Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 210
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tobi stracił swój dom, swoją Panią, stracił wszystko, co kochał…
Jedyne co ma, to smutne schroniskowe życie. I chyba już wie, że inne, lepsze życie go nie czeka. Przygnębiony, stary Tobi już to wie…
Czasem wolontariusze wyciągają go na spacer, kuszą smakołykami, a on idzie potykając się, węch mu zastępuje oczy i uszy...
A potem prowadzą go do budy, i stary biedny Tobi znów tęskni za tym, co miał przez tyle lat – dom, ciepło, dotyk i zapach Pani...
[SIZE=3]Ileż bólu i cierpienia może jeszcze znieść psie serce?

Posted

przy okazji szukania domu dla fidelka dowiedzialam sie o fajnej terapii, o ktorej slyszalam tez wczesniej. znam osobe, ktora tym sie zajmuje i sama ja stosuje-jest to terpaia esencjami kwaitowymi, ktore pomagaja na rozne problemy, miedzy innymi strach, niesmialosc, agresja itp. stosowana tez jest na zwiezretach; wlaciwie pomyslalam-Tobi nie ma szansy na ciagly, codzienny kontakt z czlowiekeime, ktory przywrocilby mu sens zycia, a ta terpaia pomogla by mu przystosowac sie do nowych warunkow, dopoki nie znajdzie domu i odzyskac pewnosc siebie
w jego wypadku dobre byloby polaczenie dwuch esencji-Honesuckle, czyli Kapryfolium i Walnut, czyli Orzech Wloski; ponizej przetlumacze opis:
Kapryfolium-stosowane jest w przypadku tesknoty za domem i utraty wlasciciela; po zastosowaniu go, zwiezreta odzyskuja pewnosc siebie i latwiej przystosowuja sie do nowych warunkow, zalecane z Orzechem Wloskim Orzech W. dodatkowo pomga adaptacje do nowych warunkow.. ja uwazam, ze warto sprobowac, to mogloby pomoc, ta terpaia zanana jeste w Wlk Brytanii, o ktorej tam sie dowiedzialam; moglabym poprosic znajoma o zakup i przyslanie mi do Polski.

Posted

Boze,jakie biedne słoneczko.
a co do terapii kwiatowej,musialoby byc podawane codziennie,a nie wiadomo,czy ktos w schronisku bylby sie tym w stanie rzetelnie zajac.Nawet gdyby,kwiatki by mu nie pomogły,to na pewno pomogłby fakt,ze ktos co rano przychodzi specjalnie do niego,ze smakołykiem.

Posted

dostalam wiadomosc, ze zdjecia zostaly przeslane do tej kobiety i czekamy na odpowiedz. wyslalam tez e-maila do kogos w Polsce, kto zajmuje sie ta terapia z apytaniem o cene i gdzie mozna zakupic i ewentualne sugestie na temat wyboru.

Posted

skoro nie bedzie problemu, zdecydowanie uwazam, ze tzreba mu pomagac choc w ten sposob; wczoraj troche pomailowalam, poszukalam i mam dla niego specjalna mieszanke:
* Orzech włoski (Walnut) - ułatwia adaptację do nowej sytuacji
* Wiciokrzew (Honeysuckle) - tęsknota za właścicielką
* ?? Dzika róża - jeśli zwierzę jest apatyczne, osowiałe
* Śniedek baldaszkowaty (Star of bethlehem) - szok związany z utratą
(jest
to też składnik Rescue Remedy;
caly czas jestem w kontacjie z czlowiekiem, ktory prowadzi terapie tego typu i jest specjalista od tego. ta terpaia ma szerokie zastosowanie u zwiezrat-koni, psow, ktow itp. poki siedzi w schronisku, mozna mu jakos pomoc; terapia przyniesie jakies rezulaty po kilku dniach, ale tzreba ja kontynuwac przez kilka tygodni, a nwet miesiecy; mozna odpowiednia ilosc kropli naniesc na ciastko lub biszkopta np. lub dac do wody do picia, ale w tym przypadku nei wiadomo czy wypije, ale musi to byc 4 krople za kazdym razem 4 razy dziennie:shake:. czy to jest technicznie wykonalne-czy ktos bedzie w stanie to robic regularnie? wiem, gdzie zamowic i moge to zrobic w kazdej chwili, mozna zamowic juz gotowa mieszanke, wiec nie tzreba nic juz przygotowywac.

