Rybc!a Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Charly napisał(a):to prawda,. musze sobie na strychu jakiegos armaniego poszukac hihihi a tak wogóle to wszytko było bardzo wzruszające, bo dzis otrzymałam cudowne zezwolenia na pipuchę- i zaraz po nią pojechalam. wszyscy w schronisku zegnali się z malutką. andrzej odwiozł nas do domu, a Marek, Justyna i Damian odprowadzili nas pod same drzwi i pożegnali się z malutką. bardzo miłe to było:) Cudownie, Charly! :loveu: Czy to oznacza, że mamy już tylko 4 biurowe psy? Quote
Vikii Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Charly napisał(a):to prawda,. musze sobie na strychu jakiegos armaniego poszukac hihihi a tak wogóle to wszytko było bardzo wzruszające, bo dzis otrzymałam cudowne zezwolenia na pipuchę- i zaraz po nią pojechalam. wszyscy w schronisku zegnali się z malutką. andrzej odwiozł nas do domu, a Marek, Justyna i Damian odprowadzili nas pod same drzwi i pożegnali się z malutką. bardzo miłe to było:) Olu to fantastycznie!!! :crazyeye: w końcu będziesz miała malutką do przytulania i noszenia, jak chciałaś... :lol: Daj jej buziaczka ode mnie - ona jest naprawdę słodziutka i tak kochana śmieszka :p Quote
gops Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 basia0607 napisał(a):Gops , opisz dokladniej miejsce przebywania psa ! kurcze no dokladniej sie nie da to byl jakis domek dosyc zniszczony na samym koncu kazimierzwowa od Elbląga , pies byl doslownie na srodku dzialki,na widoku . szkoda mi go bardzo charly gartuluje! jakies zdjecia bys dala;d Quote
hop! Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Charly napisał(a):dziękujemy. generalnie można podawać tylko numer schroniskowy- informacji na temat adopcji udziela Gosia,p. kierowniczka, Basia albo ja- poza tym dyskutujemy każdą potencjalną adopcję. Gosia radzi się mnie, ja radzę się Gosi, pytamy o zdanie p. kierowniczkę- mozna powiedzieć ze 'zabezpieczamy" każdą adopcję jak tylko można. szczerze mówiąc byłabym wdzięczna za podawanie tylko numeru schroniskowego- jest czynny w sprawach adopcji od 9- 17- także w soboty- myślę to powinno wystarczyć. No i ja powoli nie mam siły udzielac informacji na temat psów do godz. 22 albo i pozniej. trochę sie tych ogłoszen nazbierało i tak naprawdę mam wrażenie jakbym non stop w pracy byla (odbieram tel. w wannie, na obiedzie, na spacerze, zmywając naczynia itp:roll:) Dobrze, będę podawać tylko telefon schroniskowy, ale w tych ogłoszeniach, które już zrobiłam nie wprowadzę zmian. To masz teraz dwa psiaki. Gratuluję. ;) Quote
Patyś_ Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Charly super ekstra!! Ubywa nam biurowców ! :D Nie ma co :) Kto teraz u nas zamieszka ?xD Podziel się zdjęciami ^^ A z innej beczki, czy dało by radę już jakoś ustalić termin wizyty przed adopcyjnej u mnie w domu ? :) Wczoraj i dziś rozmawialiśmy na temat terminu, zabrania go i wyszło nam, że najlepiej chyba było by 18-19 marca :) Wiec, pytam o rozmowę ^.^ Quote
Charly Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 szczota jest i blacky. no i te dwa smierdziuszki czarnuszki u p. kierowniczki. nie wiem gdzie jest aparat- zresztą on lewy jest. mala ma się dobrze. wykąpalam ją wczoraj- nie wiedzialam, że ma tak śliczną sierść. mięciutka jest i świecąca. fajna jest- je wszystko co jej podstawię- w przeciwieństwie do mojego Filipka. w sprawie nózki Mru poradzila mi konsultacje z wysmienitym ortopedą w Warszawie dr. Sterna. kto wie- może coś się da wyknocić. patrycjo jutro będę w schronisku zobaczę co i jak i przedzwonią do Ciebie ok? dzięki Wam wszytkim za miłe slowa dot. mojego nowego "nabytku". Aniu Twoja sunia jest już w tym momencie własnie po sterylce zdaje się...? Quote
Charly Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 hop! napisał(a):Dobrze, będę podawać tylko telefon schroniskowy, ale w tych ogłoszeniach, które już zrobiłam nie wprowadzę zmian. To masz teraz dwa psiaki. Gratuluję. ;) w allegro i metro podaj proszę mój tez. metro to wielka szansa dla psa, allegro kosztuje, a konkurencja jest duża- więc ludzie musza się od razu dodzwonić. Quote
