Jump to content
Dogomania

Przyczołgał się po pomoc...teraz choruje... Atos za TM ... [']


Recommended Posts

Posted

[quote name='DuDziaczek']Aaa... ja w Gdansku co wakacje :diabloti:
:razz: w takich jakis bloczkach :eviltong:
Wiec wpadne jeszcze powrozyc jak bede :evil_lol:[/quote]



ja poczekam :mad: oj poczekam :mad::evil_lol:

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Olenka_f dzięki za tak troskliwą opiekę nad Atosem.
A może tak jeszcze raz zebrać pieniążki na Atosa i zastanowić się nad jego operacją ja się dołożę chętnie ale nie chcę jakoś narzucać się.Co o tym myślicie?

Posted

[quote name='Miśka79']Olenka_f dzięki za tak troskliwą opiekę nad Atosem.
A może tak jeszcze raz zebrać pieniążki na Atosa i zastanowić się nad jego operacją ja się dołożę chętnie ale nie chcę jakoś narzucać się.Co o tym myślicie?[/quote]
Na pewno najpierw trzeba skonsultować tę łapę, ale Twój pomysł jest bardzo dobry :) Jeśli wet i Olenka_f zdecydują się na operację, to zrobimy zrzutkę :)

Posted

Co do zębów - widziałam, że ma ich mało, ale jakieś miał, kiedy był u mnie. I jadł wszystko - powoli, ale jadł, suchą karmę, mięso... Dlatego właśnie powtórnie go odrobaczyłam, bo dziwiło mnie, że je, a nic nie chce przytyć.
Nie zauważyłam też żadnej opuchlizny.

Posted

w poniedziałek pojadę do weta i zobaczymy co powie
Atos ślicznie je ale nie pije dostaje zupki więc moze to zastępuje mu wodę
własciwie ciągle leży, tylko jak go wystawię na ogród to drepta ale też wie jak się domagać powrotu do domu i robi to dużo szybciej niż powinien :diabloti:

Posted

[quote name='olenka_f']zdjęcia takie z domu zaraz wyślę cioteczce Neris to nam wstawi , bo to dobra cioteczka[/quote]

tia.... :razz:


No grzeczny Atosik o sie nazywa prawdziwy kanapowiec :evil_lol:

Posted

Atos bez zmian, no może ciut
- grymasi przy jedzeniu, mięsko cacy ryżyk i marchewka beeeeeeeeeeee
- przed spaniem obowiązkowe drapanko szyjki i za uszkami i nie może być zbyt krótko
- kiedy się uda pakujemy sie do łóżka, nawet jeśli śpi w nim Maciuś a to chłop 17-to letni więc ma plecy spore i np wczoraj nie było Atosowi zbyt twardo na tych plecach, Maćkowi mniej wygodnie ale cóż w końcu mógł sie posunąć:evil_lol:
ranki na łapce praktycznie już nie ma, oczka kropimy, ogród zna cały chodzi sobie po nim ale jak mu się znudzi to daje znak że chce wracać ,za długo nie chodzi a w domu tylko leży nie wiem czy to dobrze ale może to i lepiej że tak nie obciąża zdrowej nogi
Atos wogóle nie pije wody i to mnie martwi i to bardzo
zdjęcia wysłałam do Neris ale ma problem ze wstawieniem więc wyślę Tobie Gem ale to stare zdjęcia;)

Posted

Dostałem jako "Azor" ;) Zmieniłaś mu imię?

[IMG]http://img102.imageshack.us/img102/3897/p1000679xc1.jpg[/IMG]

[IMG]http://img147.imageshack.us/img147/2782/p1000680rx7.jpg[/IMG]

[IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2539/p1000681tq0.jpg[/IMG]

[IMG]http://img162.imageshack.us/img162/5007/p1000682ir7.jpg[/IMG]

[IMG]http://img162.imageshack.us/img162/4862/p1000683nd0.jpg[/IMG]

[IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8101/p1000684oe2.jpg[/IMG]

Posted

Atos to Atos, Azorem nazywa go mój syn a ponieważ to on musi zdjęcia w komputer wgrywać bo ja za tępa jestem to tak zatytułował :mad:
mamy boksera Antosia i wszyscy w domu Antoś, Antoś a Maciuś -Antor, bo on mówi że tak bardziej pasuje :mad:

Posted

ok na ogrodzie też zrobię bo na spacery to Atos nie chodzi
z jednej strony wydaje mi się że Atos kiedyś w domu mieszkał , no bo z kąd niby ma wiedzieć że się w domu nie załatwia i że łóżko to wygodny mebel a z drugiej strony jemu człowiek jest obojętny, on nie domaga się pieszczot, przytulania ,merda ogonem tylko jak widzi Figę wczoraj trochę łbem mnie tracił jak za szybko skończyłam drapanie ale tak poza tym nie widziałam żadnych reakcji

