epe Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 A jeszcze jedno- czy oni mają gdzie psa "wybiegać"? U nas są łąki w Toniach.Każda część Krakowa coś tam ma. Bo inaczej będzie jak on się wybiega-to napewno! Quote
agamika Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 A jeszcze jedno- czy oni mają gdzie psa "wybiegać"? U nas są łąki w Toniach.Każda część Krakowa coś tam ma. Bo inaczej będzie jak on się wybiega-to napewno! Pani twierdziła ze miał długie spacery codziennie i był wybiegany ... Quote
epe Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 To już nic z tego nie rozumiem! Widocznie to pani się wydawało,że jest wybiegany,a jemu nie! A może ona przyzwyczajona,że po spacerach pies sobie powinien leżeć i nie zawracać jej głowy? A on i w domu chciał się bawić i to ich przerosło? Może on tak się cieszył,że ma domek i cały czas skakał koło nich i chciał pewnie być miziany? I to ich przerosło? A teraz żałują? Quote
karusiap Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 epe wydaje mi sie,ze wlasnie tak bylo... Quote
Klementynkaa Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 ciotki! nie ma co gdybać! idzie weekend więc to dobry cza na decyzję, oni będą w domu oboje, potem niech jedno weźmie tydzień urlopu i odrazu umówi się ze szkoleniowcem na wstępną rozmnowę i po wskazówki! i pod lupe ich mocno! Karolinka, trzymam za Ciebie kciuki ;) Quote
karusiap Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Dziekuje Madziu!!:loveu:oby wszytsko sie udalo... Quote
monita Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Jeśli mogę się wypowiedzieć ;) Dobrze wcześniej ktoś napisał, że sytuacja ich przerosła. Mieli psy, które nie wymagały ciągłego poświęcania uwagi ( pobiegały na spacerze a w domu spały ) Pogo jest młody, zwariowany i niewychowany, więc nie zdaje sobie sprawy z tego, że w domu nie wolno biegać i trzeba grzecznie leżeć. Biorąc takiego psa ( młodego i po przejściach ) powinni być świadomi tego co ich czeka !! Fakt ... postąpili nieodpowiedzialnie ... ale skoro się nim interesują, to może wszystko przemyśleli, zrozumieli i są gotowi podjąć się pracy nad ( i z ) psem. Uważam, że powinni dostać jeszcze jedną szansę, ale po ustaleniu dodatkowych warunków adopcji. Może dobrze jest się spotkać w sobotę, lub w niedzielę z nimi ( i z Pogo ) na jakimś spacerze, porozmawiać, powiedzieć wszystko, przedstawić swoje za i przeciw. Jak pisałaś kilka dni temu ( że go oddali ) to w duszy mówiłam sobie, że nie zasługują na niego i pod rzadnym względem nie powinni zabierać go z powrotem ... Ale wykazują zainteresowanie. Napisze więcej ... że ich rozumiem ... ale trzeba im uświadomić, że pies nie jest zabawką i nie wolno z nim tak postępować. Muszą wiedzieć, że Pogo zmieni swoje zachowanie dzięki ich miłości, konsekwencji i czasie, który mu poświęcą. Quote
aisaK Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 To nic tylko trzymać za nich i za Pogo kciuki, oby tym razem wszystko sie udało! Quote
weszka Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Nie ma szczęścia ten Poguś... ale może nareszcie się uda. Ludzie postąpili fatalnie. Sama nie wiem co o tym myśleć. Pierwsze myśli nieciekawe - jak tak można potraktować zwierzaka. A z drugiej strony... może rzeczywiście to ich przerosło i się poddali. Może to jednak szansa dla Pogo. Dla mnie takie zachowanie jest kompletnie niezrozumiałe ale może dla kogoś kto nie jest aż tak "spsiały" jak my tu na dgm... Na plus działa że sprawę przemyśleli, że im chyba jednak zależy skoro wrócili do tematu. Pytanie tylko czy wystarczy im zapału bo powiedzmy sobie szczerze szkolenie może wcale nie ostudzić Pogo. On ma wybuchowy temperament i taki pewnie zostanie. Szkoleniem nie zmieni się temperamentu i pewnych cech charakteru. Czy są świadomi spędzenia kolejnych dobrych kilku lat w towarzystwie wulkanu energii? Ja wiem że mają może wyrzuty sumienia, że myślą o nim i im głupio i źle bez niego ale to nie może być decyzja tylko emocjonalna. Musi być przede wszystkim w 100% świadoma i podjęta jednak na zimno. Czy taki pies im po prostu odpowiada??? Czy może jednak wolą psa spokojniejszego, któremu nie będzie potrzeba poświecić tyle czasu. Karusiap - wierzę że podejmiesz jedyną i słuszną decyzję - czyli dobrą dla Pogo. 3maj się! Quote
dzodzo Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 i co tam u Pogo?jak się rozwinela sytuacja? Quote
moana Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 dzodzo napisał(a):i co tam u Pogo?jak się rozwinela sytuacja? no wlasnie? :roll: Quote
karusiap Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 Pogo w starym-nowym domu,ja caly czas na wdechu...ale jest dobrze... Quote
monita Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Uffff :multi: Zobowiązali się go szkolić ?? Quote
BeataSabra Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Mam nadzieje że Poguś już tam zostanie Czy Pogo ma adresówkę przy obroży ?? I mam nadzieje że go nie spuszczają tak od razu ............. Quote
karusiap Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 tak zobowiazali sie do szkolenie i adresowka byla juz kupiona Quote
AMIGA Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Tfu tfu tfu - trzy razy przez lewe ramię. Kontaktowali się z Tobą? Czy Sama musisz od nich "wyciągać" informacje?? Quote
karusiap Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 raczej ja dzwonie pytac co slychac Quote
karusiap Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 rozmawialam wlasnie z Pania...Pogus nie zalatwia sie w domu,przy gosciach byl bardzo grzeczny i wyglada na to,ze wszytsko idzie w dobrym kierunku... okazalo sie nawet,ze Pogunia da sie wymeczyc na spacerze;)bo jednej z dlugich wycieczek poszedl w domku od razu spac z wywieszonym jezorkiem:) Quote
Jagienka Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 karusiap napisał(a):okazalo sie nawet,ze Pogunia da sie wymeczyc na spacerze;)bo jednej z dlugich wycieczek poszedl w domku od razu spac z wywieszonym jezorkiem:) chcieć to móc :cool3::loveu: Quote
monita Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 No proszę - czyli można go zmęczyć :razz: Quote
karusiap Posted February 11, 2008 Author Posted February 11, 2008 wczoraj dzwonil do mnie Pan Pogunia,byli na wycieczce samochodowej w parku:loveu:Pogus bardzo sie zdenerwowal wsiadajac do auta,ale w drodze powrotnej byl juz spokojny.Jest grzeczny i ma duzo ruchu codziennie:) Oprocz tego,co bardzo mnie cieszy;),Pogus ma swoj fotel:)nie udalo sie by spal na poslaniu:p Quote
Jagienka Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 No to co? Zmiana tytułu już może mieć miejsce, czy jeszcze czekamy?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.