modliszka84 Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Oba pieski tego samego dnia trafiły do schroniska... Oba tak samo przerażone... Pani od jamniczka trafiła do szpitala, po kilku dniach zmarła :-( Pani od kremowego cuda zmarła juz jakis czas temu, a pies wylądował na ulicy...:-( Dwa rózne psy, a połączone wspólnym bólem i cierpieniem. Jamniś Kremik Pieski znajdują się w schronisku w Pabianicach, obecnie na kwarantannie. tel 0603 046 770 Quote
agusiazet Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Jamniczej jest taki ładny, chyba mu się uda. Z kundelkiem pewnie będzie gorzej, ale może też, trzymam kciuki!!! Quote
Celina12 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Musi się udać....a wiadomo w jakim są Panowie wieku???? Quote
modliszka84 Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Panowie są chyba w podobnym wieku... Do paszcz im nie zaglądałam. Jamniczek moze miec z 7 latek , ten drugi piesek też coś koło tego. Quote
Monia70 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Jaki przeraźliwy smutek mają w oczach.Oba. Tragedia. Quote
Figielek Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Tak....Łapią.....za serce.:-(Nawet bardzo...:-( Quote
Kar0la Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Cudny rudzielec. :loveu::loveu::loveu: Kremowy piesek też sliczny. :loveu: Bidulki nie wiedzą co się stało... Quote
Figielek Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Mam nadzieję,że ktoś dostrzeże je zza krat i przygarnie Quote
modliszka84 Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 Tanitko - jakos od początku tego tygodnia. Jeszcze ok tydzień na pewno :-( Quote
Madzik77 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Moze dodajmy ze Jamniczek mieszkał ze swoja pania w bloku... wiadomo jak takie pieski maja ze starszymi osobamiw blokach Spia w posiceli........... jeda przysmaki........... wlascicele kochaja je calym sercem....... a tu taki szok! SCHRONISKO!! ........Bidulki...... i znow rodizna nie staneła na wysokości zadania....... Quote
Madzik77 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Chce dać ogłoszenia w necie psin - tylko co mam napisac o charakterze?? Quote
modliszka84 Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Jamniczek ma na imie HEKTOR. Należał do starszej samotnej pani ... :-( Jamniczek jest spokojny, miły i przyjazny do ludzi. Zestresowany nową sytuacją, z przerażeniem patrzy na wszystko co go otacza. Wychowany w mieszkaniu, rozpieszczany przez panią, więc nie powinien sprawiać problemów. Kremik to także piesek, który rozpacza po stracie swojej pani. Jest spokojny i przyjazny. Trochę nieufny, bardzo wystraszony schroniskiem. Oba pieski są zadbane, grubiutkie. Bardzo tęsknią. Oba wychowane w mieszkaniu, nauczone czystości. Quote
Madzik77 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Jak mysle o tych nieszczesciach to serce mi pęka Quote
Madzik77 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Dalam pare ogloszen............. i trzymam kciuki Sa takie śliczn ez enie ma mozliwosc sie nei zakochac!! Quote
modliszka84 Posted October 9, 2007 Author Posted October 9, 2007 podnosze dwa psiaczki czekaja na domki! Quote
dunia77 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Śliczne psiuny, widać, że wykarmione i zadbane. Aż nie potrafię sobie wyobrazić, co teraz czują...:placz: Najgorsze jest to, że nawet jeśli taka starsza osoba ma rodzinę, dzieci, itp. to bardzo często nikt nie może - a jeszcze częściej NIE CHCE - zająć się takim "osieroconym" pieskiem :-( Quote
Madzik77 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 JA bym takich ludzi nie nazwała RODZINA Quote
taks Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Madzik77 napisał(a):JA bym takich ludzi nie nazwała RODZINA To niestety częste zjawisko. Rodzic umiera - szybko przejmuje się schedę po nim , mieszkanie , oszczędności - a pies, który był najbliższym przyjacielem ojca czy matki ląduje na bruku lub w najlepszym razie w azylu. Mozna nie lubić zwierząt, można nie mieć warunków do ich trzymania ale czy choćby przez szacunek i miłość do zmarłego nie należy postarać się o nowy dom dla osieroconego zwierzaka.:angryy: Tak mało a jak widać zbyt dużo dla niektórych, ale kwiaty na grobie za ciężką kasę i łzy rozpaczy po stracie "ukochanej mamusi" tak aby cały swiat współczuł to z pewnością były. Ja sobie tak myślę, że ci zmarli opiekunowie jakoś i po śmierci pomagają swoim ukochanym zwierzakom i może natchną dobrego człowieka do decyzji o adopcji - świat nie może być taki okrutny:-( Quote
Madzik77 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 No niestety ludzie sa straszni. Ja rozumie ze jak ktos mieszka w blokach to kaukaza nie wezmie ale moglby choc troszke sie wysilic i poszukac mu domku - przeciez te schroniska to jak domy dziecka - a juz w przypadku takich malutkich kanapowcow to nie wieze ze nikt ale to nikt nie moglby wizac go do siebie do domu, do blokow, do domku, na wies.... pieski ulozone zadbane nauczone czystosic i manier... ;( nie potrafie sobie wyobrazic jak te psiny tesknia jak sie boija jak strasznie jest im przykro... a teraz zima jeszcze idzie....... taki jamniczek kanapowiec..... ON ZAMARZNIE!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.