Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

evula napisał(a):
Jak on sobie fajnie uklada poslanko :loveu: tarmosi wszystko, skopuje, a potem mruczac uwala sie na tym balaganie i spi :lol:

A ten gosciu od tego posta na allegro to niech sam sobie idzie do schroniska :D


evula, jestes boska :-))))

  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie potępiajcie tak w czambuł tego chłopaka.Część ludzi widzi w schronisku ratunek dla zwierząt.On ma dobre intencje i oferuje pomoc,a to już coś.Mozna mu wytłumaczyc o co chodzi i być może pozyskac do dobrej współpracy.

Posted

Poker napisał(a):
nie potępiajcie tak w czambuł tego chłopaka.Część ludzi widzi w schronisku ratunek dla zwierząt.On ma dobre intencje i oferuje pomoc,a to już coś.Mozna mu wytłumaczyc o co chodzi i być może pozyskac do dobrej współpracy.


Wiesz, niby tak. Ale napisal cos zupelnie bezmyslnie "oddajcie do schroniska, byle nie z powrotem na wal". Jak moge wziac psa, ktory padal tam z glodu, odkarmic go, wyleczyc, dac dach nad glowa, a potem wywiezc go, tam skad zostal wziety i z powrotem skazac go na smierc glodowa. Musialabym byc niespelna rozumu, tak jak ten gosc, ktory napisal to zdanie zupelnie bez zastanowienia.

Posted

Podnosimy Crotonia!!! Bidulka, kaszelek ma:shake:

Dzis w nocy po raz pierwszy usilnie probowal wgramolic sie do mnie do łóżka. On cały czas chce być przy człowieku, czuć, że jest z nim i że już go nigdy nie zostawi. Jak sie patrzy czasem w te jego kochane ślepka i spragnioną czułości mordkę to aż się łezka w oku kręci.. Smutna mordka i oczka mowiące "Przytul i obiecaj, że już nigdy mnie nie zostawisz" :-(

Posted

Bylismy dzis z Crotoniem u weta, pokazalam wyniki badan krwi.
Crotonio nasz kochany ma chore serce - stad kaszel. Nerki ma przeziebione/zapalenie nerek - aczkolwiek nie wielkie. Trzeba zrobic EKG serca i podac sterydy na guza jader, bo w takim stanie, w jakim obecnie jest jego serducho, nie ma mowy o narkozie. Trzeba leczyc serducho ech...

Posted

evula napisał(a):
Bylismy dzis z Crotoniem u weta, pokazalam wyniki badan krwi.
Crotonio nasz kochany ma chore serce - stad kaszel. Nerki ma przeziebione/zapalenie nerek - aczkolwiek nie wielkie. Trzeba zrobic EKG serca i podac sterydy na guza jader, bo w takim stanie, w jakim obecnie jest jego serducho, nie ma mowy o narkozie. Trzeba leczyc serducho ech...


A czy te sterydy nie przyspieszą rozwoju guza ???

Posted

Witokret napisał(a):
A czy te sterydy nie przyspieszą rozwoju guza ???


Nie. One wlasnie maja za zadanie hamować rozwój tego guza (chronić przed ewentualnymi przerzutami etc.) do czasu operacji, która jak sie okazało, nie odbędzie się prędko...

Posted

Jak tam układają się stosunki Crotosa z kotami. Może już nastąoiło jakieś ocieplenie stosunków. Pytam głównie o koty, bo Crotos poczciwina pewnie przyjźnie się do kotów odnosi.


A tak w ogóle, jak sobie radzisz, Evula. Pewnie nie przypuszczałaś, że pobyt Crotosa u Ciebie będzie aż tak długi na jaki się zapowiada.


No i jak z pieniędzmi na karmę i leczenie?

Posted

Bedziemy zalatwiac w takim razie wizyte u dr Niziolka i EKG - trzeba sprawdzic czy serducho wytrzyma operacje.Wyniki krwi zdecydowanie lepsze!!!!
Za ok. 3 tygodnie kontrolny RTG, zeby sprawdzic czy nie ma przerzutow na pluca i jesli kontrola krwi (kreatyniny i mocznika) bedzie ok - operacja jader. A potem juz tylko dom dla niego, o ile evula pozwoli i Crotos bedzie chcial ja opuscic..:roll:

Posted

szaro-bura napisał(a):
Jak tam układają się stosunki Crotosa z kotami. Może już nastąoiło jakieś ocieplenie stosunków. Pytam głównie o koty, bo Crotos poczciwina pewnie przyjźnie się do kotów odnosi.


A tak w ogóle, jak sobie radzisz, Evula. Pewnie nie przypuszczałaś, że pobyt Crotosa u Ciebie będzie aż tak długi na jaki się zapowiada.


No i jak z pieniędzmi na karmę i leczenie?


