Jump to content
Dogomania

Rasy duże i olbrzymie w upały.


bou
 Share

Recommended Posts

Jak sobie radzą Wasze psy?Z małymi mniejszy problem,choc też istotny,ale wielkopsy...Moja bernardynia jest zniesmaczona...Na dworze gorąco w domu też klimy nie ma...Przy 37st. w cieniu,to i ten cień wątpliwy,poza tym są dwa rodzaje udarów - słoneczny - przy bezpośredniej projekcji słońca i - cieplny,spowodowany wysoka temperaturą.Wody w pobliżu nie mamy.Zycie zaczyna się ok 17- 18 tej,ale i wtedy ozor zwisa do ziemi...Za to pożeracz aluminiowej tacki (Dex,o ktorym pisałam) ma sie znakomicie I ...wygrzewa się na słoneczku.Słabo mi od samego patrzenia...Jak radzą sobie Wasze olbrzymy?

Link to comment
Share on other sites

Co prawda mój olbrzymi to nie jest ale do dużych już można go zaliczyć ;) golden tylko szczuplutki. Nie radzi sobie wcale, on ogólnie nie cierpi słońca i upałów, już drugi tydzień siedzimy w domu, brak spacerów przedkłada się na głupawkę, leży przeważnie w domu na płytkach. Wieczorne wyjście na 5 min ut tylko za potrzebą.

jak troszkę pobiega z piłką to potem dyszy i ma taki szybki rytm serca, że mnie to martwi. Wczoraj go wykąpałam, celowo aby trochę ochłodzić, to była ulga, biegi podziałce, dodatkowa porcja jedzenie pożarta w trzy sekundy, a potem na nowo, jęzor do ziemi i ten smutek w oczach. Wczorajsza temperatura o 19 -stej to dwór - 34 stopnie, dom - 28 stopni. masakra. Zaczynam się zastanawiać nad zakupem maty chłodzącej.

 

Na ochłodę podaję psiakowi kefir lub maślankę, niewielka ilość dla urozmaicenia diety, lubi bardzo.

Link to comment
Share on other sites

Moja ma 27kg wiec gigantem nie jest, ale też jej ciężko. Na spacer wychodzimy jeszcze przed 6 rano, wracamy przed 8 to już gorąc, że wleczemy się łapa za łapą. Potem bezczynne leżenie na kafelkach w kuchni i przedpokoju z przesiwaniem się, gdy te pod nią już się zagrzeją. Wody idzie trzy razy tyle co zwykle, co jakis czas moczę ręcznik w zimnej wodzie i wycieram ją, żeby trochę futro zmoczyć. Po południu tylko na chwilę na siku, a wieczorny, trochę dłuższy spacer po 22 więc nie jest tak potwornie. Pies cały czas leży jak martwy albo dyszy.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam dla goldena kamizelkę chłodzącą Ruffwear. Szczerze mówiąc to spodziewalam się lepszego efektu... Może i trochę chłodzi, ale pies dyszy podobnie i niechęć do spacerowania taka sama... Słyszałam jednak bardzo różne opinie o tych kamizelkach, wiec to chyba jednak w dużym stopniu zalezy od psa. Ja swoją ostatnio zaczęłam oprócz moczenia w wodzie takze wkladac do zamrażalnika i efekt jest nieco lepszy ;)
Czekamy też teraz na matę chłodzącą. Wychodzimy wcześnie rano, po 5 na spacer, w ciagu dnia tylko szybkie siku pod domem i siedzimy w ogródku, w cieniu przy basenie ;) pies ma swój basenik do chłodzenia się. A wieczorami jeździmy nad wode i jakos daje radę przeżyć te upały ;)

Link to comment
Share on other sites

zamiast kamizelki lepiej moczyć psu uszy a jeśli jest taka mozliwośc polewac wodą albo kupic zraszacz do weża ogrodowego.

mój 80 kg cao(dłuższy włos) albo siedzi w domu(nie mam klimy ale w mieszkaniu jest 24 stopnie rano a po południu 26)albo zakopuje się w dołku ziemnym.wody panicznie sie boi.