Posted

Obawiam się, że ta terapia będzie niemożliwa do przeprowadzenia w schronisku. Gdyby kropelki trzeba było podawać raz dziennie to nie byłoby problemu. Niestety nikt nie da rady robić tego 4 razy dziennie. Zwłaszcza, że pracownicy wyjeżdżają na interwencje itp.

Posted

Nawet w domu,przy osobie pracujacej,czesto terapia jest prowadzona byle jak,a co dopiero w schronisku-po prostu jest tam za duzo pracy i innych psow,a to nie jest lek ratujacy zycie :(
Zapadło mi w serce to białe nieszczeście...

Posted

Zbliża się zima, Tobi szczególnie potrzebuje ciepłego kąta, leków, troskliwej opieki i miłości.
Adoptując staruszka i zabierając go do ciepłego domu można uratować mu życie.

Posted

ja juz rozmawialam na ten temat z Pania dyrektor i to jest mozliwe, takze konsultowalam sie ze specjalista i lepiej aby podawano 3 razy dziennie, anizeli wcale, nawet jesli nie mozna 4 razy; produkt juz zamowiony

Posted

tobi byl dzis ze mna na spacerze, nie chcial daleko odejsc od schronu i wrecz ciagnal mnie aby wrocic do budy:shake: kolo schroniska wszystko jets ok, ale dalej poza, to juz jest teren ktorego on nie zna i ktorego moze sie obawia; jak on sie trzesie ze strachu jak sie podchodzi do niego, chowa sie do budy i tzresie okropnie:-(

Posted

Patch miala wrecz problemy zeby go wziac bo takiej kupy nieszczescia to ja dawno nie widzialem, poprostu pies ktory stwierdzil,ze nie chce walczyc o lepszy dom, tyle dobrze,ze siedzi sam w boksie i to moze jest dobre dla niego bo zaden inny pies sie nie rzuci na niego.

Posted

patch75 napisał(a):
tobi byl dzis ze mna na spacerze, nie chcial daleko odejsc od schronu i wrecz ciagnal mnie aby wrocic do budy:shake: kolo schroniska wszystko jets ok, ale dalej poza, to juz jest teren ktorego on nie zna i ktorego moze sie obawia; jak on sie trzesie ze strachu jak sie podchodzi do niego, chowa sie do budy i tzresie okropnie:-(

Tobi źle widzi, denerwuje się, ma poczucie bezpieczeństwa tylko w budzie, do niej wchodzi szybko. Pocieszeniem dla mnie było, że w budzie zjadał kawałki drożdżówki, na spacerze nie chciał nic jeść.
Z pewnością w domu, wśród ludzi, odnalazłby się...
Tylko, czy zdąży znaleźć...?:shake:

Posted

dzis zawiozlam te krople do schroniska, po kilku dniach maja zadzialac, ale kuracje oczywiscie nadal tzreba stosowac, psy sa wrazliwsze na te krople, gdyz maja mniej skomplikowana psychike (taka jest bynajmniej opinia ekspertow;))

Posted

zostawilam tam kartke z instrukcjami;) ale np. o 10, 12, 14 i jeszcze raz o jakiejs porze (ten czlowiek powiedzial-Igor Pietkiewicz, ze lepiej podawac 3 razy dziennie niz wcale lub 2); za kazdym razem po 4 krople na ciastko, biszkopt lub jakis smakolyk; odezwe sie w niedziele po powrocie;)

Posted

Tobi był ze mną na krótkim spacerku. Nawet nie było problemu z wyjściem z budy.
Po powrocie zjadł trochę drożdżówki.

Biedny, stary, niedowidzący, niedosłyszący psiak, po wielu latach, gdy zabrakło Pani, został sam...:-(
Zbliża się zima, strach pomysleć...:shake:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...