hop! Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 [quote name='Charly']w sprawie nózki Mru poradzila mi konsultacje z wysmienitym ortopedą w Warszawie dr. Sterna. To świetny chirurg - ortopeda. Byłam u niego na konsultacji m.in. z Brego ( z elbląskiego schroniska ;) ). Stale współpracuje z nim dr Beata Degórska - również jest bardzo dobra. Obydwoje pracują w Klinice Weterynaryjnej Bemowo - http://www.bemowo-wet.com.pl/godziny.html. Dr Sterna przyjmuje też na SGGW, ale tam się trudniej zapisać na wizytę. Quote
AgaiTheta Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 gops napisał(a):kurcze no dokladniej sie nie da to byl jakis domek dosyc zniszczony na samym koncu kazimierzwowa od Elbląga , pies byl doslownie na srodku dzialki,na widoku . szkoda mi go bardzo charly gartuluje! jakies zdjecia bys dala;d Straciłyśmy dzisiaj dwie godziny szukając na wietrze i w deszczu tego psa. Nie znalazłyśmy. Bardzo proszę szanujcie nasz czas i jak już nas gdzieś wysyłacie, to precyzyjnie określcie miejsce. Jeździłyśmy w tą i wew tą. Jakiś domek dosyć zniszczony to mało precyzyjne, tam połowa tak wygląda. Nie wiemy o jakiego psa i domek chodzi. Quote
gops Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 AgaiTheta napisał(a):Straciłyśmy dzisiaj dwie godziny szukając na wietrze i w deszczu tego psa. Nie znalazłyśmy. Bardzo proszę szanujcie nasz czas i jak już nas gdzieś wysyłacie, to precyzyjnie określcie miejsce. Jeździłyśmy w tą i wew tą. Jakiś domek dosyć zniszczony to mało precyzyjne, tam połowa tak wygląda. Nie wiemy o jakiego psa i domek chodzi. przepraszam ale on byl na widoku ,w naprawde zlym stanie moze siedzial w budzie czy cos , nie mam pojecia calkiem mozliwe ze poporstu odszedl i zostal usuniety jescze raz pzrepraszam , nastepnym razem napewno zapamietam adres dokladniej ale nie darowalabym sobie jakbym o tym nie napisala , byla sznasa zeby go uratowac Quote
Vitka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Lew / Maxiu był dziś u fryzjera... wygląda strasznie :D Oczywiście pani fryzjerka obcięła go po swojemu... Ale spoko, najważniejsze, że on jest megaszczęśliwy! Niesamowicie się cieszy! Aż to dziwne w jego wykonaniu. :) Biega, skacze. Tak wyglądał przed: A tak po :D : Quote
Vitka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Na zdjęciach nie widać jaki jest nieproporcjonalny :) Ale jutro wezmę aparat na spacer i zobaczycie jakiego mam potworka ! :evil_lol: Quote
Charly Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 gops nie moge się powstrzymac, zeby tego nie napisac; byla szansa zeby go uratować jak go zobaczyłas. czemu nie zawiadomiłas policji. czemu nie pomysłalas, zeby jednak poprosić rodziców (?) z którymi jechałas (?) i spisac dokladny adres. mogłas takze podjechac tam i w tym momencie mu pomoc dając cos do jedzenia. dlaczego wszyscy myślą, ze są 2 osoby powolane do pomagania innym, w tym wypadku psom. dlaczego nikt sam nie może nic zrobić? ile można dziękowac, o dziekujemy o dziękujemy, że powiadomiliscie panie inspektorki! sa inspektorkami bo chcą pomagać. wieć niech kazdy kto chce ruszy głową i czterema literami. nie chcę Cię obrazić, ale nie można być takim bezradnym. ZWIERZĄT W POTZEBIE JEST ZA DUZO, ZEBY PISAĆ! O ICH NIESZCZĘSCIU I JECHAC DALEJ. Quote
Charly Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 [quote name='gops']dziewczyny nie wiem gdzie to pisac i czy wogole pisac dzisiaj wracajac z nad morza w Kazimierzowie kolo Elblaga zauwazylam duzego kremowego psa chyba labradora (jechalismy wolno, jakis wypadek byl wiec zdazylam sie przyjzec) ,strasznie wychudzonego ,skora i kosci , na grubym krotkim lancuchu ,lezal w blocie jakby nie mial sily juz sie podniesc , leb mial w gorze wiec wiem ze zyl to byl pocztek Kazimierzowa od morza wiec koniec od Elbląga nie jestem w stanie powiedziec numeru domku poporstu nie pomyslalm zeby to zapamietac moze ktos pojedzie to sprawdzic? jaka interwencja czy cos , nie wiem sama ten obraz nie daje mi spokoju . cos strasznego boje sie ze nikt mu nie zdazy pomoc po prostu nie mieści mi się to w głowie. Quote
