Vitka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 ................................................... Quote
Vitka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Na spacerze był jeszcze Kopi, Arton i Kokos. ;) Kokos niestety nie wyglądał na zadowolonego, ale za to Arton miał niesamowitą frajdę. Kopi szybko pokazał mu, że trzeba się trzymać blisko ludzi i się chłopaczek nauczył. :) Quote
Charly Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Kokosia zamawiam trochę wiecej zdjęc do ogloszen. Ma wyjątkowo smutną historię- jego pan umarł, Kokos nie dopuszczał Policji do zwłok. w końcu udało się go odciągnąć i zabralismy go do schroniska- rodzina zmarłego nie przyjęła psa...To okropna bida, pogryziony, wynędzniały. psy go nie lubią, on nie lubi schroniska. chce iśc do domu. Tragedia starszego, mądrego psa. Quote
Vitka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Kokos średnio daje sobie robić zdjęcia... od razu odwraca głowę albo nawet ucieka. moja kochana mordeczka!!! :loveu: Quote
Vitka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 .................................................. Quote
Vitka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Ale ciekawe!! Popatrz Arton! Śnieżynka. :loveu: Quote
Maadzia Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Charly']kocie miny super:) Użyję do ogłoszeń:) a więc do domu poszła dzisiaj Melektra. Czekało na nią przygotowane dla psa auto, czerwona smyczka i obróżka. Poszłam po nią do kojca- podeszla i grzecznie czekala, aż założe jej obrożę. Jest cudowna:loveu: Zobaczyła swoją pania, przywitała się, pani otworzyła auto i Melektra wskoczyla na tyle siedzenie, spokojnie zasiadła czekając na odjazd. Zachowywała się tak, jakby wszystko tak wlasnie mialo być.. Rupak zrobiła jej kilka zdjęc [/QUOTE] Pamiętam jak Masza jechała do domu, Melektra wtedy wskoczyła do bagażnika i nie chciała wyjść. :cool3: i wreszcie przyszedł czas na nią :multi: Quote
Charly Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 tak. to było bardzo smutne. Kordonia ogłosiła ją z tą smutną historią i na szczęście kogoś wzruszyla. Quote
Charly Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 pytala mnie ostatnio pewna pani mrugając przy tym okiem, czy historia Melektry jest prawdziwa czy zmyślona... Kilka dni temu inny pan pytał, czy faktycznie one wszystkie są porzucone.... a co innego? z nieba nie spadły, my ich nie namnożyliśmy. Dziwne pytania. Nie chcemy widziec co się dzieje wokół. A potem wielkie zdumienie i masowa histeria. tak jak teraz histeria mas jako reakcja na artykuł o zaglodzonym Ramzesie. Quote
Rupak Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 przepraszam, ale ja muszę się ustosunkować do moich zdjęć z szczeniakami. ja nie dostałam buzi tylko jakiś brzydal walnął mnie z liścia w twarz i dlatego miałam taką zdziwioną minę :D zaraz wstawie zdjęcia Melektry Quote
Rupak Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 i jeszcze ta suńka, nie wiem jak się nazywa, taka wyżłowata. Quote
Rupak Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 I ten mały śmieszny pimpuś z zawiniętymi uszkami jak diabełek :D Quote
Charly Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 pimpuś został wywalony z auta- ale jest tak cudny, ze pewnie szybko dom znajdzie. Pimpuś jest baaardzo wystraszony, jednocześnie chce być bardzo blisko człowieka. kiedy przyszedł musiałysmy zawołać panów- bałysmy się pimpka:evil_lol::oops: Quote
Rupak Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 moja mama zakochała się w pimpusiu. oglądając jego zdjęcia okropnie się śmiała :D Quote
Charly Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 pimpuś chciał nas pożrec w pierwszy dzień Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.