idalia46 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Kam napisał(a):może trzeba pomyśleć nad transportem przez Wrocław na klinikach Akademii Rolniczej (o, przepraszam, teraz to nazywa się chyba Uniwersytet Przyrodniczy, czy jakoś tak ;)) przyjmuje doskonały kardiolog, dr Pasławska, tylko pewnie trzeba się wcześniej umówić, na miejscu jest EKG, USG, "pełen wypas" Juz rozmawialm z weterynarzami , narazie dostanie leki , bedzie na obserwacji , a potem bedzie Wroclaw , tam sa zwierzatka kierowanee , narazie bedzie dokladnie zbadany , i dostanie leki Quote
Ulka18 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Cioteczki, prosze Was zrobcie jesli to mozliwe wszelkie niezbedne badania serduszka Groszka. My mialysmy bardzo nieprzyjemna wydarzenie z mielecka Kajunia, ktora wlasnie tak sapala, pokaslywala, dopoki niewiele sie w schronisku ruszala, bylo ok, ale jak zaczely sie spacerki i ruch.....zle to sie skonczylo...a my wszyscy szalelismy z niemocy .... najbardziej szkoda wtatara, ktora ofiarowala Kajuni domek..... bardzo nam bylo wszystkim przykro i żal, ze tak to sie skonczylo :shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42422&page=115 Lepiej jednak wiedziec wczesniej...Idalia jest teraz w dolku po utracie przyjaciela.....niech wie od poczatku czego moze sie spodziewac. moze to tylko zwykly kaszel....jakies przeziebienie...zeby tylko tak bylo :kciuki: Quote
modliszka84 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Idalia - przepraszam ze nie oddzwoniłam ,ale wróciłam dopiero do domu, a decyzja koleżanki odnosnie wyjazdu do Wrocławia jest nadal niewiadoma. Prosze kontaktuj się więc z Karolą (taki nick na dogomanii). Jest jeszcze jedna sprawa - ludzie z Zabrza także ofiarują Groszkowi dom, tyle że od połowy września. Wiedzą także doskonale o jego chorobie, mają 3 psy po przejściach, które były chore i zabrane w strasznym stanie ze schronisk. Narazie nic nie odpisałam, Idalia musi podjąc decyzje. Ci ludzie zrozumieją oczywiście, jesli Groszek znajdzie inny dom (czyli u Idalii), wezmą wtedy inną chorą bidę. Pomyślcie wszyscy na spokojnie. Ja jutro wyjeżdżam, wracam około 25 sierpnia. Jeśli Idalia zdecydujesz się adoptować Groszka z pełną świadomością możliwych kosztów jego utrzymania - to proszę pomóżcie zorganizować transport... Telefon do schroniska 042 227 08 50 (prosic p.Patrycję najlepiej) i powoływać sie na mnie (Agnieszka). Telefon do mnie jest w moim podpisie. Quote
idalia46 Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 [quote name='Ulka18']Cioteczki, prosze Was zrobcie jesli to mozliwe wszelkie niezbedne badania serduszka Groszka. My mialysmy bardzo nieprzyjemna wydarzenie z mielecka Kajunia, ktora wlasnie tak sapala, pokaslywala, dopoki niewiele sie w schronisku ruszala, bylo ok, ale jak zaczely sie spacerki i ruch.....zle to sie skonczylo...a my wszyscy szalelismy z niemocy .... najbardziej szkoda wtatara, ktora ofiarowala Kajuni domek..... bardzo nam bylo wszystkim przykro i żal, ze tak to sie skonczylo :shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42422&page=115 Lepiej jednak wiedziec wczesniej...Idalia jest teraz w dolku po utracie przyjaciela.....niech wie od poczatku czego moze sie spodziewac. moze to tylko zwykly kaszel....jakies przeziebienie...zeby tylko tak bylo :kciuki:Ja rowniez znam watek Kajuni , i o tym caly czas mysle ,czuje pod skora ze Groszek jest chory , zzdaje sobie sprawe co sie dzieje , ale czy moglabym przejsc teraz nad sytuacja gdyby cos sie stalo , jeszcze przezywam Bangusia , rece mi sie trzesa , kazdy kat mi jego przypomina a Groszek jest chory , bardzo chce mu pomoc Quote
Kar0la Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Idalia to o mnie pisała Modliszka. Możliwe, że za kilka dni będę jechała z Łodzi do Wrocławia. Wysyłam Ci pw. Zastanawiam się jeszcze jak Groszek znósłby podróż.:roll: Jednak szkoda każdego dnia spędzonego w schronisku. Na pocieszenie dodam, że jakiś czas temu cudowna dziewczyna z Wrocławia adoptowała naszego łódzkiego Panczo. On też się szybko męczy. Ma niewydolność krążeniowo-oddechową. Dostaje leki i ma się dobrze jak na jego stan. Ma oczywiście lepsze i gorsze dni, ale żyje i jest szczęśliwy. Oto jego wątek. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29514&highlight=panczo Quote
