Korenia Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Hmm.. nie wiem, a to jeszcze jakoś się objawia ? Jakieś złe koopy czy coś w tym stylu? Amy nigdy nie miała biegunky, wymiotować to wymiotowała, ale po rzeczach typu nie do jedzenia. Quote
Kanzaj Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Korenia napisał(a):Hmm.. nie wiem, a to jeszcze jakoś się objawia ? Jakieś złe koopy czy coś w tym stylu? Amy nigdy nie miała biegunky, wymiotować to wymiotowała, ale po rzeczach typu nie do jedzenia. MOgą być wymioty od czasu do czasu, jedzenie trawy, kaszel... Quote
Korenia Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Kanzaj napisał(a):MOgą być wymioty od czasu do czasu, jedzenie trawy, kaszel... To raczej nie, bo wymioty jak już mówiłam, zdarzyły się tylko od 'bodźca zewnętrznego', trawy nie je, może raz jadła jak jej koleżanki też jadły, kaszel miała jak miała zapalenie oskrzeli ;) Ale dzięki bardzo za to,że powiedziałaś, na wszelki wypadek jak będziemy u weta to zwrócę na to uwagę :) Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Andzior też nie wymiotuje, kupy robi ładne. Nie kaszle, no chyba, ze sie zakrztusi jakimś paprochem. Ona jest jak odkurzacz, wszystkie śmieci z podłogi zbiera. Andzia wczoraj zjadła pół konserwy. Jestem z niej dumna. Nadal jest wesoła, biega jak szalona, bawi się z nami i psami. Sierść błyszcząca. Wszystko wygląda, jakby było w najlepszym porządku. Może to faktycznie fanaberie, ale będę czujna. A... i coś śmiesznego. Mój brat powiedział, że Andzia, jak śpi zwinięta, wygląda jak [B]zmięty kocyk[/B]. Wyobrażacie sobie, tak obrazić porządnego psa. :evil_lol: Och ten mój brat... w kogo on się wrodził. :lol: Moja mama za to wymyśliła Andzi imię i nazywa ją [B]Szczecinką[/B]. :evil_lol: Quote
kasia_r Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='GrubbaRybba']Andzior też nie wymiotuje, kupy robi ładne. Nie kaszle, no chyba, ze sie zakrztusi jakimś paprochem. Ona jest jak odkurzacz, wszystkie śmieci z podłogi zbiera. Andzia wczoraj zjadła pół konserwy. Jestem z niej dumna. Nadal jest wesoła, biega jak szalona, bawi się z nami i psami. Sierść błyszcząca. Wszystko wygląda, jakby było w najlepszym porządku. Może to faktycznie fanaberie, ale będę czujna. A... i coś śmiesznego. Mój brat powiedział, że Andzia, jak śpi zwinięta, wygląda jak [B]zmięty kocyk[/B]. Wyobrażacie sobie, tak obrazić porządnego psa. :evil_lol: Och ten mój brat... w kogo on się wrodził. :lol: Moja mama za to wymyśliła Andzi imię i nazywa ją [B]Szczecinką[/B]. :evil_lol:[/quote] Super wieści, czyli Szczecinka będzie żyć! :diabloti: A może poprostu Andzia sama sobie reguluje dietę? Moja sunia ['] potrafiła nie jeść 3 dni ale wszystko było w porządku. Robiła sobie głodówki. Quote
Elurin Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 W sumie moja Kama ['] też czasem i 2 dni nie jadła. A potem wylizywała michę i chciała jeszcze. Rybbo, dobrze, że Andzi nic nie jest. Quote
GrubbaRybba Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Andzior, moja szczecinka kochana zaczęła jeść. Wczoraj wsunęła konserwę i rybkę gotowaną. :multi::multi::multi: Dobrze, że apetyt jej wraca. Może poczuła chłodek na dworze i stwierdziła, że na wiosenną dietę jeszcze nie czas. :evil_lol: Poza tym dziewczynka zaczęła pilnować. Pilnuje co prawda tylko mnie i tylko, gdy TZa nie ma w pobliżu. Jest bardzo czujna. Szczeka, gdy coś usłyszy (wcześniej w ogóle nie szczekała). Staje na mnie lub koło mnie i oszczekuje się dookoła. Jak TZ jest w domu, odpuszcza. ;) Może wie, że to facet powinien pilnować swoich dwóch kobiet :evil_lol: i oddaje mu ten przywilej. :eviltong: Mądra dziewczynka. Quote
Karena Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Cieszę się, że Andzia zaczęła jeść. Wygłaskaj ja ode mnie :loveu: Quote
GrubbaRybba Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Andziorek je już normalnie. Jest wesoła. Czyli wszystko wróciło do normy. :) Od kilka dni uczę ją aportowania frisbee. Uwielbia to. Nie umie jeszcze skakać i łapać frisbee w powietrzu, ale pięknie aportuje i oddaje. :loveu: Ona jest niesamowicie zdolna. Nauczyła się aportować w trzy dni. Mam też kilka fotek z zabawy na Polach Mokotowskich w ostatni weekend. Quote
GrubbaRybba Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Mam coś, co ucieszy wasze oczy. :) Piękna pościelówka z sobotniego wieczoru. :razz: Oto jak wypoczywają psy znalezione w śmietniku. :evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 qrcze, jaka ona ładna wyrosła! :loveu: ot pies - niespodzianka. Ciekawe czy tu zagląda ten dzielny chłopak który ją wyciągnął ze śmietnika i zabrał do domu... Quote
