justine. Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Bedac dzisiaj w schronisku, zaczepil mnie pan ktory tam pracuje i bardzo prosil o znalezienie domu dla tego owczarka, to pies, ok 6letni, oddany przez wlasciciela (pan bardzo zaangazowal sie w jego los). Jest w totalnej psychicznej rozsypce, dlugo nie chcial jesc, gryzly go psy w boksie, w koncu gdy przeniesiono go osobnego boksu i zaczal jesc z reki. Nie wiem jak mocno kiedys go ktos skrzywdzil, ale on na kazde podniesienie reki, krzykniecie (w schronisku czasem nie sposob przekrzyczec stada psow) ucieka, chowa sie a nawet sika ze strachu!!! prosze pomozmy mu, on tak dlugo nie wytrzyma, beda musieli go uspic albo sam padnie!!! :placz: :placz: jest taki piekny, a taki zraniony przez czlowieka! :-( Quote
Greven Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Na ostatnim zdjęciu wygląda super! Justynko, od kiedy on jest, czy były właściciel zostawił jakieś dokumenty psa, czy pies nie ma tatuażu? Kto da go na owczarki? P.S. Zauważyłaś, pracownicy się poprawili. Ja jestem pod wrażeniem po ostatnich wizytach: pomocni, zaangażowani, zainteresowani psami. Jaka miła odmiana! Quote
justine. Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 jest od jakiegos miesiaca, niestety wiecej nic o nim nie wiem, dzisiaj byl istny kociol w schronisku i dowiedzialam sie tylko tyle, ten pracownik jest rzeczywiscie bardzo mily i zaangazowany, on wlasnie najbardziej i za to go lubie. nawet wyprowadza tego owczarka na spacery, probuje go socjalizowac, niestety nie wiadomo jak pies zareaguje na jakis ruch, kazdy gest to stres, a w stresie roznie moze sie zachowac. pies nie wyglada na tyle ile mi powiedzial, dalabym mu ze dwa lata z tego ostatniego zdjecia. wrzucilam go na owczarki Quote
Greven Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Właśnie, na ostatnim zdjęciu to z pozoru ZUPEŁNIE INNY PIES! Tak mógłby wyglądać w dobrym domu, otoczony opieką... Nowy właściciel pewnie musi się liczyć z RTG stawów biodrowych, bo coś ten tył nie za bardzo... oj chłopie, było się urodzić :shake: Quote
amelka0 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Tak Justynka,zgadzam się z Tobą,to jest chyba jedyny Pan,o którym można powiedzieć,że jest miły i wrażliwy(nie na pokaz ale na prawdę). I sam przeniósł psa,bez naszych walk i interencji. Piesek jest w totalnej depresji,jak sam nie padnie to gu uśpią,jako,że nie daje sobie rady:shake::-( Quote
epe Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 O Boze! Dziewczyny jaki cudny ONek!! Ja mam taka straszną słabość do ONków! On taki biduś zagubiony jak Bursztynka!! Taka para dwóch ofiar. Dlaczego nie mam domu z ogrodem? Choć jestem z Krakowa jechałabym po nich od razu!!! A nie mogliby oni we dwójke pilnować jakiejś firmy,oczywiście przyjaznej psom - jest taka jedna,ale juz zajeta!! Pan Marcin najpierw adoptował suczkę,juz nie pamiętam z którego schronu,a w sobotę pojechał do niego ONek z Katowic! Tylko gdzie szukać takich cudnych właścicieli firm,którzy kochają psy?? A za to Pan Marcin może sobie wpisać w koszty firmy wyzywienie i weta,gdyż "zatrudnił" oba pieski jako stróżujace!! Quote
justine. Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 dziewczyny co robic :placz: boje sie oglaszac kiedy on MUSI trafic tylko w odpowiedzialne, cierpliwe i dobre rece, taki piekny pies, szkoda go tam... :placz: Quote
graszka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Też mi się okrutniście ten onek odoba. Ale oprócz podrzucania niewiele mogę dla niego zrobić:shake: Quote
karina1002 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Śliczny piesio :( Greven, skąd wiesz że tył nie bardzo? Quote
justine. Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Greven nie znam przyczyn, dobrze ze ktos sie nim osobiscie 'zajmuje' w schronisku :( Quote
karina1002 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 hello, czy ON-ek ma ogłoszenia na allegro i innych portalach?? Quote
Greven Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='karina1002']Greven, skąd wiesz że tył nie bardzo? Bo na żywo wygląda tak samo, jak na drugim zdjęciu (no chyba, że przyglądałam się innemu psu, ale był w małym boksie, więc to chyba ten), jest chwiejny i dość mocno podstawiony. Quote
justine. Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 nie ma :( karinka jak masz chwile to mozesz go wystawic, choc on tylko w odpowiedzialne rece moze trafic Quote
Anashar Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 http://owczarekwpotrzebie.com/inne/adopcje/razz.html Quote
doris_day Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Przepiekny jest ! Zrobie plakaty - Justynko - moge dodac Twoj nr kontaktowy? Quote
Anashar Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Mam chętną na adopcje :loveu: Justine masz priv, pilnie się z Panią skontaktuj!!! Quote
doris_day Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 oooooo ale wiadomosc :) trzymam kciuki ! Quote
Greven Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Do szczecińskich psów uśmiechnęło się ostatnimi czasy szczęście :multi: Quote
doris_day Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Oj tak - mam tez cicha nadzieje,ze wystawy zdjec (obecnie w galaxy) pomoga w dalszych adopcjach:) Quote
justine. Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 dzieki anashar, troche sie pokomoplikowalo co juz napisalam amelce... czy ktos moglby sie tym zajac? ja wyjezdzam a nie chce odkladac tego na po przyjezdzie... Quote
Anashar Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 justine. napisał(a):dzieki anashar, troche sie pokomoplikowalo co juz napisalam amelce... czy ktos moglby sie tym zajac? ja wyjezdzam a nie chce odkladac tego na po przyjezdzie... Co się pokomplikowało? Odezwiecie sie do tej pani? Quote
justine. Posted September 12, 2007 Author Posted September 12, 2007 upewnie sie jutro to dam znac, napisze do tej pani, szansa rzadka,a noz widelec.... tyle ze transport... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.