Gem Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 red napisał(a):Trzymaj sie Atosku, pij i sikaj, trzymamy kciuki za każdy lepszy dzień.To prawda, w tytule trzeba zmienić, bo na pewno leczenie Atoska pochłonie sporo kasy. Numer konta warto byłoby podać w pierwszym poście. Będzie łatwiej znaleźć ;) Quote
olenka_f Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 no wiecie co!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja tu sie ciesze że on po domu chodzi bo cały czas leżał a Wy nic i nic :mad: Quote
DuDziaczek Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Alez cieszymy sie :loveu::loveu: :loveu::loveu: :loveu::loveu: Quote
red Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Tytuł może zmienić założyciel wątku, dobrze by było. Quote
kaerjot Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Oleńko, ja wygadana baba jestem, ale jakoś mnie dziś wzięło i zatkało. Co ja mam powiedzieć, po za tym, że jesteś ANIOŁEM. Atosku, czy Ty wiesz jakie Cię szczęście spotkało? Quote
olenka_f Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Atosa dzisiaj to trzeba było siłą wprowadzić do gabinetu:shake: Czuje sie lepiej ale tak całkiem dobrze to przez kilka godzin po kroplówce potem znów go chyba boli bo leży wczoraj dostał spory ochrzan :mad: za straszenie Pepka, ale co to był za warkot:mad: Pepko to roczny piesek, bardzo żywiołowy ale też bardzo zestresowany i nie pozwalam na jakiekolwiek awantury , a ten dziadek -łobuz jeden zagonił go w kąt a Pepko wystraszony aż sie posiusiał:shake: a jak się na mnie patrzył potem, chociaż ktoś się wystraszył starego szczerbola a ta nie pozwoliła, no wredna baba :evil_lol: Atos siusia ładnie ale pił tylko to ca wczoraj :shake: no i kaszle , jeszcze jest w klinice i jak tylko będą jakieś nowe wiadomości to od razu napiszę Quote
olenka_f Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 kaerjot napisał(a):Oleńko, ja wygadana baba jestem, ale jakoś mnie dziś wzięło i zatkało. Co ja mam powiedzieć, po za tym, że jesteś ANIOŁEM. Atosku, czy Ty wiesz jakie Cię szczęście spotkało? nic z tego Kasiuniu :evil_lol:, ja jestem jego DT tylko to ludzie którzy go pokochają będą aniołami a ja tu tylko sprzątam :evil_lol: Quote
przyjaciel_koni Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Pilnie potrzebna Atosowi pomoc finansowa na leczenie !!!!!! Bardzo prosimy o wsparcie !!!! Atos zapewne lepiej się porusza po lekach przeciwbólowych i kroplówkach. Nie podoba mi się ten kaszel - nie mam pomysłu, co to może być. Bardzo mnie niepokoi ogólny stan Atosa... A Olenkę podziwiam za tak wiele serca i poświęcenia !!! Mój przelew poszedł wieczorem. Powinien jutro lub pojutrze być. Quote
olenka_f Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 wrócił do domu, ale bardzo ale to bardzo nie podoba mu się w lecznicy kroplówki już dostawać nie powinien, w każdym razie wenflon zdjęty a antybiotyk dostawać ma do dzioba 2 razy dziennie , dalacin c - 150g w piątek kontrola i chyba rtg o ile będzie chirurg łapka na razie nie będzie ruszana bo trzeba się pozbyć tych wszystkich stanów zapalnych osłuchowo nie jest źle , serce no mogło by być lepiej ale to w końcu dziadzio uprosiłam ten antybiotyk bo on tak walczył żeby nie wchodzić do lecznicy, on już ma dosyć tych zastrzyków i kroplówek więc jeśli można zastąpić to tabletkami to może lepiej o kaszlu nic mi nie powiedziano, tzn zobaczymy jak zareaguje na antybiotyk, tylko tyle było mi strasznie przykro go dziś zostawić, tak się bronił biedaczek w buzi nie widzę niestety jakiejś poprawy, nadal go boli i jest ta galaretka na miejscu przednich zębów, natomiast na łapce opuchlizna jest ale już nie jest gorąca a to dobry znak jutro nie dostanie przeciwbólowych więc zobaczymy czy to tylko po lekach jest lepiej czy ogólnie się poprawia ale ja widzę że tak te jego oczka są weselsze lekarka też to powiedziała że po nim widać walkę o zdrowie a to jest ważne że się nie poddaje z góry uprzedzam że gdy już Atosek będzie zdrowy i postawimy go na czterech łapkach i znajdziemy mu domek to to musi być domek i pokoik a nie buda, nie oddam go do budy, on zna życie w mieszkaniu i teraz przypomina sobie a potem miałby znów zapomnieć, o nie! Quote
DuDziaczek Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 :laola: Cioteczka jest wspaniala :loveu::loveu::loveu: Dziekujemy za tak troskliwa opieke :loveu: Quote
Neris Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 A moze ten kaszel pochodzi od serca? U starszych psów to się zdarza... Quote
