Vitka Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 hahahaha :roflt:Czego to ludzie nie wymyślą...:stupid: Quote
malkawil Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Dzisiaj do schroniska przyjechała para ludzi po trzydziestce chętna na kota. Wydawali się całkiem do rzeczy, pogadaliśmy chwilę, obejrzeliśmy kotka, państwo podjęli decyzję. Pytam ich jak zamierzają tego kotka zabrać (jako że w dłoniach dumnie dzierżyli kaski motocyklowe), a pani mi na to: "No jak to jak? Pod kurtkę i na motor." Strasznie obrażoną minę zrobiła jak jej powiedziałam, że albo samochodem albo autobusem z kontenerkiem muszą przyjechać.... No i tak się zastanawaim, czy to ze mną coś nie tak??? Czy to normalne brać obcego kota za pazuchę, wsiadać na motor i jechać do Milejewa?? PS. Mała Ruda się na nich już na wejściu poznała - gryzła faceta po nogach, że aż p. Basia musiała ją zabrać :) Quote
Charly Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 mała ruda jest bardzo mądra i spelnieniem moich morderczych fantazji (taka fosa obronna przed bramą schroniska albo miny, albo takie rózne "cuda" jak w indiana jones- dla wszystkich oddających zwierzęta lub chcących adoptowac kota i wsadzic go za pazuchę) Quote
Rybc!a Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Dzisiaj do schroniska trafiła młoda amstaffka, bardzo podobna do Bolka, tyle, że drobniejsza- z błękitnymi oczami :loveu:. Z tego co widziałam, nie jest nawet agresywna do innych suk- Szczota i Sara obwąchały ją z każdej strony, siedzi na razie w izolatce B. Cudna! Quote
Charly Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 juz jej nie ma...raczej. z tego co wiem zostala odebrana. Quote
Vitka Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 A wiecie co?! Dowiedziałam się roznosząc plakaty w jednym ze sklepów zoo, że chyba nie chcemy wydawać psów ze schroniska! :-o Bo nasza pani kierowniczka nie chciała wydać ostatnio panu pieska, bo... nie miał dla niego transporterka... :lol: Nie wierzę, że to był ktoś normalny. Quote
AgaiTheta Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Nie wydajemy, bo będziemy gotować gulasz! Wróciłam, skonana od 8 rano za kierownicą :crazyeye: W Szczecinie przelecieliśmy jak huragan, chcieliśmy szybko wracać. Kaszmir grzeczny całą drogę, aż sprawdzałam czy żyje. Leżał wyciągnięty i zaspany. Alik cudowny!!! Strasznie się cieszył jak mnie zobaczył, skakał i precelki bokserowe robił. Zajechaliśmy na chwile do schroniska, jakby wcale się tym nie przejął. ....a potem... Zajechałam z nim do domu, żeby wysikać moją bidę, zamkniętą dzisiaj caaały dzień w klatce. Mam teraz dramat, ja wróciłam, ale bez Aliczka i w domu lament. Tajra chodzi i go szuka, Pani zabrała takiego fajnego zabawka :( Spacer był super, Ali pokazywał Tajrze jak trzeba nasikać na krzaczek a potem to zakopać, Tajra próbowała a jak jej nie wychodziło na krzaczek to Alik poprawiał i pokazywał jej jeszcze raz :lol: Potem było zakopywanie kupy. A na koniec dziki bieg... ze mną lecącą z wywalonym ozorem na końcach dwóch smyczy... No ale potem Tajra wróciła do domu a my pojechaliśmy... ku nowemu życiu! Quote
AgaiTheta Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Jedziemy! Nowy murek do obsikiwania! Idę do domu! Moja nowa Pani Magda :loveu: Quote
AgaiTheta Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Tak mi przysięgał "na łapę", że będzie grzeczny w nowym domu: Quote
AgaiTheta Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 [quote name='Vitka']A wiecie co?! Dowiedziałam się roznosząc plakaty w jednym ze sklepów zoo, że chyba nie chcemy wydawać psów ze schroniska! :-o Bo nasza pani kierowniczka nie chciała wydać ostatnio panu pieska, bo... nie miał dla niego transporterka... :lol: Nie wierzę, że to był ktoś normalny. Vitka a ja się ostatnio na stacji Shell dowiedziałam, że znajomy pani musiał uśpić psa bo powalona kierowniczka schroniska chciała za przyjęcie psa 2 tys zł. Chora jakaś ta kierowniczka! Wracając do spraw ważnych! Dziękuję dziewczyny za roznoszenie plakatów. Niebawem zrobimy spotkanie organizacyjne, bo wczoraj z Rybc!ą wpadłyśmy na pewien fajny pomysł, ale muszę się dowiedzieć na ile technicznie będzie można to zrealizować. Quote
