ewka i haker Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 jaka ulga!!! dobrze że już dobre wieści:) Quote
anetta Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 O jezu :crazyeye: Ale stracha miałam!! Całe szczęście jest już z górki. uffffffffffffff Głaski dla Dirki. Dzielna dziewczynka. Powiedz jak było na tym szkoleniu z Boczulą. Taki kawał jechałaś, wow. Quote
Rudzia-Bianca Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Wiedziałam że będzie dobrze, dzielna Dirki :) Quote
kaho Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Jak cudownie, że Dirulec :loveu:ochodzi już do siebie :multi:. Dziewczyny, moze koniec już tego pecha! :mad:;). Trzymajcie się cieplutko i póki co bez żadnych szaleństw :cool3:. Quote
weszka Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Wczoraj byłyśmy na kontroli. Dirulek nadal mocno obity i obolały ale płuca już czyste, wysięk ustąpił, oddycha normalnie. Kończy antybiotyk no i cały czas jest na lekach p/bólowych. Dawkowanie dostosowuję w zależności od dnia i jej formy - tak żeby nie była za dobra bo musi na siebie uważać. Widać jednak, że jak dostaje mniejsze dawki to wyraźnie siada jej forma - ale to dla jej dobra :roll: bo inaczej nie przetłumaczy się psu żeby nie świrował i się oszczędzał. Vesper ma się świetnie, no może poza tym że w sobotę rozwaliła łapę ale już zagoiło się jak na psie :evil_lol: Moje cudowne metody na sucze łapy podziałały :) Szaleje w śniegu którego jest powyżej jej łap, cieszy się z każdego i do każdego no i tak płynie nasze życie. Jeśli chodzi o seminarium - napiszę parę słów bo nie było okazji. Dla mnie i dla Vesper było to całkowicie nowe doświadczenie bo nigdy tak dokładnie i na żywo nie widziałam metod szkoleniowych obi ani tez psów które już obi liznęły. P. Boczula ma bardzo dobry kontakt z psami, szybko łapie porozumienie i psy są w nią zapatrzone jak w obrazem - no oczywiście bardzo pomaga parówka w ręce :diabloti: Osobiście podoba mi się, że łączy wiele metod szkoleniowych - nie obawia się ani klikera ale też nie uważa że odpowiednio zastosowana korekta jest dramatem dla psa. Wszystko zależy jaki jest pies, jakie ma doświadczenia, na co reaguje, co jest dla niego największą nagrodą. Umie dostosować metodę do psa, a nie odwrotnie. Widać, że jest mocno nastawiona na precyzję i ma sportowo-użytkowe podejście, a poza tym wali prosto z mostu co przewodnik robi źle. Jak sądzę niektórym taka szczerość może sie nie podobać, czasem może też wyciągnąć zbyt daleko idące wnioski nie mając pełnej wiedzy o psie. Ja jestem zadowolona, podpatrzyłam sporo drobnych "trików" - takie niby nic a wiele może pomóc. Poza tym mamy ponad godzinny film z naszym udziałem gdzie jest okazja jeszcze raz podejrzeć styl pracy, jak zachowuje się Vesper, co ja robię źle itd. Opłacało się jechać :) Tutaj można obejrzeć zdjęcia - na kilku i my jesteśmy :) Quote
eria Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Widziałam fotki !!! Vesprzaczek wpatrzony jak w obrazek :) A za Dirkulca nadal trzymam kciuki, żeby jak najszybciej wróciła do pełnej sprawności. Quote
zerduszko Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 weszka napisał(a):Osobiście podoba mi się, że łączy wiele metod szkoleniowych - nie obawia się ani klikera ale też nie uważa że odpowiednio zastosowana korekta jest dramatem dla psa. Słyszałam, ze z klikera jako metody, to tylko "pudełka" używa ;) Quote
weszka Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 zerduszko napisał(a):Słyszałam, ze z klikera jako metody, to tylko "pudełka" używa ;) To źle słyszałaś ;) Właśnie dlatego nigdy nie wierzę w takie zasłyszane opinie. Quote
Tekla64 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 no to juz po strachach!!!!! cale szczescie teraz ino dojsc do pelnej sprawnosci[u nas tez] sciskam Quote
ariss Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 fajnie, że jesteś zadowolona z seminarium! To najważniejsze;) Quote
AMIGA Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Super, że wszystko się dobrze kończy, a Dirulec już tak nie cierpi. A Vesper Ci daje powody do dumy :-) Quote
