Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mała spała na łożku sobie, nagle budzi się, usiadła, zjeżyła się i zaczyna warczeć tak grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr grrrrrrrrrrrrrr i tak chyba z 5 minut warczała i gapila się na coś, cholera zaraz się okaże że to pies- medium:)

  • Replies 190
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a ten psiak był na balkonie dalej, nie zrobiłam foty bo dużo ludzi było w okolicy. ale jak obeszłam blok z drugiej strony to w oknie tego mieszkania była babka i wołała jakiegoś kota na kiełbaskę, gadała do niego, pytała się go czy chce wejść i takie tam, generalnie gadała jak pozytwynie zakręcona. nie chcę jej z góry oceniać, muszę poobserwować tą panią bo mogło być tak, że zaopiekowała się psiakiem bezdomnym, który z jakichś powodów nie może mieszkać w domu. zobaczymy

Posted

fochistka napisał(a):
mała spała na łożku sobie, nagle budzi się, usiadła, zjeżyła się i zaczyna warczeć tak grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr grrrrrrrrrrrrrr i tak chyba z 5 minut warczała i gapila się na coś, cholera zaraz się okaże że to pies- medium:)

pewnie koszmar jakiś maleństwo miało (ma o czym koszmarzyć)... a TY od razu jakieś paranormalne zdolności jej przypisujesz :eviltong:

Posted

no mam nadzieję, że to to był sen nie jawa:)wczoraj byłyśmy u sąsiadki i on ma taką otwieraną szafkę na buty. znajomy stał przy tej szafce a mała szalała biegała i walnęła się w tą szafkę tak że aż się otworzyła:shake: a biedne maleństwo nie zajarzyło, że to szafka ją uderzyła i pomyślała że to ten chłoopak i teraz tak się go boi, że aż żal patrzeć.tylko go zobaczy to do parteruuuuuuuuuuuu i czołłgaj sięęęęę

Posted

dzwoniła dziś pani, która wypatrzyła mała na allegro:)bardzo miła osoba, popłakała się mówiąc o ich suni która umarła parę dni temu.mała bardzo jej się podoba. w domu nie ma żadnych dzieci, za kilka tygodni państwo przeprowadzają się do nowego domu. jest tam już sunia owczarek niemiecki i tu się zastanawiam czy małej nie zrobi krzywdy, pani mówi, że nie. no i drugi pikuś to to, że domek jest w Częstochowie ale same zobaczcie jaki, sama chyba poproszę żeby mnie adoptowali...




Posted

fochistka napisał(a):
nie mogę znaleźć nikogo z Częstochowy a pani ma dziś dzwonić..


z Częstochowy jest mosii - ma duże doświadczenie i można jej zaufać. Tylko, ze trzeba do niej dzwonic bo rzadko bywa na Dogo
tel: 887 055 487

Posted

czy będzie ok jeśli ta pani przyjedzie po sunię do Krakowa?mosii nie odpowiada niestety a wydaje mi się że to naprawdę dobry domek, pani mówiła, że suunia musi lubieć spać w łóżku:)

Posted

dzwoniłam właśnie do pani, wysłałam jej wcześniej mejla z informacjami wszelakimi odnośnie umowy, wizyt itp wyjaśniła wszystko i fot trochę wysłałam i mała bardzooo im się podoba, dostanie imię po ich zmarłej suczce Malwinka:)pani mówi, że sunia jeździła z nimi wszędzie i bardzo ją kochali, zresztą to słychać. suczka owczarka wabi się Kiria i jest psem na zewnątrz, ma budę. Kiria była ustawiana przez poprzednią sunię ratlerkę i nie jest agresywna do psiaków. mała na polku też merda ogonkiem do wszystkich psów więc myślę, że na tak dużym terenie nie będzie z tym problemów. państwo chcą wziąć małą dopiero jak skończą nową chałupę, to jest do 3 tygodni a potem zapraszają mnie razem z małą na wizytację:)tak że mam ją jeszcze 3 tygonie jeaaaaaaaaaaaaaaaaaa:multi:no i powiedziała, że będzie jeszcze dzwonić to se pogadamy i wogóle jest równa babka. mówi, że mąż to też taki że tylko kwiatki i pieski go interesują:cool3:

