Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oba pieski tego samego dnia trafiły do schroniska...
Oba tak samo przerażone...

Pani od jamniczka trafiła do szpitala, po kilku dniach zmarła :-(
Pani od kremowego cuda zmarła juz jakis czas temu, a pies wylądował na ulicy...:-(

Dwa rózne psy, a połączone wspólnym bólem i cierpieniem.

Jamniś










Kremik







Pieski znajdują się w schronisku w Pabianicach, obecnie na kwarantannie.

tel 0603 046 770

  • Replies 124
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moze dodajmy ze Jamniczek mieszkał ze swoja pania w bloku...
wiadomo jak takie pieski maja ze starszymi osobamiw blokach
Spia w posiceli........... jeda przysmaki........... wlascicele kochaja je calym sercem.......
a tu taki szok! SCHRONISKO!!
........Bidulki......

i znow rodizna nie staneła na wysokości zadania.......

Posted

Jamniczek ma na imie HEKTOR. Należał do starszej samotnej pani ... :-(

Jamniczek jest spokojny, miły i przyjazny do ludzi.
Zestresowany nową sytuacją, z przerażeniem patrzy na wszystko co go otacza.
Wychowany w mieszkaniu, rozpieszczany przez panią, więc nie powinien sprawiać problemów.

Kremik to także piesek, który rozpacza po stracie swojej pani. Jest spokojny i przyjazny. Trochę nieufny, bardzo wystraszony schroniskiem.

Oba pieski są zadbane, grubiutkie. Bardzo tęsknią. Oba wychowane w mieszkaniu, nauczone czystości.

Posted

Śliczne psiuny, widać, że wykarmione i zadbane. Aż nie potrafię sobie wyobrazić, co teraz czują...:placz:
Najgorsze jest to, że nawet jeśli taka starsza osoba ma rodzinę, dzieci, itp. to bardzo często nikt nie może - a jeszcze częściej NIE CHCE - zająć się takim "osieroconym" pieskiem :-(

Posted

Madzik77 napisał(a):
JA bym takich ludzi nie nazwała RODZINA

To niestety częste zjawisko. Rodzic umiera - szybko przejmuje się schedę po nim , mieszkanie , oszczędności - a pies, który był najbliższym przyjacielem ojca czy matki ląduje na bruku lub w najlepszym razie w azylu. Mozna nie lubić zwierząt, można nie mieć warunków do ich trzymania ale czy choćby przez szacunek i miłość do zmarłego nie należy postarać się o nowy dom dla osieroconego zwierzaka.:angryy: Tak mało a jak widać zbyt dużo dla niektórych, ale kwiaty na grobie za ciężką kasę i łzy rozpaczy po stracie "ukochanej mamusi" tak aby cały swiat współczuł to z pewnością były.
Ja sobie tak myślę, że ci zmarli opiekunowie jakoś i po śmierci pomagają swoim ukochanym zwierzakom i może natchną dobrego człowieka do decyzji o adopcji - świat nie może być taki okrutny:-(

Posted

No niestety ludzie sa straszni.
Ja rozumie ze jak ktos mieszka w blokach to kaukaza nie wezmie ale moglby choc troszke sie wysilic i poszukac mu domku - przeciez te schroniska to jak domy dziecka - a juz w przypadku takich malutkich kanapowcow to nie wieze ze nikt ale to nikt nie moglby wizac go do siebie do domu, do blokow, do domku, na wies.... pieski ulozone zadbane nauczone czystosic i manier... ;(

nie potrafie sobie wyobrazic jak te psiny tesknia jak sie boija jak strasznie jest im przykro... a teraz zima jeszcze idzie....... taki jamniczek kanapowiec..... ON ZAMARZNIE!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...