Posted

Wydaje mi się, że Atos jest w swoistej katatonii. Za mało wiem o jego stanie sprzed wypadku, by móc określić, czy to, co się z nim teraz dzieje, jest skutkiem wypadku czy może jakiegoś urazu z przeszłości. A może to jakiś rodzaj psiego autyzmu? Nie wiem, nie jestem behawiorystą, ale możemy poprosić kogoś o pomoc :)

Posted

Mnie bardziej niepoki to, że Atos nie chce pić wody. Jeśli nie pije, to skąd ma wystarczającą ilość płynów? Powinno się mu zrobić badania. Pies z problemami z cukrem lub nerkami czy problemami hormonalnymi też będzie senny, będzie dużo leżał i nie będzie miał ochoty się ruszyć. Oczywiście może to też być problem natury psychologicznej i u straszych psów powrót do normy trwa nie raz dość długo, uraz zawsze pozostaje, ale wtedy piłby normalnie. Najpierw konieczne są badania dot. jego zdrowia, żeby móc zastanawiać się, czy jego problem nie wynika z doznanych przeżyć, z rany duszy. Oby wszystko było dobrze.

Tak sobie myślę, że teraz może to być też kwestia bolących stawów. Jeśli miał wypadek, top po urazach długo boli ,a teraz jeszcze sprzyjająca temu pogoda (zimno, wilgoć) i wiek psa. Ale co z tym, że wody nie chce pić....

Posted

myśle sobie że zobaczymy, czas leczy rany a ja jestem akurat taka ciotka która pcha swoje cztery litery pieskowi na kocyk drapie go, przytula i gada moze ten wczorajszy gest głową oznaczał że sie przekonuje do ludzi i nie służą mu tylko do wynoszenia go i dawania jedzenia bo sam nic nie zdobędzie bo jest za słaby a po drugie wsadzili go do domu :evil_lol: do którego bardzo chętnie wraca:evil_lol: i nie ma mowy żeby go przekonać że jeszcze pięć minut podreptać na ogródku wypada nic z tego stoi i mruczy pod drzwiami:evil_lol:

Posted

[quote name='Eruane']Mnie bardziej niepoki to, że Atos nie chce pić wody. Jeśli nie pije, to skąd ma wystarczającą ilość płynów? Powinno się mu zrobić badania. Pies z problemami z cukrem lub nerkami czy problemami hormonalnymi też będzie senny, będzie dużo leżał i nie będzie miał ochoty się ruszyć. Oczywiście może to też być problem natury psychologicznej i u straszych psów powrót do normy trwa nie raz dość długo, uraz zawsze pozostaje, ale wtedy piłby normalnie. Najpierw konieczne są badania dot. jego zdrowia, żeby móc zastanawiać się, czy jego problem nie wynika z doznanych przeżyć, z rany duszy. Oby wszystko było dobrze.

Tak sobie myślę, że teraz może to być też kwestia bolących stawów. Jeśli miał wypadek, top po urazach długo boli ,a teraz jeszcze sprzyjająca temu pogoda (zimno, wilgoć) i wiek psa. Ale co z tym, że wody nie chce pić....[/quote]
mi się ten brak łaknienia bardzo nie podoba ale Atos dostaje zupy i może dlatego nie chce pić, pierwszego dnia jak do mnie przyjechał wypił ogromną ilość wody no ale w kebabie jest strasznie duszno a przecież był ze mną w pracy

Posted

Przepraszam, ze nawaliłam ze zdjęciami, zbiegło się kilka fatalnych spraw, a na koniec mój jamnik się ciężko pochorował i dwa dni latalam w poszukiwaniu pomocy...

Posted

jest źle :-(
pobieraliśmy mu krew wyniki będą po 18 , krew jest bardzo gęsta i ciemna , dwie lekarki walczyły żeby wycisnąć , w nodze tej z chorymi ścięgnami jest stan zapalny , jama ustna - stan zapalny, nerki na 90% chore dokładnie po 18 będę wiedziała, o operacji w tym stanie nie ma mowy
w chwili obecnej jeszcze jest w klinice bo dostał kroplówkę i na dwie godziny musiałam go zostawić, jest odwodniony
Atos jest cierpiący dostanie antybiotyk i leki przeciwbólowe :shake:
Atos ma na pewno ponad 10 lat
guzy na klatce to tłuszczaki i są nie groźne


leczenie długie i kosztowne, lekarka mówi tylko bardzo biedny dziadziuś ale decyzje wszelkie pozostawiam Wam do podjęcia
dziś za badania krwi, kroplówkę i leki zapłaciłam 100zł, czy ja mam brać rachunki bo tak na prawdę pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i nie bardzo wiem jak to się rozlicza wszystko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...