modliszka84 Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 uff troche sie uspokoiłam... rozmawiałam jeszcze z pracownikiem - jego córka była sąsiadką poprzedniej właścicielki jamniczka. Mówiła że był on zawsze bardzo grzeczny, spokojny, dużo umiał. Takze osoba pracująca w schronisku mówi, że da się normalnie głaskać, przytulać. Ma pewien uraz przed mężczyznami, wiec będzie musiał nabrac zaufania do swojego przyszłego pana. Quote
taks Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 modliszka84 napisał(a): A teraz trochę gorsza i liczę na pomoc jamnikomaniaków. Otóż jamniś przez pierwszy tydzień w schronisku był bardzo przerażony, łagodny. Teraz szczeka na obcych i pokazuje zęby. Podczas szczepienia chciał ugryźć lekarza. Czy to normalne ?? On idzie do starszych ludzi. Boję się, żeby nie było z nim problemów... :roll: No chyba jego zachowanie można zrozumieć - na początku szok i bezradnośc a teraz zrozumiał że trzeba walczyć to walczy.Jamniki są bardzo inteligentne i samodzielne więc mnie to zachowanie nie dziwi.Zamiast się mazać podjął walkę o przetrwanie... Proponuję pogadać z ludźmi i szczerze powiedzieć jak się sprawy mają - skoro mieli już jamnika to powinni doskonale zrozumieć co się w tym biednym łebku dzieje. Jak na moje jamnicze doświadczenia jeśli trafi do spokojnego domu i tam nie dadzą mu wejśc na głowę to po paru dniach emocje opadną i wszystko wróci do normy. A tak w ogóle to jamniki baaardzo kochają swoich ale z obcymi to różnie bywa - ostatecznie konkurencja nie śpi:evil_lol: Z moich życiowych przegubowców to dopiero aktualna daje się bez protestu dotykać obcym no ale to dziewczyna. Schronisko to jednak potworna maszynka do mielenia psiej psychiki :-( im krócej tam będzie tym mniej spustoszenia w głowie... Quote
Madzik77 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 OJEJU! TAK SIE CIESZE! KREMIK ! MORDO TY MOJA Mam nadzieje ze bedziesz szczęsliwy - musisz być!! Co do jamnisia to on poprostu jest zmeczony tym wszystkim... Mial spokoj cisze cieplo a tu go ciagle gdzies targaja Jestme dobrej mysli Quote
Madzik77 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Czyli mysle ze niedlugo przeniesiemy szczesliwie watek!! Quote
kasia14 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Znalazłyście kogoś kto zawiezie psinkę do Wrocławia czy modliszko ty zawieziesz jamniczka? Quote
tanitka Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 moja 12 l. jamnisia z tymczasu, która została już na zawsze u nas, na początku mnie nie lubiła, nie mogłam jej wziac na ręce, próbowała ugryźć, po kilku tygodniach było już lepiej, a później... to co ja wam będę mówić- kochamy sie jak głupie!!:loveu: Quote
dunia77 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 To jamniki są zawsze takie charakterne? A tak słodko wyglądają :evil_lol: Quote
tanitka Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 jamniki są niezależne, troszkę krnąbrne, mają malutkie ale waleczne serduszka... i dlatego sa takie kochane:loveu: Quote
Madzik77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 bedzie dobrze tym bardziej ze ma dobre wspomnienia i dobra opinie od sasiadow Quote
modliszka84 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 no musi być dobrze, zwłaszcza że ciocia Ulvhedinn będzie miała go za sąsiada :cool3: Quote
modliszka84 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Hektor został dziś rani pogryziony przez innego psa :placz: Na szczęście niegroźnie, tamten go złapał za fafle na szyji... Biedactwo, ile on musiał przejśc... Psy wyczuły, że jest słabszy, ma ślady po zębach także na uchu i głowie :placz: Byłam dziś z nim na spacerze. Jest przeraźliwie zestresowany i przerażony. ON NAPRAWDE PŁACZE! Z oczu lecą mu prawdziwe łzy! :-( Boi się mężczyzn, cały się trząsł na widok weta - miał na pewno z nim złe skojarzenia, szczepienie, przeprowadzanie z boksu do boksu. Jak w obrazek jest zapatrzony w panią która pracuje przy obsłudze zwierząt. Patrzy na nią zakochanym wzrokiem, pcha sie na kolana i daje buziaki. Do mnie nie był jeszcze tak przekonany, trochę nieufny, ale przychodził na głaskanie. Jest bardzo mądry, wszystko rozumie, potrafi dać łapkę, usiąść, zostać na miejscu. Jutro rano jedziemy w podróż. Trzymajcie kciuki! Mam nadzieję, że nowym właścicielom się spodoba i że Hektor ich pokocha. Quote
modliszka84 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Bardzo dziękuje Tanitce i Celince, beż których jutrzejszy wyjazd nie byłby możliwy! :loveu: Quote
Celina12 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Biedaczek serce się kraje...ile musiał przejść....nie potrafię patrzec jak te Cuda cierpią a jednocześnie wiem ,że nie mogę na razie pozwolić sobie na przygarnięcie żadnego jamnika:shake:. Widać ślady pogryzień...:-( Jutro już bedzie kochany, w cieple i miłości....we Wrocławiu. O której jedziesz Modliszko??? Będę myślał o WAS..i czekała na relacje z podróży. Quote
modliszka84 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Chciałam wyjechać tak o 8 rano, żeby możliwie szybko wrócić. Zobaczymy jeszcze czy Hektor będzie chciał wsiąść do samochodu... Quote
Kar0la Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Szepnij mu na uszko, że jedzie po nowe życie. Wsiądzie na pewno. :lol: Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. Quote
eurydyka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 wez ze soba kawalek mieska, to zacheci do wejscia do autka Quote
Madzik77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Napewno bedzie chetnie wsiadał do autka Psy sa b. madre - bedzie wiedział ze ucieka z tego koszmaru DObrze ze tak szybko idało sie go wyciągnąć z tego koszmaru Mam nadzieje ze ostatnia nocka minie mu dobrze. Buziaki doa CIEBIE MODLISZKO! Szerokiej drogi!! Quote
tanitka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 podobno jamniś dziś jeszcze oberwał w schronie od innego psa:-( Quote
modliszka84 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 tanitka napisał(a):podobno jamniś dziś jeszcze oberwał w schronie od innego psa:-( tak.... i wcześniej też musiał oberwać, bo ma dziurki na łebku od zębów... :-( Quote
Madzik77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 dobrz ez ejutro go wyciagniesz Jejciu co by bez ciebie Modliszko te nasze psiny zrobily?? Quote
Celina12 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Jeszcze parę godzin i koszmar sie skończy-zaszyj się Biedaku gdzieś w kąciku i czekaj na ranek. Jedziesz po nowe życie-do nowego DOMKU....:loveu: Quote
tanitka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 jeszcze do tego ta noc taka zimna brrr....:shake: Quote
Madzik77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 kurcze no... zebym wiedziala ze tak jest to bym bidulka na nocke wziela do siebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.