Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tego malucha najprawdopodobniej ktoś po prostu wyrzucił w lesie. Zobaczyłam go, gdy próbował znaleźć coś do jedzenia w workach ze śmieciami, które nasi kulturalni rodacy wywożą z działek i umieszczają nieopodal dróg. Ale ponieważ nasi kulturalni rodacy zazwyczaj nie wkładają do tych worków karmy dla szczeniąt, maluch był potwornie wygłodzony. Na puszeczkę z karmą rzucił się jak lew, choć cały się trząsł ze strachu. Z początku myślałam, że ma coś z kręgosłupikim. Nie wstawał, nie siadał, tylko czołgał się brzuszkiem po ziemi. Jak się potem okazało - tak bardzo był przerażony...
Kiedy włożyłam go do samocodu, nawet się nie poruszył. Tylko dalej trząsł się ze strachu. Kosteczki pod cienkim futerkiem dzwoniły, a stada pcheł ucztowały, mlaskając głośno.











Gdy tylko porządnie się najadł, nieśmiało poprosił o przytulenie. Okazało się, że jest strasznie, niezwykle wręcz spragniony czułości. Głaskać, głaskać, głaskać.







Filip ma ok. 3-4 miesiące. Jest zdrowy i bardzo grzeczny. No i jest chłopakiem ;) Będzie średnim pieskiem.

  • Replies 159
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lika, dzięki! Do mnie podawaj kontakt. Napisz - jak będziesz miała miejsce – że jest bardzo, bardzo grzeczny. Podróżował ze mną oraz z Rudolfem i Ściemą prawie 2 godziny. Siedział grzecznie na przednim siedzeniu i ani drgnął. Tylko łebek opierał mi na ręku i cały czas patrzył w oczy, aż z wrażenia... zasnął.
Z kotami się zaprzyjaźnił: delikatnie powąchał i pomerdał ogonkiem.

Posted

Troszku dysproporcja wzrostowa jest. Ściema około 8 razy większa. Filip jest wzrostu, wielkości oraz wagi dorodnego kota. Chudziutki, kosteczki wystają...
Zamieszkał chwilowo w Otrębusach, ale bieegiem trzeba dom zanleźć, bo on w ciągu pół godziny do mnie się zdąrzył przyzwyczaić. Strach pomyśleć, co będzie po kilku dniacch, jak panią Grażynkę uzna za mamusię.

Filipek jest w hotelu w Otrębusach

(Nie mogłam go wziąć, bo mnie 14 godzin dziennie w domu nie ma. Jak by się miał nauczyć sam dobrych manier i w ogóle... No i bałam się, że jednak moje towarzystwo go zje)

Posted

Allegro wieczorem machniemy. :-)
Bystrzak jest z chłopaka, nie?
Znalazłam go w lesie koło Broku (10 km. od Ostrowi), przerażony w krzaczorach siedział, próbował coś znaleźć do jedzenia w śmieciach.

Okoliczni mieszkańcy mówili, że wcześniej się już kręcił w okolicy, ale go miejscowe psy przeganiały :-( Ktoś go na 100 proceent do lasu wywiózł (pewno się suka oszczeniła i trzeba było coś zrobić, jak oddchowała, to wywieźli, stara polska metoda)

Posted

Lika, Magdarynka, wielkie dzięki. :loveu:
(Lika, żeś się narobiła, ja bym nie dała rady tylu ogłoszeń porobić, w domu internet mi praktycznie nie działa, a w pracy ten cholerny mak. Mam tylko jedną prośbę: Czy można zmienić adres internetowy? Kiedyś do kontaktów podałyśmy [email protected] a my przecież mamy domenę org, więc prawidłowy adres jest [email protected] To nasz błąd był, sorki :oops:)

Według relacji Grażynki maluch jest bardzo grzeczny, robi wszystko, żeby być blisko człowieka, położyć się koło nóg, dostać gałska... A jak się już bardzo, bardzo stęskni za pieszczotami to łapką zaczepia - "pogłaszcz mnie".
Normalnie sama słodycz. Dziś go odwiedzę, zawiozę karmę i prezent z okazji dnia zwierzaka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...