idalia46 Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 tez mysle ze szkoda kazdego dnia , , bardzo czekam na Groszka , juz rozmawialam z weterynarzami , obok domu mam lecznice , pozdrawiam Quote
idalia46 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 idalia46 napisał(a):tez mysle ze szkoda kazdego dnia , , bardzo czekam na Groszka , juz rozmawialam z weterynarzami , obok domu mam lecznice , pozdrawiamczy wiadomo juz cos o transporcie Groszka, wiem ze jest to trudna sprawa , ja nie dysponuje srodkiem lokomocji Quote
Kar0la Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Idalia właśnie dzwoniłam do schroniska. Sprawa wygląda tak, że dzisiaj nie ma w schornisku p. Patrycji. Rozmawiałam chyba z wetem. Powiedział, że Groszek dzisiaj czuje się dosyć dobrze. Jeśli chodzi o wyjście Groszka we wtorek ze schroniska to niestety jeszcze nic nie wiadomo. Quote
idalia46 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Bardzo czekam na Groszka ,,juz za nim tesknie pozdrawiam Quote
Kam Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 taka ciekawostka: Groszek po dwóch dniach ma na allegro 5 obserwatorów :crazyeye: Quote
Diana S Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 idalia46 napisał(a):Bardzo czekam na Groszka ,,juz za nim tesknie pozdrawiam Kiedy do Ciebie trafi?:loveu: Quote
fizia Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Ciesze się bardzo, że są szanse na Domek i trzymam kciuki!!! Quote
Kar0la Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Diana S napisał(a):Kiedy do Ciebie trafi?:loveu: Jak dobrze pójdzie to już jutro. :cool3: Idalia na wszelki wypadek podaję mój numer 600565010. Quote
idalia46 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Jutro jade do Wroclawia po odbior Groszka, kolo godziny 14 , pozdrawiam Quote
dariaopole Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 no to z niecierpliwością czekamy na informacje !!! Quote
idalia46 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Wlasnie przyjechalismy z Groszkiem , jest bardzo zmeczony , ale miche porzadna zjadl wtempie blyskawicznym , , na razie odpoczywa , i obserwuje , moje pieski chyba juz go zaakceptowaly , jak odpocznie pomyslimy o kapieli ,,, bardezo dziekuje za podwiezienie Groszka , pozdrawiam Quote
malagos Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Ooooo, jakie miłe wiesci :loveu: Czekamy ja jeszcze! Groszek, brachu, baź grzeczny! Quote
Agnie Koty Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Ojej, tak sie cieszę! Idalia, to cudownie. :loveu: Napisz w wolnej chwili jak to cudo.... Quote
idalia46 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Groszek jest bardzo grzeczny , spokojny , pieknie lapke podaje , ale nie chce chodzic , jak dojdzie do siebie to pojdziemy do weterynarza , , narazie schowal sie w kat i obserwuje Quote
Agnie Koty Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 tak, on musi opocząć, poobserwować, nie można go forsować. Tzw. św. spokój mu potrzebny. Powodzenia, Groszku. Ach, jaki on śliczny! Choć brudny zapewne, :evil_lol: Quote
idalia46 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Groszek jest juz po kapieli , nawet sie ozywil , zjadl porzadna kolacje , jak wyschnie sprobujemy wyjsc na poznanie terenu ,. apetyt to on ma , war5czy na mojego bokserka , i zlosci sie ze jest mokry Quote
idalia46 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 idalia46 napisał(a):Groszek jest juz po kapieli , nawet sie ozywil , zjadl porzadna kolacje , jak wyschnie sprobujemy wyjsc na poznanie terenu ,. apetyt to on ma , war5czy na mojego bokserka , i zlosci sie ze jest mokry na razie rzeczywiscie powinien miec spokoj Quote
idalia46 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 probowalam Groszkowi poprawic poslanko , i w pewnej chwili sie skulil , myslal ze chce go uderzyc , musial miec niemile przejscia Quote
dariaopole Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 biedniutki, boże jak dobrze, że on już w domku !!! Bardzo sie cieszę !!! Quote
Betbet Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 dajmy mu czas, niech się przyzwyczai, zrozumie, że już wszystko jest dobrze, że jesteś jego, a on Twój. może lepiej nie poprawiaj mu opsłanka, po co ma się bidok stresować (ale dbasz o niego, a gdyby mi tak ktow chorobie poprawił posłanko jak się duszę:diabloti: hehehe):) trzymam kciuki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.