Karena Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 No Andzia piękna :loveu: Podałam link koledze, który uratował Andzię, ale nie wiem czy zagląda. Quote
Elurin Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Spoważniała, widzę, dziewczynka! Rybbo, wybierasz się na Dzień Ziemi? Będę tam, "służbowo", na stoisku Klubu Pomocy Świnkom Morskim, tuż przy Stowarzyszeniu Pomocy Królikom. Quote
GrubbaRybba Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Elurin napisał(a):Spoważniała, widzę, dziewczynka! Rybbo, wybierasz się na Dzień Ziemi? Będę tam, "służbowo", na stoisku Klubu Pomocy Świnkom Morskim, tuż przy Stowarzyszeniu Pomocy Królikom. Z tego co pamiętam, to w najbliższą niedzielę, tak? Będę i zabiorę Andziorka, żebyś ją na żywo obejrzał. Ona na żywo jest ładniejsza niż na zdjęciach. :loveu: No i jest przekochana a tego na zdjęciach niestety nie widać. To najwspanialszy pies na ziemi. Jestem ogromnie wdzięczna, że ją mam. Lepiej nie mogłam trafić. Może to nie skromne, ale myślę, że ona też. Jest moim oczkiem w głowie i chyba najbardziej rozpieszczonym i wycałowanym psem na świecie. :) Cioteczki i wujkowie, dziękuję za miłe słowa pod adresem mojej księżniczki. Quote
kasia_r Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 no, Andzia jest fajnym sierściuchem :loveu: poznałam osobiście. jest bardzo grzeczna i skromna Quote
GrubbaRybba Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 kasia_r napisał(a):no, Andzia jest fajnym sierściuchem :loveu: poznałam osobiście. jest bardzo grzeczna i skromna Kasiu, dziękuję za dobre słowa, ale chyba trochę przesadzasz z tą grzecznością i skromnością. ;) Toż to diabeł wcielony. Biega po domu jak huragan, ciągle coś roznosi, a to gryzaki i piłki, a to kapcie i skarpetki zwinięte w kulki. :D Znosi to wszystko na łóżko, a tam napastuje spokojnie śpiącego człowieka. Rzuca w niego , a jak się nie ocknie, to zaczyna szczekać i deptać. Jak raz przyniosła taki gruby sznur i zaczęła nade mną nim majtać, to tak mi po twarzy przeciągnęła, że wyglądałam, jakby mnie ktoś przeciągnął po betonie. A wczoraj, podczas spaceru ukradła jednej pani rogala jogurtowego. Dobrze, że ta pani była z typu psolubnych, bo skończyło się na śmiechu. :D Diablica jedna. ;) Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 noo, jak się tak bliżej przyjrzeć zdjęciom to na aniołka ona nie wygląda:diabloti: a ja właśnie przeczytałam pierwszy post...Koledze który wyjął szczeniaka ze śmietnika należy się medal conajmniej (Kolega miał wtedy kontuzję nogi). Niech żyje dzielny Człowiek który uratował Andzię!!!! :laola::laola: Quote
achi Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Medal ja a skąd, nie zasługuje na niego. Z wielką radością widze jak kama znaczy andzia rośnie :). Mineło już tyle czasu a ja nawet nie mogłem podziękować za wszystko co zrobiliście dla niej :). Widzac jak rośnie i jaka napewno jest szcześliwa to jest największa nagroda dla mnie, a jeśli chodzi o tego kto jej to zrobił..... sprawa została rozwiązana jakiś czas temu, w sposób :mad: w miare kulturalny. Mam nadzieje że kiedyś uda mi się andzie zobaczyć i że będzie mnie pamietała, bo ja pamietam jej nocne eskapady po mnie o 3 w nocy. Quote
ALMA2 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 dla achi - :Rose: GrubbaRybbo - ale masz piękną córcię. Paniętam piewszy post Andzi - wyrosła na sliczną dziewczynkę. Quote
GrubbaRybba Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Dziękuję Wam za dobre słowa. :loveu: Achi, witamy na wątku. Dziękuję za uratowanie Andzi. To tylko dzięki tobie mam tak wspaniałego psa. :Rose: A z nowych wieści, w weekend widziałam się z wujkiem Elurinem. Może coś napisze. :) No i Andzia większość czasu spędziłam biegając po polach mokotowskich. Ganiała się z psami, biegała za frisbee i patykami. Wczoraj, jak wróciła, padła od razu. Nawet wieczorem na spacer nie chciała iść. :-o A potem w kuchni nalała. :evil_lol: Cwaniara. Pańcia zbiera się i ciągnie psa na spacer, biega pod blokiem, a pies patrzy z politowaniem stojąc pod klatką. A potem siku w kuchni. Leniwiec jeden! :diabloti: Aha i Andzia zmieniła trochę fryzurkę. Wytrymowałam ją, za namową Mudik. Teraz ma krótszą sierść na grzbiecie, pod brzuszkiem i na łapkach zostawiłam dłuższą. Wygląda ślicznie i znowu ma pręgi na grzbiecie. :) Wygląda jak hiena. Postaram się zrobić zdjęcia i wstawić. Quote
GrubbaRybba Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 No i mam kilka zdjęć z majówki na Mazurach. Pies zwiadowca ;) czyli Andzia prowadzi wycieczkę ludzi przez Puszczę Borecką. Szliśmy obejrzeć żubry. Zabawa z patykiem Wieczorny relaks przy kominku z kolegą Gustawem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.