buniaaga Posted June 23, 2017 Posted June 23, 2017 2 godziny temu, Moli@ napisał: O matko jakie słodziaki Quote
Moli@ Posted June 24, 2017 Author Posted June 24, 2017 Kociambry pozdrawiają :) Zupki Whiskasa, które były dołączone gratisowo do suchej karmy smakują maluszkom. Dorosłym kotom nie bardzo przypadły do gustu. Quote
Moli@ Posted June 24, 2017 Author Posted June 24, 2017 Kocur to może tatuś i cała rodzinka w komplecie...:) Quote
anica Posted June 24, 2017 Posted June 24, 2017 Ślicznie się przywitam u kociątek jakie słodziaki! cała kocia ,szczęśliwa rodzinka Quote
Moli@ Posted June 24, 2017 Author Posted June 24, 2017 26 minut temu, anica napisał: Ślicznie się przywitam u kociątek jakie słodziaki! cała kocia ,szczęśliwa rodzinka Witamy :) Quote
buniaaga Posted June 24, 2017 Posted June 24, 2017 Hm kocur Gienio rzeczywiście może być tatusiem Po uszach widać że amory mu w głowie były Jak dobrze że się mu to ucięło Quote
Moli@ Posted June 24, 2017 Author Posted June 24, 2017 2 godziny temu, buniaaga napisał: Hm kocur Gienio rzeczywiście może być tatusiem Po uszach widać że amory mu w głowie były Jak dobrze że się mu to ucięło Gienio :D z panną zajmowali domek w szklarni. O śliczną panienkę, (jedyna z kociego klanu niewysterylizowana) chyba walczył z rudym kocurem - agresorem. Może obaj maja swój udział ,) Quote
Moli@ Posted June 25, 2017 Author Posted June 25, 2017 Dzień zaczynamy od miseczki ,) w klatce w miarę czysto...dorastamy ,) pańcia... może śniadanko? ,) Quote
Moli@ Posted June 25, 2017 Author Posted June 25, 2017 Telefon zadzwonił :)... rodzina przyjechała... poznali rudą Strzałkę :) Śliczna, odważna przytulinka :) Umówiłam się z Państwem że jutro po szczepieniu przyjadę z malutką (przy okazji wizyta przedadopcyjna). Ufff, mam nadzieję że ruda Strzałka ma swój dom ( w bloku) i swoich ludzi. Quote
Baltimoore Posted June 25, 2017 Posted June 25, 2017 I ja też trzymam kciuki :) A może pomyślą o adopcji obydwu? Quote
Moli@ Posted June 25, 2017 Author Posted June 25, 2017 28 minut temu, Baltimoore napisał: I ja też trzymam kciuki :) A może pomyślą o adopcji obydwu? Myślę że nie...ale kto wie ,) jadą dwie panienki w jednym kontenerku ,), zaczynamy od lecznicy. Wetka obejrzy uszka, zważy, zaszczepi gwiazdeczki Quote
Moli@ Posted June 26, 2017 Author Posted June 26, 2017 Maluchy od rana łobuzują, tylko ogonki łapię, mamcia obserwuje :) co się porusza wzbudza zainteresowanie ,) Quote
Moli@ Posted June 26, 2017 Author Posted June 26, 2017 Ruda Strzałka już w swoim domku :) do zabawy ma 5 letniego yorka. Piesek całuśny, przyjacielsko nastawiony do ludzi, psów... do kotów, królików (ma zaprzyjaźnione). Do kici wesoło merdał ogonkiem delikatnie obwąchał. Malutka pochodziła po pokoju sama wskoczyła na kanapę. Nie ucieka, nie boi się ludzi...mruczy podczas głaskania, psu pozwoliła się obwąchać sama też z dużym zainteresowaniem przyglądała się. Zapoznanie przebiegło spokojnie, nikt nie uciekał, nikt nie gonił nie warczał nie fukał :) Rodzina zadowolona nie mogła doczekać się naszego przyjazdu, Pani z niepokojem w głosie dzwoniła sprawdzić czy na pewno kicia przyjedzie :). Jedzonko, kuwetka już czekały. Powinno być wszystko OK. Jestem z Państwem w kontakcie mailowym i telefonicznym Kocurki zostały zaszczepione, uszki wyczyszczone i dostały do domu preparat na drugie odrobaczenie ( książeczki uzupełnione z wpisem o terminie odrobaczenia i kolejnego ostatniego szczepienia) Państwo podarowali środki czystość - "Pani na pewno przydadzą się przy psach i kotach" :) Quote
Moli@ Posted June 26, 2017 Author Posted June 26, 2017 Kupiłam 10 puszek - 19,90 zł ( tak na szybko ) - Za cegiełki z bazarku Quote
Baltimoore Posted June 26, 2017 Posted June 26, 2017 Niech się wiedzie Strzałce w takim fajnym domku :) Quote
Moli@ Posted June 27, 2017 Author Posted June 27, 2017 Wczoraj już nie miałam siły i czasu pisać...ale na pusto nie wracałam do domu ,) W lecznicy spotkałam Panią z fundacji Kotkowo, miałam okazję porozmawiać, pokazać małe koteczki :). ....Do domu wracałam z klatką łapką (po którą jeździłam)... z Białego prosto do Pani która chce złapać kotka. Pani mieszka około 5 kilometrów od nas. Kot do złapania jest w połowie drogi między nami. Pani nie dysponuje transportem. Dziś przeprowadzę dokładny rekonesans terenu, (wczoraj zostawiłyśmy jedzenie było późno, półmrok) będę ustawiać klatkę łapkę. Szczerze, trudno mi uwierzyć że uda się złapać kota, zastanawiam się czy on tam jeszcze jest. Po złapaniu kotka odwiozę do Pani która już dalej ma się nim zajmować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.