Greven Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Ma być dobrze :mad: Niech staruszka znajdzie już spokojny dom na ostatnie lata życia... Nie mogę się skontaktować z Dagmarą (ksenka1), bo ma problemy z koniem, pewnie siedzi w stajni... Quote
ksenka1 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Siedziałam w stajni, to prawda, jeszcze o 24 zlewałam te piękne konskie nóżki zimną wodą, a telefon zostawiłam w aucie. Nie wiem co się dzieje, ale nie wygląda to dobrze. P. Ewa dzwoni do mnie codziennie , a ja nie jestem w stanie nic powiedziec:shake:. Chcę dziś zadzwonic do P. Darka, ale nie wiem jak z nim rozmawiać. Delikatnie czy zapytać w prost czy zrezygnował z konia???? Tylko szkoda stracić naprawdę dobry dom (Umok był pod wrażeniem). Co radzicie? Quote
aranda Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 spokojnie, nie nerwowo - jeśli zrezygnował to zacznie kręcić więc pewnie i tak się zorientujesz pisz jak tylko będzie coś wiadomo bo trzymam mocno kciuki a to trochę niewygodne w laboratorium :) Quote
patch75 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 spokojnie, milo i rzeczowo-zapytac wprost czy nadal jest zainteresowany Babinka; najpierw przeprosic, ze dzwonimy a potem grzecznie zapytac; jesli zmienil zdanie(tfu, tfu-oby nie), to nie bedzie krecil i powie wprost-nie ma co na sile, bo kon nie moze byc udreka, oni musza byc zdecydowani na nia i ja przede wszystkim naprawde chciec; ale moze on po prostu wczoraj nie mial glowy do takich rzeczy, moze zdania nie zmienil Quote
Puchatek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Ja bym zaczął obcesowo ;-) "Kiedy przywieźć konia bo już transport załatwiony i tylko czeka na sygnał a po odpowiedzi już się zorientujesz co jest" Quote
patch75 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 tak, wlasnie, a potem jak by bylo cos nie tak, to zapytac wprost Quote
ksenka1 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Tyle że on ma sam po nią jechac do P. Ewy. My niestety nie możemy jej zawieść, bo to bagatela ponad 500 km... Quote
Puchatek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ksenka1 napisał(a):Tyle że on ma sam po nią jechac do P. Ewy. My niestety nie możemy jej zawieść, bo to bagatela ponad 500 km... To znaczy że się pogubiłem. Wydawało mi się że to Umok ją wiezie :oops: Quote
patch75 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 trzeba zadzwonic tam jak najszybciej zeby kuc zelazo poli gorace i zorientowac sie w sytuacji Quote
Rafal84 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ja z patch mielismy jedynie jechac jako wolontariusze w celu podpisania umow adopcyjnych i umowy zrzeczenia sie Babinki oraz zrobienia zdjec ,chociaz jak bedzie potrzeba to mysle,ze ruszymy Olsztyn z posad i znajdziemy jakas osobe ktora przewiezie konia :) Quote
patch75 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ja nie znam nikogo kto moglby przewiezc:shake: Quote
Rafal84 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 spokojnie bedzie trzeba to poszukam po znajomych ktorzy maja zanjomych koniarzy :D ale mam nadzieje,ze nie bedzie trzeba i tyle :) Quote
patch75 Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 dziewczyny, i co z babinka? byl jakis kontakt z tym czlowiekeim? Quote
Greven Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Serdeczne podziękowania dla GAJESJI za derkę dla Babinki :loveu: :loveu: :loveu: Paczka doszła wczoraj. Derka jest bordowa, w bardzo dobrym stanie, z grubego polaru. Babinka na pewno nie zmarznie! :loveu: Quote
ksenka1 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Tak wiadomo, ze pojedzie, ale kiedy to już nie bardzo.... człowiekowi który ją bierze ktoś zmarł (mama, babcia-nie jestem pewna) więc znów się przełożył transport Babinki Quote
patch75 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 oby to juz wreszcioe zostalo sfinalizowane i babcia miala dom Quote
Gajesia Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 :oops: bardzo się cieszę, że chociaż tak mogłam pomóc, trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze skończyło. Quote
Rafal84 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Monia,ja i Ksenka mamy nadzieje,ze w koncu trafi do domu w tym tygodniu chociaz juz coraz bardziej sie wpieniamy,bo babinka miala pojechac w ta sobote i bylo to na 99% :( a nie pojechala do dzis. Quote
Monia70 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Kurczę :cool1: No to trzymam kciuki ze ten tydzien! Quote
ksenka1 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Dokładnie tak jak napisał Umok. Czekamy i czekamy... W sobotę miała jechac na 99%, niestety nikt się do mnie nie odezwał :shake: Quote
patch75 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 boze, niech wreszcie pojedzie do domu:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.