Jump to content
Dogomania

Suczka wyrzucona na wysypisko . LOLA MIESZKA W DOMU JAK Z BAJKI!


Recommended Posts

Posted

iwop napisał(a):
Podobno rodzina zmarłej właścicielki przyjechała z warszawy i to co było do zabrania zabrala a psa ze starymi meblami wywalili na smietnik...:-(
wlasnie widac, jaki ludzie maja stosunek do zwierzat:( dopoki kobieta zyla, pies mial dom. wlascicielka zmarla, psa trzeba sie pozbyc:( takich to tylko na odstrzal...

  • Replies 495
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

desdemona napisał(a):
a jest mozliwosc zabrania stamtad suni? przeciez ona nie moze wciaz tam koczowac.

No dokladnie, gdzies ja trzeba zabrac......... tylko gdzie? :shake:

Posted

trzeba nie miec sumienia, zeby w taki sposob pozbyc sie psa. to wrecz nie do pomyslenia... krew czlowieka zalewa. jak mozna? swoja droga czy taki czlowiek nie widzi, ze jego rodzina np psa nie lubi? przeciez takie rzeczy sie wyczuwa. jakbym miala takich czlonkow rodziny to bym bala sie brac psa do domu! jaki by los czekal to biedne zwierze po mojej smierci...

Posted

Nic dokładnie o niej nie wiem oprócz tego, że jest czarna... Napewno pojade zrobic jej zdjęcia. Cały czas kombinuje co z nia zrobic... gdzie ja zabrać :oops:

Posted

znowu miałam telewfon, ze ktos zniszczył suczce prowizoryczna budke, ktora jej zbudowano. trzeba ja stamtad zabrac. jak nie bedzie wyjścia to zabiorę ja do siebie. Tyle tylko, ze nic o niej nie wiem- mam dwa koty a moja onka jest strasznie zazdrosna ale co zrobic...:-(

Posted

a moze nie bedzie tak zle? ja mam sunie, ktora nie toleruje innych psow i na wszystki sie rzuca. nawet na te wieksze. ostatnio wzielam do siebie 8 msc suczke, ktora ktos wyrzucil z domu. tez balam sie, co bedzie bo moja innych psow po prostu nie znosi! ale zaryzykowalam i sie oplacilo.zanim znalazlam jej domek mialam sunkke 3 dni w domu. przez ten czas moja malpa przyzwyczaila sie do niej i nawet zachecala ja do zabawy.

Posted

Basia ja naprawdę nie mam warunków - dwa koty, moja chora onka i koci tymczas, mam małe mieszkanie. Ale niestety wygladam na to, ze dzisiaj wieczorem jadę ja złapać. Gorzej będzie jak ona kotów nie toleruje to bedzie musiała chyba wrócic na wysypisko.:oops:
Płakac mi sie chce...

Posted

Iwonka te pieski mają bardzo dużo szczęścia, że Ty tam jesteś. Nie martw się, będzie dobrze, musi być i już ( ja jak brałam 8 letniego kota ze schronu to też się bałam reakcji mojej 6 letniej Kici, no nie powiem żeby się specjalne kochały - kocur jest u mnie od poczatku grudnia i przyniósł całą masę choróbsk- do dziś chodzę z obydwoma na kontrolę do weta, ale idzie wytrzymać). I do niczego Cię nie namawiam, tylko podnoszę suńkę do góry, żeby więcej osób o niej sie dowiedziało (tylko tyle mogę)

Posted

Basia ja nie mam wyjścia... Nie chodzi tylko o koty - moje koty "olewają psy" a w najgorszym przypadku je straszą. Mopja suczka ma problemy z chodzeniem (a mieszkam na 3 pietrze) i dostanie histerii ale chyba nie mam wyjścia... mam ja tam zostawic żeby te bydlaki ja ukamieniowały? Bo podobno okoliczne dzieci bawia sie rzucając w nia kamieniami.

ja nie jestem wprawdzie w najlepszej formie ale nie usnęłabym w nocy... boje sie tylko czy ona nie jest agresywna w stosunku do kotów bo wtedy to koniec :(

Posted

Ja w konfrontacji psa z kotem zawsze bardziej boję się o psa... Te okropne bachory :mad: :mad: :mad: MASZ RCję, że nie mozna jej tak zostawić. Ona jeszcze pewnie jest bardzo przestraszona. No nic, czekamy na zdjęcia i relację. I trzymam kciuki.

Posted

Wróciłam z tego wysypiska... To jest prawie pod Ostrowcem w lesie. Suczka jest sliczna - taki onkowaty kundelek. Bardzo młoda i wystraszona... Pozwoliła sie pogłaskać i polizała mnie nawet po ręce ale wszystkie próby złapania jej nie powiodły sie - ucieka :( Zdjęc tez nie zrobiłam żeby jej nie wystraszyc flewszem. To właściwie jeszcze psie dziecko...Jak tam zostanie to zdziczeje no i oczywiście dorobi sie szczeniaków.
Jutro nastepna próba złapania.:oops:

Posted

bedziesz musiala zdobyc jej zaufanie. jest nieufna. piszesz, ze dzieciaki kamieniami w nia rzucaja. to tez robi swoje. najpierw moze ja glaskaly a potem walily kamieniami. mlode psy zazwyczaj sa ufne. cos musialo sie wydarzyc, skoro nie daje sie zlapac...

Posted

Niestety nie udało jej sie złapać... Jutro po południu nastepna akcja tym razem z sedalinem... jest bardzo wystraszona. Nie mam specjalnie warunków ale niestety nie mozna jej tam zostawić :shake: na razie wklejam "jej mieszkanie"

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

Posted

Gdy uda mi sie ja złapać potrzebne beda mi frundusze na weta i sterylke... Spróbuje zrobic jakis bazarek bo doszedł mi na utrzymanie koci tymczas, Dżekus i bezdomny piesio z osiedla... Nie dam rady sama. :oops:

Posted

Nie agusia - bedzie łapana jutro koło 18 bo o tej godzinie załatwiłam samochód i "łapaczy" do pomocy...

Dziekuje za pieniądze. Zamówiłam jedzonko dla niej w Krakvecie to bedzie akurat . Nie ma obawy, ze zje je moja onka bo ona musi jeść specjalistyczne :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...