Patyś_ Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 ja z racji lekkiego chorowania miałąm zastój z plakatami, ale myślę, że dziś i jutro to nadrobię ;) I jutro postaram sie zameldować w schronie :D Na szczęscie zbliża się wolne, będę mogła trochę ze spokojem sobie posiedzieć z psiakami :) Moja mają mnie dośc, męcze ja spacerami po bażancie i poligonach za miastem :D Ja jak wieszałam plakat o 1% w sklepie na mickiewicza, to pani starsza powiedziała mi, że teraz, żeby ze schroniska wziąść psa, to wszystko trzeba mieć ze sobą i jeszcze jakimś milionerem być ! Bo tyle u nas psy kosztują ! Zdziwiła się, gdy powiedziałam jej, że obie moje sunie ( które miałam na smyczy) są ze schroniska i ich wcale milionerką nie jestem :) Oj zUe i niedobre schronisko z Elbląga! Tylko milionerom psy wydajemy :loveu: xD Quote
Charly Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 no tak. no bo czemu nie wydajesz Gosiu kota na motor, albo w ogóle ( i to jeszcze)doroslego kota ot tak w ręce. no czemu? a psa czemu nie na pasek od spodni, albo do klatki umocowanej na aucie....(po prostu z czym się czloiwek w schronisku spotyka to chyba nigdzie poza nim...szooook) dom znalazla malutka mądrutka paskuda na DT u cioci Vitki- jutro będzie odebrana. mała (ma 6 tyg) podobno juz kuma, ze ma się zalatwiać na dworze!! moja Tośka znow byla dzis w schronisku. przyszlysmy do domu o 18 i jak padła tak lezy;) Kiedy przynoszę Tośkę do schroniska psiaki biurowe maja nas głeboko gdzieś....wszystko leci witac małą, ładnie mi ją meczą, ganiają, a ona jest przeszczęśliwa Quote
Charly Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 No nie mogę z tą powiatową!!!!!!!!!!!!!! do głowy mozna dostać:angryy: Quote
Vitka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 No i super! Mała się wybawi i potem spokój :) Paskudka jest po prostu cudna! Wszystkiego nauczyła się od Zuzi (suki mojej cioci), wszystko po niej powtarza ;) Mądrala. Maxio był dziś w parku i pierwszy raz tak pięknie bawił się z innym psem :) (w galerii są zdjęcia :D) Jak schronisko jest otwarte w święta? Kiedy można przyjść? Quote
Charly Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 jejku małyszowska sunia jak strasznie zalękniona była w tym reportażu. Betty zrobiła kilka dni temu filmik z nią teraz. jaka jest radosna, jaka szczęśiwa. jest chyba najbardziej radosnym psem w schronisku. Quote
basia0607 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/30032010/1446447 Quote
AgaiTheta Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Mała po tygodniu u nas: http://www.youtube.com/watch?v=aLjk4Er6F14 A tam była od sierpnia 2008 co ona tam musiała przeżywać :( Quote
Vitka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Okropny jest ten reportaż! A ta baba... normalnie sama jej twarz mnie wkurza! :| Szkoda słów... Quote
Rybc!a Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Dzisiaj rozwiesiłam jakieś 40 plakatów, ludzie są strasznie oporni. Zamówiłam 5 porządnych smyczy, bo tego też nam brakuje. Ustaliłam sobie, że kolejnym psem którego zacznę ogłaszać będzie Brunon z budy i może Lisek. Trzeba się brać za wszystkie po kolei. Mam pytanie. Czy dzisiaj do schroniska dzwonił ktokolwiek w sprawie wyżełek? Kontaktował się ze mną pan z okolic Warszawy, bardzo sensowny i sprawiający dobre wrażenie- był w stanie nawet dziś po nią/nie przyjechać :D Miał dzwonić do schroniska.. Quote
Charly Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 a dzwonił:) jestesmy w kontakcie:). Pierwsza wyzlica wlasnie jest ciachana. Quote
Patyś_ Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Można rozumieć, Wyżlice idą do domku? :D Bomba!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.