paros Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='paros']Prosimy o wpłaty dla Atosa :modla::modla::modla::modla: Dopiszcie w tytule wątku Potrzebna pomoc finansowa zamiast czeka na DS :roll: Fiona.22 zmień tytuł :roll: Quote
Eruane Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Co do kaszlu - dobrze byłoby Atosowi zrobić rtg tak, żeby wyszły płuca, serce i tchawica. Mój pies-dzidziuś kaszle, ale miał uszkodzoną krtań po pogryzieniu. Ale najczęstsze przyczyny, z jakimi się spotykałam to właśnie problem z sercem, tchawicą i płucami. Mam nadzieję jednak, że to nic takiego. Quote
olenka_f Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 te dobre samopoczucie to chyba jednak efekt tych leków przeciwbólowych:shake: dostał rano drugą dawkę antybiotyku, wyniosłam go na ogród, wysiusiał się, od razu chciał wracać, dostał śniadanie-zjadł chętnie i wszystko, położył się i już się nie rusza z posłania wody w nocy ani rano nie pił:shake: jutro idziemy do wet ale chyba wenflon za szybko wyciągnęliśmy zrobię te prześwietlenia jemu żeby wszystko wykluczyć, to serduszko osłuchowo nie jest fajne ale to dziadek więc też trzeba brać poprawkę Atos na pewno nie jest już tak obojętny jak był kiedy przyjechał, kiedy wchodzę to podnosi głowę, jak siadam z nim na posłaniu nadstawia szyjkę do drapania, więc poprawy jest takie ciut a ten kaszel z przeziębienia być nie może? Quote
Eruane Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Kaszel możę być wynikiem przeziębienia, ale najczęściej po rodzaju kaszlu już się można czegoś domyślić. Bez badań chyba się nie obejdzie, bo trzeba powyluczać parę rzeczy. Przeziębienie też może być, bo on jest osłabiony i wszystko może złapać. A to, że się zmienia psychicznie, wskazuje na to, że jednak jego apatioa była powodowana bólem lub złym samopoczuciem. Quote
olenka_f Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 ok,jutro i tak mamy kontrolę u wet to będę wszystko co sie da robić to znaczy chyba dwa rtg łapki i klatki piersiowej? zapomniałam zabrać z lecznicy książeczki bo bym wyniki krwi przepisała ale jutro zabiorę qrcze już bym chciała żeby było dobrze:shake: Quote
olenka_f Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Atos dostał pieniążki dzisiaj od Przyjaciel Koni - 70zł i od Grażynki M - 30zł bardzo dziękujemy ja biore cały czas paragony z kliniki i apteki jak będzie potrzebna szczegółowa rozpiska to wet zrobi, do tej pory wydałam 173,80 zł Quote
Fiona.22 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Olenka jutro sprawdze konto i wyslę Ci wszystkie pieniążki, które wpłynęły na Atosa. Ostatni miałam urwanie głowy...ale już zmieniam tytuł i wklejam nowy nr konta do pierwszego postu :oops: Quote
olenka_f Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Fionka póki mam to wykładam, nie ma problemu a co to jest urwanie głowy to ja wiem :oops: doskonale a jeszcze jak :evil_lol: Quote
olenka_f Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 no i zaczynamy od nowa, kroplówki i przeciwbólowe kaszel na pewno nie jest od serca , wet twierdzi że to przeziębienie jutro zajmiemy się jelitami :shake: Quote
olenka_f Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 no moje drogie co tu tak cicho, zero zainteresowania Atosem :mad: to wam nie powiem co u niego :eviltong: Quote
Fiona.22 Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Olenka...czekamy na wieśći. Pisz szybko co u dziadziusia !!! :mad: Quote
olenka_f Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 nic z tego :mad: wcale go nie odwiedzacie :mad: -nie powiem Wam że zazdrosny jest okropnie i że odgania ode mnie wszystko co ma cztery łapy -nie powiem Wam że kaszel mija -nie powiem Wam że jak widzi granatową miseczkę to na tych trzech dostaje takiego przyspieszenia że na panelach się ślizga -nie powiem Wam że już nie leży tylko łazi po całym mieszkaniu i czeka na mnie w moim łóżku kiedy wracam z pracy -jeszcze nie powiem że domaga się spacerów jak cała reszta bo ogródek już sie mu znudził -a najważniejsze czego Wam nie powiem to to że wita rozmerdanym ogonem i ociera się o nogi ze spraw zdrowotnych nadal antybiotyk, kroplówki do poniedziałku mamy z głowy, teraz będziemy się zajmować nogą no i te jelita:shake: ciotki i wujki może jakieś bazarki dla Atosa bo ja ciężko widzę następny tydzień, mnóstwo badań i to drogich:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.