agatita Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Przy nodze chodzi nadal bardzo ładnie, no chyba, że wypatrzy akurat jakieś żywe stworzenie (pies, kot, jeż, cokolwiek). Przytulać nadal się uwielbia, jak tylko usiądę w fotelu, włazi mi na kolana. Z moich obserwacji wynika jednak, że nie przepada za facetami, bardzo się ich boi (Pan Waldek widać był wyjątkiem), pewnie to jakieś złe skojarzenia z przeszłości... Ale tak ogólnie to bardzo inteligentne stworzenie. Za piłeczką może ganiać do upadłego. Uwielbia wycieczki do lasu. Ostanio odkryłam też jaka zwinna i skoczna potrafi być. Quote
Szyszka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 No Majeczko spisuj się na medal i nie kąsaj tatka. Quote
luka1 Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Majeczko pozdrawiam twoją Pańcię i życzę jej cierpliwości. Quote
Szyszka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 O jakie śliczności!!!!:loveu: Kwitnie u Was! Quote
luka1 Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 I znowu podmienilu psa. W schronisku nie była taka ładna. :loveu: Quote
agatita Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Dziękii! Wczoraj wrzuciłam 4 fotki, ale z nieznanych mi przyczyn tylko jedna jest widoczna. Cóż dobre i tyle... Dziś kolejna próba, może ktoś będzie widział to zdjęcie... Quote
Szyszka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Ja widzę wszystkie zdjęcia, są cudne. Majeczka jak cukiereczka i kto by pomyślał, że taka wścieklizna:diabloti: Quote
agatita Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Dzięki! Dobrze wiedzieć, że mój trud nie poszedł na marne... Zmieniałam stronę, na którą wrzucam fotki. A co do Mai, to jak widać pozory mogą mylić:diabloti: Choć ostatnio (odpukać) nikogo nie przyatakowała, zdarzyło jej się tylko parę razy na kogoś zawarczeć... Quote
Szyszka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Gdyby tylko mruczała to byłoby to wybawienie.... Quote
luka1 Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 No co tu gadac - piękna psina. Dobrze że ją wtedy zauważyłam. Ma teraz taki dobry domek. Dziękuję :multi: Quote
agatita Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 To ja dziękuję! Życie z Majką jest o wiele barwniejsze!!!:loveu: Quote
Ziutka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Piękna ta nasza Majeczka :loveu: Właśnie wysyłam zdjęcia pani Zycie i panu Waldkowi, bo zawsze to robię gdy są nowe foty psiaków z domków. Pani Zyta jak zwykle się popłacze :cool3:......ze szczęścia oczywiście :loveu: Quote
agatita Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 ziuta-23 napisał(a):Piękna ta nasza Majeczka :loveu: Właśnie wysyłam zdjęcia pani Zycie i panu Waldkowi, bo zawsze to robię gdy są nowe foty psiaków z domków. Pani Zyta jak zwykle się popłacze :cool3:......ze szczęścia oczywiście :loveu: Dzięki ogromne! Właśnie miałam taki pomysł, żeby Cię o to poprosić!:mdrmed: Quote
Ziutka Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 agatita napisał(a):Dzięki ogromne! Właśnie miałam taki pomysł, żeby Cię o to poprosić!:mdrmed: Ach....nie ma za co :oops: Każdą nową fotkę jakie są wstawiane na wątki naszych psiaków to wysyłam........już chyba mam to we krwi :evil_lol:........inaczej opieprz zbieram, że o nich nie pamiętam :diabloti: To taka moja "praca domowa azorkowa" :cool3: Quote
Ziutka Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Kurcze blade - co tam słychać u naszej Majeczki :cool3: Żadnych wieści już tyle czasu :placz: :placz: :placz: Quote
