Neigh Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 No słyszałam, że się dzieciak zachwycił.......i w ogóle:-)) Tak czułam, że za dwa tygodnie nie będzie łatwo go odzyskać.........a my nie będziemy szczególnie naciskać:-) Wyszłam wprawdzie na debila kompletnego, ale czego się dla zwierząt nie robi, Pomyliłam czarno - białą kotkę, z srebrno-biało-rudym kotem.............tiaaaa Quote
auraa Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 piesku dzień dobry. Od wczoraj byłeś sam :shake: Quote
Gosiapk Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Czy wiadomo, gdzie on w końcu jest? Quote
baffi2 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Gosia z tego co zrozumiałam Dżek (ten ze zdjęcia) znajduję się w jakiejś wsi niedaleko MIńska Maz.:razz: Quote
Neigh Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 baffi2 napisał(a):Gosia z tego co zrozumiałam Dżek (ten ze zdjęcia) znajduję się w jakiejś wsi niedaleko MIńska Maz.:razz: Baaardzo dobrze zrozumiałaś :-) Quote
auraa Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 piesku w górę. Jestem w strasznym bieguuuuuu Quote
Neigh Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Jak ciocia auraa się zatrzyma, to mam nadzieję opowie co i jak.........Ja też dziś biegiem, biegiem Quote
auraa Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 ciotka na chwilę się zatrzymała. Zadzwoniłam do pani, jest w dalszym ciągu zainteresowana ale wszystko się opóźnia. W ten weekend się jeszcze nie umówiłyśmy :shake: Quote
Neigh Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Fatalnie, kurde FATALNIE! Ale nic to wizualizuje Dzeka w nowym domu i czekam aż mi się ta wizja spełni.......... Quote
Gosiapk Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Czy jeśli znajdzie się nowy domek, to Pani która 'nadała' sprawę powie dokładnie gdzie on jest? No i czy obecni właściciele go oddadzą? Quote
auraa Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 na tym wątku przez chwilę pojawił się drugi pies o tym samym imieniu. W dalszym ciągu nic o nim nie wiadomo. Wątek poświęcony jest Dżekowi z banerka, który czeka na nowy domek koło Ciechanowa Quote
auraa Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 dzwoniła pani z zapytaniem jakiej dokładnie wielkości jest Dżek, bo kupuje mu budę i nie wie w jakim ma być rozmiarze. :lol: Trzymajcie mocno kciuki. oby się udało. Tylko nie wiem kiedy? Quote
Justynak Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 :multi:Trzymam kciuki!!! MOCNO!!! :razz: Quote
Yona Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 auraa napisał(a):dzwoniła pani z zapytaniem jakiej dokładnie wielkości jest Dżek, bo kupuje mu budę i nie wie w jakim ma być rozmiarze. :lol: Trzymajcie mocno kciuki. oby się udało. Tylko nie wiem kiedy? No to chyba sprawa już przesądzona. Można powiedzieć, że Dżek ma dom, a raczej budę... auraa, a Ty wiesz dokładnie, jakie warunki oferuje mu pani?... Rozumiem, że w domu nie będzie mieszkał?... Quote
desdemona Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 czyli pies bedzie mial na razie bude, tak? Quote
MonikaP Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 desdemona napisał(a):czyli pies bedzie mial na razie bude, tak? Przepraszam, że się wtrącę, bo nie biorę udziału w dyskusji, choć czytam wątek... Porządna, ciepła buda, dobra karma i normalny, serdeczny człowiek to przecież chyba uśmiech losu dla tego psa. Jak sobie wyobrażacie trzymanie w mieszkaniu psa, który najpierw wędrował, a potem siedział na sznurku w oborze? Przecież dla niego ogromnym szokiem byłoby już pewnie samo zamknięcie w czterech ścianach, konieczność zachowania czystości w domu itd. Ten pies mógłby gnić w oborze do końca życia i należy się cieszyć, jeśli znalazł się ktoś, kto pozwoli mu funkcjonować normalnie. Nie każdy pies musi trafić na kanapę i nie dla każdego musi to być szczyt szcześcia. Quote
Yona Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 MonikaP napisał(a):Przepraszam, że się wtrącę, bo nie biorę udziału w dyskusji, choć czytam wątek... Porządna, ciepła buda, dobra karma i normalny, serdeczny człowiek to przecież chyba uśmiech losu dla tego psa. Jak sobie wyobrażacie trzymanie w mieszkaniu psa, który najpierw wędrował, a potem siedział na sznurku w oborze? Przecież dla niego ogromnym szokiem byłoby już pewnie samo zamknięcie w czterech ścianach, konieczność zachowania czystości w domu itd. Ten pies mógłby gnić w oborze do końca życia i należy się cieszyć, jeśli znalazł się ktoś, kto pozwoli mu funkcjonować normalnie. Nie każdy pies musi trafić na kanapę i nie dla każdego musi to być szczyt szcześcia. Monika, ja raczej... o łańcuch pytam... Quote
MonikaP Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Yona napisał(a):Monika, ja raczej... o łańcuch pytam... Przecież nie każdy pies mieszkający w budzie to pies na łańcuchu.... Quote
alcha Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 "[FONT=Arial]a dlaczego ty nie chcesz wziąść tych piesków do siebie tylko kogoś chcesz uszcześliwić starym kundlem? zaśmiecasz tylko serwis....[/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]pewnie te kundle tak zbierasz, bo żadnego faceta nie możesz na dłużej zatrzymać, pamiętaj, żaden normalny facet nie będzie chciał z kundlami mieszkać, chyba że taki co sam sie myje raz na dwa tygodnie. [/FONT] [FONT=Arial]Pozdrawiam."[/FONT] Żona przyprowadza do domu psa. Wprowadza go do sypialni, na co przerażony mąż pyta: Kochanie, a smród? Żona odpowiada: Jak ja się przyzwyczaiłam to i pies się przyzwyczai ;)[/FONT] Quote
Yona Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 MonikaP napisał(a):Przecież nie każdy pies mieszkający w budzie to pies na łańcuchu.... Tak, tak, wiem... ale... Hmmm... Wczoraj przez kilka wiosek przejeżdżałam... :mad: Co nie siedziało na łańcuchu, to po ulicach biegało... Quote
MonikaP Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Yona napisał(a):Tak, tak, wiem... ale... Hmmm... Wczoraj przez kilka wiosek przejeżdżałam... :mad: Co nie siedziało na łańcuchu, to po ulicach biegało... No, ale jest nadzieja, że skoro ta Pani kupuje mu budę, a nie kleci ją z kilku desek, to znaczy, że ma do psów trochę inne podejście... Quote
Yona Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 MonikaP napisał(a):No, ale jest nadzieja, że skoro ta Pani kupuje mu budę, a nie kleci ją z kilku desek, to znaczy, że ma do psów trochę inne podejście... Mam nadzieję, że to buda z przedsionkiem, czy jak to się tam fachowo nazywa :) Może zasugeruj auraa, że pies potrzebuje budy dwupokojowej (sypialnia+salon) :evil_lol: No i wypytaj koniecznie o te warunki... PS Mam nadzieję, że sąsiedzi kur nie mają, bo Dżek pewnie z każdym płotem poradziłby sobie :p Cóż, nie ma to jak myśliwy... Quote
auraa Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 rozmawiałam już wcześniej z panią na ten temat. Dżek nie będzie nałańcuchu. To jest duża ogrodzona działka, po ktorej będzie mogł swobodnie biegać. Ja też nie wyobrazam go sobie w mieszkaniu, myślę ze w jego sytuacji ciepła buda jest dobrym rozwiązaniem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.