Posted

teraz ta Kira ma kojec, nie wiem czy buda ocieplana, w nowym domu będzie tylko buda bez kojca i nie wiem czy będzie wpuszczana do domu. natomiast jest jeden minus. pani później dzwoniła jeszcze raz i jak zapytałam ją o sterylkę to mówiła, że nie jest przekonana do sterylek, że woli żeby suczki miały normalnie cieczkę, ale nie chce ich rozmnażać. mój brat się ze mnie śmiał, że jej taki wykład zrobiłam, ale pani rozumie dlaczego psów nie należy rozmnażać, wie jak wyglądają pseudohodowle.tylko stereotypy...że suczka się zmienia po sterylce, że to nie zdrowe itp...wyślę jej tekścik weta o sterylkach i każe się zastanowić co będą mieli pod bramą jak obie suczki dostaną cieczki....

Posted

okio, tzn wiesz ja troche walnieta jestem na tym punkcie, ja bym wszytsko cięła jak leci, ale kiwi mi ostatnio zwróciła uwagę, że jak ktoś nie chce ciachać a jest dobrym domem to przypilnuje...
nie wiem, ja mam obsesję, ze gdzies zwieje, czy ktoś do niej przylezie itd itp... to się chyba nazwya obsesja ;)

Posted

słusznie, też bym ciachała wszystko i najchętniej to bym ją wyciachała zanim ją oddam ale totalnie mnie na to nie stać w tej chwili.nei wiem jakie oni tam mają ogrodzenie, wiem co małe pieski potrafią zrobić żeby dostać się do suczki i te małe lafiryndy też potrafia im pomóc:pszukam tekstów napisanych przez wetów o sterylce to im podeślę na mejla.zresztą podpiszą umowę gdzie jest napisane, że zobowiązują się ją upilnować albo wysterylizować...a jak nie upilnują to i tak sterylka i nie ma dyskusji. poza tym faktem ten domek jest idealny, pani mówi, że jej suczka była u weta co pół roku minimum.

Posted

Asior napisał(a):
mnie wetka nie chciała wysterylizować suni zanim nie dostanie pierwszej cieczki.... a potem się dowiedziałam, zę co wet to inna szkoła.. :roll:

tak, tak, no własnie zależy gdzie się trafi, jedni mówią, że jak sie ciachnie przed pierwszą cieczką to wtedy jst mniejsze prawdopodobieństwo chorób związanych z cycochami, macicą itd, ale z drugiej strony wtedy sie hamuje wydzielanie jakiś hormonów, ktore wg drugiego poglądu są niezbędne do całkowitego, prawidłowego rozwoju suki...

Posted

a kto wie czy ona już tą cieczkę miała czy nieeee.wczoraj małą zaniosłam do sąsiadki na chwilę jak wychodziłam i mała najpierw się zlała na dywan a potem zrobiła ogromnego klocka podzielonego na kilka etapów z rozpryskiem.....:shake:martwię się trochę bo ona w ogóle nie tyje ta mała, je dużżo ii ma apetyt ogromny, kupki ok poza epizodem wczorajszym(a to pewnie po moim spagetti które zjadła mi ze stołu...)ciągle żeberka wyczuwalne, czasem mam wrażenie, że ona jeszczze bardziej chudnie.tą dupkę ma taką chudziutką

Posted

Jest zapytania z allegro:
hej

Czy piesek znalazł juz dom?bardzo chciałabym ja zobaczyc.Szukam wlasnie malego pieska :) Masz moze jeszcze jej jakies zdjecia?Jaki ma charakter?Spokojna czy narwana?Pozdrawiam

Posted

ja dostałam tez na mejla pytanie o psiiunię. pani z Częstochowy też dzwoniła do mnie dzisiaj i powiedziała, że dzwoniła do swojego "weta"z pytaniem o ta sterylke i ona takiej wysterylizowanej to nie chce bo wet powiedział, że to jest robienie z psa kaleki...bez komentarza.pani chyba się rozmyślila, ma jeszcze dzwonić ale powiedziała, żeby nie ściągać ogłoszeń albo może żebym ja sobie ją zostawiła...owieczko, możesz przekazać tym pytającym, żeby odezwali się na gadu albo na mejla?to napiszę do nich. ale tak myślę, że nie oddam jej nigdzie daleko bo to bez sensu, konferencje telefoniczne i nic z tego nie wynika.Kraków i okolice, tak żeby można się było spotkać i pogadać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...