Jump to content
Dogomania

Szczeniak KATIA - całe życie przed nią - jakie będzie..? (ok. W-wy)/ ma dom!


Recommended Posts

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ziuta-23 napisał(a):
Mareczko....ale zrobiłaś z niej slicznotkę :loveu: :loveu:
Można tylko siedzieć i podziwiać jej zdjęcia....cudna jest :lol:

Najlepiej podziwiać ją na żywo - u siebie w domu :biggrina: :D - komu, komu tłuściutką Katiuszkę..? :lol:

Posted

[quote name='Marka']Ziuta - zajrzałam do boksia... :-(

Czy są jeszcze jakieś koncepcje co do miny Katii na tym zdjęciu? ;)

czyżby dziewczynka coś zbroiła i mówi, że jest niewinna?

Posted

Najbliżej prawdy była - a więc zwycięzcą konkursiku została... Ania-Sonia :lol:
[quote name='Ania-Sonia']Dla mnie to jest mina z serii "I chciałabym, i boję się" :eviltong:
Katia tak reaguje na widok mojej suki Koli - "tak bym bardzo chciała się z tobą pobawić, ale boję się, że będziesz na mnie kłapać, a ja jestem taka milutka, zobacz, tak cię lubię..!"
GRATULACJE :Rose: - przyznaję Ci Aniu markowy tytuł "psichologa" :biggrina: :lol:

Posted

[quote name='Marka']GRATULACJE :Rose: - przyznaję Ci Aniu markowy tytuł "psichologa" :biggrina: :lol:
:multi: :evil_lol:

No właśnie, jak mogłam na to nie wpaść, przecież Katka na pewno nie bałaby się do Ciebie podejść, co być tam w ręce nie miała. Szczeniątko musi być już bardzo ufne :loveu: .Tylko ta Kolka zołzowata jeszcze została do spacyfikowania :mad: :evil_lol:

Posted

Katia ma niesamowity charakter - to już ósme szczenię u nas, a każde było inne - ona też ma swój własny, indywidualny charakter.

Ciągle nie ufa obcym, bardzo dużo czasu zajęło jej zaakceptowanie mojego TZa - wydaje mi się, że ona ma zadatki na takiego "psa jednego pana".
Poza tym - jeśli trafi do domu z ogrodem - będzie doskonałym psem stróżującym, bo chociaż na obcym terenie wciąż jeszcze jest lękliwa - to swojej sypialni (lub mnie - sama nie wiem ;)) broni jak twierdzy, szczekając zawzięcie tonem "na poważnie" :diabloti:

Oczywiście będziemy się starać dodawać jej odwagi i rozwijać socjalizując poza domem, bo to niezbędne wyposażenie na życie każdego szczeniaka, a Katki w szczególności.
Zresztą cały ostatni weekend spędziła z nami na działce moich teściów - pierwszego dnia łaziła głównie pod krzakami i przyglądała się wszystkiemu z bezpiecznej odległości, ale wczoraj już ładnie się ośmieliła i brykała, dokazywała, zaczepiała do zabawy teściów, choć pogłaskać się nie dała :eviltong:

No i waży już 6,3 kg - czyli przez dwa tygodnie podwoiła swoją wagę :multi:



Gdyby ktoś się już zakochał - proszę o sygnał - Katia szuka swojego domku docelowego :p

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
:multi: :evil_lol:
Tylko ta Kolka zołzowata jeszcze została do spacyfikowania :mad: :evil_lol:

Z tą moją suką to jest tak, że ona ma swoje metody wychowawcze i każde szczenię (i każdego dorosłego psa też :D) potrafi nauczyć szacunku do swojej osoby :p
Przy pierwszych wyskokach przytrze nosa parę razy - a potem łaskawie pozwala przebywać w swoim towarzystwie, o ile psiak zachowuje się poprawnie. I wygrywa na tym - bo Katia weszła w fazę "rozgryzionego szczeniaka" - i z nas dwóch to Kola ma u niej szacunek, a ja - nieudolnie staram się go wyegzekwować :razz:
;) :lol:

Posted

[quote name='ziuta-23']Mizianko dla przepięknej Katiuszki :loveu: :loveu: od cioci Ziuty.
Dzięki ciociu, mizianko przekazane, a jakże, w ulubionej formie - miętolenia uszków ;) :lol:

PS. A propos - uszki Katii ciągle niezdecydowane w kwestii czy mają stać czy zwisać - ja osobiście chętnie bym je zmotywowała do sterczenia w górę, na styl wilczkowaty - czy ktoś ma może jakiś patent co zrobić, żeby pomóc psim uszom stać..? (oczywiście żadne ucinanie choćby najmniejszego kawałeczka absolutnie nie wchodzi w grę :shake: :cool3:)

Posted

Powiem Wam, że przy okazji obcowania z Katką miałam okazję, w ciągu dwóch ostatnich dni, skonfrontować się z tak bezbrzeżną ludzką głupotą, że to aż boli: :cool3:
Otóż pewna starsza Pani nie mogła zrozumieć, dlaczego to nie zostawić psa tam gdzie był (czyli w schronisku) bo jak ma umrzeć to i tak umrze, i po co to sobie głowę zawracać :roll:
Natomiast pewni "Państwo na poziomie", właściciele rodowodowej, za to agresywnej terierki, zabronili jej podchodzić do Katii - i tu pewnie pomyślicie, tak jak ja w pierwszej chwili, że to dla dobra Katki - otóż nie - chodziło o to, że gdyby ich sunia zatopiła swoje rodowodowe kły w futerku szczeniaka ze schroniska to mogłaby się jakiś obrzydliwym choróbskiem zarazić..! :cool1:
I co Wy na to? :razz:
Bo ja już trochę lat przeżyłam, ale nad takim skarleniem mózgów i serc jakoś nie mogę przejść do porządku dziennego :shake:

Posted

[quote name='Marka']Dzięki ciociu, mizianko przekazane, a jakże, w ulubionej formie - miętolenia uszków ;) :lol:

PS. A propos - uszki Katii ciągle niezdecydowane w kwestii czy mają stać czy zwisać - ja osobiście chętnie bym je zmotywowała do sterczenia w górę, na styl wilczkowaty - czy ktoś ma może jakiś patent co zrobić, żeby pomóc psim uszom stać..? (oczywiście żadne ucinanie choćby najmniejszego kawałeczka absolutnie nie wchodzi w grę :shake: :cool3:)

Wiem że niektórzy bandażują uszy w odpowiedni sposób. Ale dla psa to raczej nic przyjemnego.
A siostrzyczka Katii nadal czeka :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...