gops Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Charly napisał(a):gops nie moge się powstrzymac, zeby tego nie napisac; byla szansa zeby go uratować jak go zobaczyłas. czemu nie zawiadomiłas policji. czemu nie pomysłalas, zeby jednak poprosić rodziców (?) z którymi jechałas (?) i spisac dokladny adres. mogłas takze podjechac tam i w tym momencie mu pomoc dając cos do jedzenia. dlaczego wszyscy myślą, ze są 2 osoby powolane do pomagania innym, w tym wypadku psom. dlaczego nikt sam nie może nic zrobić? charly gdybym tylko mogla to bym to zrobila moi rodzice nie sa tacy jak my dla nich pies to pies , specjalnie by sie nie zatrzymali zebym mogla cos zdzialac ,zadzwonic , wtedy akurat powoli jechalismy bardzo bo wypadek byl a numeru na domku nie bylo ,ale moglam zapamietac te obok najwyzej ale nie pomysllam o tym nie wszyscy sa tacy jak my , dlatego sa takie sytuacje Vitka swietnie wyglada! Quote
AgaiTheta Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Nie pomogłaś temu psu w ogóle, wzbudziłaś tylko w nas poczucie, że nie potrafimy mu pomóc i może gdzieś kona. Jutro pojedziemy tam jeszcze raz, przypomnij sobie do jasnej cholery coś szczególnego obok tego domu. Nie wiem może coś stało, cokolwiek! Quote
gops Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 AgaiTheta napisał(a):Nie pomogłaś temu psu w ogóle, wzbudziłaś tylko w nas poczucie, że nie potrafimy mu pomóc i może gdzieś kona. Jutro pojedziemy tam jeszcze raz, przypomnij sobie do jasnej cholery coś szczególnego obok tego domu. Nie wiem może coś stało, cokolwiek! jakby byl to byscie znalazy to byl dom przy glownej drodze idealnie widoczny z drogi , buda z lancuchem stala po srodku dzialki tak ze bylo idealnie widac psa . jesli go tam nie bylo tzn ze odszedl ,raczej nikt go do domu nie zabral nastepnym razem nie bede nic pisac jak nie zapamietam adresu ja rowniez teraz mam poczucie winy ,ale nic wiecej zrobic nie moge Quote
Charly Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 nie wszyscy sa tacy jak my? tzn. jak kto? moze lepiej zakonczmy ten temat. inna sprawa- będą ulotki do 1%- gops czy pomożesz je po miescie poroznosic? nie musisz w tym celu do schroniska przychodzić:) Quote
gops Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Charly napisał(a):nie wszyscy sa tacy jak my? tzn. jak kto? moze lepiej zakonczmy ten temat. inna sprawa- będą ulotki do 1%- gops czy pomożesz je po miescie poroznosic? nie musisz w tym celu do schroniska przychodzić:) charly tacy jak my tzn nie kazdy przejmuje sie psami , nie ktorzy uwazaj ze to tylko pies pewnie ze pomoge :) odbiore je od vitki jakby co moja mama ma sklep na rynku wiec masa ludzi przechodzi ,napewno chetnie wezma jak sie tam przejde Quote
Charly Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 super:) będzie ich dużo- a to jedyna szansa dla naszych psiaków na troszkę godniejsze życie w więzieniu:( Quote
AgaiTheta Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Ja dzisiaj po pracy rozniosłam na swojej dzielnicy ok 1 tys ulotek. Jutro dostaniemy ok 20 tys nowych ulotek zrobionych przez Gdynie. Oni opłacili rozniesienie 30 tys ulotek, pozostałe 20 tys musimy roznieść sami. Jutro będę wiedziała gdzie dokładnie były roznoszone. Resztę musimy sami. Quote
basia0607 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Gops, po ktorej stronie trasy E-7 jadąc od Gdańska był pies ? Kazimierzowo jest bardzo rozciagnietą wsią, czy przed domem rosły drzewa ? Quote
Vitka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Ja też się zgłaszam! Zorganizuję kilkoro znajomych. ;) Quote
Rupak Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 no to jak wszyscy, to ja też. Vitka, kiedy będziesz w schronisku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.