agatita Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Rzeczywiście zupełnie zapomniałam o stronie Dogomanii... Ale miło, że Cioteczki nadal pamiętają o Majce! :loveu: No więc jak już wam opowiadałam z Mai zaczęła wyłazić bardzo rogata dusza, a ponieważ metody zaproponowane przez trenerkę nie skutkowały, zdesperowana trafiłam do w końcu do mądrej pani weterynarz. I ją pierwszą zastanowiło, dlaczego Maja w dwa miesiące po zabraniu ze schroniska jest nadal taka chuda, choć je jak smok. Pani doktor miała koncepcję, że jej zły humor ma przyczynę w kiepskim samopoczuciu fizycznym. Padło podejrzenie, niedoczynności trzustki, na szczęście okazało się że Maja była tylko strasznie zarobaczona. Po odrobaczeniu w ciągu miesiąca przytyła 2kg i także dorobiła się super puchatego futra. Niestety koncepcja wetki nie do końca się sprawdziła, bo wojowniczość Majki zamiast ustępować tylko się pogłębia... Maja kiedy jest na smyczy chce zjeść każdego napotkanego psa, w zasadzie nie ma opcji, by z jakimś minęła się pokojowo. Na szczęście jest na tyle mała, że bez trudu mogę nad nią zapanować. Niestety jest też coraz bardziej bojowa w stosunku do ludzi. Już nie tylko, że obszczekuje, ale wręcz chce zjeść moich gości. Nie ma też szans, żeby ktoś na ulicy do mnie zagadnął, bo zagłusza go zaraz szczek i warczenie. Coraz częściej ma też wyskoki w stosunku do ludzi, którzy po prostu nas mijają. Nie wiem, co by zrobiła gdyby już takiego człowieka dopadła, czy tylko straszy czy rzeczywiście by atakowała, ale nie chcę tego sprawdzać, więc trzymam ją zawsze krótko... Kiedyś dawało się ją zostawić na chwilę pod sklepem, teraz już nie, bo obszczekuje przechodniów... Już sama nie wiem co mam robić, ale widzę, że ona tak reaguje ze strachu, więc mam wrażenie, że póki nie przestanie się bać, żadne metody wychowawcze wiele tu nie pomogą... Rozważałam teraz opcję pójścia na szkolenie grupowe z nadzieją, że może choć trochę się zsocjalizuje... Niestety kiedy zobaczyłam cenę, mój zapał zgasł, bo chyba nie stać mnie na to w tej chwili... No i tak to właśnie jest... chyba nie mamy się czym chwalić... Ale oczywiście dla mnie, moich rodziców i tych znajomych , których wcześniej już spotkała, Maja jest przesłodka i niesłychanie przymilna! Wieczorem, jak będę w domu, to może jeszcze jakąś fotkę wrzucę... Quote
Szyszka Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Widzisz, mój Felek jest taki sam, tylko bez wielkiej agresji do ludzi. Choć nienawidzi mojego taty. Ale pierwszy raz widzę psa, który atakuje nawet suki.....:roll:Czasem ręce opadają, też jest malutki więc jakoś sobie radzę. Ale żeby go spuscic ze smyczy mogę zapomnieć. No może czasem na polu jak nikogo nie ma. To fakt, koszt szkolenia jest porażający.Ale zastanwai mnie też czy umiałby się zachowac w grupie psów, nawet pod okiem trenera. Szykuję się do kastracji, może to ostudzi jego zapędy. Choć żadnej gwarancji nie ma. A dla nas pies anioł. :eviltong: Quote
agatita Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Dobrze, to ujęłaś, czasami to aż ręce opadają...:-( Ale chociaż miło usłyszeć, że ktoś to rozumie... A Maja jakby zrozumiała, że ostatnio przegina, bo od wczorajszego wieczoru zachowuje sie prawie jak anioł... Ciekawe ile tak wytrzyma... :cool3: A zapomniałam jeszcze to całokształtu dodać, że Majka wyje kiedy ja wychodzę do pracy. Na szczęście nie robi tego dłużej niż 40 min. po moim wyjściu (wiem, bo nagrywałam), ale i tak sąsiedzi już się skarżą... Quote
Ziutka Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 agatita napisał(a): Majka wyje kiedy ja wychodzę do pracy. Na szczęście nie robi tego dłużej niż 40 min. po moim wyjściu (wiem, bo nagrywałam), O mammo :crazyeye: :crazyeye: 40 minut wycia...to nieźle - cóż można na to poradzić :roll: nie mam pojęcia - może są jakieś cioteczki, które mają na to jakieś sposoby :razz: Quote
luka1 Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 szkoda że masz troche daleko do mnie :lol:, ja mam doswiadczenie w pilnowaniu niesfornych aniołków.:evil_lol: Quote
Ziutka Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 luka1 napisał(a):szkoda że masz troche daleko do mnie :lol:, ja mam doswiadczenie w pilnowaniu niesfornych aniołków.:evil_lol: Oj tak - Luka ma bardzo dobre doświadczenie - też pilnowała Majki i też tak samo niesforna jak Twoja Majeczka. A właśnie Luka - co u Majki2 - napisz na tamtym wątku - tu nie będziemy zaśmiecać. Quote
agatita Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 W sobotę minie już pół roku od kiedy Maja zamieszkała za mną. Postanowiłyśmy się więc wszystkim dobrym Cioteczkom przypomnieć! Fotki jeszcze zimowe: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.