zerduszko Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 weszka napisał(a):To źle słyszałaś ;) Właśnie dlatego nigdy nie wierzę w takie zasłyszane opinie. Hmmm.... czyli w Twoją też nie powinnam wierzyć ;) Quote
Doginka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Zerduszko, ale Weszka to przeżyła, a opinie o P.Boczuli były tylko zasłyszane;-) Olga, cieszę się, że z dirulcem już lepiej. Mam nadzieję, że wkrótce całkowicie wróci jej zdrówko:lol::loveu: Quote
zerduszko Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Doginka napisał(a):Zerduszko, ale Weszka to przeżyła, a opinie o P.Boczuli były tylko zasłyszane;-) Ale ja je zasłyszam od osób, które były na tym semi :eviltong: Czyli albo wierze we wszystkie opinie, albo w żadną :p Quote
Od-Nowa Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 przeważnie tak jest,że jak szkoleniowiec nie dotrze do danego psa albo właściciel sam blokuje psa psychicznie nie ma bata by osiągnąć jakiś rezultat ;-) a ponieważ Weszka nie z pierwszej łapanki, tylko tych szkoleniowców w trakcie długiego zapsionego życia przerobiła to pojęcie ma :-) dopóki sama nie spróbujesz to się nie przekonasz jak naprawdę jest;-) Quote
weszka Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 zerduszko napisał(a):Ale ja je zasłyszam od osób, które były na tym semi :eviltong: Czyli albo wierze we wszystkie opinie, albo w żadną :p Skoro od osób, które były na semi to dziwi mnie to jeszcze bardziej. Kliker był używany przez AB dla psów, które go znały albo jako sygnał za dobre wykonanie ćwiczenia np. Vesper miała klikane zostawanie w siad/waruj albo np. przy kształtowaniu np. ćwiczenia kwadratu. Nie wiem zatem dlaczego ktoś uważa że używane było pudełko od klikera i co przez to rozumie :roll: Od-Nowa napisał(a):przeważnie tak jest,że jak szkoleniowiec nie dotrze do danego psa albo właściciel sam blokuje psa psychicznie nie ma bata by osiągnąć jakiś rezultat ;-) a ponieważ Weszka nie z pierwszej łapanki, tylko tych szkoleniowców w trakcie długiego zapsionego życia przerobiła to pojęcie ma :-) dopóki sama nie spróbujesz to się nie przekonasz jak naprawdę jest;-) Przeważnie jest też tak, że jak szkoleniowiec powie właścicielowi parę słów prawdy że coś robi źle lub psuje to się to nie podoba i często idą właśnie w eter niezbyt pochlebne opinie :razz: Ja zawsze jestem zdania, że warto podglądać mądrzejszych i brać dla siebie to co cenne. Nie jestem ślepo zapatrzona ani w AB ani w klikerowców ale z każdej metody, każdego spotkania, seminarium, wyjazdu można wiele skorzystać jeśli tylko się chce i ma się do tego zdrowe podejście i nie jest się przewrażliwionym na swoim punkcie, a najlepsze efekty daje właśnie łączenie tych metod i dopasowanie ich do własnych potrzeb, psa, oczekiwań, temperamentu itd. Quote
ariss Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 weszka napisał(a): najlepsze efekty daje właśnie łączenie tych metod i dopasowanie ich do własnych potrzeb, psa, oczekiwań, temperamentu itd. :happy1::happy1::happy1: Quote
zerduszko Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 [quote name='weszka']Skoro od osób, które były na semi to dziwi mnie to jeszcze bardziej. Kliker był używany przez AB dla psów, które go znały albo jako sygnał za dobre wykonanie ćwiczenia np. Vesper miała klikane zostawanie w siad/waruj albonp. przy kształtowaniu np. ćwiczenia kwadratu. Nie wiem zatem dlaczego ktoś uważa że używane było pudełko od klikera i co przez to rozumie :roll: No - czyli używane jest same pudełko, nie metoda klikerowa jako taka. Od-Nowa, ja bym bardzo prosiła, żeby nie przekręcać - tak się rodzą brzydkie plotki. Nigdzie nie pisałam o efektywności szkolenia pod okiem p. Boczuli. Już o tym, ze nie wiesz na czyjej opinii się opieram nie wspomnę, jakie dośw. ma ta osoba itd. :eviltong: A już teoria, że komuś nie szło na semi i stąd taka opinia jest całkiem błędna. Ja bym na bank nie pojechała z moim psem na to semi. ot tak chciałam zasiegnąć jezyka. Quote
