powiedzieć, czy się ucieszyła, ale agresji nie było z żadnej ze stron. Myślę, że się poznali. Quote
hanka456 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Fundacje niemieckie jakie odwiedziłyśmy tworzą ludzie, którzy kochają zwierzęta, ale również wokół siebie mają wielu przyjaciół, wspomagających ich działalność. Psy, które tam pojechały (ostatnio, badź dawniej) wygrały los na loterii. To, że jest tam im dobrze, są kochane i otoczone odwpowiedzialną opieką, to pewne. Szkoda, tylko, że nie mogą tam jechać wszystkie. Fundacje podtrzymują chęć współpracy z nami i pomocy naszym psiakom. Muminek, zniósł podróż bardzo dobrze i prawie natychmiast powędrował ze swoją opiekunką. Podobnie Aria. Melon, piekny, młody niewidomy pies, wzbudził natychmiastową sympatię i wzruszenie. Podobnie jak trójłapek Czarus z Mielca, dużo lat w tamtym schronisku. Wszyscy na nas czekali i każdy wiedział, który pies jest jego, a znali je tylko ze zdjęć. Wrażenie nasze więcej niż dobre. Nawet więcej niż bardzo dobre. Cały samochód został załadowany po brzegi darami (karma, miski, koce spanka). Quote
ewatonieja Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Hania z Ania objechały w weekend chyba z połowę Niemiec ,dzieki nim psiaki trafiły do rąk właścicieli, :klacz::klacz::laola::Rose: Quote
Moriaaa Posted March 18, 2008 Author Posted March 18, 2008 Hania z Anią to normalnie nasze superwomen!!!!:loveu: Twardzielki jakich mało ;) Mamy kolejnych podopiecznych. Glutka vel Melinka Surfi Amelka Wątek całej trójki..i króliczków dodatkowo: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107098 Quote
ewatonieja Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Iwona (od Aresa,Liska),która pomaga Azuni dojśc do siebie pisze " Azunia dochodzi do siebie.Cały ból oprócz tej nieszczęsnej sterylki skupił sie jeszcze na jelitach ,ponieważ gdy tak bardzo krwawiła lekarz zadecydował i wyjął na wierzch jelita aby je wyczyścić.Po włożeniu do srodka wiadomo muszą się ułożyć na swoje miejsce. Do wczoraj nic nie jadła.Wczoraj byłam z nią u lekarza na kontroli, wśród zastryków które podał był tez zastrzyk na apetyt.Ja już w sobotę ugotowałam jej jedzonko,zostawiłam w Złotnikach,niestety nic nie zjadła.Wczoraj znów jej ugotowałam ryż z warzywami i kurczaczkiem. Przy mnie nic nie jadła,podobno jak pojechałam zjadła. Ogólnie jest jeszcze osłabiona. Ma problem z siusianiem.Zauważyłam,że bardzo często jej się chce. Ale za pierwszym razem siknie a później lecą tylko kropelki.MOże ją coś boli.W domu nie załatwia się ,daje znać gdy chce wyjść. Ona jest taka łagodna.Gdy chodzi po domu wnusio p. B. klepie ją po pleckach ,a ona ogonkiem macha.Jest cudowna." Quote
hanka456 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Bez pomocy Iwony, przy obecnych obowiazkach czy zobowiazaniach bardzo by nam bylo trudno zaopiekować się tak dobrze Azą tak jak ona to robi. Quote
Niewiasta_21 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 A teraz troszke relacji z wyjazdu do Niemiec. Wszystkie psy dojechały szczesliwie,wszystkie były bardzo grzeczne i wytrzymały 11 godzinną podróz.Na 18 bylismy w Bochum. Na miejsce przyjechali ludzie którzy brali psy do siebie na tymczasy,czasem na dłuzszy tymczas a czasem na krótki,zeby tylko dac psom opocząc. Kilka fotek juz na miejscu naszych podopiecznych: Misia z epilepsją,która przyjechała do Łodzi az z Gdańska. " class="ipsImage" alt=""> Nasz dziadzio Muminek. " class="ipsImage" alt=""> Aria,która czekała u nas 1,5 roku na dom. " class="ipsImage" alt=""> Urocza Dafne,która ma zaawansowaną krzywice. " class="ipsImage" alt=""> Niewidomy doberman Melon,ze schroniska w Mielcu. " class="ipsImage" alt=""> Czaruś,bez łapki,który od 5 lat czekał na dom w schronisku w Mielcu. " class="ipsImage" alt=""> Quote
ewatonieja Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 łomatko ktoś zechciał nasza pokrakę schroniskową :multi: Dafne już nie będzie obszczekiwała wszystkiego co się rusza,mam nadzieje ze szybko znajdzie domek:cool3: wielkie dzięki HAniu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.