Charly Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 pożegnajcie się z Yoshi. przyszły wyniki. złosliwy nowotwór. Quote
gops Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Charly napisał(a):pożegnajcie się z Yoshi. przyszły wyniki. złosliwy nowotwór. :placz: taki piekny pies ale bedzie uspana? czy czekacie co wyniknie z choroby dalej ? ps. dzisiaj sczeniaka nie przywioze , nie da rady Quote
AgaiTheta Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Stan Yoshi pogarszał się od soboty z każdą godziną. Badanie histopatologiczne wykazało nisko zróżnicowany nowotwór złośliwy. Takie komórki nowotworowe szybko się namnażają i dają przeżuty. Yoshi dzisiaj odeszła za TM... Quote
gops Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 AgaiTheta napisał(a):Stan Yoshi pogarszał się od soboty z każdą godziną. Badanie histopatologiczne wykazało nisko zróżnicowany nowotwór złośliwy. Takie komórki nowotworowe szybko się namnażają i dają przeżuty. Yoshi dzisiaj odeszła za TM... Yoshi nie doczekala sie prawdziwego domu Quote
Charly Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 niestety.póki młoda rodziła przerasowione maluchy takie jak i ona sama. potem oddana do schroniska wraz reproduktorem Pejem. No i teraz ostateczna diagnoza. Quote
Vitka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Mój tata oglądając to zdjęcie powiedział, że będzie długa i mroźna zima, bo psy sobie nory kopią :D Quote
malkawil Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Dziś dom znalazł ostatni z czterech dużych szczeniaków z Bryzy - Homer :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
basia0607 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Witka, masz mądrego tatę, potyrafi przewidywać pogodę niczym górale po ilości zgromadzonego drewna na opał. Zobaczcie na tę uradowaną psią gębę, dla takich chwil chce się żyć. Natomiast u naszych sąsiadów w Ostródzie widziałam 300 umęczonych, wygłodniałych psów z beznadzieją w oczach. Wierzcie mi , nasze psy mają super w porównianiu z tamtymi. Najbardziej boli mnie to, że ciagle poznajemy osoby, które wydaje się powinny kochac te najbiedniejsze, niechciane , zapewniają nas o tym a rzeczywistośc okazuje sie brutalna. Kasa, kasa, kasa. Quote
Charly Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 malkawil napisał(a):Dziś dom znalazł ostatni z czterech dużych szczeniaków z Bryzy - Homer :multi::multi::multi::multi::multi::multi: ale suuuper:) Quote
Charly Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 phiii...z jakiej kociarni- nie wiem jak Ci takie coś do głowy przyszło...... Quote
malkawil Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 [quote name='Gonitwa']nie, stał już sam, ale nie kojarzę go z okolicy, na pewno bym go widziała gdyby mieszkał w pobliżu. ale co z nim? Zdrowy? Dobrze sie czuje? Niech wszyscy się dowiedzą o kim mowa! Poznajcie przymilnego, kochanego, słodkiego jak marzenie Pirata vel Dużą Głowę, który czuje się już całkiem dobrze :) zwłaszcza u Oli na kolanach ;) Quote
AgaiTheta Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Moja sierotka kochana, tęsknie już :( Quote
Vitka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Jak można przywiązać takie cudo pod sklepem... :shake: Dobrze, że jest taki silny i ma dobrą opiekę ;) Quote
andzia69 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 jakie fajne bullowate ciudo:) w Zielonej górze byl prawie identyczny "osobnik":) - ło tak moze wyglądać maluch jak troszku podrośnie: Quote
Charly Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 zastanawiamy się wlasnie jak bedzie wyglądać. Myśle, że coś tak jak mówisz Andzia:) W ogóle jest bardzo kochany, spokojny, mądry;) i przede wszystkim kocha wszystkie zwierzątka- inne szczeniaki wylizuje namiętnie jak szczenna suka:) Quote
Charly Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 dzisiaj do domu poszedł Rudolf-rudy dorosły kocurek oraz mały Maniek. Rudej Stopy skóra będzie przebadana. Jutro p. doktor zrobi wymaz:) Koszt w wyskokości 100 zl pokrywa Pogotowie Posokowców- bardzo bardzo dziękujemy:) Dzis spał znów w typowy dla niego sposób. Głowa pod kocem, dupka na wierzchu. chrapał okropnie:) Quote
Vitka Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 oo :) Super! :) Jechałam dziś tramwajem i widziałam rottweilerkę Sonię. Pamiętacie? Poznałam po tych fajnych szelkach. Jej pan to taki starszy człowiek, ale ona też starsza i tak wzruszająco wyglądają jak idą. ;) Powolutku... swoim tempem. Quote
Charly Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 miała duzo szczęścia w nieszczęsciu. Oddana, bo "już nikt nie może się nią zajmować"...Kilka tyg. pózniej wykupiona, przez sąsiadkę, bo jednak jej żal, a teraz jak mówisz znów przy swoim panu. Bardzo dobrze. Tak ma zostać;) Ta starsza dama w ogóle nie rozumiała, po co jest w schronisku, aczkolwiek przyjęła swój los godnie...cierpiała i marniała w ciszy:( Quote
Vitka Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Miała gorszy etap w życiu, ale teraz widocznie znów jest z panem ;) Quote
Borsuczek Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 I co tam ciekawego się dzieje? Jakiś psiok albo kociak poszedł do domku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.