Od-Nowa Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 zerduszko, nie przekręcaj nicku i załóż grubsze szkła przy czytaniu postów...:diabloti: Quote
zerduszko Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Od-Nowa napisał(a):zerduszko, nie przekręcaj nicku i załóż grubsze szkła przy czytaniu postów...:diabloti: Chyba raczej musiałabym sobie kupić jakiekolwiek :P Czuję się usprawiedliwiona, dziś wyjatkowy dzień ;) Ps. Juz poprawiam. Quote
ariss Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ja Panią Boczulę obserwuje bardzo często podczas pracy z psami, niektóre jej metody mi się podobają inne przerażają. Niektóre słowa wypowiedziane do właścicieli są dosadne i bardzo trafne a na inne oczy mam wielkości pięciozłotówek. Wiem na pewno, że ma wielkie doświadczenie i wiedzę! Czy ja bym się do niej zapisała??? Obecnie mówię WIELKIE NIE, ale nigdy nie mów nigdy;) Najważniejsze że robi się coś z psem i super Weszka że odnajdujesz w tym pasje, a pod czyim okiem będziesz to robiła i jakie metody stosowała to tylko i wyłącznie Twoja sprawa:) Quote
weszka Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 zerduszko cóż każdy inaczej odbiera pewne sytuacje i ma prawo do własnego zdania :roll: Ja jednak nie uważam żeby kliker przez AB był używany jako "pudełko". Używała go dla psów które kliker jako metodę znają i wiedzą co klik oznacza, a w zależności od sytuacji różnie z niego korzystała. Ale zasada zawsze była taka sama, że kliknięcie oznacza akceptację dobrego, oczekiwanego w danej sytuacji zachowania i nagrodę. Oczywiście to, że kliker łączy z innymi metodami może się podbać lub nie - mnie akurat się podobało bo ja aż takim bezwzględnym fanem klikania wszystkiego nie jestem :razz: [quote name='ariss']Ja Panią Boczulę obserwuje bardzo często podczas pracy z psami, niektóre jej metody mi się podobają inne przerażają. Niektóre słowa wypowiedziane do właścicieli są dosadne i bardzo trafne a na inne oczy mam wielkości pięciozłotówek. Wiem na pewno, że ma wielkie doświadczenie i wiedzę! Czy ja bym się do niej zapisała??? Obecnie mówię WIELKIE NIE, ale nigdy nie mów nigdy;) Najważniejsze że robi się coś z psem i super Weszka że odnajdujesz w tym pasje, a pod czyim okiem będziesz to robiła i jakie metody stosowała to tylko i wyłącznie Twoja sprawa:) Ja dlatego też wypowiadam swoją opinię wyniesioną z tego konkretnego seminarium. Nie znam p. Boczuli na tyle by ją w jakikolwiek sposób ogólnie oceniać jako szkoleniowca i osądzać jej metody. Kilka wspólnie spędzonych godzin to za mało żeby pozjadać wszystkie rozumy i oceniać. Tak jak ariss napisałaś z całą pewnością ma ogromne doświadczenie i wiedzę i warto z tego skorzystać - wziąć co się chce, mieć opinię na pewne tematy i korzystać w przyszłości lub unikać. A przede wszystkim mieć dużo frajdy ze wspólnej pracy z psem bo przecież o to chodzi. Dla mnie największą nagrodą, za to że od małego coś z Vesper robię są jej wpatrzone we mnie oczy z pytaniem "to co mogę zrobić?" i poczucie, że jak jesteśmy razem to ja i moje propozycje zajęć są ważniejsze od całego świata :loveu: A czy to jest super dokładne, precyzyjne i zawodowe ma dla mnie w codziennym życiu zupełnie drugorzędne znaczenie. To tak jak z wystawami - świetnie jak masz pięknego psa ale wystawy są tylko od czasu do czasu, a psa ma się codziennie, więc najważniejsze żeby wspólne przebywanie razem było przyjemnością :) Quote
zerduszko Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 [quote name='weszka']zerduszko cóż każdy inaczej odbiera pewne sytuacje i ma prawo do własnego zdania :roll: Nio właśnie i ja tylko swoje chciałam wyrazić :D nie denerwując nikogo ;) Ot po prostu moim zdaniem można uczyć psa klikerowo nie stosując klikera i kilkać psu, ale nie stosować nic poza tym z metody poza k/s. Quote
weszka Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Ależ ja jestem spokojna :diabloti: No może nie do końca bo zepsuło mi sie autko :placz: i to jest zupełna tragedia. Jak bez ręki, a nawet gorzej :shake: Dobrze że chociaż weekend przed nami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.