bunia Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Historia lubi się powtarzać. Późne popołudnie. Przyszedł Pan zapytać, czy można psa uśpić. Słyszy Kategoryczne NIE. Pytam jednak uprzejmie,co się pieskowi stało? Krótka odpowiedź "krew z tyłka leci". Pytam o wiek? Szczeniak. Proszę aby Pan jednak przyniósł pokazać pieska,może da się jeszcze coś zrobić. Odpowiedź jest zaskakująca Pan jutro wyjeżdża i nie może psa leczyć. Pan wychodzi. Nerwowe oczekiwanie... Po 30 minutach przychodzi Pan i Pani. Krótki wywiad i badanie psa -sunia ma parwo. Stan ogólny ciężki,koszmarne odwodnienie... Decyduję,że sunia musi zostać w lecznicy i państwo mają się zgłosić w poniedziałek. Z wywiadu dowiedziałam się,że sunia adoptowana była pierwszego czerwca ze schroniska,ma książeczkę zdrowia i prawdopodobnie w schronisku była szczepiona. A oto wczorajsze zdjęcia wtedy jeszcze bezimiennej suni Dzisiaj sunia otrzymała nowe imię Aisha. Po wyleczeniu ma już domek tymczasowy. Wczoraj wahałam się ,czy sunia ma trafić do starego domku,zakładając,ze w ogóle ktoś po nią przyjdzie. Dzisiaj już nie mam tych wątpliwości :mad: Mam nadzieję,że katya opisze wcześniejsze losy Aishy. Quote
Kar0la Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Czy to się nigdy nie skończy??? "Piesek się popsuł" to do piachu... Quote
katya Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 No tak Buniu, już opisuję. Przedwczoraj wiozłyśmy z Magdą801 i moim TZ szczeniorki do Medoru i zatrzymaliśmy się przed sklepem niedaleko fundacji. Pod sklepem stały łyse dryblasy, tzw. dresy, jakieś dziewuszyska i co chwilę było słychać kwilenie szczeniaka. Magda i Łukasz weszli do sklepu, ja zostałam w samochodzie i obserwowałam. Co chwilę szczeniak piszczał, wtedy jeszcze go nie widziałam. Później dziewczyna zaczęła wkładać szczenię do samochodu, a facet za chwile je wypuszczał i tak parę razy. Szczeniak został m.in położony np. na zagłówku w samochodzie. Bardzo się zdenerwowałam i mówię do Madzi, że piesek chyba jest bezdomny i służy za zabawkę pod sklepem. Madzia stwierdziła, że skoro ma obrożę to pewnie ich, a z takim towarzystwem nie będziemy gadać, psa im nie zabierzemy. Racja. Pojechałyśmy dalej. Dziś pojechałyśmy z Samem do Buni i uwierzyć własnym oczom nie mogłyśmy, bo na kocyku leżał właśnie ten szczeniak. Czerwona obróżka z karabińczykiem, czarny ogonek - wszystko się zgadza. Gdybyśmy wtedy sunię wzięły, 5 szczeniąt prawdopodobnie już by nie żyło (sunia ma parwo). Na Aishą jednak czuwa wielka opatrzność, trafiła na Bunię, teraz musi wyzdrowieć i znaleźć dobry domek! 1 czerwca - piesek wzięty ze schronu na dzień dziecka :angryy: Trzeba jeszcze ustalić, z którego schronu. Quote
jola od jadzi Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Wiecie,że tego nie można nawet czytać spokojnie bo szlag człowieka trafia.Nieodpowiedzialność ludzi biorących psy ze schroniska (a szczególnie szczeniaki), niefrasobliwość pracowników schronu wydających byle komu szczeniaki,byle tylko poszły,woła o pomstę do nieba.Przecież to się nigdy nie skończy! Sunia miała wielkie szczęście w tym swoim nieszczęsliwym życiu,że trafiła do Buni! Quote
bunia Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 A to dzisiejsza Aisha Prosimy o kciuki za zdrówko maleńkiej:lol: Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Buniu, czy potrzebne sa pieniadze na leczenie tej kolaczki??? Juz wstawiam mala AISZE na forum collie, no chyba,z e juz tam jest. Quote
rebellia Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Kar0la napisał(a):Czy to się nigdy nie skończy??? "Piesek się popsuł" to do piachu... Szlag by to wszystko trafił... :angryy: Piękna sunia... Quote
katya Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Sunia już jest na collakach: http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2471 :) Quote
jola od jadzi Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Buniu, trzymamy kciuki za maleńką żeby szybciutko wracała do zdrowia! Quote