Link to comment
Share on other sites

Guest TyŚka

Polewać uszy? U nas skończyłoby się zapaleniem ucha jak nic.
Metoda zraszania psa odpada przy psach, które panicznie boją się wody - mój do nich należy, ma traumę, gdy za szczeniaka moja kochanka rodzinka wpadła na właśnie genialny pomysł, jakim jest polanie psa wodą... I od tamtej pory mój pies za nic nie wejdzie do wody.  A sam ciężko znosi upały, mimo że nie jest duży. w dołku ochoczo leży, ale sam go nie wykopie, to ja muszę mu go wykopać ;). Na spacer wychodzimy późnym wieczorem, a tak chłodzimy się, jak tylko możemy (np stary, dziecięcy podkoszulek dopasowany do psa i zmoczony). Rozważam właśnie zakup kamizelki, ale na razie hamuje mnie jej cena. Kamizelkę Hurttową chwalą sobie owsikowcy, nie słyszałam negatywnych opinii.

Link to comment
Share on other sites

U nas regularne moczenie sierści odpada od razu hot-spoty się robią, dołek wykopany również niewiele daje trzeba by wykopać dół na metr żeby było chłodniej, sucho jak na pustyni już teraz jest 36 stopni w cieniu :(

Link to comment
Share on other sites

My mamy taką 

2cxycyu.jpg

pod względem wygody dla psa jest super, nie krępuje ruchów i pies czuje się dosyć swobodnie. Pod względem wizualnym - dla mnie o stokroć przyjemniejsza dla oka niż długa chłodząca derka z hurtty mimo, że nasza nie sięga aż do ogona,  a pod względem chłodzenia dużej różnicy nie zauważyłam - wychodząc nakładam na psa całkowicie zamoczoną, bez wyciskania. Dojście do lasu zajmuje nam niecałe 10minut i zanim wejdziemy ściągam z niego praktycznie suchą kamizelkę - ciało w tym miejscu jest przyjemnie chłodne ale nie zimne. Muszę nosić dodatkową butelkę wody, żeby wychodząc z lasu ponownie ją wymoczyć. Pies szaleje tak samo bez kamizelki jak i w niej ale dużo szybciej przestaje dyszeć po powrocie do domu.

Link to comment
Share on other sites

dla mnie zakup takiej ktotkiej to wywalanie kasy w bloto.

na spacery w tym psa nie zabieram, a dluzsza kamizelka ma jednak duzo wiecej zastosowan. pies moze sobie na niej nawet lezec jak na macie, mozna psa nia przykryc, jak sobie lezy pod parasolem, oslania przed sloncem caly grzbiet (moje psy sa czarne)  itd. wzgledy wizulane nie sa mega istotne jesli o to chodzi. gdyby byly, to bym jej nie kupila.

sprawdzona w mega ekstremalnych warunkach, serio.

 

14bnkgz.jpg

Link to comment
Share on other sites

Kamizelki są chyba niezbędne, szczególnie właśnie podczas koniecznych wyjazdów np. na semi. Choć słyszałam, że niektórym psiakom upały nie przeszkadzają.

Moja psina nie znosi upałów, zastanawiam się nad zakupem basenu. Kto ma basenik i jaki polecacie? Coś takiego:

 

http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/plywajace/wodne_zabawki/407293?gclid=CODOp82BnMcCFYUNcwodXlQBkg#more?

 

Czy lepiej zwykły, rozporowy? A może taki plastikowy jak dla dzieci?

Link to comment
Share on other sites

Polewać uszy? U nas skończyłoby się zapaleniem ucha jak nic.
 

nie polewac uszy,a moczyć-czyli nasze ręce mamy mokre i "nacieramy "płatki uszu.broń Boże wlewac wodę do ucha

u moich założenie kamizelki równało by się ze staniem w miejscu jak cielę.ale może sie myle-prócz wielkiego kudłacza bojacego się wody, który "schładza się na"płytkach w domu-pozostałe 2 30 i 40 kg psiaki kochaja wode ze zraszacza ogrodowego i namiętnie przy nim urzędują.albo leża jak kłody w domu na płytkach

Link to comment
Share on other sites

Mój golden Ramzi (38kg) w mieszkaniu:

a)leży na kafelkach

b)leży przykryty mokrą koszulką

c)normalnie się zachwuje gdy włączę klimatyzację

 

Ostatnią opcję stosuje rzadko, bo nie jestem pewna, czy mu to nie zaszkodzi- macie może jakieś informacje na ten temat :) ?