Ej, koty sie juz przyzwyczaiły. Żyją z Croto na dystans, ale się nie boją.
To fakt, nie przypuszczałam, że Croto zostanie tak długo. Niestety.. to chyba raczej nie jest dobre dla niego - on mnie traktuje juz jak swoją nieodłączną panią, a rozstanie jest nieuniknione:shake: To bedzie dla niego dramat dlatego myślę, że im szybciej tym lepiej dla niego.
A leczy go Jayo, własnie karma sie skonczyła:-(

Posted

jayo napisał(a):
Bedziemy zalatwiac w takim razie wizyte u dr Niziolka i EKG - trzeba sprawdzic czy serducho wytrzyma operacje.Wyniki krwi zdecydowanie lepsze!!!!
Za ok. 3 tygodnie kontrolny RTG, zeby sprawdzic czy nie ma przerzutow na pluca i jesli kontrola krwi (kreatyniny i mocznika) bedzie ok - operacja jader. A potem juz tylko dom dla niego, o ile evula pozwoli i Crotos bedzie chcial ja opuscic..:roll:


Jayo, karma potrzebna, bo juz mi się skonczyła! Kupiłam mu mięsiwa, warzyw i ryż, ale starczy tylko na 2 dni. Dla Crotosa rozstanie ze mną będzie ciężkie i dla mnie również, dlatego myślę, że im dłużej u mnie będzie, tym większy będzie dramat rozstania zwłaszcza dla niego. Jayo, musimy ustalić jakiś konkretny termin na odbiór pieska.

Posted

evula napisał(a):
Jayo, karma potrzebna, bo juz mi się skonczyła! Kupiłam mu mięsiwa, warzyw i ryż, ale starczy tylko na 2 dni. Dla Crotosa rozstanie ze mną będzie ciężkie i dla mnie również, dlatego myślę, że im dłużej u mnie będzie, tym większy będzie dramat rozstania zwłaszcza dla niego. Jayo, musimy ustalić jakiś konkretny termin na odbiór pieska.


Karme przywioze jutro.
Dramat bedzie, bo z domem tez nie bedzie latwo.. Ale operacje musimy zrobic dopiero wtedy jak nie bedzie duzego ryzyka.
Kasa na kolejne badania na pewno sie przyda - na razie zakladam swoja.. Na koncie Stowarzyszeniajest pare groszy - jutro sprobuje sie dopytac ile wplynelo i zrobic rozliczenie.

Posted

asiuniap napisał(a):
Co słychać u psiaka?


Witaj asiuniap,

Czy Jayo dzwonila do Ciebie? Rozmawiałyśmy przedwczoraj. Crotos od soboty miał straszne rozwolnienie, którego dostal po gotowanym ryżu! Nie mogłam sobie dać rady. Załatwiał się w nocy i nad ranem, gdy przychodziłam z pracy to widok i zapach był nie do zniesienia. Jayo mówiła, że się z Tobą skontaktuje i zawieziecie go ewentualnie na kilka dni na SGGW, żeby dostał kroplówkę, lub antybiotyk. Ma zapalenie jelit i robale - stąd to rozwolnienie.
Ja wychodzę z nim o 7.00 następnie po 17.00 kiedy wracam z pracy. Nie wytrzymuje z moczem tyle godzin i załatwia się w domu :shake:. Ostatnio coraz dłużej zostaję w pracy i zdarza się, ze jestem w domu dopiero po 18! Dlatego nie racjonalne jest, aby dłużej u mnie był. Sama też nie jestem juz w stanie się nim zajmować (Nigdy nie wiem co zastane po powrocie do domu:-( Narazie Jayo nie dzwoni, a ja chciałabym pilnie oddać pieska. Czy mogę liczyć na Twoją pomoc?

Posted

Dzis Crotos byl na EKG i ponownym RTG serca i klatki piersiowej.
Wyniki byly bez zarzutu, dlatego kastracja moze sie odbyc bez zadnych przeciwskazan.
Dodatkowo piesek dostal leki na kaszel oraz na odrobaczenie. Bedzie odrobaczany przez 3 dni i przez ok 5-6 dni bedzie leczony kaszel.
W przyszly poniedzialek tj. 26 listopada mozna wykonac zabieg wyciecia guza.

Dzisiejsza wizyta jak zawsze na koszt Stowarzyszenia, razem 180zl.
Spraw finansowych oczywiscie pilnuje Jayo.

Caly czas potrzebny dom dla pieska!!!

Posted

szaro-bura napisał(a):
A jak z biegunką? Opanowana?


Jak narazie tak. Mam nadzieje, ze na 100%. Pies sie strasznie wycierpial ( i przy okazji ja -nocne wstawanie, zmywanie kup z podlogi ech..) nie mial apetytu i ja sama balam sie mu dac cokolwiek do jedzenia. Efekt to 2-dniowa glodowka i odwodnienie. Dostal leki na robale, wiec mam nadzieje, ze to juz sie nie powtorzy. Apetyt wrocil.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...