olenka_f Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 śliczna dziewczynka a tym debilkom zabawka się znudziła czy jak:angryy: Quote
bunia Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Dziękuję wszystkim za pomoc i zainteresowanie:loveu: Pomocy finansowej nie potrzebujemy,w sumie to dopiero 14 pies pod moimi skrzydłami:oops: Prosimy tylko o pomoc w szukaniu stałego domku i przede wszystkim zdrówka dla maleństwa:lol: Aisha sama wyszła siusiu i kupkę zrobić:crazyeye: Kupka już bez krwi,ale sama woda i taka...ciut smierdząca:razz: Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Buniu, bedziemy szukac domu. Poniewaz oglaszam stale jakiegos kolaka na allegro, powinny byc wolne domki dla kolakow z tych aukcji. Wiem o domach w Sremie, Katowicach i Kielcach. Podeslalam ten watek do Irenki, ktora jest podana jako kontakt na kolakowych ogloszeniach, mam nadzieje, ze szybko znajdziemy dobry dom dla Aiszy. Mam tez wolny domek dla suczki (w Krakowie), ale kontakt mam zapisany w pracy, wiec napisze do tych panstwa w poniedzialek. Malutka Aiszko trzymaj sie dzielnie i zdrowiej :kciuki: Quote
ewatonieja Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 ona jest z łódzkiego schroniska na marmurowej,wiem bo ją widziałam Quote
katya Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 No ta, niezaczipowana, z parwo i oddana byle komu... ech. Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Niestety w wiekszosci schronisk nie sprawdza sie domow ani przed, ani po adopcji. Kto przyjdzie, pokaże dowod, wplaci datek ma psa jakiego chce. No chyba, ze od wejscia nie spodoba sie pracownikom schroniska, to bramy moze nie przekroczyc (tak jest w Mielcu). Quote
bunia Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Szkoda gadać:-( Aisha musi wyzdrowieć i znaleźć najwspanialszy dom pod słońcem. Myślicie,że to możliwe? Quote
Karilka Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Buniu jesteś niesamowita! Pisze przy okazji o Frodo - piesek w nowym domku i niestety Cie nie odwiedzimy:roll:. Fajny domek - ma w nim wszystko... o szczepienia sie nie martwie:lol:. Quote
bunia Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Kolejny szczęściarz. I tak trzymać :loveu: Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Buniu, jak pisalam wczesniej mamy kilka wolnych kontaktow z ogloszen kolakowych (z moich aukcji allegro) na domki, ktore sa zdecydowane adoptowac collie. Wiem o domach w Kielcach, Katowicach, Sremie, te domy sa jeszcze niesprawdzone, ale Irence, ktora dziala jako 'wstepny filtr', te kontakty sie podobaja, w tych miastach mamy tez dogomaniakow. A Irenka zadnego psa nie odda bez sprawdzenia domu ;) Jutro np. do Kedzierzyna jedzie nasz mielecki collie Mawi, po 5 latach w schronisku i 2 miesiacach w hoteliku. Quote
bunia Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Ulka18 jesteś koffana. Ja drugą noc przy maleńkiej będę czuwać. Jak tylko wyjdzie na prostą dam znać . Tak bardzo się o nią martwię:-( Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Buniu, gdyby byla potrzebna pomoc finansowa, zaraz prosze daj znac :modla: Na pw lub na maila : [email protected]. O dom sie nie martw, znajdziemy malej super domek jak wyzdrowieje. Trzymaj sie Buniu...Ty biedaku druga noc nie bedziesz spac :oops: Trzymamy kciuki i lapki za Aiszke (ja oraz moje dwie kolaczki) Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Lucynka W. nasz dobry kolakowy duszek juz powiadomiony o tej malej kolaczce. Quote
Lucyna W Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Witaj, Kochana Ulka dala mi znac prosze ratuj Malutka, podaj konto przesle pieniadze na leczenie i dobra karme. Pozdrawiam serdecznie i zycze Wam sily i zdrowia Lucyna w Quote
Ulka18 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Lucynko, dobrze, ze jestes... wiesz, ze ja kazdego kolaka wypatrze...a ta mala zapadla mi w serce, taka biedulka z niej....dobrze, ze jest u Buni :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.