 

Na spacerek (krótki) wychodzimy o 7, potem około 13 idziemy nad jezioro i siedzimy tam do 16. Wieczorem znowu krótki spacer i trochę ćwiczeń.

 

 

Moja psina nie znosi upałów, zastanawiam się nad zakupem basenu. Kto ma basenik i jaki polecacie? Coś takiego:

 

http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/plywajace/wodne_zabawki/407293?gclid=CODOp82BnMcCFYUNcwodXlQBkg#more?

 

Czy lepiej zwykły, rozporowy? A może taki plastikowy jak dla dzieci?

 

Mamy na działce duży, rozporowy- nie polecam, został rozdarty pazurem podczas pływania.

Link to comment
Share on other sites

Mój mastif tybetański ( 10.5 roku) źle znosi upały. Siedzimy teraz z nim na wsi, gdzie mamy wielką działkę, dużo cienia, w domu kafelki na podłodze. W naszym domu w mieście w ogrodzie jest strasznie ciepło :( Moczymy go co jakiś czas - choć tego nie lubi. Czasami sobie nie może znaleźć miejsca, wszędzie mu ciepło. Najprzyjemniej ma  w domu - zimniej od kafelków, włączony wiatrak żeby było chłodniej. Spacer krótki wcześnie rano i późnym wieczorem, jak już jest ciemno. Ale to też nie codziennie - czasami jest tak zmęczony, że odpuszczamy.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Moje sobie radzą w sumie normalnie. Mój 10,5 letni samiec tylko ciut gorzej, ale go okrywam mokrym ręcznikiem. Jak mam wolne w te upały to w ciągu dnia idziemy nad Wisłę i siedzimy tam ze dwie godziny, psy resztę dnia przesypiają na kaflach albo pod wiatrakiem. Chyba bardziej ja się męczę niż one :P

a co do jedzenia, to jedzą tyle co zawsze a nawet mogłyby więcej gdyby tylko dostały :D

 

ps. polecam zamrożone kongi, na takie upały aby zająć czymś psa i jednoczesnie chociaż troszkę schłodzić jakoś jęzor :) 

Link to comment
Share on other sites

Wycieranie nakapanej śliny po przygotowaniu michy bez zmian. Pies zaciesza się jak głupi jak tylko usłyszy, że sięgam do karmy, niw zauważyłam jakiejkolwiek zmiany. Pcha się tak do miski odkąd zmieniłam karmę i upały jej przed tym nie powstrzymały. Z kotem gorzej, muszę ją zachęcać do jedzenia serduszkami z indyka.

Link to comment
Share on other sites

Hmmm... :) Moje 75 kg benusi upałom zdecydowanie mówi NIE,natomiast jedzonko,a jakże - jest przecież niezbędne!Niedobra pańcia zredukowała ilość,bo mniej ruchu etc.Piesa uważa,że to nie jest dobry pomysł i spogląda z wyrzutem z...kafelkow:)

Link to comment
Share on other sites

My głównie upały spędzamy w mieszkaniu - jeśli są zamknięte okna i zasłonięte rolety to w domku mamy przyjemny chłodek ;) Można też na legowisko zmoczony ręcznik rzucić ale w totalne upały schnie momentalnie . Podejrzewam że na drugi rok pokusimy się o kamizelkę chłodzącą z Hurtta , zobaczymy jak będzie działać :)

Link to comment
Share on other sites

Hmmm... :) Moje 75 kg benusi upałom zdecydowanie mówi NIE,natomiast jedzonko,a jakże - jest przecież niezbędne!Niedobra pańcia zredukowała ilość,bo mniej ruchu etc.Piesa uważa,że to nie jest dobry pomysł i spogląda z wyrzutem z...kafelkow:)

Mój to chyba jakiś kosmita, zero spacerów, bardzo źle znosi upału, dyszy, leży i wypija litrami wodę. Jak wracam z pracy to pierwszy wbiega domu i nie chce wyjść na dwór. Zabrałam go o 21 na spacer krótki i myślałam, że zdechnie z wyczerpania, a nie ma problemów kardiologicznych, jedzenie jest wstrętne i gryzie w pysk, dopiero wieczorem zjadł gotowane udka z warzywami i wypił maslankę zimna taka z lodówki, niech juz się skończą te upały, a i jeszcze z goraca zrobiły mu się hot-spoty, jak ja nie cierpię tej pogody, lato, wakacje a pospacerować nie można.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...