Jump to content
Dogomania

owczarek niemiecki w totalnej rozsypce!!! pojechal do domu! Ma dom u Pascal.


Recommended Posts

Posted

Bedac dzisiaj w schronisku, zaczepil mnie pan ktory tam pracuje i bardzo prosil o znalezienie domu dla tego owczarka, to pies, ok 6letni, oddany przez wlasciciela (pan bardzo zaangazowal sie w jego los). Jest w totalnej psychicznej rozsypce, dlugo nie chcial jesc, gryzly go psy w boksie, w koncu gdy przeniesiono go osobnego boksu i zaczal jesc z reki. Nie wiem jak mocno kiedys go ktos skrzywdzil, ale on na kazde podniesienie reki, krzykniecie (w schronisku czasem nie sposob przekrzyczec stada psow) ucieka, chowa sie a nawet sika ze strachu!!! prosze pomozmy mu, on tak dlugo nie wytrzyma, beda musieli go uspic albo sam padnie!!! :placz: :placz: jest taki piekny, a taki zraniony przez czlowieka! :-(


  • Replies 95
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na ostatnim zdjęciu wygląda super! Justynko, od kiedy on jest, czy były właściciel zostawił jakieś dokumenty psa, czy pies nie ma tatuażu?

Kto da go na owczarki?

P.S. Zauważyłaś, pracownicy się poprawili. Ja jestem pod wrażeniem po ostatnich wizytach: pomocni, zaangażowani, zainteresowani psami. Jaka miła odmiana!

Posted

jest od jakiegos miesiaca, niestety wiecej nic o nim nie wiem, dzisiaj byl istny kociol w schronisku i dowiedzialam sie tylko tyle, ten pracownik jest rzeczywiscie bardzo mily i zaangazowany, on wlasnie najbardziej i za to go lubie. nawet wyprowadza tego owczarka na spacery, probuje go socjalizowac, niestety nie wiadomo jak pies zareaguje na jakis ruch, kazdy gest to stres, a w stresie roznie moze sie zachowac.
pies nie wyglada na tyle ile mi powiedzial, dalabym mu ze dwa lata z tego ostatniego zdjecia.
wrzucilam go na owczarki

Posted

Właśnie, na ostatnim zdjęciu to z pozoru ZUPEŁNIE INNY PIES!
Tak mógłby wyglądać w dobrym domu, otoczony opieką...

Nowy właściciel pewnie musi się liczyć z RTG stawów biodrowych, bo coś ten tył nie za bardzo... oj chłopie, było się urodzić :shake:

Posted

Tak Justynka,zgadzam się z Tobą,to jest chyba jedyny Pan,o którym można powiedzieć,że jest miły i wrażliwy(nie na pokaz ale na prawdę).
I sam przeniósł psa,bez naszych walk i interencji.
Piesek jest w totalnej depresji,jak sam nie padnie to gu uśpią,jako,że nie daje sobie rady:shake::-(

Posted

O Boze! Dziewczyny jaki cudny ONek!!
Ja mam taka straszną słabość do ONków!
On taki biduś zagubiony jak Bursztynka!! Taka para dwóch ofiar.
Dlaczego nie mam domu z ogrodem?
Choć jestem z Krakowa jechałabym po nich od razu!!!
A nie mogliby oni we dwójke pilnować jakiejś firmy,oczywiście przyjaznej psom - jest taka jedna,ale juz zajeta!!
Pan Marcin najpierw adoptował suczkę,juz nie pamiętam z którego schronu,a w sobotę pojechał do niego ONek z Katowic!
Tylko gdzie szukać takich cudnych właścicieli firm,którzy kochają psy??
A za to Pan Marcin może sobie wpisać w koszty firmy wyzywienie i weta,gdyż "zatrudnił" oba pieski jako stróżujace!!

Posted

[quote name='karina1002']Greven, skąd wiesz że tył nie bardzo?
Bo na żywo wygląda tak samo, jak na drugim zdjęciu (no chyba, że przyglądałam się innemu psu, ale był w małym boksie, więc to chyba ten), jest chwiejny i dość mocno podstawiony.

Posted

justine. napisał(a):
dzieki anashar, troche sie pokomoplikowalo co juz napisalam amelce... czy ktos moglby sie tym zajac? ja wyjezdzam a nie chce odkladac tego na po przyjezdzie...


Co się pokomplikowało? Odezwiecie sie do tej pani?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...