Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

wczoraj szlag mnie trafił.
Przytargałam w środę do pracy poszatkowaną euphorbię rzadkiej odmiany. Położyłam na podłodze koło biurka (broń Boże koło śmietnika). Miałam w czwartek rano posadzić i ... wujjjj.
Nie ma! Pani sprzątająca wy-rzu-ci-ła!!!!!
Nadgorliwość cechą gorszą od faszyzmu.

Edited by inga.mm
Posted

przykro mi z powodu nadgorliwej sprzątaczki; ja kolege ledwie namówiłam na recykling papieru, zgodził się wrzucać nieudane produkcje do torby, która mu zaniosłam - sprzątaczka wyrzuciła mu te torbę; zaniosłam nastepną - to samo; ale do wucetu to nie zaglądają posprzątać :cool3:

frodzio jakos ostatnio przytył; tak mi się wydawało, ale myślałam, że może przesadzam; mieliśmy wczoraj gości i koleżanka powiedziała, że go utuczyłam; trochę sie przejęłam tym, bo juz mu mniej daję jeść, az mi głupio, że go morzę głodem, a on coraz grubszy; musze go w obroty wziąc, na spacery dłuższe będzie chodził; teraz zimno będzie to da radę do lasu; musi dać, bo kondycja to u niego ważna sprawa...

Posted

ja to ludzi chyba przestanę słuchać; ostatnio jedna spotkana na spacerze kobita powiedziała, że moja onka stanowczo za chuda :crazyeye:
bo wcięcie w talii ma :cool3:

a ona jest akurat przecież; jeszcze dwa lata temu była za gruba i nam zwrócił uwagę lekarz i trener na szkoleniu, więc ja odchudziliśmy i teraz jest ok; zresztą podobno owczarki powinny byc raczej szczupłe;

Posted

wiesz, kakadu, zamykam mój bdt. Taka zasr.. piaskownica to nie dla mnie. Niech ci "bohaterowie" tropiący nie wiadomo jakie afery się sami pozabijają.
Szkoda zwierząt, ale bardziej szkoda mojego zdrowia. Teraz myślę o sobie, a nie zwierzętach. Dzięki tej bandzie nawiedzonych, przewartościowałam swój światopogląd i doszłam do wniosku, że jednak dla mnie powinnam być najważniejsza ja i moja rodzina.

Posted

nie bój nic - nie obciąży!!! Żeby coś obciążyć - musi istnieć...
a poza tym one się świetnie czują w spełnianiu tej wyimaginowanej misji, więc nawet nie myślą kategoriami krzywdy zwierząt.

Gdybym chciała mieszać w tym gnoju ludzi, którzy mogą wystawić mi referencje i powierzali zwierzęta, a w finale byli zadowoleni z socjalizacji i wyciszenia leków ofiar przenajróżniejszych praktyk ludzkich na psach, to prezesi co najmniej dwóch, a nawet trzech fundacji wystawiliby mi laurki, nie mówiąc o osobach bezpośrednio powierzających mi zwierzaki, a potem je odbierających.

Posted

inga.mm, jesteś zmęczona, odpocznij, zdystansuj się do sprawy i wszystkich tragedii zwierzęcych.
Nie pozwól, żeby jedna z drugą klepiąca w kalwiaturę nawiedzona lala decydowała o tym czy masz pomagać zwierzętom, czy nie.
Na spokojnie rozpatrzysz wszystkie za i przeciw i zdecydujesz.
Trzymaj się, przytulam.

Posted

kakadu napisał(a):
terra - zgadzam sie z tobą - tu trzeba czasu i dystansu...

wysyłam dzis karpkę dalii do piekielnika - opiekuj sie nimi dobrze :)


A miałaś nie wysyłać :cool1: Nie dziękuję :lol:
Urobiłam się przedwczoraj wykopując dalie i kanny. W takich chwilach mam ich dość i prawie. Teraz jeszcze przesuszanie. I aby do wiosny.

Posted

a ja lubie to wykopywanie nawet; patrzę jak karpy urosły przez lato, jakie są piękne i zdrowe i jak to będzie fajnie, kiedy w przyszłym roku znów zakwitną (oby tylko lepiej niż tego lata :cool3:)

Posted

ojej, a co to jest? marcinki też? w takim cudnym kolorze?
jakby były wysokie to chętnie wezmę, na niskie juz sie nie pokuszę, bo giną okropnie na tej mojej działce... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...